Jump to content
Dogomania

ewkar

Members
  • Posts

    2370
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewkar

  1. Nie byłby w schronie.Dostałby morbital. Ochroniarz pracował w nocy, możemy sobie wyobrazić,że to niemiło wtedy tak samemu siedzieć.Kajtek był więc jedyną żywą istotą, która dotrzymywała mu towarzystwa, siłą rzeczy nawiązała się między nimi więź.To dorosły człowiek, który wie, że straci przyjaciela, co boli, ale wie, że w ten sposób ów przyjaciel będzie uratowany, będzie miał dom.On mu tego nie mógłby zapewnić.
  2. Nie mam, nie znam nawet jego nazwiska, ale postaram się, aby przez znajomą dotarły do niego wieści o psie i ewentualne zdjęcia.
  3. Już donoszę co następuje.Kajtek jest psem zapasionym, waży ponad 50 kg, tak mi mówiła Aga.Biedne psisko było tak przerażone, że nie chciało iść, kładło się na podłodze i trzeba było go nieść.Aga kupiła mu największe szelki, jakie były w sklepie i jakoś we dwójkę dotargali psa na miejsce.To tak w skrócie.Kajtek jest już w DT, leży na podłodze w przedpokoju i śpi, odreagowuje stres.Oczy ma fatalne, będą wymagały długiego leczenia, a co jeszcze mu dolega to się dopiero okaże.Aga napisze wszystko, ale teraz musi się zająć psami. Napiszę teraz to, co było tutaj, na miejscu.Pies był w tym warsztacie od szczeniaka, czyli 12 lat.Miał budę i kojec, nie miał możliwości wybiegania się.Kojec zlikwidowano, a psa postanowiono uśpić, o czym już pisałam.Sprzeciwił się temu ochroniarz, który obiecał, że spróbuje mu znaleźć dom.Próbował, ale z marnym skutkiem.Ów ochroniarz to jedyna osoba, która pokochała tego psa.Z wzajemnością.Pies nie chciał wejść do samochodu bez niego, tylko jemu ufał.Ochroniarz kupił psu na drogę jakąś badziewną kiełbasę.Wzruszyłam się, bo naprawdę on sam nie ma często co jeść, pracuje dopiero od niedawna, ma bardzo zaawansowaną cukrzycę.Jest samotny, a teraz jeszcze traci tę pracę.Płakał jak dziecko po odjeździe Kajtka i mówił, że będzie grał w totka, wygra, kupi dom i pojedzie po psa.Nie wiem, czy to nie on tak Kajtka zapasł.Piszę o tym, żeby pokazać jak empatyczni bywają ludzie, którym doskwiera bieda, a nieczuli ci, którzy mają sporo pieniędzy.Brakiem empatii wykazały się również stowarzyszenia, z założenia prozwierzęce.Jak po maśle spłynęła po nich informacja, że pies zostanie uśpiony.No to co? Stary i chory, niech go więc uśpią, prawda? OK, rozumiem, że nie mają miejsca, ale mogła chociaż paść propozycja, że pogadają z tym pseudoopiekunem, że będą interweniować, że to przestępstwo...itd. Aga, wielkie dzięki, naprawdę.Psa nie widziałam na oczy, nigdy nie miałam okazji go pogłaskać,co nie zmienia faktu,że jestem bardzo szczęśliwa, że chociaż końcówkę życia będzie miał przyzwoitą.
