-
Posts
7813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gagata
-
Neeeris, foty !!!!!
-
Myślę, że co innego jest opiekować się pieskiem, który sie zestarzał w moim domu i znam go na wylot a co innego pieskiem, który przeszedł nie wiadomo jaka drogę, schron i masę różnych chorób, o których nawet nie wiemy. Zreszta nie zmienia to faktu,że stan staruszków potrafi sie zmieniac naprawdę bardzo szybko. Jesli chodzi o finanse na weta : nie zamierzam nikogo tłumaczyc ani bronić, wskazałam tylko rózne mozliwości.. Nie wiem,gdzie Kikou mieszka, nie wiem jakie odległości musi pokonać, by trafić do uznanej lecznicy, nie wiem, czy miała akurat środki na daleki transport i czy mogła na dłużej pozostawić bez opieki innych swoich podopiecznych..Myslę, że Wy to wiecie, skoro powierzyłyście Kikou swojego podopiecznego. Jak napisałam: wszystko należy oceniac bez emocji
-
Trochę sobie poczytałam... Każdy, kto miał pod opieką psiego staruszka, wie, jak szybko potrafi się u niego zmienić stan zdrowia - to, co w sobotę było ok, w niedzielę juz może wywoływać niepokój. A kto miał okazję zetknąć się z unieruxchomioną osobą/psem, wie, jak szybko potrafią pojawić się odleżyny (nawet przy bardzo starannej opiece) i jak szybko sie leczą po usunięciu żródła powstania. Wet Kikou u Żuczka zastosował gips, bo może Kikou nie miała w tym momencie dostępu do innych środków ( nie wiem, cena, odległość itp) Grunt, że piesek do weta trafił więć nie ma mowy o zaniedbaniu. Z treści wątku wynika,że obecna opiekunka Zuczka i jej mama nie miały do tej pory specjalnego doświadczenia ze starymi psami - pewnie stąd i ocena stanu Zuczka taka a nie inna. Również wet, który go badał juz w nowym domu nie od razu usunął gips z łapki więc nie mogło być tak strasznie. A jego opinia dotyczyła stanu pieska w chwili jego przedstawienia do badania - po długiej drodze, stresie zwiazanym ze zmianą miejsca pobytu,zmianą opiekunów itp itd.. Takie nieporozumienia nie miałyby miejsca, gdyby sprawy oceniało się na chłodno, bez emocji, choc to trudne. Z całą pewnością Kikou zawiniła w jednym - nie przekazując na bieżąco informacji o piesku i o to mozna mieć do niej pretensje.
-
Dobry pomysł - za jednym uśpieniem. Dużo mu pewnie nie pomoże ale jeśli choć trochę się uspokoi to będzie duży zysk, szczególnie dla Pokera, bo i jemu cierpliwość się wyczerpie...
-
Całusek - szczeniorek z więzienia znalazł DS!!!
gagata replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Całusek już nie jest szczeniaczkiem.....To psi podrostek... -
Radysy k/ Białej Piskiej - kolejna mordownia?Kto zna ten schron???
gagata replied to gagata's topic in Już w nowym domu
A nie da się z tym człowiekiem po ludzku pogadać? Może on chce ale nie wie jak.... Można też wysłać zapytania do gmin, w jaki sposób kontroluja dobrostan psów przekazanych mu pod opiekę...W końcu pieniądze idą do niego z gmin a nie z prywatnycgh kieszenie... -
Maksia poznałam osobiście - to bardzo żywotny i zaczepialski piesek, choć na moje oko ma sporo wiecej niz 8 lat. Dolna szczęka wisi mu na skórze w pozycji jaką przybiera szczęka u bardzo zdziwionego człowieka..( "Szczęka opadła mi na biurko "itp..).Maksio wprawdzie przyzwyczaił się do takiego stanu moźe nawet za bardzo, bo zapomina o tym niedostatku w ferworze zabawy. Wg mnie ryzyko zahaczenia nią o cokolwiek czyli uszkodzenia jest naprawdę duze i coś z tym trzeba zrobić.Jestem daleka od narzucania komukolwiek swojego zdania ale osobiscie uważam,że Maksiowi należałoby jednak amputować ten "zwis". Oszczędzimy biedakowi kolejnych ryzykownych operacji i usypiań i poprawimy komfort codziennego zycia.On jest i będzie psem specjalnej troski już na zawsze a szanse na odbudowanie szczęki oceniam na nikłe, skoro dotychczasowe próby sie nie powiodły. W dodatku to malutki piesek a te granulaty, akryle i inne materiały z pewnościa swoje ważą... Dajmy mu spokojnie pozyc, bez szczęki ale i bez bólu i zbędnego ryzyka...Nie wiemy, ile czasu mu zostało - rok, dwa? Oby jak najwięcej... Neris, wiem, że w takim przypadku cały Twój wysiłek, karmienie strzykawką, wożenie do weta, mycie i czyszczenie poszłoby na marne, ale może tak trzeba?
