Jump to content
Dogomania

a-markofix

Members
  • Posts

    1170
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by a-markofix

  1. Brązowa co Ty jej wymyślasz od kudłatych - ładną ma sierść, aż przystanąłem popatrzeć... przytulamy Kilusia :loveu:
  2. niefajnie z kaszlem i koopkami to ma Waciulka, ale to dzielna dziewczyna i ogon zawsze merda :loveu: ale jak mała ma ciężki koopkowo-wymiotowy dzień i pańciostwo się martwią/smucą to potem podstawiają pod waciny nosek same najlepsze kąski ;) my już po spacerku - fajnie się chodzi jak nikogo jeszcze nie ma - spokój, cisza, sama przyjemność... teraz mała kursuje między śpiącą Pańcią i Panem przy kompie :lol: no oczywiście trzeba pomiziać....
  3. niefajnie z kaszlem i koopkami to ma Waciulka, ale to dzielna dziewczyna i ogon zawsze merda :loveu: ale jak mała ma ciężki koopkowo-wymiotowy dzień i pańciostwo się martwią/smucą to potem podstawiają pod waciny nosek same najlepsze kąski ;) my już po spacerku - fajnie się chodzi jak nikogo jeszcze nie ma - spokój, cisza, sama przyjemność... teraz mała kursuje między śpiącą Pańcią i Panem przy kompie :lol: no oczywiście trzeba pomiziać....
  4. na przedostatniej wizycie na informację, że Wacia znów pokasłuje wet zalecił furosemid - ćwiartke co 2 dni na ostatniej wizycie zdziwił się, że mimo furosemidu Watka kaszle i kazał podać po pól tabletki przez 2 kolejne dni i zadzwonić - podaliśmy i Wata przestała na pare dni kasłać, ale właśnie wtedy miała tą szaloną biegunkę połaczoną z wymiotami - zadzwoniłem, że mała już nie kaszle, ale za to leci z niej z każdej strony - wet stwierdził, że to nie ma nic wspólnego z furosemidem i kazał podawać go codziennie pół i ćwiartke naprzemiennie, ale my dajemy 3-4 razy w tygodniu bez dalszej konsultacji z wetem - nie dajemy codziennie, bo nie zostawie Waci na 8 godzin po furosemidzie !!! dodatkowo sunia pierwszą koopkę po furosemidzie ma zawsze rzadką - prawie woda... no nie moge dalej pisać, bo mała się obudziła i zaczepia do zabawy :lol:
  5. na przedostatniej wizycie na informację, że Wacia znów pokasłuje wet zalecił furosemid - ćwiartke co 2 dni na ostatniej wizycie zdziwił się, że mimo furosemidu Watka kaszle i kazał podać po pól tabletki przez 2 kolejne dni i zadzwonić - podaliśmy i Wata przestała na pare dni kasłać, ale właśnie wtedy miała tą szaloną biegunkę połaczoną z wymiotami - zadzwoniłem, że mała już nie kaszle, ale za to leci z niej z każdej strony - wet stwierdził, że to nie ma nic wspólnego z furosemidem i kazał podawać go codziennie pół i ćwiartke naprzemiennie, ale my dajemy 3-4 razy w tygodniu bez dalszej konsultacji z wetem - nie dajemy codziennie, bo nie zostawie Waci na 8 godzin po furosemidzie !!! dodatkowo sunia pierwszą koopkę po furosemidzie ma zawsze rzadką - prawie woda... no nie moge dalej pisać, bo mała się obudziła i zaczepia do zabawy :lol:
  6. Wacia dostaje furosemid jak jesteśmy w domu - czyli np. dzisiaj, jutro - i wtedy jest wyprowadzana co 2 godz. - leje litrami :lol: przy każdym wyjściu i pije też litrami... a jak oboje idziemy na 1 zmianę to jak mam jej podać furosemid i potem zostawić samą na 8 godzin? toć jej mocz uszami wyjdzie i się zamęczy bidulka...
  7. Wacia dostaje furosemid jak jesteśmy w domu - czyli np. dzisiaj, jutro - i wtedy jest wyprowadzana co 2 godz. - leje litrami :lol: przy każdym wyjściu i pije też litrami... a jak oboje idziemy na 1 zmianę to jak mam jej podać furosemid i potem zostawić samą na 8 godzin? toć jej mocz uszami wyjdzie i się zamęczy bidulka...
  8. a Kiluś ma towarzystwo w boksie, ale siedział w budzie i widziałem tylko jego śliczną mordeczke... :loveu:
  9. Jak dziś przyjechałem do schroniska to przed wejściem rozmawiałem z Pania z TOZ-u i podszedł do nas Pan z Aresem. Byli na spacerku i widać, że dobrze im razem :multi:
  10. trzymamy mocno kciuki i cieszymy cichutko, aby nie zapeszyć... :multi:
  11. odrobaczenie było w drugiej połowie września (14 i 24.09.08 po 1 tabletce) Wacia właśnie się wydarła na domofon i leży zadowolona, że obroniła dom przed obcymi :evil_lol:
  12. odrobaczenie było w drugiej połowie września (14 i 24.09.08 po 1 tabletce) Wacia właśnie się wydarła na domofon i leży zadowolona, że obroniła dom przed obcymi :evil_lol:
  13. zapomniałem napisać, że Wacia umie śpiewać :lol: generalnie lubi sobie dziewczynka pogadać (mruczenia i podobne odgłosy, szczególnie jak pańcio się za długo ubiera przed spacerem :evil_lol: ) i jak "gadając" ziewa to wychodzi śpiew ;) no strasznie utalentowana ta nasza Waciulka :loveu:
