-
Posts
1170 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by a-markofix
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Czyż ona nie jest słodka?:grins: -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/2/66af4933486eda63.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/348/7cce05d860e1642b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/2/150f5241ae193e11.jpg[/IMG][/URL] i oczywiście pełny relax... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/2/78604f2c37b1921c.jpg[/IMG][/URL] -
Brązowa, no chyba żartujesz. Serca byśmy musieli nie mieć, ale mamy i to dwa duuuuże :) W życiu jej nie oddamy - jest jak aniołek. Wczoraj już trochę mniej płakała, więc szanse są ogromne :multi: Trochę mało je, kiełbasy już nie chce, szynkę zje, ale bez większego entuzjazmu, za to takie małe pojemniczki Cezar (czy jakoś tak ) wcina jak oszalała. Teraz gotuję jej pierś z kurczaka - może zje wieczorem. Lubi już swoje spanko, ale fotelem też nie pogardzi :) Markofix robił wczoraj fotki - zaraz wkleję :)
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Brązowa, no chyba żartujesz. Serca byśmy musieli nie mieć, ale mamy i to dwa duuuuże :) W życiu jej nie oddamy - jest jak aniołek. Wczoraj już trochę mniej płakała, więc szanse są ogromne :multi: Trochę mało je, kiełbasy już nie chce, szynkę zje, ale bez większego entuzjazmu, za to takie małe pojemniczki Cezar (czy jakoś tak ) wcina jak oszalała. Teraz gotuję jej pierś z kurczaka - może zje wieczorem. Lubi już swoje spanko, ale fotelem też nie pogardzi :) Markofix robił wczoraj fotki - zaraz wkleję :) -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
dziękuje, zaraz przejrzę :) -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
super, dzięki Akucha :). My też mamy taką nadzieję :) -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Tylko wczoraj tak szalała po antybiotyku - to był koszmar, aż biedna sama nie wiedziala jak się podrapać :(. Dziś już spokojna. Zostawiłam ją teraz na kilka minut samą - niestety cały czas wyła i to jak... Włączone radio też nie skutkuje. Sąsiedzi nas chyba eksmitują... -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
oto mój fotel :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/2/11060576521c3a5f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/265/9978630e5a2f9f8b.jpg[/IMG][/URL] fotografować też się umiem i nawet to lubię :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/2/c627da6051324a8a.jpg[/IMG][/URL] i na sam koniec - mały sępik w kuchni [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/347/bcdb2e1b19d379ff.jpg[/IMG][/URL] -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
no extra, a teraz właśnie Wacia zeżarła muchę. Najpierw widziałam, że coś lata i że się mała interesuje, a później to już tylko słychać było mlaskanie... a żarcia z miski, to nie chce. Zaraz wkleję jeszcze kilka fotek - jakby ktoś był zainteresowany :) -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Wacia nadal spokojna i prawie wcale się nie drapie. Nawet rzekłabym, że zbyt spokojna, ale może to antybiotyk tak działa(?). W pokoju sama niestety nie chce siedzieć.Teraz wyleguje się w słońcu na dywanie, przy otwartym balkonie i tylko jej co chwilkę wstrętne gołębie przerywają jej drzemkę - nastawia wtedy uszy i słucha. Szkoda, że nie potrafi łapać gołębi... Oczywiście z wersalki już 3 razy ją musiałam zepchnąć - sama niestety nie chce zejść :( -
