-
Posts
1170 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by a-markofix
-
naszym pierwszym spacerkom towarzyszył deszcz i Waci to nie przeszkadzało, a dziś rano... jak wyszła z klatki i poczuła pierwsze krople (a dosyć mocno padało) to popatrzyła na mnie z wyrzutem, jakbym ją na ten deszcz wyrzucał :evil_lol: łaskawie siknęła na najbliższej trawce i chciała wracać... miałem dyżur w pracy i Wacia była sama przez godzinę, z czego pierwsze pół na pewno płakała... potem były treningi - wyszedłem z domu na 10 min i cisza, po godzinie byłem na zakupach prawie 20 min - płakała około 1,5 minuty i potem znów cisza - raz tak, raz siak, ale może to dobry znak ;) mała to niezła kombinatorka - na spacerku wyczaiła, że w sporej odległości idzie za nami pies (na szczęście na smyczy), więc co chwile zatrzymywała się, że niby psie zapaszki trzeba sprawdzić, a naprawde zerkała aby zobaczyć, czy piesek już nas dogania... normalnie główka chodziła jak na tranzystorach :evil_lol: na małe pieski dyszy, do dużych startuje i szczeka, ale to i tak nic w porównaniu ze sprintem, który uskutecznia do kotów... ale niedobry Pańcio pilnuje... no i oczywiście (zgodnie z przepowiedniami Brązowej - jak Ci tak dobrze idzie, to może numerki w totka podasz :evil_lol: ) ma królewskie podniebienie... puszeczkę zje, ale tylko jak już brzuszek mocno dokucza, jak mięsko to bez ryżu, sosik wystarczy i cesarek też ładnie wchodzi, nawet pomieszany z rozkruszoną tabletką :diabloti: póki co szyneczką nie gardzi i lubi paróweczkę, pod warunkiem, że na ciepło (letnio) i że wysępi z Pani talerza... a tak ogólnie to Wacia jest słodka, przytulaśna i pieszczoch :cool3:
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
naszym pierwszym spacerkom towarzyszył deszcz i Waci to nie przeszkadzało, a dziś rano... jak wyszła z klatki i poczuła pierwsze krople (a dosyć mocno padało) to popatrzyła na mnie z wyrzutem, jakbym ją na ten deszcz wyrzucał :evil_lol: łaskawie siknęła na najbliższej trawce i chciała wracać... miałem dyżur w pracy i Wacia była sama przez godzinę, z czego pierwsze pół na pewno płakała... potem były treningi - wyszedłem z domu na 10 min i cisza, po godzinie byłem na zakupach prawie 20 min - płakała około 1,5 minuty i potem znów cisza - raz tak, raz siak, ale może to dobry znak ;) mała to niezła kombinatorka - na spacerku wyczaiła, że w sporej odległości idzie za nami pies (na szczęście na smyczy), więc co chwile zatrzymywała się, że niby psie zapaszki trzeba sprawdzić, a naprawde zerkała aby zobaczyć, czy piesek już nas dogania... normalnie główka chodziła jak na tranzystorach :evil_lol: na małe pieski dyszy, do dużych startuje i szczeka, ale to i tak nic w porównaniu ze sprintem, który uskutecznia do kotów... ale niedobry Pańcio pilnuje... no i oczywiście (zgodnie z przepowiedniami Brązowej - jak Ci tak dobrze idzie, to może numerki w totka podasz :evil_lol: ) ma królewskie podniebienie... puszeczkę zje, ale tylko jak już brzuszek mocno dokucza, jak mięsko to bez ryżu, sosik wystarczy i cesarek też ładnie wchodzi, nawet pomieszany z rozkruszoną tabletką :diabloti: póki co szyneczką nie gardzi i lubi paróweczkę, pod warunkiem, że na ciepło (letnio) i że wysępi z Pani talerza... a tak ogólnie to Wacia jest słodka, przytulaśna i pieszczoch :cool3: -
Piko.Kurdupelek i grubasek nadmorski.Trojmiasto.MA DOM!!!!!!!!!