  14. zapomniałem napisać, że Wacia umie śpiewać :lol: generalnie lubi sobie dziewczynka pogadać (mruczenia i podobne odgłosy, szczególnie jak pańcio się za długo ubiera przed spacerem :evil_lol: ) i jak "gadając" ziewa to wychodzi śpiew ;) no strasznie utalentowana ta nasza Waciulka :loveu:
  15. Watka bierze leki na serducho od sterylki... jak zaczęła kurację to kaszel prawie zaraz zniknął zupełnie, potem były sporadyczne pokasływania, a od tygodnia Watka kaszle prawie tak jak przed leczeniem... jak tylko któreś z nas ma wolny dzień to mała dostaje furosemid (wet twierdzi, że Watka kaszle od zbierających sie płynów) - idąc do pracy nie mamy sumienia jej podawać, żeby się nie męczyła, chociaż wet mówił, żeby podawać codziennie pół i ćwiartke tabletki naprzemiennie... (a wcześniej zalecał ćwiartke co 2 dni) wiele osób mówi, że wymioty u psa od czasu do czasu to normalka, pocieszające jest, że mała wymiotuje tylko śliną, bez jedzenia... a jak już jest "po" to od razu ogon merda i jest wesolutka, domaga się jedzonka i zabawy ;) ta biochemia we wrześniu wyszła bardzo ładnie, ale to było u tego weta, co twierdził, że Watka nie jest w ciąży, więc zastanawiamy się nad ponowieniem badań i może od razu kontrolnie ekg...
  16. Watka bierze leki na serducho od sterylki... jak zaczęła kurację to kaszel prawie zaraz zniknął zupełnie, potem były sporadyczne pokasływania, a od tygodnia Watka kaszle prawie tak jak przed leczeniem... jak tylko któreś z nas ma wolny dzień to mała dostaje furosemid (wet twierdzi, że Watka kaszle od zbierających sie płynów) - idąc do pracy nie mamy sumienia jej podawać, żeby się nie męczyła, chociaż wet mówił, żeby podawać codziennie pół i ćwiartke tabletki naprzemiennie... (a wcześniej zalecał ćwiartke co 2 dni) wiele osób mówi, że wymioty u psa od czasu do czasu to normalka, pocieszające jest, że mała wymiotuje tylko śliną, bez jedzenia... a jak już jest "po" to od razu ogon merda i jest wesolutka, domaga się jedzonka i zabawy ;) ta biochemia we wrześniu wyszła bardzo ładnie, ale to było u tego weta, co twierdził, że Watka nie jest w ciąży, więc zastanawiamy się nad ponowieniem badań i może od razu kontrolnie ekg...
  17. Chyba nie obędzie się bez badań. Wacia dziś znowu przez cały dzień nic nie jadła i wymiotowała wieczorem. Na pewno nie jest to od jedzenia (jakiegoś konkretnego), bo urozmaicamy jej "żarełko". Zastanawialismy sie również, czy to nie od leków - tych na serce? Może...., a może Watka poprostu ma jakiś problem z żołądkiem. Może zamiast leków na serce powinna łykać coś na żołądek? Na szczęście te wymioty zdarzają się coraz rzadziej.... Ale pomimo to szkoda psiurki :(
  18. Chyba nie obędzie się bez badań. Wacia dziś znowu przez cały dzień nic nie jadła i wymiotowała wieczorem. Na pewno nie jest to od jedzenia (jakiegoś konkretnego), bo urozmaicamy jej "żarełko". Zastanawialismy sie również, czy to nie od leków - tych na serce? Może...., a może Watka poprostu ma jakiś problem z żołądkiem. Może zamiast leków na serce powinna łykać coś na żołądek? Na szczęście te wymioty zdarzają się coraz rzadziej.... Ale pomimo to szkoda psiurki :(
  19. Zdecydowanie popieram słowa Markofiksa. Wacia jest cudna. Dołożyłabym tylko coś na temat jedzenia, a mianowicie: co Wacia nie zje - to my zjemy (pomijam oczywiście psie jedzenie) :):):). I kto tu jest najważniejszy?
  20. Zdecydowanie popieram słowa Markofiksa. Wacia jest cudna. Dołożyłabym tylko coś na temat jedzenia, a mianowicie: co Wacia nie zje - to my zjemy (pomijam oczywiście psie jedzenie) :):):). I kto tu jest najważniejszy?
  21. no teoretycznie jesteśmy właścicielami Waci, a praktycznie... to różnie bywa :evil_lol: a poważnie rzecz ujmując to Wacia ma równorzędną pozycję do naszej - po prostu należy do rodziny ;) ostatnio mój tok myślenia wygląda następująco: inni mają psy, a my mamy Waciulkę, bo ona nie jest dla nas tylko psem, ale "kimś" ważnym... no cóż - każdy ma swojego bzika :lol:
  22. no teoretycznie jesteśmy właścicielami Waci, a praktycznie... to różnie bywa :evil_lol: a poważnie rzecz ujmując to Wacia ma równorzędną pozycję do naszej - po prostu należy do rodziny ;) ostatnio mój tok myślenia wygląda następująco: inni mają psy, a my mamy Waciulkę, bo ona nie jest dla nas tylko psem, ale "kimś" ważnym... no cóż - każdy ma swojego bzika :lol:
×
×
  • Create New...