Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. tak, jutro zabieg.... mam nadzieje że wszystko pójdzie bez zbednych komplikacji.... a u nas strasznie trudny moment, Rokiś odszedł za tm, a inny psiunio Dziczek z padaczką jest w klinice w krytycznym stanie (zjadł kawałek ręcznika, który zawisł mu gdzieś pomiedzy żołądkiem a jelitami i miał bardzo ciężki zabieg...) Redinia bardzo sie przyjaźnił z Rokim, on tak potrzebuje troche oparcia w kimś bo sam jest taki troszke niepewny nasz grubulek...,stale polegiwał z nim na posłankach i niekiedy razem wychodzili na spacerki (Redinia wychodził wiecej z innym, sprawniejszym pieskim bo Rokiś słabo chodził ale w domu nie odstępowali sie na krok) koniec końców... teraz kiedy Rokisia nie ma to Redinia sobie przypomniał troche o mnie ;) i nawet wiecej jakby przychodzi blisko, nadstawia główke do głaskania, jest troszke zagubiony biedulek i szuka u mnie wsparcia....
  2. dzwoniłam rano do kliniki, Dziczunia przetrzymał noc, jest stabilny, możliwe że dzisiaj po południu bede mogła go odebrać ale potem jeszcze conajmniej trzy dni mam na kroplówki z nim jeździć bo nie powinien jeść i dostaje leki pbolowe, ppadaczkowe ... a koszt niestety bedzie masakryczny... chyba tym razem faktycznie bede musiała poprosić o pomoc :(
  3. ponieważ nie poprawiło sie nic Dziczuni zawiozlam go dzisiaj na prześwietlenie.... i tragedia! okazało sie że kawałek tego nieszczęsnego recznika utknął pomiedzy żołądkiem a jelitem.... wyjście tylko jedno, operacja. Operacja strasznie ryzykowna, w Dziczka stanie, jeszcze takiego wycieńczonego po tych 4 dniach wymiotów..... Podjęłam jednak to ryzyko bo alternatywą była tylko śmierć ponieważ nie było szansy żeby mógł sam wydalić ten pozostały kawałek.. Zrobiono mu wyniki, na szczęście atroba, nerki wszystko w porządku. Operacja bardzo trudna, trzeba było usunąć kawałek jelita... Dziczunia przeżył zabieg ale ciągle jest w stanie krytycznym, nie pozwolili mi go zabrać z kliniki, cały czas jest podłączony do monitora i kroplówek.... a na zdięciu rtg oprócz tej nieszczęsnej szmaty okazało sie jeszcze że ma w ciele śrut...:crazyeye: czyli zanim został znaleziony jeszcze ktoś do niego strzelał.... :(
  4. niestety Rokiś umarł... wczoraj jeszcze zupełnie dobrze sie czuł, pięknie jadł i merdał ogonkiem do wszystkich, nic nie zapowiadało jakiegoś pogorszenia stanu zdrowia... dzisiaj rano wydał mi sie taki ciut słabszy, troszke jakby ciężej mu sie wstawało ale tez bez tragedii, potem zabralismy sie za śniadanie i Rokinia nie chciał już zjeść, wydało mi sie że ciut ma spuchniety brzuszek zadzwoniłam do lekarki, powiedziała że pewnie wzdęcie kazała mi podać mu nospe w zastrzyku i troche oleju rycynowego do buziaka, podałam mu i zaraz wyszłam z nim znowu na dwór bo pomyślałam sobie że pewnie zaraz po sporym łyku oleju zechce sie załatwić... Rokinia położył sie na trawce, na słoneczku więc myśle sobie niech sie chwilke powygrzewa, weszłam do domu, dosłownie na 15minut... i kiedy wyszłam znowu Rokinia już nie żył... jeszcze był taki cieplutki, nagrzany od słońca...ale już nie oddychał.... jestem kompletnie zdruzgotana... przecież oprócz nóżek miał takie przyzwoite wyniki i nic nie zapowiadało katastrofy..
  5. byłam dzisiaj z małą na prześwietleniu płuc, nie ma widocznych przerzutów, wprawdzie istnieje prawdopodobieństwo że przerzuty są taki jeszcze niewidoczne rozsiane komórki rakowe.. ale żeby sie tego dowiedzieć byłoby potrzebne kolejne badanie, nie zdecydowałam sie na nie dzisiaj ponieważ w tej chwili mała i tak nie nadaje sie do zabiegu.... a zabiegi muszą być dwa i to bardzo rozległe, bo na jednej listwie jest guzków 5 rozsiane bardzo wysoko , a na drugiej są 2 guzy :( :( :(
  6. nie Pokerku, z moich piesków tylko Betti sie bawi i Edziu.. ale Betti dzisiaj jedzie do nowego domku, a Edziunia bawi sie piłeczkami... reszta towarzystwa to dziadziuńki, które tylko szukają ciepłego kącika do polegiwania.. więc jeśli macie chęć to możecie zbierać dla mnie stare kocyki, poduszki i ręczniki.. to u nas jest towar deficytowy ;)