-
Radysy k/ Białej Piskiej - kolejna mordownia?Kto zna ten schron???
gagata replied to gagata's topic in Już w nowym domu
Zanim zainteresuje się sprawą media, trzeba najpierw coś wiedzieć naprawdę....Potrzebne foty, relacje świadków....Ja, niestety mam za daleko... -
I tu masz rację. Kikou informacje powinna dawać, choćby sms-em. No nic, niech Neris podejmie decyzję,my tego za nia nie zrobimy.
-
Nie chcę się wypowiadać za Neris ale rozumiem jej opory przed całkowitym przejęciem finansów Maksia, choc niekoniecznie sie z nimi zgadzam. Dla wielu ludzi przejęcie kontroli nad finansami równa sie przejęciu całkowitej opieki nad psem i DT już nagle przestaje być DT...A Neris juz ma u siebie kilka takich zapomnianych tymczasowiczów.. W przypadku Maksia jest jeszcze trudniej, bo to staruszeczek, czeka go jeszcze jedna powazna operacja szczęki i wiadomo, że szans na DS to on raczej nie ma. Jaka gwarancję ma Neris,że po przejęciu wszystkich spraw dot, Maksia nie pozostanie sama z pieskiem i z długami w lecznicy? Sama ich nie udżwignie a jesli DT przekształci się w DS, to nawet nie będzie miała szans na zbieranie na niego kasy na dogo...
-
U psów to by się nazywało agresją przeniesioną..... A wśród ludzi? Cygan zawinił kowala powiesili? Maksiu, Neris, nie dajcie sie ,zdrowiej chłopie!
-
A gdzie mnie nie było....................
-
I ja się stawiam...
-
Ten czarnuszek po odłowieniu będzie miałbardzo marne życie....Co go czeka -schron? Może lepiej zostawić wszystko jak jest, tylko jamiczastym zafundować obroże? Przy dwóch oznakowanych to i ten trzeci będzie uchodził za "zagospodarowanego" i nikt go na Paluch nie wsadzi? One całkiem dobrze wyglądają i niezle sobie radzą...
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
gagata replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wet-siostra']Nie muszę Ci się tłumaczyć ani Ci niczego obiecywać.Adopcję jak również warunki DT omawiam z kimś innym. :-)[/QUOTE] Masz rację. Oby to nie były jednak adopcje za TM....Na szczęście to nie moje psy i nie moja odpowiedzialność więc nie mnie będą sie sniły po nocach. -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
gagata replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wet-siostra']Właśnie dlatego pomyślałam właśnie o tych dwóch psiakach.:-) Dziś ludzie najczęściej szukają psów młodych i zdrowych-chociaż zdarzają się wyjątki. W takim razie,skoro jesteś za,to czas pomyśleć nad transportem. :-) Z tego,co pisałaś,Aro ma trafić pod opiekę dr Fedaczyńskiego.To najlepszy wybór! :-) Mam nadzieję,że psiak polubi jazdę autobusem...Bo inaczej się tam dostać nie da.Za daleko,by iść pieszo,auta nie mam i mieć nie będę.A paralotnią...No,cóż,niby można,ale nie mam takiej z napędem(a tylko taka by się nadała do latania ponad miastem). ;-) Moja malutka Bona właśnie ze względu na odległość jest pod opieką innego weterynarza.Nie toleruje jazdy autobusem,wymiotuje,tak samo w samochodzie.Więc,by uniknąć stresów,chodzę z nią bliżej. Dziewczyny już wiedzą,że będą mieć towarzystwo i się cieszą.:-) [/QUOTE] Wet-siostro, bardzo szybko się psiaki u Ciebie zmieniają....Widzę,że bierzesz kolejne.... Czy to znaczy, że juz wysledziłaś, kto truł Twoje psy i że następnego takiego przypadku juz nie będzie? Obiecujesz, że te psiaki pozyją dłużej niż tamte cztery? A leczyć je bedziesz u dr Fedaczyńskiego ojca czy syna? -
Karlaa, bardzo Cię przepraszam,ża opóżnienie ale zrozum i mnie - na nowe domy czeka masa psów i one maja pierwszeństwo. W dodatku całe lato byłam w zasadzie poza netem, straciłam jednego ze swoich psów i w ogóle zycie jakos mnie nie rozpieszcza ostatnio... Nie dziw sie,że bezpieczny i szczęśliwy Lucky nie był na mojej liscie priorytetów. Chłopak mieszka z zakochanymi w nim właścicielami, którzy wołają na niego Luluś a czasami i Humprey Bogart ( bo taki sliczny). Jest radosnym i miłym psem. Tu masz jego najświeższe foty: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_hEk-vQZyAMg/TITjSI66yGI/AAAAAAAACOY/1BVm5zx98Bg/IMG_2908.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_hEk-vQZyAMg/TITjScj9WkI/AAAAAAAACOg/FKBcx119Cko/IMG_2912.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_hEk-vQZyAMg/TITjSQmgrzI/AAAAAAAACOk/hbT3HZSKTNs/IMG_2913.jpg[/IMG] Kolejne wieści spróbuje dostarczyć w pażdzierniku ale też nie obiecuję, bo coraz mniej czasu mam na dogo...
