Jump to content
Dogomania

ewkar

Members
  • Posts

    2370
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewkar

  1. Niewiele więcej wiem niż napisałam.Pies jest podobno zdrowy, poza ślepotą i głuchotą nic mu nie dolega.Ochroniarz traci pracę, to taki trochę niezaradny człowiek, często sam nie ma na jedzenie, choruje ( cukrzyca).Co do wetów i usypiania zwierząt to robią to, nie wszyscy, ale zawsze się znajdzie jakiś.To Stalowa Wola, Podkarpacie, tutaj zwierzęta nie mają żadnych praw.Pisałam kiedyś o ślepym piesku, który miał mieć dom, chodziło tylko o zaszczepienie go.Zgłosiłam do UM,oni zgłosili to wetce, ale wetka jednak nie znalazła na to czasu, dopiero wtedy, kiedy wpadł do studzienki, strażacy go wydostali, ale trzeba było go uśpić.I go uśpiono.Do tej pory nie mogę się z tym pogodzić. O tym ślepym piesku dowiedziałam się od znajomej, prosiła mnie tylko o namiary na jakieś organizacje.Pieska nie widziałam.Ponoć to taki kundelek, czarny, nie sięgający kolan.Zdjęć nie widziałam.
  2. Ergo się udało.A w Stalowej jest piesek.Wiekowy już, ma 12 lat podobno, ale on nie jest duży, raczej średni.Mieszka na terenie firmy, jest, a raczej był czymś w rodzaju stróża.Właściciel zakłada monitoring, zwalnia ochroniarzy, a psa chce uśpić, bo jest stary, głuchy i ślepy, darmozjad po prostu.Jeden z ochroniarzy, zwierzęcolub próbuje coś zdziałać.W UM rozłożyli ręce, mogą ewentualnie oddać go do schroniska.Fundacja Psia Przystań nie może oczywiście nic zrobić.Telefon do Ogrodu św.Franciszka w Tarnobrzegu..Tam odebrał pan-gawędziarz, który dużo mówił, ale finał rozmowy był "nie, nie możemy nic pomóc"..Podałam jeszcze telefon do fundacji "Chrońmy zwierzęta "w Tarnobrzegu, ale czy to coś da? Psa mi szkoda, nie widziałam go na oczy, proszono mnie tylko o namiary na jakieś organizacje.Pies jest chyba ufny.Podobno kiedyś przyjechał jakiś żul na wypasionym motorze, piesek podbiegł przywitać się i na powitanie dostał kopniaka.Ochroniarz zareagował, ale co się stało to się stało. I jak ja mam mieć dobre zdanie o fundacjach? Na FB wszystko wygląda pięknie.Rzeczywistość jest inna.Na wątku Ergo już o tym było.
  3. Po ostatnim bazarku, który zrobiła jolantina chyba ten dług nie taki duży.Bardzo wiele osób pomagało i udało się.Fajnie, prawda? Najważniejsze jednak to, że Ergo ma dom, tego nie da się kupić za żadne pieniądze.W dodatku domek jak marzenie.A ja podziwiam Murkę i jej TŻ-a za kawał dobrej roboty, ale i podziwiam Ergo.W nim są ogromne pokłady miłości.Pomimo horroru, jaki mu zgotowano pozostał psem o sercu większym niż on sam. Nie mogę zapomnieć o tym, że AgaG.obiecała mi, że domek dla Ergo sprawdzi na wszystkie sposoby.Dotrzymała obietnicy.Zresztą ja nikomu nigdy nie przestanę być wdzięczna za każdą pomoc dla tej psiej biedy.
  4. Ale już ten dług nie taki straszny, dzięki bazarkowi.Dziękuję w swoim imieniu wszystkim, którzy pomogli w jakikolwiek sposób.
  5. Warto się starać, to prawda.Papież Franciszek mówił o tym, aby wstać z kanapy i pomagać tak, jak się może.I to są święte słowa.Najwygodniej jest nie robić nic, ale czy to ma sens? Znam wielu takich ludzi, wcale nie są szczęśliwi.Nie mam na myśli tylko pomocy zwierzętom.Dumna jestem do tej pory z chłopców ( tak!) z mojej klasy dawno temu, byłam ich wychowawczynią.Chodzili w odwiedziny do dzieciaków ze stalowowolskiego Domu Dziecka.Nie tylko z okazji św.Mikołaja, ale w zwykłe dni.Umawiali się z panią kierowniczką, dostali od niej pozwolenie i byli fajnymi "wujkami".To była ich inicjatywa, dowiedziałam się o tym przypadkiem.Gdybym nie zajmowała się kotami z pewnością byłabym wolontariuszką w hospicjum, na przykład.Lubię starszych ludzi, czasem komuś też zdarzało mi się pomagać.Jaki to problem zrobić zakupy chorej, samotnej osobie? I jeszcze napiszę tak, nauczyłam się również korzystać z pomocy innych.To trudne, łatwiej jest dawać, naprawdę.
  6. Przecież on wygląda, jakby całe swoje życie spędził na salonach, a nie na łańcuchu przy rozwalającej się pseudobudzie.Wygląda na bardzo kochanego psa, emanuje szczęściem.