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
cieszę się, że Piko dostał szansę na normalne życie i oby mu się powiodło... Pikusiu dużo szczęścia i przede wszystkim dużo cierpliwości i wielkiego serducha u twojego nowego Pańcia i nie martw się o Kilusia - jemu też sie w końcu uda... -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
no to według życzenia kilka fotek Kąpiel słoneczna na dywanie: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/3/f078b88f843da6f2.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/3/dadb1b1f104eeb26.jpg[/IMG][/URL] w swoim "łóżeczku" z nową zabawką, którą ignoruje: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/3/4912370ca81dc1cd.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/3/fb79a0484b83e593.jpg[/IMG][/URL] no i mały sępik: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/3/1fc5320f13e53456.jpg[/IMG][/URL] -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Wacia mniej się drapie pyszczkiem o wersalkę i łapką też już rzadziej, ale się jeszcze zdarzy. Wydaje mi się, że ranka ładnie się goi (przysycha) i może trochę swędzi. A Wacia cała szczęśliwa, ciągle chce, żeby ją myziać, a raczej szarpać i tarpać :) Fajnie też wyciąga pyszczek do góry. Jak już ma dość, albo my mamy dość :), to grzecznie wędruje pod wersalkę - to jej nowe ulubione miejsce do leżakowania. Chyba już trochę zaczyna reagować na swoje nowe imię, ale może to tylko reakcja na nasz głos...Na 100% wie co trzeba zrobić jak usłyszy słówko "chodź". Fotki mamy tylko z domu, bo na spacery we trójkę to tylko w nocy chodzimy. Żeby mała jak najkrócej była sama w domu - to ja biorę sobie drugie zmiany w pracy, a M chodzi zawsze na rano. W weekendy On ma wolne, a ja pracuję. Jakoś trzeba się zorganizować. Wacia - to chyba maly żarłoczek. Nie mamy pojęcia ile ona powinna jeść. Dziś o 12:00 to nawet nie chciała wyjść z kuchni, stała przy misce i się na mnie patrzyła, ale ja jakbym przez 2 dni nie jadła, to też wciągnęłabym co podleci. -
Wacia mniej się drapie pyszczkiem o wersalkę i łapką też już rzadziej, ale się jeszcze zdarzy. Wydaje mi się, że ranka ładnie się goi (przysycha) i może trochę swędzi. A Wacia cała szczęśliwa, ciągle chce, żeby ją myziać, a raczej szarpać i tarpać :) Fajnie też wyciąga pyszczek do góry. Jak już ma dość, albo my mamy dość :), to grzecznie wędruje pod wersalkę - to jej nowe ulubione miejsce do leżakowania. Chyba już trochę zaczyna reagować na swoje nowe imię, ale może to tylko reakcja na nasz głos...Na 100% wie co trzeba zrobić jak usłyszy słówko "chodź". Fotki mamy tylko z domu, bo na spacery we trójkę to tylko w nocy chodzimy. Żeby mała jak najkrócej była sama w domu - to ja biorę sobie drugie zmiany w pracy, a M chodzi zawsze na rano. W weekendy On ma wolne, a ja pracuję. Jakoś trzeba się zorganizować. Wacia - to chyba maly żarłoczek. Nie mamy pojęcia ile ona powinna jeść. Dziś o 12:00 to nawet nie chciała wyjść z kuchni, stała przy misce i się na mnie patrzyła, ale ja jakbym przez 2 dni nie jadła, to też wciągnęłabym co podleci.