Wacia nadal spokojna i prawie wcale się nie drapie. Nawet rzekłabym, że zbyt spokojna, ale może to antybiotyk tak działa(?). W pokoju sama niestety nie chce siedzieć.Teraz wyleguje się w słońcu na dywanie, przy otwartym balkonie i tylko jej co chwilkę wstrętne gołębie przerywają jej drzemkę - nastawia wtedy uszy i słucha. Szkoda, że nie potrafi łapać gołębi... Oczywiście z wersalki już 3 razy ją musiałam zepchnąć - sama niestety nie chce zejść :(
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
wieści z ostatniej chwili - mała 1,5 godz. po tabletce spokojna, przez ranke wychodzi ropa, ale daje sobie delikatnie wytrzeć i nie drapie... mam nadzieje, że to antybiotyk działa i pyszczek się leczy... oczywiście przy każdej chwili nieuwagi Wecia bierze w posiadanie wersalke :diabloti: -
Tabletka w kilku kawałkach ładnie weszła razem z kiełbaską :lol: tylko jakieś 2,5 godz. po tabletce Wacia była strasznie pobudzona - 100% ADHD - nie wiedziała co ma ze sobą zrobić, biegała wszędzie, ziajała, ale raczej nie miała trudności z oddychaniem, co chwile drapała się po brzuszku i pyszczek też mocno swędział, ocierała go o tapicerkę fotela, ciągała pyszczek po dywanie, tarła łapkami, ranka znów zaczęła się sączyć i jest większa :-( , aż w koncu padła i spała - oby szybko do czwartku i potem niech sie wszystko ładnie goi... rano poszła druga tabletka, Pańcia będzie obserwować, czy cos złego się nie dzieje, a w razie "w" dzwonie do weta, bo może mała uczulona na jakieś składniki tego antybiotyku... spała ładnie i grzecznie czeka na spacer, nigdy nie woła, że chce wyjść, tylko trzyma aż będzie spacer, a potem szybko na trawnik :lol: w weekend wychodziliśmy kilka razy, mam nadzieję, że mała wytrzyma 9 godz w tygodniu... zakolegowaliśmy się z sąsiadką i jej Amim - mała nie była zainteresowana kawalerem... dalej wyjemy, za każdym razem, jak Pańciostwo zostawia samą... już wie, kiedy idę do drugiego pokoju i wtedy jest grzeczna, lezy na fotelu i czeka, ale jak wykuma, że wychodzi się z domu, to ojejej... wczoraj jak wyszliśmy na msze zostawilismy dyktafon, z nadzieją, że się okaże, iż wycie trwa 5-10 min a potem jest spokój... niestety - wyjemy wzorowo i cały czas, ale potem sama siebie nie mogła słuchać, nie podobało jej się :evil_lol: mała łobuziara a i jak nas nie było, to mała uznała, iż może się poczęstować cukierkiem ze stołu, ale jej nie smakował, bo tylko rozgryzła i zostawiła na dywanie... dobra lece pracować, może Pańcia coś potem dopisze...
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Tabletka w kilku kawałkach ładnie weszła razem z kiełbaską :lol: tylko jakieś 2,5 godz. po tabletce Wacia była strasznie pobudzona - 100% ADHD - nie wiedziała co ma ze sobą zrobić, biegała wszędzie, ziajała, ale raczej nie miała trudności z oddychaniem, co chwile drapała się po brzuszku i pyszczek też mocno swędział, ocierała go o tapicerkę fotela, ciągała pyszczek po dywanie, tarła łapkami, ranka znów zaczęła się sączyć i jest większa :-( , aż w koncu padła i spała - oby szybko do czwartku i potem niech sie wszystko ładnie goi... rano poszła druga tabletka, Pańcia będzie obserwować, czy cos złego się nie dzieje, a w razie "w" dzwonie do weta, bo może mała uczulona na jakieś składniki tego antybiotyku... spała ładnie i grzecznie czeka na spacer, nigdy nie woła, że chce wyjść, tylko trzyma aż będzie spacer, a potem szybko na trawnik :lol: w weekend wychodziliśmy kilka razy, mam nadzieję, że mała wytrzyma 9 godz w tygodniu... zakolegowaliśmy się z sąsiadką i jej Amim - mała nie była zainteresowana kawalerem... dalej wyjemy, za każdym razem, jak Pańciostwo zostawia samą... już wie, kiedy idę do drugiego pokoju i wtedy jest grzeczna, lezy