  7. Czytałam na wątku bazarkowym, że Pani Ergo jest nim zachwycona.Jak miło to czytać.Znają się tak krótko, a coś między nimi zaiskrzyło, prawda?
  8. Sienkiewicz pisał ku pokrzepieniu serc, można tak samo potraktować wątek Ergo.Tyle jest dramatów z udziałem zwierząt, coraz gorzej znoszę informacje o różnych nieszczęśnikach i takie wątki jak ten i Suma, chociażby stanowią przeciwwagę.Wciąż mi się oczy pocą , kiedy czytam o Ergo i oglądam zdjęcia.Ale ja chcę tak płakać, naprawdę.
  9. I jak tu nie być optymistą? Nie wiem jak długo Ergo będzie miał ten raj na ziemi, bo tego nikt nie wie, ale niech to trwa jak najdłużej. To jest wątek dla pesymistów ,defetystów, nie uważacie? Działa jak lekarstwo. AgaG, kiedyś mi powiedziałaś, że domek dla Ergo sprawdzisz dokładnie, że nie pozwolisz, aby psu stała się jakakolwiek krzywda.Nie miałam wątpliwości, że tak będzie i bardzo dziękuję.Za całokształt również. terra, jakieś psie bogi skierowały Cię na mój wątek, gdzie pisałam o Ergo.Dzięki wielkie. agat21, ile osób wsiada w samochód i jedzie 300 km, aby ratować psa umierającego na łańcuchu? Opowiadałam o tym znajomym i widziałam jakie okrągłe oczy im się robią.Dzięki bardzo, za inne rzeczy również, wiesz, o czym piszę. kolejna kobietka, ,Tobie dziękuję za czas spędzony na robieniu niezliczonych ogłoszeń. jolantina, robienie bazarków to nie taka prosta sprawa.Tobie też dziękuję za pomoc w poruszaniu się po dogo, zawsze mogłam na Ciebie liczyć. Przepraszam, że teraz hurtowo podziękuję WSZYSTKIM, którzy w jakikolwiek sposób pomogli Ergo, chociażby przez obecność na wątku i przesyłanie ciepłych myśli.
  10. Małe OT.Jak znaleźć wątek Suma? Strasznie tępa jestem na dogo, aż mi wstyd.
  11. Napiszę tak.Murka i jej TŻ wykonali fantastyczną robotę.Nie chodzi mi tylko o leczenie psa, bo być może takie coś nie jest trudne, wet decyduje co zaaplikować, na co zwrócić uwagę.Na pewno wiele osób by sobie z tym poradziło.Ilu jednak opiekunów potrafiłoby przekonać psa, że jest dla nich ważny, że jest kochany ? Miłości nie ma w tabletkach.I to nie antybiotyk, po którym następuje błyskawiczna poprawa.To ciężka praca, w której w dodatku nie ma miejsca na błędy.Ergo widziałam z bliska tylko raz, kiedy był jeszcze młody i kiedy ze znajomą przywiozłyśmy mu budę.To był smutny, biedny pies, jakich mnóstwo na polskich wsiach.Z ogromnym wzruszeniem patrzyłam więc na zdjęcia z hoteliku, na których Ergo się uśmiechał.Tak! Zwierzęta mają jakiś zmysł, czują, że komuś na nich zależy, mają tym samym motywację do walki z chorobą, tak jak ludzie.Pani jest dla Ergo całym światem, ma ją na wyłączność, okazuje to pięknie, bo przecież nie powie "kocham cię".On zaś to pewnie słyszy, ale ważniejsze, że czuje. To tylko jedna adopcja, a ile dała szczęścia.Nie tylko psu, ale wszystkim obecnym na wątku.
  12. To jest jak sen...Nie chcę się budzić.Co znaczy odrobina opieki, czułości, umiejętnego postępowania ze zwierzęciem.Przecież Ergo był łańcuchowym psem, który nie znał innego życia.Nie był też młody, kiedy został z tego łańcucha zdjęty.To niesamowite, że tak potrafi ufać i kochać ludzi.Przecież on dopiero od dwóch lat wie, że człowiek to samo dobro.Potrafił wymazać z pamięci to, co było horrorem.Aż pozazdrościć takiej umiejętności, prawda? A jego pańcia, jak nazywa jego Opiekunkę AgaG. ma koło siebie stworzenie, które ją kocha miłością bezwzględną.To bezcenne. A ja chyba się domyślam, co czuje Murka i jej TŻ.Większej satysfakcji mieć nie można.
