Jump to content
Dogomania

ewkar

Members
  • Posts

    2370
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewkar

  1. A może Gastro Intestinal RC by pomógł? http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/royal_canin_veterinary_diet/gastro/306871
  2. Oby tylko ta biegunka się nie powtarzała.On nie jadł suchej karmy, tylko byle co, jakieś resztki.Ta karma to chyba Arion, tak mi się wydaje, że była o tym mowa na wątku.. http://www.najlepszekarmy.pl/karma-arion/
  3. Tak miło to czytać.Cudowny pies, szkoda, że tyle lat się marnował w tej firmie i nawet przez pseudoopiekuna stracił wzrok.Ergo też jest świetnym psem, pomimo horroru, jaki przeżywał."Moim" psem jest też Sum.Nigdy żadnego ( poza Ergo ) nie widziałam w realu, nie miałam okazji pogłaskać, ale wszystkie mają kącik w moim sercu.AgaG., proszę pozdrów ode mnie opiekunów tych piesków, dobrze? Wygląda na to, że Misio Bibi nie będzie miał długów.Oba bazarki ładnie idą, chociaż mój to taki mizerniutki. AgaG., czy sama sucha karma nie obciąża za bardzo nerek? Tak jest u kotów, na psach się nie znam.
  4. Popełniłam bazarek, zapraszam
  5. A skoro wątek taki trochę geriatryczny to pokażę 15-letnią persicę u mnie na DT.Tak, to ta sama kotka po wizycie u weta.
  6. jolantina, jeszcze w wydatkach są szelki i przysmaczki, AgaG. o tym pisała.
  7. Jestem, oczywiście i postaram się o bazarek.
  8. Byłam na FB, widziałam, czytałam.Nie jestem zarejestrowana, ale i tak coś daję radę zobaczyć.To chyba naprawdę bardzo spokojny, miły pies.Wydaje mi się, że tusza trochę mu przeszkadza, prawda? Nie jest to odosobniony przypadek w moim mieście, chociaż nawet nie tak drastyczny jak inne.Facet zamknął kiedyś psa i sukę w małej klatce.Miały pilnować parkingu, gdzie były samochody do sprzedaży.Jak miały to robić? Pojęcia nie mam.Zgroza, co się działo w tej klatce, zwierzęta nie były wysterylizowane.Interweniowała pani, która miała legitymację TOZ-u.To było ładnych parę lat temu.A pani już nie jest inspektorem, zrezygnowała, ponoć nie wytrzymała stresu.
  9. Poczekamy.A kiedy ewentualna kastracja?
  10. Cieszy mnie to, że Misia oczka nie bolą, ale wściekła jestem, że jest niewidomy z powodu zaniedbania. Pozwoliłam sobie tak obliczyć deklarowaną pomoc i wydatki i wyszło mi, że dług Misia nie jest na razie jakiś masakrycznie duży.Dojdzie jednak kastracja i wtedy już przydałby się bazarek, chociażby.
  11. Dziękuję za chęć pomocy Misiowi.Oczywiście, że pan ochroniarz o wszystkim wie, bardzo się cieszy.Zdjęcia zobaczy, kiedy pójdzie do znajomych, bo nie ma komputera, a oni owszem i mu pokażą, przesłałam im zdjęcia.
  12. Ojej, jak fajnie.Same dobre wieści, aż chce się wchodzić na wątek.
  13. To byłaby trzecia stała deklaracja, o ile się nie mylę. Bardzo wszystkim dziękuję za troskę o Misia.
  14. To będzie już fajny wątek, taki optymistyczny, bez dramatu, prawda? Super, że wet ocenił jego stan jako niezły.Ze ślepotą pies może żyć we względnym komforcie.Dobrze też, że Misio nie sprawia kłopotów behawioralnych, nie trzeba nad nim pracować, nie jest lękliwy, nie ma animozji pomiędzy zwierzętami. Misio ma już swoje lata, u dużych psów wiek liczy się przecież inaczej niż u pinczerków, chociażby, więc "niezły" stan psa to już coś.
  15. Kajtek już wykąpany, zmienił mu się kolor sierści.Na jaśniejszą, oczywiście.Kąpiel pokazała jak zaniedbany to jest pies.Mnóstwo pchlich odchodów, skóra podrażniona od pasożytów, są też ślady zadrapań, czy ugryzień od psów, blizny po prostu.To na nosie.Na kości czaszki wgniecenie jakby po uderzeniu czymś twardym.Możliwe, że to był kopniak żłoba-motocyklisty.Kajtek będzie za kilka dni odrobaczony, dostanie spot-on na kark, ale skóra musi troszeczkę się podleczyć. A teraz o charakterze Kajtka.To pies cudowny, ma świetne relacje z rezydentami, żadnych warkotów, syczenia.Spokojne zainteresowanie psów i kotów nowym domownikiem, Kajtek też nie przejawia niepokoju, raczej przyjazne zainteresowanie.Powolutku zapoznaje się z nowym otoczeniem, mieszkaniem, co jest dla niego trudne z racji niepełnosprawności.Suchą