ewkar
Members-
Posts
2370 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewkar
-
Rozliczyłam bazarek ( rozliczenie w pierwszym poście ), wyszło 146, 70 zł ( razem z przelewem od WIGA z poprzedniego bazarku).Wpłata od ulvhedinn nie wpłynęla, nie mogłam się z nią skontaktować.Zaokrągliłam sumę do 150 zł i taką to przelałam na konto AgaG.Proszę o potwierdzenie wpłaty na wątku bazarkowym.Raz jeszcze wszystkim dziękuję.
-
Ergo jest póki co w pełni sprawnym, wesołym psem.Mnie się on podoba, zwłaszcza ten jego uśmiechnięty pysk i zabawne uszy.Gdybym miała dom z ogródkiem to chciałabym, aby taki pies po nim biegał.Nie jest jakiś ogromny, aby trudno było go opanować, a dostatecznie duży, aby wzbudzać respekt.Swoje przeszedł, potrafi pewno docenić to, że nie jest głodny, że jest mu ciepło i jest ktoś, kto chociaż czasem okaże mu zainteresowanie, a jak jeszcze rzuci piłeczkę to pies już będzie wniebowzięty.
-
A ja go widziałam i to przerażenie w jego oczach.Ładny, chyba młodziutki piesek.Kierowcy zwalniali, trąbili, ale czy wszyscy dali radę go ominąć? Mam tylko nadzieję, że jakiś zwierzęcolub się zatrzymał i go chociaż przegonił na pobliskie pola.Nienawidzę tamtędy przejeżdżać, bo widzę różne rzeczy, a NIC nie jestem w stanie zrobić.Nawet się nie zatrzymam, bo jadę autobusem, nawet zdjęć nie zrobię.
-
To gmina Grębów.Pamiętacie, jak były prośby tylko o sprawdzenie, czy Ergo żyje.Ani fundacja z Grębowa ( tak, działa tam, owszem) ani z Tarnobrzega, nikt się nie chciał tym zająć.Kogo obchodzą psy? On był taki przerażony, samochody jechały z dwóch stron, a on był na środku.Na pewno źle się to dla niego skończyło.Chyba, że ktoś jechał samochodem, zatrzymał się i go chociaż skierował na pobocze.
-
Gdyby ktoś robił bazarek dla Ergo to poprosiłabym o dołożenie jednego fantu, sweterka dla psa, bardzo dużego, który kupiła misiadg, okazał się dużo za duży i postanowiła przeznaczyć go na bazarek dla Ergo. Wczoraj znowu jechałam przez te okropne podkarpackie wsie.Przed 16.00, a więc w godzinach ogromnego ruchu na drodze w Jeziórku ( gmina Grębów) biegał młody ON-kopodobny piesek.Zdezorientowany, samochody trąbiły, on nie wiedział, co ma robić.To teren nie zabudowany, samochody jeżdżą bardzo szybko, bo droga też dobra.Było jasno, kierowcy zwalniali, ale wieczorem? Nienawidzę tych wsi, wracam zawsze zdołowana.Teraz fundują psom klatki na tych wsiach.Pies ma budę, łańcuch i dodatkowo siedzi w klatce.Po co wieśniakom te psy??????