-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
Staruszka szuka domu-jej oczy błagają o pomoc!!!! w BDT
kikou replied to yuki's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']ona jest u Kikou?[/QUOTE] oczywiście Lilunia jest u mnie, jest to przesłodka, przepocieszna istotka ale ta sprawa z nóżkami to nie jest przejściowe, nóżki są dziwnie sztywne, to wygląda tak jakby miała krzywice w dziecięctwie, poza tym troszke ciężko oddycha... musze koniecznie zrobić jej wyniki ale ciągle to przesuwamy ponieważ u nas ciągle jest jakaś psina w gorszym stanie i szaleją pierwotniaki ;) -
Senior 12lat typ owczarek -POJECHAŁ DO DOMKU STAŁEGO :)
kikou replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
psiunio pojechał dzisiaj wg planu do nowego domu, podpisaliśmy porządną umowe po niemiecku (przysłała mi Laikinia fajny wzór- bardzo dziękujemy!!!) Państwo obiecali fotki, odrazu we wtorek lecą do swojego lekarza.. (psiunio dalej ma biegunke, Pani Wet podejrzewała już ze to może być kombinacja dodatkowo z włosogłówką, ktora też wywołuje takie przewlekłe biegunki...) jeśli chodzi o finanse to w międzyczasie wydaliśmy jeszcze raz 31,-, a raz 36,- na specyfiki jelitowe, natomiast otrzymaliśmy od nowych właścicieli 50 euro czyli ok. 190 złotych, więc zostaje ok. 123,- nadwyżki... ale jeśli nie byłoby akurat jakiś pilniejszych przypadków to chętnie przeznaczyłabym te pieniądze na Elle z nowotworem (potrzebna morfologia, rentgen usg + ew, operacja): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183087-kiedyA-miaA-am-dom-teraz-mam-tylko-raka[/URL] -
Romeo po 10 latach w schronisku MA WSPANIAŁY DOM.
kikou replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
a uczulenie nie dokucza mu wiosenną porą? -
...jeszcze nie dzwonilam, bo świeta ale zrobilam podsumowanie wplat na kwiecień zaksięgowalo sie: 04-03-2010 BAMBINO 30,00 PLN 08-03-2010 SBD 5,00 PLN 26-03-2010 MADCAT1981 20,00 PLN 29-03-2010 POKER 20,00 PLN 30-03-2010 MRUCZKA 50,00 PLN 31-03-2010 XMARTIX 10,00 PLN 01-04-2010 SBD 5,00 PLN RAZEM 140,00 była nadplata 47,- zł z marca na kwiecień przelałam 30 marca 210,- zł oznacza to że brakuje w tej chwili 23,- zł na oplate kwietniową :loveu:bardzo dziękuje za pamięć o naszym stareńkim biedaczku i terminowe wplaty!!!!!:loveu:
-
pokazywaliśmy sie z Rokusiem Pani Wet w piątek i powiedziała, że jednak przydałoby sie jeszcze jedno opakowanie nivalinu przed przerwą, bo ledwie kilka dni mineło od ostatniego zastrzyku i Rokunia już jakby z większym trudem sie podnosi i za daleko nie ma siły podreptać... ale poza tymi biednymi nózkami jest pogodny, apetycik dopisuje, odporność wzrosła, nie ma już nawet śladu po tym uporczywym kaszlu, który tak długo go trzymał... (nawet znowu troszke zaczepiał innego piesia dużego, bo do małych piesków jest bardzo miły...)
-
są szanse na operację?
