Jump to content
Dogomania

a-markofix

Members
  • Posts

    1170
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by a-markofix

  1. no, jaka ja jestem śliczna. patrzcie i podziwiajcie... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/299/da48b33a41a115fcmed.jpg[/IMG][/URL]
  2. no, jaka ja jestem śliczna. patrzcie i podziwiajcie...
  3. Wacia śpi: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/300/c30a308ff5eabf9bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/410/7aced56d324f7fc6med.jpg[/IMG][/URL]
  4. Wacia na przygotowanym przez siebie posłaniu (ręcznik, moje spodnie i piżama) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/300/640efa3de67e2174med.jpg[/IMG][/URL]
  5. Wacia na przygotowanym przez siebie posłaniu (ręcznik, moje spodnie i piżama)
  6. Wacia w czasie zabawy: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/35/b352937b15c087c9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/409/60389eb3f5ba2fc2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/299/0e165b4ca83e02c2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/415/cd8c53d463a9910dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/35/1e2505532ea6097amed.jpg[/IMG][/URL]
  7. jeszcze nie mamy fotek w ubranku :(, ale sie postaramy zrobić. Póki co jakieś wcześniejsze: tu kiedyś była okropna, wstrętna rana z ropą - od zęba. Teraz jest już tylko śliczny ryjek :)
  8. jeszcze nie mamy fotek w ubranku :(, ale sie postaramy zrobić. Póki co jakieś wcześniejsze: tu kiedyś była okropna, wstrętna rana z ropą - od zęba. Teraz jest już tylko śliczny ryjek :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/410/f8f1934124467a80med.jpg[/IMG][/URL]
  9. o foteczki będziemy Pańcie prosić... Wacia ciągle zaskakuje ;) - wszystko co miało w składzie podroby omijała szerokim łukiem, a dziś... zjadła Panu wątróbke z obiadu - już nic nie kapuje :shake: można się zakręcić :lol: - na plaży zachciało jej się bawić - okazało się, że jednak umie biegać za rzucanym patyczkiem... a tyle razy wcześniej próbowałem :lol: wciąż niezmiennie spotykamy się z zachwytami nad Wacią, najczęściej ludzie robią z niej szczeniaczka :lol:
  10. o foteczki będziemy Pańcie prosić... Wacia ciągle zaskakuje ;) - wszystko co miało w składzie podroby omijała szerokim łukiem, a dziś... zjadła Panu wątróbke z obiadu - już nic nie kapuje :shake: można się zakręcić :lol: - na plaży zachciało jej się bawić - okazało się, że jednak umie biegać za rzucanym patyczkiem... a tyle razy wcześniej próbowałem :lol: wciąż niezmiennie spotykamy się z zachwytami nad Wacią, najczęściej ludzie robią z niej szczeniaczka :lol:
  11. wiem, że w Sopocie Kiluś ma dobrze i też bardzo bym chciał domu dla niego, tego najlepszego... ale póki co wciąż mi Kilus siedzi w głowie i w serduchu i kombinuję, co można dla niego zrobić... jemu chyba najbardziej brakuje (poza miłością i domem) spacerów... :-( i ulubionych puszeczek... puszki przywiozę za tydzień, ale co znaczy tych parenaście sztuk na tyle mordeczek... czekam na reforme w sopockim schronie, niech zacznie działać "adopcja na odległość konkretnego psa", wtedy Kiluś i jego kolega/koledzy z boksu mają zapewnioną moją opiekę... ale wciąż mocno wierzę, że wcześniej Kilerek znajdzie dom... najlepiej u miłych starszych Państwa z mojego osiedla, żebym mógł go odwiedzac i zabierać na spacery - takie mam marzenie ;)
  12. odpukać, bo póki co Waci brzuszek jest grzeczny i nie ma wymiotów, koopki też w normie ;) zaakceptowała (ciekawe na jak długo) jedzonko zoologicznosklepowe w postaci tuńczyka, wcina tez zupe i co lepsze kąski z Pańciowego stołu (te zwykłe to niech sobie Pańciostwo samo zje) :lol: uwielbia śnieg - ryje noskiem w puchu śnieżnym, łapie kopnięte grudki, ale na dużą śnieżną kulę od bałwana naszczekała i się panicznie bała podejść... odwilż to dla Waci niefajny moment, bo trzeba umyć łapki po spacerze, a jak zaczną sypać chodniki solą przy śniegu to też bedziemy myć... generalnie mały leniwiec ma się dobrze i pozdrawia Cioteczki