  7. Mysiu, a co robi, jak sie zachowuje Mongołek jak inny samiec burknie do niego?
  8. Asiu, te pieniądze na nivalin nie są ode mnie tylko ze skarbonki Agatka i proszę tak to zapiszmy na pierwszej stronie. A Rokinia w dobrej formie, znaczy nózki wiadomo niezbyt... ale poza tym apetyt prawdziwego wilka, nastrój niczego sobie wiosennty, Rokinia jest taki miły i wdzięczny, naprawde cieszy sie życiem, wdzięczy sie do suczek i macha często ogonkiem.... tylko zaczepia drugiego niekastrowanego samca jaki u nas gości i musze chłopaków rozdzielać ;)
  9. a nasz kremowy dzidziuńko ożywił sie... chyba buźka przestała zupełnie boleć bo psiunio znacznie lepiej je.... tylko!..... oczywiście chętnie je wszystko co nie jest renalem :) no ale jakoś staram sie przemycać mu chociaż po troszke jajeczka( a raczej miejsce po nich) jeszcze nie idealne ale opuchlizna już prawie zeszła... a sam białasek jest takim pociesznym "alienkiem" żyje troche we własnym świecie, chociaż jak sie go kizia, czesze czy głaszcze to wdzięcznie i z chęcią przyjmuje pieszczoty, a jak wyjdzie na spacerek to dzielnie drepta i ładnie sie nawet załatwia (chociaż w domu też mu sie tam czasem zdarzy.. ;) )
  10. jeszcze raz przejrzałam cały wątek i niestety popędliwie uznałam że wpłaty CajusaJB to deklaracja miesięczna.... a tak niestety nie jest to oznacza, że już wraz z deklaracją Mruczki mamy dopiero 175,- deklaracji stałych: Leyla 50,- Olena84 30,- Maja7 20,- Mruczka 25,- czyli razem 125,- brakuje 175,-
  11. [quote name='Mruczka']Ponieważ Joy znalazł dom, to jego 25 zł / miesiąc mojej deklaracji kieruję na Gaję. Tylko nie wiem, jak z formalnosciami - czy przesyłać pieniądze na GoskaGoska, jak dotychczas, czy od razu do kikou ?[/QUOTE] super!!! bardzo dziękujemy!!!! zaraz zmieniam na pierwszej stronce... czyli brakuje jeszcze 155,- deklaracji stałych
  12. Dziczunia choruje.. moje siedem nieszczęść zjadło kawałek szmaty do podłogi (brzmi to idiotycznie ale Dziczunia często jak je i jedzonko sie kończy to skubie jeszcze inne różne rzeczy znajdujące sie nieopodal, nawet kiedyś próbował ugryźć rure od kaloryfera...) i chyba w taki sposób urwał kawałek ręcznika, ktorym myłam podłoge.... oczywiście mu zaszkodziło w pierwszy dzień wymiotuje.. lekarka dała mu coś tam hamującego, chwilke niby lepiej...nastepnego dnia koszmar, zachodziłyśmy już w głowe z weterynarką co może mu być, na trzeci dzień wyszły dwoma końcami kawałki recznika wiec troche ulżyło że to nie jakiś tajemny wirus ale poczciwe kawałki szmaty...ale w miedzyczasie zrobiła sie tragedia z padaczką, bo wymiotujęcej dziczuni trudno jakoś podać luminal.... więc doszły ataki padaczki i zespół odstawienny, bo przecież luminal uzależnia więc Dziczunia czuje sie koszmarnie, schudł w te nieszczęsne świeta chyba z kilogram... dzisiaj dostał znowu kroplówke i pełno innych leków.... strasznie biedne niebożątko z niego teraz, po prostu obraz nędzy i rozpaczy...
  13. u nas z Chojrusiem, odpukać, ciągle wszystko w najlepszym porządku, dzisiaj musiałam wyjść z domu aż na 6 godzin i tak troche z duszą na ramieniu otwierałam drzwi, bałam sie że może z nudów troszke nabroi nasz kawaler.... ale gdzie tam Chojrunia był grzeczny, przywitał mnie radośnie, ucieszył sie słodko że lecimy na spacerek, wspaniały, mądry psiak
  14. piekny kawaler i co ma juz umuwiony termin kastracj?