-
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rozliczenie: WPŁYWY: 04.2010 ze skarbonki Joyliego 124,- 08.2010 Reksiu21 50,- 04.09.2010 bazarek letnie ciuszki 51,20 WYDATKI: morfologia 80,- zdiecie rtg płuc 70,- badanie krwi maj 30,- badanie krwi lipiec 30,- konsultacja w Jeleniej Gorze, konsultacja w Zgorzelcu 04.08. konsultacja we Wrocawiu maści do smarowania brzuszka od połowy czerwca praktycznie co 3-4 wizyta wet + leki (antybiotyki, sterydy, przeciwbólowe) sama już nie wiem ile tego było..... Theranekron 40,- Theranekron Maria S. Lignokaina 23,90 Eutanazja 50,- -
Maleńka Ella, starsza sunieczka (w schronisku oszacowana na 16lat), mądra i rezolutna... znaleziona, błąkająca się, nikt jej nie szukał, nikt o nią nie pytał.. skąd wzieła sie na ulicy? przecież gdzieś musiała do tej pory żyć, jest typowym domowym psiakiem, ktory wie do czego służy łóżko, kanapa czy fotel.... teraz jest bardzo chudziutka chociaż apetyt jej dopisuje ...a kiedy spojrzy sie na jej brzuszek nagle zaczynamy sie zastanawiać czy to nie odpowiedź na pytanie.. na brzuszku Elli znajduje sie bowim kilka ohydnych guzów, zaniedbanych, dużych ponaciekanych... Ella chyba ma już zmiany w ukladzie moczowym bo przysiada co chwilke i siusia po troszku Ella była w schronisku kilka dni, tam niestety nie zrobiono jej nawet badań.. powiedziano, że "nie opłaca się"... po takim stwierdzeniu nie było na co czekać, Ella trafiła do mnie.. w tej chwili zrobiłyśmy badania, które nie są zbyt dobre, wprawdzie wątroba i nerki są w przyzwoitym stanie ale hemoglobine ma Elunia tak słabiutką, że istnieje wielkie ryzyko że nawet minimalnego znieczulenia nie przeżyje... leukocyty są mocno podwyższone jak to przy obecności zmian nowotworowych ale jeszcze na tyle, że istnieje pewna szansa, iż nie ma przerzutów... obecnie staramy sie poprawić parametry krwi i musimy zrobić zdięcie rtg, żeby wykluczyć obecnośc przerzutów w płucach... jeśli by nie miała przerzutów jest jeszcze mała szansa na operacje... Sama psinka jest słodka, taka mała złośniczka, sama waży 5,5 kilo a warczy nawet na 30kilowe psiuńki ale człowieka kocha całym swoim maleńkim serduszkiem, nie odstępuje mnie nawet na kroczek...
-
ja tez bym chciala.... i to chyba z 10-15
-
...przerażone biedactwo, Bettinka z DOBROCINA ma super domek :O))))
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Bettince bedzie troche ciężko na pewno pierwszych kilka dni, bo rzeczywiście strasznie sie przywiązała i na krok mnie nie odstępuje, dzisiaj np nawet wdrapala sie na oparcie kanapy i lizala mnie po uchu... bardzo oddana mała...chociaż ma swoje za uszami... bo z tej wielkiej miłości do mnie niestety dziabneła troche już prawie każdego dziadziunia... co ktoryś nieopacznie do mnie podejdzie to Betti, jeśli w pore nie zauważe, podszczypuje żeby czasem nie stracić pozycji blisko mnie... wiec w sumie dobrze że u nowej Pani bedzie praktycznie miała ją dla siebie, bo Pani ma dwa owczarki ale te mieszkają w kojcu, a Betti ma towarzyszyć w domu... Pani już sie nie może doczekać, dzwonila do mnie nawet wczoraj i jest przygotowana ze niunia może na początku troszke sie stresować... wiec chyba bedzie dobrze.... -
Senior 12lat typ owczarek -POJECHAŁ DO DOMKU STAŁEGO :)
kikou replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