  13. odpukać, bo póki co Waci brzuszek jest grzeczny i nie ma wymiotów, koopki też w normie ;) zaakceptowała (ciekawe na jak długo) jedzonko zoologicznosklepowe w postaci tuńczyka, wcina tez zupe i co lepsze kąski z Pańciowego stołu (te zwykłe to niech sobie Pańciostwo samo zje) :lol: uwielbia śnieg - ryje noskiem w puchu śnieżnym, łapie kopnięte grudki, ale na dużą śnieżną kulę od bałwana naszczekała i się panicznie bała podejść... odwilż to dla Waci niefajny moment, bo trzeba umyć łapki po spacerze, a jak zaczną sypać chodniki solą przy śniegu to też bedziemy myć... generalnie mały leniwiec ma się dobrze i pozdrawia Cioteczki
  14. wszelkie jedzonko na bazie podrobów Wacia omija szerokim łukiem lub próbuje zakopywać :lol: co do śmierdzieli to juz wiele takowych testowaliśmy i ostatnio reklamówka ze "smakołykami sklepowymi" poszła w darowiźnie dla zaprzyjaźnionego psa... jesteśmy coraz pewniejsi faktu, że Wacia jadła ludzkie jedzonko i trzeba wielu zabiegów i cierpliwości, aby raczyła skosztować czegoś psiowego ;) Pańcia skończyła kubraczek i już go przetestowała - Wacia zaliczyła spacerek w ubranku - totalna obojetność na nowy ciuszek :lol:
  15. wszelkie jedzonko na bazie podrobów Wacia omija szerokim łukiem lub próbuje zakopywać :lol: co do śmierdzieli to juz wiele takowych testowaliśmy i ostatnio reklamówka ze "smakołykami sklepowymi" poszła w darowiźnie dla zaprzyjaźnionego psa... jesteśmy coraz pewniejsi faktu, że Wacia jadła ludzkie jedzonko i trzeba wielu zabiegów i cierpliwości, aby raczyła skosztować czegoś psiowego ;) Pańcia skończyła kubraczek i już go przetestowała - Wacia zaliczyła spacerek w ubranku - totalna obojetność na nowy ciuszek :lol:
  16. właśnie wpadło nam do głowy pytanie - czy istnieje książka kucharska dla psów? jeśli nie to trzeba napisać - na 100% miałaby super wzięcie... :lol: i mam pytanie odnośnie poduszek na psich łapkach - Watka ma zwykle czarne, ale czasami niektóre zmieniają barwę na różowe - czy to coś oznacza? z naszych obserwacji wynika, że jak się pojawiają różowe to Wacia traci na zdrowiu, ale to tylko nasza laicka teoria ;)
  17. właśnie wpadło nam do głowy pytanie - czy istnieje książka kucharska dla psów? jeśli nie to trzeba napisać - na 100% miałaby super wzięcie... :lol: i mam pytanie odnośnie poduszek na psich łapkach - Watka ma zwykle czarne, ale czasami niektóre zmieniają barwę na różowe - czy to coś oznacza? z naszych obserwacji wynika, że jak się pojawiają różowe to Wacia traci na zdrowiu, ale to tylko nasza laicka teoria ;)
  18. do ganiania najbardziej nadałby się kot, ale szkoda kotka... no i mieszkania - byłaby totalna demolka :evil_lol: co do drugiego psa to mamy dość atrakcji przy Waci :lol: a jeśli już... "to tylko Kiler" ;) biała Wacia właśnie umościła się na moim czarnym polarze :evil_lol: no cóż... jej to nie przeszkadza
  19. do ganiania najbardziej nadałby się kot, ale szkoda kotka... no i mieszkania - byłaby totalna demolka :evil_lol: co do drugiego psa to mamy dość atrakcji przy Waci :lol: a jeśli już... "to tylko Kiler" ;) biała Wacia właśnie umościła się na moim czarnym polarze :evil_lol: no cóż... jej to nie przeszkadza
  20. dziś ani śladu niedyspozycji - mała zaczepialska ciągle by się bawiła... koopki wzorcowe, trawienie chyba ok, 200% werwy i gotowości na widok dużego psiura :lol: zabawki pod choinką odpadają, bo pluszaki i piszczaki nie zasługują na waciną uwagę, podobnie jak "zoologicznosklepowe przysmaki"... mała wciąż zaskakuje - przed godziną pogardziła mięskiem, ale zupka i owszem - Pańcia musiała oddać swoją porcję...
  21. dziś ani śladu niedyspozycji - mała zaczepialska ciągle by się bawiła... koopki wzorcowe, trawienie chyba ok, 200% werwy i gotowości na widok dużego psiura :lol: zabawki pod choinką odpadają, bo pluszaki i piszczaki nie zasługują na waciną uwagę, podobnie jak "zoologicznosklepowe przysmaki"... mała wciąż zaskakuje - przed godziną pogardziła mięskiem, ale zupka i owszem - Pańcia musiała oddać swoją porcję...
  22. jak patrze na naszą Wacię to myśle o Kilerku, który wciąż czeka na dom :-( i nie mogę pogodzić się z tym, że w Sopocie nie działa "adopcja na odległość konkretnego psa" , chciałbym aby miał normalne spacery, które tak lubi i dobre jedzonko i ciepły kocyk... myślałem, żeby zafundować Kilerkowi cos w rodzaju "hoteliku u Murki", ale tam straszna kolejka i pieski bardzo potrzebujące miejsca w tym hoteliku... niech ktoś pokocha Kilusia - podaruje wyprawke dla niego, wspomoge zakup suchej karmy i puszek co miesiąc, tylko niech Kiluś nie patrzy już więcej na życie zza krat, bo czas tak szybko ucieka...
×
×
  • Create New...