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
"AAaaaa... już się domyślam, z kim maluchna pozowała :lol: :multi: Markofix, czy masz już psa?" __________________ Akuszko, może Ty jakaś wróżka jesteś, albo chociaż jasnowidz???:evil_lol: -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
no i jakoś wytrzymałyśmy. Już cały cezarek w 3 cześciach zjedzony i nawet jedna parówka na zimno :) Póki co nic jej nie jest. Pogoda pochmurna, to i Wacia śpiąca. Kocyk uprany, więc mała w ogóle nie wchodzi na fotel. Grzeczna dziewczynka. Byłyśmy sporo na spacerze i na zakupach, ale tylko straganowych, bo aż strach małą przywiązać do słupa i wejść do sklepu. Wacia "ciągnie" do ośrodka zdrowia, jest mocno zainteresowana rynkiem i jeżdżącymi tramwajami. Dziś właściwie wciągała mnie to każdego małego sklepiku po drodze. Nie wiem o co chodzi... Oczywiście obwąchuje co się tylko da, sika na okrągło, chodziaż nie ma już czym, ale zupełnie jej to nie przeszkadza. No i uwielbia łapać to co lata, niestety osy też ją interesują :( -
no i jakoś wytrzymałyśmy. Już cały cezarek w 3 cześciach zjedzony i nawet jedna parówka na zimno :) Póki co nic jej nie jest. Pogoda pochmurna, to i Wacia śpiąca. Kocyk uprany, więc mała w ogóle nie wchodzi na fotel. Grzeczna dziewczynka. Byłyśmy sporo na spacerze i na zakupach, ale tylko straganowych, bo aż strach małą przywiązać do słupa i wejść do sklepu. Wacia "ciągnie" do ośrodka zdrowia, jest mocno zainteresowana rynkiem i jeżdżącymi tramwajami. Dziś właściwie wciągała mnie to każdego małego sklepiku po drodze. Nie wiem o co chodzi... Oczywiście obwąchuje co się tylko da, sika na okrągło, chodziaż nie ma już czym, ale zupełnie jej to nie przeszkadza. No i uwielbia łapać to co lata, niestety osy też ją interesują :(
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Rosołku Wacia nie chciała, pije tylko wodę. Dziś coś taka markotna i cały czas drzemie - to pewnie trochę z głodu, a trochę z wczorajszego zmęczenia. Zawsze też jak M wychodzi do pracy, to ona taka smutna, kładzie się na fotelu albo na legowisku i właściwie nic ją nie interesuje. Ożywia się dopiero jak ja zaczynam się szykować do wyjścia. Wczoraj nawet asysytowała mi w łazience podczas mysia zębów :) Wytrzymamy jakoś do 12:00. Trochę zjemy, odczekamy i pójdziemy na spacer. Jak wrócimy to też jakiś smakołyk się znajdzie. Lekarz pozwolił tylko trochę, więc będziemy sobie dziś dawkować jedzonko :) Wacia zwykle w dzień leżakuje na kocyku, ale dziś tylko podchodzi, wącha i odchodzi. To chyba znaczy, że trzeba go uprać, bo może pachnie przychodnią... -
Rosołku Wacia nie chciała, pije tylko wodę. Dziś coś taka markotna i cały czas drzemie - to pewnie trochę z głodu, a trochę z wczorajszego zmęczenia. Zawsze też jak M wychodzi do pracy, to ona taka smutna, kładzie się na fotelu albo na legowisku i właściwie nic ją nie interesuje. Ożywia się dopiero jak ja zaczynam się szykować do wyjścia. Wczoraj nawet asysytowała mi w łazience podczas mysia zębów :) Wytrzymamy jakoś do 12:00. Trochę zjemy, odczekamy i pójdziemy na spacer. Jak wrócimy to też jakiś smakołyk się znajdzie. Lekarz pozwolił tylko trochę, więc będziemy sobie dziś dawkować jedzonko :) Wacia zwykle w dzień leżakuje na kocyku, ale dziś tylko podchodzi, wącha i odchodzi. To chyba znaczy, że trzeba go uprać, bo może pachnie przychodnią...
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Szczerze mówiąc trochę się obawiałam, że Wacia będzie na mnie obrażona, że ją zaprowadziłam do weta i był zastrzyk, i później się źle czuła, ale okazało się, że to dobra i wyrozumiała duszyczka. Tylko dziś wykorzystuje okazję i cały czas podstawia się do głaskania.A my mamy miękkie serca no i siedzimy na podłodze... Zaraz idziemy spać - łatwiej wtedy zapomnieć o pustym brzuszku. -
Szczerze mówiąc trochę się obawiałam, że Wacia będzie na mnie obrażona, że ją zaprowadziłam do weta i był zastrzyk, i później się źle czuła, ale okazało się, że to dobra i wyrozumiała duszyczka. Tylko dziś wykorzystuje okazję i cały czas podstawia się do głaskania.A my mamy miękkie serca no i siedzimy na podłodze... Zaraz idziemy spać - łatwiej wtedy zapomnieć o pustym brzuszku.
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
sorki :oops:, jednak sie załączyło -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
no kurza stopa! napisałam się i mi się komp zaciął :( i wszystko zniknęło. Spróbuję jeszcze raz :)