po wczorajszym calym dniu spedzonym z nową rodziną i dzisiejszym zapadła decyzja, że Joyki jedzie jutro do nowego domu, ....w miedzyczasie miał znowu pogorszenie, znowu koszmarna biegunka, dostal kolejną serie tabletek na swoje robale, w domu też kolejne dwa pieski wymiotują, weterynarka zamowila mi już duże opakowanie tego specyfiku na lambrie ...bo to jednak paskudztwo uparte i trudne do wyleczenia. Nowa Rodzina wspaniała, bardzo sie o niego troszczą, o jego zdrowie, przygotowali sie niesamowicie, bardzo dbają o swoje psiaki, z sercem ale też bardzo mądrze.... myślę że trudno byłoby psiakowi trafić na lepszą rodzine, troche mi smutno, że to już jutro ale poznawszy nową rodzine jestem o niego spokojna.... jednak ma szczeście łysy królewicz... a mnie pozostają wspomnienia o miesięcznej walce z megabiegunką... ;) -
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
kikou replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
testosteronik spada, dziadzia spokojniejszy, a ja niestety "pochwaliłam dzień przed zachodem słońca" i wdała sie troszke infekcja, jajuńka podpuchły ciut, popędziliśmy do weta, niestety jeszcze antybiotyk trzeba podawać... przelew za zabieg doszedł, dziekuje -
Konkretnie sprawy mają siuę tak, że psiunio dwa razy wdał sie w gryzanki na boksie i dwa razy został przeniesiony... tak wiec powoli zbiera "czarne punkty", jednak pielegniarz schroniskowy ma o nim dobre zdanie, potrzebuje wprawdzie doświadczonego silnego właściciela ale jak sie taki znajdzie to psiunio jest miły i posłuszny... dlatego dano mu jeszcze ostatnią szanse i po ostatnim przeniesieniu ma wyznaczony termin kastracji.... i trzeba zaklinać los żeby nie wyskoczył znowu do jakiegoś towarzysza niedoli.....
-
Chojrak jest u mnie.. to rzeczywiście chodząca łagadność, jest przemiły do każdego psiaka, dzisiaj wychodzilam kilka razy z domu na kilka chwil i podglądałam przez okno co psiunio robi... za każdym razem spokojnie leżał na kanapie... ...trudno powiedzieć jak sie rozwinie sytuacja, w tej chwili jest tak:
-
Senior 12lat typ owczarek -POJECHAŁ DO DOMKU STAŁEGO :)
kikou replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
dzisiaj Joyki spedził ponad 4 godziny z nową rodziną i z sunią kontakty ukladają sie przyzwoicie.... tzn sunia sobie, a on sobie... ale podobno to dobrze bo jak inne piesie probują nawiazać z nia kontakt i sie bawiś to ona ucieka przerazona... jutro Joyki idzie prawie na cały dzień spacerować z rodzinką po gorach..... trzymamy wiec kciuki zeby stosunki piesiow zacieśniały sie, bo kontakt z nowym Państwem znakomity, Joyliś lata za Panią zachwycony.. dzisiaj nawet pograł troche w piłke, chociaż jest jeszcze troche osowiały po chorobie... -
Senior 12lat typ owczarek -POJECHAŁ DO DOMKU STAŁEGO :)
kikou replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
dzisiaj bylo pierwsze spotkanie z sunia i nowa rodzina, wypadlo niezle, Joyki nie byl napastliwy wobec suni, a ona dzieki temu nie okazywala leku... wiec teoretycznie powinno byc dobrze, jutro kolejny zapoznawczy spacerek -
Gutek jest w Niemczech w dt dwie fotki stare sie przekopiowały, a te na trawce są z nowego dt... ;) [IMG]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/resources/Gustav-Bild201b.jpg[/IMG] [IMG]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/resources/Gustav-Bild202c.jpg[/IMG] moj rozczochrany skarbeczek... troche mi tęskno
-
ja rozmawialam w zeszłym miesiącu jak kupowałyśmy karme, wszystko było w [orządku z naszym dziaduniem... ale zadzwonie też teraz bo akurat koniec miesiąca, w tygodniu wezme sie za rachunki i zatelefonuje...