karmę je ładnie, załatwia się wyłącznie na zewnątrz.Pies jest bardzo spragniony czułości, chodzi za swą Opiekunką krok w krok i domaga głasków.Nawet popiskuje jak szczeniak, zaczepia łapą, dając do zrozumienia, że głaskanie jest takie miłe i że chce jeszcze. To wszystko jest jak balsam na mą duszę. Wciąż mnie zdumiewa to, że zaniedbany, dręczony pies, którego nic dobrego nie spotkało ze strony człowieka potrafi mimo wszystko zaufać, pokochać całym sercem, nie chować urazy..itd.Ergo, Sum, a teraz Kajtek chociażby są tego przykładem. Aha, będzie chyba stosowne zorganizować pomoc finansową dla DT Kajtka.Już padło kilka deklaracji, dziękuję.Zrobię bazarek, oczywiście, ale to musi chwilę poczekać.
  16. Nic nie wiem, a sama jestem bardzo ciekawa jak Kajtek po pobycie w spa.
  17. Myślę, że z Kajtkiem pójdzie szybciej.On mimo wszystko miał trochę lepiej niż Ergo.Nie był na łańcuchu, miał kontakt z ludźmi, z kotem ( no, cóż..), a ostatnich kilka miesięcy miał człowieka, który go pokochał, czyli ochroniarza.Jadł byle co, ale nie był głodny i miał budę.Ergo głodował, marzł, przypiekało go słońce, taplał się w błocie, nie miał schronienia, z ludźmi nie miał kontaktu.Nie miał kogo kochać, a więc teraz wylewa całą nagromadzoną potrzebę kochania na swoją Pańcię i to jest cudowne. Kajtkowi jest trudniej, bo nie widzi, nie wiem, czy też słyszy.To jednak miłe stworzenie, łagodne, mądre.Na pewno wkrótce przekonamy się jaką przejdzie metamorfozę.Kąpiel, odpowiednia dieta, odrobaczenie, czyste posłanie, czyli coś, co każdy zadbany pies ma w pakiecie już wystarczy, aby zmiany były spektakularne.
  18. Nowe wieści.Pies jest przełagodny, pozwala ze sobą zrobić wszystko, ale fakt, że nie widzi jest sporym utrudnieniem.On musi nauczyć się poruszać po domu, po okolicy...itd.Jest czysty w sensie załatwiania się, bo fizycznie nie, śmierdzi okrutnie, jutro będzie kapany w salonie dla psów.WOW! Ząbki ma niezłe, oczy jakby nieco lepsze po zaaplikowaniu kropelek.Jest zapasiony, ma dużą nadwagę, ale on po prostu jadł byle co, tłusto, psiej karmy nie dostawał na pewno. Nie mam doświadczenia z psami, ale pies robi chyba ogromne postępy.Biedak pokonał długą drogę, wyrwany ze środowiska, które znał, nowe zapachy, dźwięki, nie mógł niczego zweryfikować wzrokiem, a mimo wszystko był spokojny, chociaż zestresowany.Nigdy nie był w domu, a jakoś nie załatwił się w mieszkaniu.Ponoć dzisiaj już pewniej szedł do windy, wczoraj trzeba było go ciągnąć.Bardzo jestem ciekawa jego wyglądu po kąpieli.Na pewno też poczuje się bardziej komfortowo, bez brudu i posklejanej sierści.
  19. Dowiem się o tego kota.Koty w przeciwieństwie do psów mogą być wolno żyjące.Zwierzęta , często bardziej niż ludzie potrafią kochać.Możliwe, że Kajtek pokochał kota, bo ten się do niego przytulał szukając ciepła.Kajtek zamieszkał w domu z kotami, będzie miał ich towarzystwo.A o tego "firmowego" naprawdę się dowiem i spróbuję pomóc.
  20. Znajoma sugerowała temu pseudoopiekunowi, aby może parę groszy dać psu na dobry początek.Usłyszała, że nie ma pieniędzy.Obawiam się, że nie dałby nawet na uśpienie, a ...strach pomyśleć.
  21. Nie mam FB, ale coś tam mogę poczytać, chociaż zasłania mi prośba o zalogowanie się.Nadal nie mogę uwierzyć, że pies jest bezpieczny i zaopiekowany.
  22. Zwierzęta mają bardzo rozwinięte zmysły, ślepota nie jest więc takim kalectwem jak u ludzi.Tak się pocieszam.Rozumiem, że Kajtek nie nabrudził w domu.A ta kupa, to chodzi o ilość, czy zawartość? To prawie obsceniczne, co piszę, ale ta bieda musi mieć bardzo, ale to bardzo bogate życie wewnętrzne. Mam trochę fajnych ( tak mi się wydaje) fantów, zrobię bazarek, może chociaż parę groszy będzie na odrobaczenie i szczepienie.U niego trzeba będzie zrobić wszystko od podstaw.
  23. Dowiem się o kocie. Brudna i posklejana sierść to pikuś, gorzej z tym, co dzieje się wewnątrz psa, że się tak wyrażę.Na pewno koszty będą ogromne, szczególnie na początku.Postaram się jak najszybciej o bazarek. Aga, napisz proszę jak minęła noc.Pierwsza noc Kajtka w domu.
×
×
  • Create New...