  15. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/313150fc49159321.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/133/313150fc49159321.jpg[/IMG][/URL] jakie śmieszne rozwiane uszka... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/cf741da8a1482ac7.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/275/cf741da8a1482ac7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c97c9c2b0dd50a09.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/279/c97c9c2b0dd50a09.jpg[/IMG][/URL]
  16. dwie Cioteczki, które wspierały wpłatami zmarłego niedawno Agatka, zgodziły sie przerzucić swoje deklaracje na Gajunie, tak więc mamy 50,- zł wiecej deklaracji stałych oplate na kwiecień uiściłam oczywiście przed końcem miesiąca, zmiany naniosłam na pierwszej stronce i mam nawet jakieś foto naszej niuni.... tylko musze odgrzebać.... za chwilke to zrobie
  17. przerzucam na Lilie 58,10,-, końcówke ze skarbonki Agatka, który odszedł w marcu za TM reszte dołoże i zrobie jej w końcu wyniki po koniec tygodnia prosze gdzieś w pierwszym poście zaznaczyć, że ta resztka ze skarpety Agatka poszła na Lili badanie
  18. ponieważ u Rokusia sie zwykle też nie przelewa, przeznaczam 50,- zł ze skarbonki Agatka, który odszedł w marcu za TM w ten sposób zaraz jutro wykupie mu recepte na kolejny nivalin prosze o zapisanie tej wpłaty na pierwszej stronie w ogólnym rozliczeniu
  19. przerzucam jeszcze na Olafka 50,-, ze skarbonki Agatka, który odszedł w marcu za TM w ten sposób mamy 29,- zł na maj i dziure w budżecie załataną póki co ;)
  20. przerzucam na Rudziusia 50,-, ze skarbonki Agatka, który odszedł w marcu za TM w ten sposób mamy 27,- zł na maj i dziure w budżecie załataną póki co ;)
  21. ... w takim razie zapisuje deklaracje stałe Maji7 20,- i Oleny84 30,- i wplaty marcowe zgodnie z życzeniem na Gajeczke z alergią a poza tym zostaje po Agatku jeszcze 208,10 nadwyżki z wpłat na luty i marzec, które w takim razie, jeśli sie zgodzicie podzielę pomiędzy inne nasze biedaki, u których stale są dziury budżetowe: na Rudzika - 50,- (brak pełnych deklaracji na hotelik, co miesiąc są dziury): http://www.dogomania.pl/threads/116722-Rudzik-z-chorym-serduszkiem-w-dt-BRAKUJE-NA-OPLATY na Olafka - 50,- (brak pełnych deklaracji na hotelik, co miesiąc są dziury): http://www.dogomania.pl/threads/115354-Olafek-maA-y-A-obuz-w-opaA-ach-w-dt-potrzebne-wsparcie na Rokiego 50,- ( na jedno opakowanie Nivalinu) http://www.dogomania.pl/threads/178686-Prawie-pusta-kieszeA-Rokiego-zbieramy-staA-e-deklaracje-na-hotelik-i-leczenie na Lilie (niunia bez wsparcia zbiera na morfologie) http://www.dogomania.pl/threads/181348-Staruszka-szuka-domu-jej-oczy-bA-agajAE-o-pomoc
  22. przy okazji Świąt udało mi sie usiąść do rachunków od ostatniego podsumowania zaksięgowało się: 01-03-2010 POKER 20,00 PLN 01-03-2010 BRZOSKA 20,00 PLN 04-03-2010 BAMBINO 20,00 PLN 04-03-2010 MALICJA 10,00 PLN 29-03-2010 POKER 20,00 PLN 30-03-2010 KIKOU 30,00 PLN 30-03-2010 NERIS 50,00 PLN bardzo dziekujemy za pomoc i terminowe wplaty!!!! niemniej... w zeszłym miesiącu już brakowało 16,- zł, a w tym 5,- czyli w sumie brakuje 21,- zł na kwiecień :( jeśli chodzi o to ogłaszanie to przecież nie tajemnica że starenkiego pieska można wystawiać latami i nic z tego nie wynika... dlatego mało kto godzi sie przyjmować staruszki na dt bo przeważnie tam zostają dożywotnio.... czasem jakiemuś rasowemu albo wyjątkowo ładnemu staruszkowi sie uda... ale szpetne kundelki przeważnie nie mają szans na adopcje... ja sama wystawiałam allegro dla Rudzika, Olafa i Artura chyba z rok czasu... ale poddałam sie... niby trafiła sie ta jedna niewypałowa adopcja Rudzika na 3 tygodnie, która w sumie kosztowała psa wiecej nerwów, a nas wiecej pieniędzy niż zwykle i niż to wszystko warte... nie mam pomysłu co robić z tymi naszymi dziadziusiami... :( a z drugiej strony po niemal dwóch latach w domu tymczasowym chyba dla takiej starowiny każda zmiana byłaby ciężkim przeżyciem...
  23. watek Elli: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183087-kiedyA-miaA-am-dom-teraz-mam-tylko-raka[/URL]
  24. [quote name='Poker']... Nie chce mi się wierzyć ,że ona jest taka stareńka.[/QUOTE] mnie się też wydaje że jest młodsza.. tylko pewnie rzutem na taśme dopisano jej w metryke pare lat ze względu na te guzy...
×
×
  • Create New...