  4. Dom wie już o rozmiarach psa i dlatego będzie tylko DT, a była opcja domku stałego.Zobaczymy. Słyszałam, że pies jest średni i tak napisałam, nie widziałam go na żywo.Czasem jednak tak jest, że pies zachwyca swoim charakterem i wtedy nic innego nie ma znaczenia.Mnie zawsze podobały się duże psy, wydawało mi się, że tylko takiego chciałabym mieć.Znajoma miała alaskana, olbrzymiego, pięknego psa, tylko nikt nad nim nie panował, był to samiec alfa, tak mi mówiono.Bardzo chciałam chodzić ze znajomą i z nim na spacery i kilka razy tak zrobiłam.To był koszmar.Ajuko (Płatek Śniegu w jakimś egzotycznym języku) totalnie nas lekceważył, robił co chciał, utrzymać go się nie dało.Dopiero wtedy przekonałam się jaką siłę może mieć pies.Uwielbiałam go, ale jak odwiedzałam go w domu.Przyjaźnił się z jednookim pekińczykiem, dziwne, prawda? Pekińczyk wisiał mu na szyi, wyglądał jak krowi dzwonek.Pekińczyk z kolei prawie wcale nie szczekał, kochał wszystkich, było to przesłodkie stworzenie.Piszę w czasie przeszłym, bo było to ładnych parę lat temu i oba pieski już nie żyją.
  5. Kajtek w drodze do Krakowa.Ponoć jest bardzo dużym psem, tak 50-60 kg, ale charakter ma cudowny.Tyle wiem z rozmowy telefonicznej z Agą, ale sama na pewno napisze co i jak.Jakoś ciepło na sercu, pomimo mrozu za oknem, prawda? Dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli temu nieszczęśnikowi, chociażby trzymając mocno kciuki za niego.
  6. Nie umiem tak na oko określić wagi psa, próbuję się tego nauczyć i jak jestem w lecznicy i są w poczekalni jakieś psy to pytam o to.Największy jak dotąd ważył 90 kg.Co ciekawe, te największe to zwykle miśki takie, które kochają wszystkich i zalizałyby człowieka.Oby i Kajtek okazał się takim misiem.Mam też nadzieję, że nie jest chory. Aga, bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję .
  7. Aga, uwierzyć nie mogę.Brakuje mi emotikonek, bo kilka z nich chciałabym użyć.Zdumienie, wdzięczność, to na pewno.Kolejne psie życie uratowane.
  8. Po kolei.Jak będzie DT to transport jakoś się załatwi.Nie obiecuję, ale możliwe, że coś bym wymyśliła. Już zbieram fanty na bazarek.
  9. Kajtek ma tam budę.Problem jest tylko taki, że teraz nie ma bramy, czy jakiejś bramki i pies może wyjść.Tak już było, ale zaraz wrócił.Właściciel ma mu zrobić kojec, chyba jakiś prowizoryczny.Podobno to efekt "szumu" medialnego wokół psa.Nie wiem, gdzie ta firma jest.To są rejony, do których nie docieram.
  10. Podobno ma zaczekać z eutanazją dopóki Kajtek nie znajdzie domu.Nie rozmawiałam z nim, nie znam człowieka, niezręcznie mi bardzo pisać cokolwiek, bo mam wieści od pośredników.Pies nie wygląda na zaniedbanego, na pewno nie był dręczony, bo jest bardzo przyjazny.Pisałam już, że bawi ( bawił ) się z kotem, co dobrze świadczy o jego charakterze.Mnie się on podoba, ale ja już chyba zboczona jestem, bo w sumie podoba mi się każdy pies. Głupio się czuję, bo znowu sprawiam kłopot szukając pomocy dla psa, którego nie znam.Zadeklarować mogę tylko pomoc bazarkową. Aga, wiemy wszyscy, że prawo swoje, a życie swoje.Prawo pozwala trzymać psa na łańcuchu tylko 12 godzin, nikt nie jest w stanie udowodnić, że pies wie, co to nawet chwila na wolności.Słyszałam, że jest projekt, aby łańcuchy zniknęły na dobre.Prezes Kaczyński ponoć za tym optuje.PSL nie jest w koalicji, a to oni twierdzili, że buda i łańcuch to ...polska tradycja.Zgroza.Oby się udało.Uśpienie zdrowego psa przez weta jest możliwe, zawsze może stwierdzić, że pies miał chore nerki, wątrobę, rak go zżerał.Niestety, ale coś wiem na ten temat.
