Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. Charly, to wcale nie jest smieszne, to jest rozpaczliwe, zwazywszy,że z kazdego takiego forum ona może dostać kolejne psy....Papug z dogo tez raczej nie dostała , a choc nie jestem znawczynią tych ptaków, to raczej nie sądzę, by służyły im wspólne loty z gołębiami i picie z parującej filiżanki jakichś ciemnych płynów...
  2. Wet-siostro, nie wiem, czy wszystkie te linki dotyczą Ciebie, ale jesli tak, to rzeczywiscie niewiele czasu pozostawało Ci na dbanie o psy...zważywszy na Twoje jakże szerokie zainteresowania...Po co je brałaś? Do czego Ci były potrzebne? [URL]http://www.wetsiostra.sexpunkt.pl/[/URL] [URL]http://prawie-ze-weterynarz.blogi.pl/[/URL] [URL]http://cooldog.pl/users/view/wetsiostra[/URL] [URL]http://www.goldenline.pl/nadzieja-koziak[/URL] [URL="http://zycie.pl/informacje.php?region=Przemy%B6l&nr=630"]http://zycie.pl/informacje.php?region=Przemy%B6l&nr=630[/URL] [URL]http://bliziutko.pl/profile/show/5299028606633949640[/URL] [URL]http://www.facebook.com/profile.php?id=1425918162[/URL] Dalej już nie szukałam....
  3. Wet-siostro...Lataj jak najwyzej i ...jak najdalej od wszelkich zywych stworzeń....
  4. Ech,Dusje, ona juz od dawna nie tyle lata co buja.....troche nas, trochę siebie a głownie w obłokach...
  5. Wet-siostro, jesli zostały w Tobie jeszscze jakieś prawdziwe uczucia dla tych zwierząt - powiedz nam, skąd adoptowałaś Bonę? Czy przekazałaś wraz z nia jej książeczke zdrowia, szczepienia??? Pisałaś, że jest po sterylce, przecież nie Ty ją sterylizowałaś. Może ktos ta suke jeszcze pamieta i sie nia zajmie - ona teraz trafia do Orzeszków ale bedzie musiała być zaszczepiona, oszczędż jej tego, zwłaszcza teraz. Pomóżcie szukać osoby, która dała Wet-siostrze Bonę....Wg słów Nadziei na tym wątku adoptowała ją 9.10.2009, Mogła z dogo, mogła z NK, z Facebooka,i z kazdego innego forum... Dusje - od jednego lotu szybowcem nikt nie zrobi sie pilotem tak jak nikt od nazwania się Wet-siostrą nie zrobi sie technikiem weterynarii....Tam wymagaja solidnych badań...
  6. Ja raczej myslalam zeby to prowizoryczne schronienie posłużyło do tego,żeby Lena częsciej widzxiała ludzi, którzy jej dają jwść....Ale faktycznie, jak wszystko burzą, to pomysł kiepski...
  7. Kaja, a może spróbować postawić jej gdzieś w pobliżu jedzenia ale dalej od ludzi jakieś prymitywne posłanko? Wiesz, taka osłona przed sniegiem i deszczem z garścia słomy? Może sie jej spodoba i nie będzie daleko odchodzić?
  8. [quote name='monika083']przeciez Maksia tymczasuje Neris ,a nie Kikou.. ..[/QUOTE] Zgadza się ,ale nie na całkowity koszt Neris, bo ona ma u siebie nie jednego Maksia...Operacje, podróże do Warszawy i z powrotem, zżeraja sporo kasy. A co bedzie potem, gdy już Maksio dojdzie do siebie i długi w lecznicy zostana pospłacane? Rozumiem obiekcje Neris i martwię się, żeby nie została z kolejnym porzuconym u niej tymczasem, co przeciez może sie stać, szczególnie,że kikou chce odejść z dogo...
  9. Mkasio po operacji wraca z Neris do domu.... Kikou ale przejęcie finansów Maksia nie oznacza Twojej rezygnacji z jego tymczasowania, prawda?
  10. Psie Wolny - weszłam tutaj jako osoba prywatna, bo wydawało mi sie, że do dyskusji potrzebne sa przynajmniej dwie strony... Zwieranie szeregów nie jest mi do niczego potrzebne, bo jak sam poprzednio napisałeś, warto uzywać własnego rozumu. Wyrobiłam sobie własny pogląd na wydarzenia kieleckie i mam nadzieje, że sie nie pomyliłam w ocenie całości.Ale nigdy nie będę ferowała wyroków bez poznania stanowisk wszystkich stron..W końcu moje ego nie jest najważniejsze w tym wszystkim.
  11. To pieknie brzmi- organizacje prozwierzęce razem przejma schron i będzie super....O ile wierzę, w miedzyorganizacyjne zbiórki, manifestacje, apele, adopcje, to jakos nie widze tego w szarej rzeczywistości gdy codziennie trzeba bedzie walczyć o byt schronu, o pieniadze na karme, na prąd , wodę, weta , na pracowników...Daj Boże , żeby w Kielcach sie udało. Ponoć juz jakis czas temu tak było w Kielcach, że schron mozna było przejąć, tylko nie było komu.. . Ada-jeje, schronu nie ma w tej chwili ..Ale masz rację, jak nie będzie chętnych do jego prowadzenia, to może nie być wcale
  12. Ależ tu nie ma żadnego chaosu informacyjnego....Jest masa przypuszczeń, gdybań i pomówień....Z Waszych wypowiedzi wynika, że Emir przyszedł i sam z siebie zamknął sobie schronisko w Dyminach, bo mial taka ochotę i chciał wszystkim zrobic na złość a teraz planuje wszystkie psy spakowac i wysłać za Odre przy pomocy Hundehilfe albo innej podobnej organizacji.... I teraz wszystkie kieleckie bezdomniaki umra z głodu i chłodu na ulicach, bo w schronie miałyby super.... Przecież schron musiał być zamknięty, bo od dawna nie wykonywano tam żadnych poleceń powiatowego weta... Fundacja Emir zaproponowała tylko pomoc w wyadoptowaniu zwierząt z Dymin, by schron mozna było prawidłowo odkazić, wyremontować i przekazać tym, którzy wygraja konkurs o jego prowadzenie. Kiedys trzeba było przeciąć ten wrzód... Sa tacy, którzy organizuja manify i są tacy, którzy organizuja karmę dla głodujacych zwierząt. Potrzebni sa wszyscy ale nie do kłótni. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że miejscowe organizacje i działacze juz przygotowywuja sie do konkursu.. Zle by sie stało, gdyby miał sie powtórzyc scenariusz ze starych Orzechowców.....