-
8 szczeniaków z Ostrowii już w dt! Potrzebne ogłoszenia i ds!
gagata replied to LadyBell's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Powiem jedno - nie wiem gdzie leży prawda - ale: Sama znam osobiście pewien płatny dom tymczasowy ( czyli nazwijmy to hotelik), którego właścicielka uchodzi za osobę niemal świętą. Mieszka sama na totalnym Zadupiu bez samochodu - kojców nie ma ( przynajmniej do kiedy ja tam byłam ) - generalnie całość wygląda jak miejsca z których się psy zabiera a nie zawozi. Liczba psów i kotów dawno przekroczyła granice zdrowego rozsądku ( a jest tam sama!). No i co? No i wiekszość ludzi psy tam radośnie umieszcza ( za kasę !) - tylko ze nigdy miejsca nie widziały i nie były. Psy dojedzają z różnych zakątków Polski. Ludzie którzy byli w większości "nie chcą się mieszać". Albo "nie widzą problemu". I tak sie to plecie i wiedzie od lat.... No i co? No i napisze oficjalnie - to lincz zbiorowy będzie na mnie jako rzucającej pomówienia. A jak piszą zamiast non stop zbierać kasę np. na kojec - to kupcie, jedzcie, obejrzyjcie i postawcie.......to co to nikt nie ma czasu. Ileż takich osób funkcjonuje i dobrze prosperuje dzięki dogo. I tyle offa. Nie żebym piła do kogokolwiek osobiście:-)[/QUOTE] To i ja sobie zaoffuje, a co tam..... Pewnie masz na mysli ten hotelik , na który smiertelnie sie obraziłas, gdy rozsądna dziewczyna, która go prowadzi bardzo odpowiedzialnie poprosiła Cie, bys zabrała stamtąd swoje psy, bo stanowiły niebezpieczeństwo dla pozostałych.......Nota bene zabierałas je z kojców, których jakoby tam nie było.... Myślę, Neigh, że lepiej by było dla wszystkich, bys dała spokój temu hotelikowi na Zadupiu i bez samochodu, bo jak sie okazuje , nic o nim nie wiesz, a mowisz o nim częsyo i dużo.To,że ktoś mieszka skromnie, bez lakierów i kafelków ( no i bez samochodu) nie oznacza jeszcze ,że nie dba o zwierzeta. Ja tam bywam, bywały tam moje psy i dobrze wiem, co sie tam dzieje, ile jest zwierząt i jakich.No i pokaż mi choć jeden post, w którym tadziewczyna prosi o pomoc z dogo dla siebie czy swoich zxwierząt..... Bądż uprzejma znależć sobie inną ofiarę swoich frustracji, bo i ja mam w rodzinie adwokata, który chętnie wspomoże ten hotelik Bardzo przepraszam bywalców wątku za tego offa ale nie zdzierzyłam... -
YORK 6-tygodni przeznaczony do uśpienia za TM. [*]
gagata replied to AGA35's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Abra, byłaś bardzo dzielna.....szczególnie,że nie tego sie spodziewałaś jadąc po malucha...To była dobra i mądra decyzja. Jestem z Tobą cały czas.... --------------------- A dr Stepkowski z GHodebskiego, to świetny lekarz i nigdy nie powiedział niczego, co byłoby niezgodne z jego ocena sytuacji, nigdy tez sie nie pomylił..... -
Suzie jest w najlepszej klinice tutaj, full wypas...OKAZUJE SIE,ze podczas zwalczania infekcji leukocyty zzeraja duzo cukru, normalnie braki organizm moze wyrownywac biorac cukier z miesni ale...Suzie nie ma ich za duzo...Zeby tak jeszcze to zapalenie pluc przetrzymac... Jak ten okruszek wyglada.... Ulozona na chirurgicznej rekawiczce z ciepla woda, podlaczona do rurek grubosci nitki.....koszmar........W inkubatorze prawie jej nie widac.......