  11. Bardzo dziękuję za zaangażowanie w pomoc dla Kajtka.Miłe, dobre psisko i wygląda, że jest w dobrej kondycji.
  12. Już przekazałam, że jest szansa na miejsce w hoteliku. Pomijam już to, że jest to jakaś paranoja.Facet chce popełnić przestępstwo, pozbyć się psa i już.To nie jego kłopot, nikt mu nic za to nie zrobi.Gdyby nie ochroniarz, któremu żal się zrobiło Kajtka nikt by się o tym nie dowiedział nawet.
  13. A wiesz, że ja też zwróciłam uwagę na jego zęby? On ma jednak książeczkę zdrowia, w niej chyba jest informacja o wieku.
  14. Ledwo mogę pisać na dogo, strasznie się muli, całe wieki czekam na otwarcie strony. Kajtek ma książeczkę zdrowia, jestem ciekawa, czy jest wykastrowany.
  15. Wieści o Ergo zachwycające.To jest jak sen.Dlaczego taki pies tak długo musiał się marnować? Bardzo Wam dziękuję za zainteresowanie Kajtkiem.Nie, nie widziałam go.Podobno jest średni, cokolwiek to znaczy.Bardzo miły i ogólnie zdrowy, tylko stary już i niepotrzebny, a więc morbital.Trudno się z czymś takim pogodzić, prawda?
  16. Mnie się wydaje, że to ładny pies.Zabiedzony nie jest, a to, że nie jest na łańcuchu i ma kontakt z ludźmi sprawiło, że jest przyjazny.Jak takiego usypiać???W dodatku nie jest wychudzony, wygląda ładnie.Bawi się z kotem, wychodzi za bramę, ale wraca, więc chyba nie jest całkowicie ślepy.
  17. A na wieści o Ergo czekam z niecierpliwością.
  18. Kopiuję maila w sprawie Kajtka Witam serdecznie W załączeniu wysyłam Pani zdjęcia Kajtka, któremu szukamy nowego domu. Pies ma 12 lat jest niedowidzący, jest szczepiony i ma książeczkę zdrowia, Jest psem łagodnym i przyjaznym. Obecnie jest pod opieką właściciela warsztatu samochodowego ale niestety musi to miejsce opuścić. Bardzo dziękuję Pani za zaangażowanie się w adopcję Kajtka.
  19. Tak, Kasiu.Chodziło o tego pieska.Znajoma wie o Waszym hoteliku, wiedziała, że mieliście psy ze Stalowej Woli, prosiła mnie o namiary.Wtedy nie znałam szczegółów, podałam nazwę hoteliku po prostu, wystarczyło poszukać w google. Nie mam samochodu, a to jest jednak kawałek.
  20. Pies wabi się Kajtek i podobno jest na FB, ale ja nie potrafię go znaleźć.Jutro mam mieć zdjęcia, ale kobieta, która to obiecała do słownych nie należy.Pies ma budę, ale nie jest na łańcuchu i chyba do końca ślepy nie jest i coś słyszy, bo reaguje.Był czarny, teraz jest beżowy, był na łańcuchu, teraz nie jest, był całkowicie ślepy i głuchy, a teraz już chyba coś widzi lub słyszy. Bardzo Was wszystkich przepraszam, ale uprzedzałam, że tak będzie, nie widziałam psa, a napisałam tylko o nim, bo diabli mnie biorą na znieczulicę fundacji z założenia prozwierzęcych."Chrońmy zwierzęta" z Tarnobrzega też psa olała.
  21. No i jak zwykle w takich przypadkach, robi się "głuchy telefon".Pies jest ponoć beżowo-szary (?), prawdopodobnie brudny.Jest na łańcuchu, bawi się z kotem.Ma zaledwie kilka dni, potem właściciel firmy ma go uśpić.Znajoma ma zadzwonić i dowiedzieć się czegoś więcej.Zaraz potem napiszę, ale czarno to widzę...
  22. Spróbuję, ale mam tylko kontakt pośredni, że się tak wyrażę.
×
×
  • Create New...