  13. [quote name='chita']dokladnie, dlatego mam nadzieje ze kroki emira poczynione zostaly w porozumieniu z innymi zaciekle walczycymi w tym samym (?) celu fundacjami/stowarzyszeniami i ze w jak najszybciej mozliwym czasie zostanie on przywrocony jako 'cywilizowany azyl' dla zwierzat bezdomnych. a teraz juz sie zamykam;)[/QUOTE] No i właśnie o to chodzi...
  14. Chita, zmiana prowadzącego schron nie uwalnia od epidemii....
  15. Psie Wolny...Mogę miec tylko nadzieję,że nie masz racji.... Z drugiej strony, te wszystkie bezdomniaki z postów xxxx52 i chity trafiłyby do Dymin....Kto zna dobrą metodę na usunięcie grasujacej tam od lat nosówkowej zarazy w działającym schronie? Ech, żałuję,że się odezwałam...
  16. Em- ...nie wiem, czy sam Emir jest w stanie wyadoptować te psy, wiem, że musi.... Uważasz,że kasza z wodą co trzeci dzień i nosówka to było wyjście dla tych psów i tych, które przed zimą by tam trafiły? Przecież nikt nikogo nie olewa...Domagacie się informacji na Dogomanii..Na to trzeba poczekać, bo to jest powazna sprawa . O demonstracji słyszałam, oczywiście, nawet rozważałam mozliwość wzięcia w niej udziału. Na stronie Emira o niej nie było, bo to nieduże forum a i cel manify jakby nie do konca przygotowany.... I wraca moje pytanie: Cjodzi o psy czy o urażone ego? A co z kotami?
  17. Właśnie znalazłam w necie: [url]http://tvp.info/twoje-info/schronisko-zaglady-zamkniete/3369763[/url] Waldi - to nie lekceważenie innych, to konieczność.... Li1 , przepraszam, to xxxx52 planuje sprawdzać...
  18. Oczywiście,że rozumiem ludzka gorycz - inaczej bym tutaj nie zabierała teraz głosu.... Ale dlaczego dla wiekszosci liczy sie ludzka gorycz a nie skuteczność działania? Przeciez tych manif, artykułów mogło byc jeszcze wiele ...ale czy przybyłoby od tego jedzenia kieleckim psom? Czy naprawdę tak trudno poczekać na oficjalny komunikat?
  19. Wypowiadam sie tutaj jako osoba prywatna czyli gagata a nie jako wolontariusz Fuindacji Emir: Jesteście wszyscy wściekli,ok, ale powiedzcie : O co? O to,że zamknięto schron ,czy o to, że bez porozumienia z Wami? Przeciez schron trzeba było zamknąc tak czy inaczej, bo każdy pies, który tam trafiał, na dzień dobry był częstowany nosówką....To fajniejsza śmierć niż z głodu i chłodu? Sami tu pisaliscie,że wątek jest czytany....Naprawde uważacie, że to dobre miejsce na pisanie o konkretnych planach? A jak mozna porozumieć się z Wami, skoro sami sie nie mozecie porozumieć miedzy sobą? Awanturujecie sie teraz,grozicie , ale po co? Nie lepiej poczekac jeszcze trochę na oficjalny komunikat Fundacji, który przecież w końcu będzie....Albo zacząć sie rozgladać za miejscami dla tych psów? Im wiecej psów zostanie w Polsce, tym mniej Li1 bedzie miała do sprawdzania w Europie....
  20. Matko, żeby jeszcze Kikou zdążyła przelać kasę....
  21. Avii, amputacja żuchwy u Maksia jest ostatecznością....To staruszek, miał juz dwie poważne operacje. Gdyby ta plastyka dawała gwarancje, że sie uda, to tak, jak najbardziej...ale tak nie jest.A odciąć trzeba, żeby sobie krzywdy nie zrobił - bo jak Neris napisała, to wszystko trzyma sie u niego tylko na skórze....
  22. Eee,możesz zostać i tutaj...Maksio się nie obrazi... ;-)
  23. Uważam, że zbyt szybko postawiono tu tezę, że stan Zuczka został zawiniony przez Kikou. Niezaprzeczalną winą Kikou było nieprzekazywanie wiadomości o piesku. Cała reszta wcale nie musiała wynikać z zaniedbania, nie sądzę też, by Kikou chciała ukryć przed kimkolwiek stan Zuczka, bo by go po prostu Wam nie przekazała... Fakt, teraz też nie pokazuje się tu na wątku ale może ma dość niezasłużonych wg niej oskarżeń? A co ma sadzić zwykły "czytacz" dogo natrafiając na taki tytuł wątku?
×
×
  • Create New...