-
Senior 12lat typ owczarek -POJECHAŁ DO DOMKU STAŁEGO :)
kikou replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[I]no pięknie mi tu Kinga życzy ciąży grasującej na dogo hihihi.... [/I] Joyli ma sie lepiej, w końcu kupa ma kształt kupopodobny...choć jeszcze daleki od ideału.... idealne jest natomiast że już jest w stanie funkcjonować od spaceru do spaceru i wynieść w/w na dwór więc chociaż tyle szczęścia... dwa pieski były chore, już przeleczone, u innych na razie cisza..wiec mam nazieje że już po epidemii, ja nie zrobilam jeszcze testow na lambrie ale zrobie bo faktycznie czuje sie jakoś średniawo... Dzwoniła w jego sprawie Pani z Jeleniej Gory, umowiłyśmy sie na telefon po świętach bo przecież ma 31go przyjechać ta rodzina od Laikini go poznawć więc powiedziałam o tym tej drugiej Pani... tu na wsi już dwie rodziny chciały go wziąć.... ( ale nawet nie paktuje w tej sprawie..... bo tu wszyscy mają psy na łańcuchach, więc choć nie moge tego sama zmienić przynajmniej nie przyłoże do tego ręki) -
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
kikou replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzidziuńka ładnie dochodzi do siebie, chętnie je, nic sie nie paprze, nawet ma w głowie amory i czasem chce na jakiegoś kolege wskoczyć... (co kolegom niekoniecznie sie podoba i troche mrukną czasem na naszego kremowego Lovelasa ;) ) -
...przerażone biedactwo, Bettinka z DOBROCINA ma super domek :O))))
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
tak, Pani w sprawie adopcji Betti dzwoniła i chyba Becia bedzie miala nowy domek po świetach.... a sunia uczyniła postępy po prostu niesamowite, jedst niezwykle oddana, reaguje po prostu nawet na gesty dłonią, bezwzględnie rzuca zabawe i biegnie jak tylko raz zawoła sie jej imię.... coś wspaniałego, tak bardzo była wylękniona a teraz niemal żaden inny psiak nie może sie do niej równać, do jej inteligencji... już i gości przyjmuje bez strachu ale nie słucha innych ludzi tylko mnie i kiedy wyjde gdzieś i ktoś inny próbuje iść z nią na spacer to odmawia, nie wychodzi po prostu i czeka aż wróce... taką miałam z nią przeprawe ale teraz bedzie mi piekielnie ciężko sie rozstać... -
niestety stała sie tragedia psiunio przyjechał do mnie w sobote i w niedzielę rano uciekł przez uchylone drzwi, nie dał sie dogonić... akurat rano podałam mu zastrzyki z lekami (niezbyt mu sie to podobało), zadzwonił dzwonek do drzwi i 3 sekundy wystarczyły, a psiunio pobiegł tak szybko, że mimo iż pobiłam swoje rekordy życiowe w biegach na przełaj nie udało mi sie go złapac, nie reagował na wołanie, znaliśmy sie zaledwie dobe i nie była to wielka miłość bo w ciągu tej doby zdążyłam mu podać 4 wstrętne zastrzyki.... szukałam go wszędzie, zawiadomilam straże miejskie w okolicznych miejscowościach i większośc mieszkańcow wioski, rozlepiam plakaty... ale niestety jakby zapadł sie pod ziemie... stres mnie zżera, zamiast mu pomóc poważnie mu zaszkodziłam...:-(:-(:-(
-
a u Redini w porządku, nic takiego nowego sie nie dzieje... musze przyznać że poddałam sie i nie walcze z sisianiem Redini w domu, troche to kłopot ale biegam ze ścierką za nim po prostu, czasem jest taki dzień że fajnie sika na spacerkach, a czasem przychodzi i sika sobie po prostu nawet krotko po spacerze i w nocy niestety też... poza tym Redinia to mój jedyny podopieczny, który tak do końca wcale nie potrzebuje mnie do szczęścia, zdecydowanie lepiej sie czuje w towarzystwie psiakow i nie zabiega o towarzystwo człowieka, inne pieski pchają sie na kolanka gdzieś chociaż pyszczek, a Rediś nie.... jak sie go głaska to ok , miło przymuje ale ogólnie ma to gdzieś... a w ogóle to dla Redini przydałaby sie posesja z wielkim wybiegiem, bo on naprawde ma niesporzone siły i mógłby biegać sobie cały dzień...