  13. Bardzo dziękuję za miłe słowa.Tak, zajmuję się kotami, zawsze mam stado tymczasów w domu, ale zwierzęta lubię od zawsze.Chciałabym mieć psa, bo inne są relacje z nimi, ale nie da się mieć wszystkiego.Psy mnie lubią, ufają mi, znam chyba wszystkie na moim osiedlu.Z kilkoma odwiedziłam weta, bo opiekunowie, starsze panie zazwyczaj nie zauważały problemu.Jedna sunia miała tak zapchane gruczoły okołoodbytowe, że aż zrobiły się odleżyny.Doman, który był u Murki, wcześniej nazywał się Demon i mieszkał w melinie pijackiej.Był tak zapchlony, że brakowało mu łap, aby mógł się skutecznie drapać.Zaopatrzona w psikadło na pchły i kleszcze, tabletki na robaki oraz kilka puszek zapukałam do drzwi owej meliny.Wcześniej się przeżegnałam, oczywiście.Zrobiłam co było trzeba, nawet zaproponowano mi kawę (!).Długo by pisać, ale ludzi eksmitowano, Demon został interwencyjnie odebrany i od Murki trafił do domu.Nawet go nie poznałam na zdjęciu.Dom ma też Chałwa, którą podkarmiałam przez jakiś czas, kiedy była bezdomna.Też od Murki pojechała do fajnego domku.Nigdy nie podejmowałam spektakularnych działań, bo nie mam możliwości, ale na pewno kilku stworzeniom poprawiłam jakość życia i to mnie cieszy. Codziennie, niezależnie od pogody jadę na rowerze ok.6 km, aby nakarmić bezdomniaki.Wszystkie dawno już wyciachane.A jakie są śliczne, zadbane, naprawdę.Nie ma ani jednego bezdomnego kota w mojej okolicy.To wszystko wymaga pracy, czasu i pieniędzy.Nie pomogę wszystkim stworzeniom, to niemożliwe, ale robię, co mogę.I to też dzięki pomocy Przyjaciół, za co dziękuję nieustająco. Nie wyloguję się z dogo.O Ergo będę czytać, mam też sentyment do kilku psów, które poznałam i których losy mnie obchodzą.Tak łatwo więc się mnie nie pozbędziecie.
  14. Muszę się przyznać, że wiedziałam nieco wcześniej o tym, że spełni się jedno z moich marzeń, czyli ,że Ergo będzie miał dom.Banalne to, co napiszę, ale jakże prawdziwe- świata nie zmienisz, ale jeśli chociaż jednej istocie można zmienić świat to warto się starać.Bardzo dziękuję WSZYSTKIM, którzy w jakikolwiek sposób się do tego przyczynili.Ja byłam zrozpaczona i bezsilna.Taka wiadomość jest mi tym bardziej potrzebna, bo w powodzi złych rzeczy,których ostatnio doświadczam pozwala mi na odrobinę optymizmu.Poprzez wątek Ergo miałam okazję poznać wielu fantastycznych ludzi, wielu tylko wirtualnie, ale mimo wszystko to ogromna wartość.I mówiąc kolokwialnie w kupie siła,zawsze się to sprawdza.
  15. Suuuuper!!! Okazuje się, że czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze.
  16. Wzruszyłam się patrząc na zdjęcia Ergo.To kochany pies, który nareszcie wiedzie życie szczęśliwego stworzenia.Nareszcie, po tylu latach udręki.
  17. Ale probiotyków chyba nie stosuje się bardzo długo.
  18. A jest jakieś zainteresowanie? Nie mam FB.
  19. Łomatko, potężny dług.Sama nie mam czasu zrobić bazarku na moje koty, a mam cztery kotki na sterylki i jednego kocurka do kastracji.Tak to jest, że kiedy potrzebujemy pieniędzy to nie ma na nic czasu.Moje bazarki nie cieszą się wielkim powodzeniem, ale coś postaram się zrobić, niechby i parę groszy było.
  20. Nie wiem czy Ergo coś swędzi i dlatego pojawia się zaczerwienienie? Koleżanka miała problem z kotkiem, który wciąż się drapał i całe tygodnie musiał nosić kołnierz.To dłuższa historia, nie będę jej opisywać.Okazało się, że fantastycznie działa ocet jabłkowy.Znalazła to na jakimś kocim forum i okazało się, że działa.
  21. Takie coś znalazłam w necie.Kopiuję Psy maja zupełnie inny profil flory jelitowej, do tego 100x uboższą W związku z czym stosuje sie INNE szczepy i w INNYCH ilosciach. Niestety ale większość lek wet zbywa ten temat bo więcej zarobi na pacjencie których po 2-3 tygodniach wróci niż nabierze rzeczywistej odporności. Teoretycznie powinienieś dostac probiotyk od weta zawierający szczep Enterococcus Faecium SF68 (zarejestrowany dla psów i kotów E1705). Mają udowodniona skuteczność i efektywność w przewodzie pokarmowym psów i kotów. Co do probiotyków ludzkich, ich skuteczność nie przekracza 7 dni, a ilość żywyczh szczepów jest często zbyt mała aby wogóle działac na florę jelitową psa czy kota., Pozdrawiam dr n.wet. wykładowca dietetyki weterynaryjnej
  22. Jak u psów to nie wiem, ale ludziom i kotom podaje się probiotyki, to przede wszystkim.Mają za zadanie odbudować florę bakteryjną.Dodatkowo podaję lizynę na wzmocnienie odporności i dobrze karmię.Tyle.Probiotyk to po prostu bakterie, te, które są konieczne, a które antybiotyki zniszczyły przy okazji.Wyjałowienie może prowadzić do grzybicy.
×
×
  • Create New...