na fotelu i czeka, ale jak wykuma, że wychodzi się z domu, to ojejej... wczoraj jak wyszliśmy na msze zostawilismy dyktafon, z nadzieją, że się okaże, iż wycie trwa 5-10 min a potem jest spokój... niestety - wyjemy wzorowo i cały czas, ale potem sama siebie nie mogła słuchać, nie podobało jej się :evil_lol: mała łobuziara a i jak nas nie było, to mała uznała, iż może się poczęstować cukierkiem ze stołu, ale jej nie smakował, bo tylko rozgryzła i zostawiła na dywanie... dobra lece pracować, może Pańcia coś potem dopisze... -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
dziś wieczorem zaczynamy podawać antybiotyk, a w czwartek robimy ząbki... wet przez tel. znów stanowczo powiedział, że nie zrobi małej sterylki (a przy ząbkach każdy dodatkowy zabieg wykluczony), wykona tylko to, co niezbędne dla zdrowia małej... może potem pomyślimy nad konsultacją w tej sprawie u innego weta, ale teraz najważniejsze są ząbki!!! Wacia spokojnie przespała noc, wesoła, trochę fochała na śniadanko, ale potem wymiotła miseczkę :lol: wychodziłem na 15 minut do apteki - płakała od wyjścia do powrotu, nawet się nie przejęła burą za wycie, a teraz siedzi pod moim krzesłem i pilnuje... może Pańci uda się jutro zamienić w pracy na 2 zmianę, to mała będzie sama tylko 4 godziny nadal próbuje opanować wersalkę, ale póki co nic z tego ;) sępienie przy posiłkach, ale nie natrętne - jak zakapuje, że nic nie dostanie to idzie na swój fotelik... wszystko jest ok, a z wyciem ktoś będzie musiał z czasem ustąpić - mam nadzieję, że Wacia :cool3: i nie śmiać się z markofixa - mówiłem, że nigdy nie miałem psa, wkurza mnie moja niewiedza, brak doświadczenia i bezradność, wiem, że trzęsę się na sunią jak nad niemowlakiem - kiedyś mi przejdzie... podanie tabletki - chcę ją podzielić i wsadzić w kawałki kiełbaski - ktoś ma lepszy, sprawdzony sposób? wet powiedział, że wszystkie chwyty dozwolone, byle połknęła :razz: -
dziś wieczorem zaczynamy podawać antybiotyk, a w czwartek robimy ząbki... wet przez tel. znów stanowczo powiedział, że nie zrobi małej sterylki (a przy ząbkach każdy dodatkowy zabieg wykluczony), wykona tylko to, co niezbędne dla zdrowia małej... może potem pomyślimy nad konsultacją w tej sprawie u innego weta, ale teraz najważniejsze są ząbki!!! Wacia spokojnie przespała noc, wesoła, trochę fochała na śniadanko, ale potem wymiotła miseczkę :lol: wychodziłem na 15 minut do apteki - płakała od wyjścia do powrotu, nawet się nie przejęła burą za wycie, a teraz siedzi pod moim krzesłem i pilnuje... może Pańci uda się jutro zamienić w pracy na 2 zmianę, to mała będzie sama tylko 4 godziny nadal próbuje opanować wersalkę, ale póki co nic z tego ;) sępienie przy posiłkach, ale nie natrętne - jak zakapuje, że nic nie dostanie to idzie na swój fotelik... wszystko jest ok, a z wyciem ktoś będzie musiał z czasem ustąpić - mam nadzieję, że Wacia :cool3: i nie śmiać się z markofixa - mówiłem, że nigdy nie miałem psa, wkurza mnie moja niewiedza, brak doświadczenia i bezradność, wiem, że trzęsę się na sunią jak nad niemowlakiem - kiedyś mi przejdzie... podanie tabletki - chcę ją podzielić i wsadzić w kawałki kiełbaski - ktoś ma lepszy, sprawdzony sposób? wet powiedział, że wszystkie chwyty dozwolone, byle połknęła :razz:
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
a-markofix replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
wet wspominał o czwartku - rano miałbym Wacie przywieźć i wieczorem odebrać, a w piątek Pańcia Waci ma wolne, to będzie się opiekować malutką teraz idziemy już spać... spokojnej nocy