Jump to content
Dogomania

MagdaH

Members
  • Posts

    1885
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaH

  1. Czyli sterylka była faktycznie w ostatnim momencie? Teraz musisz pilnować jedzenia, żeby z Iśki nie zrobił sie mój Isiek :shake:
  2. [quote name='ewtos']"[B]Medycyna" ludowa radzi okłady z schłodzonych liści kapusty[/B], ale czy u suń też to działa ? nie wiem.[/QUOTE] Dobrze, ze nie smarowanie psim smalcem (sorry, przed chwila byłam na wątku tematycznym :shake:) Moja babcia okładała sobie kolana lekko potłuczonymi i oziębionymi liscmi kapusty, jej pomagało na zapalenie stawów, faktycznie spróbuj, coś na rzeczy kapustnej jednak jest:roll:
  3. Inna sprawa, ze jeśli kierownictwo nie zgadza się na transport zwierzaków, tylko na stawiennictwo osobiste, to ma też dwie strony...z Rzeszowa nikogo chętnego, a z Krakowa lub Wrocka nie każdy chętny moze przyjechać. Lepiej załatwić sprawę w Mielcu lub Orzechowcach, tam transport jest możliwy, mam stamtąd Czesia
  4. ...no właśnie...figa! i tyle...
  5. Groszku, nie kroi Ci się żaden domek pluszaku,co? :shake:
  6. Nasza ociupina finansowa też już wyszła :calus:
  7. [quote name='Kana']Ale wspaniale!![/QUOTE] Kana, ale wspaniale, że Cię odbananowali:loveu:
  8. [quote name='wszpasia'][B]DT dla Iśki powinien składać się z osobników pozbawionych zmysłu powonienia[/B]..:cool3: Sadzi takie bąki, że nie ma tu czym oddychać.:p[/QUOTE] Rozumiem, że DT Iśki nie zna mojego Miśkopta i jego możliwości:diabloti:. Jeśli potrzebna jest kasa dla Iśki, to Michu, Isiek i Czesiosław mogą skromniutko wesprzeć 30zł jednorazowo dla Iśki. Tym bardziej, że jako kastraci sami poświęcili klejnoty w imię ograniczania rozrodu:p
  9. A na forach dla młodych mam mozna pisać w ten sposób: [url]http://interwencja.interia.pl/news?sid=34221176&cid=34221176&cinf=917451[/url] . Na szczęście nie wszyscy w kraju oci...eli, czasem można znaleźć w miarę rzeczowy i sensowny komentarz.
  10. [quote name='JOMA']- PRZEKOPIOWANE - W godzinach rannych dog był widziany na śmietniku - budynki przy ul. Jankego! Osoby mieszkające na Ochojcu popatrzcie może gdzieś się błąka, jest tak zimno, a dogi nie mają podszerstka!!!! Gdyby osoby tam mieszkające mogły się za nim rozejrzeć, pies jest lękliwy ale nie jest agresywny [U]Zginął z Barcelońskiej, widziano go na Żurawiej[/U][/QUOTE] Znaczy trzyma się swojego terenu, bo Barcelońska i Żurawia przylegają do Jankego i są blisko siebie. Byłam wczoraj wieczorem w tamtej okolicy ale może psiak zaszył się gdzieś na noc, bo to po 22 było i żadne futro nie latało luzem
  11. A w której cześci Piotrowic zaginął? od strony Ochojca, Kostuchny,Ligoty?
  12. Majuska, jak już skończysz wylegiwać się na kanapie, dopijesz kawę i z nudów naklepiesz multum kolejnych wątków:cool3:, napisz mi plis, nr telefonu do Cie na pw.
  13. [quote name='xxxx52']Dobry pomysl byl dogomanianki z Torunia ,ktora chce zrobic "zakupy" . nalezy miec dowody i zbierac dowody.[/QUOTE] Rozumim, że to ma być tzw. zakup kontrolowany, tylko czy będzie nagrywany? albo jakaś dodatkowo osoba jako świadek? wiecie, o co biega, zeby potem dogomanka nie beknęła w dobrej intencji, bo sie policja do czegośtam przylepi...
  14. [quote name='MartynaP'] [...] tacy kosmici tez sa niestety,znieczulica totalna a "bo pewnie pijany" chocby nawet to co z tego sie pytam? pijany ma zamarznac? trzezwy nie? a jak ten trzezwy zamarznie bo wlasnie ktos mysli ze pijany? kazdemu trzeba pomoc ale czasmi ludzie nie umieja tego zrozumiec[/QUOTE] No...kiedyś byliśmy z mężem na spacerze w parku w Pszczynie. Auto zostawione na parkingu, chcieliśmy wdepnąć na kawę i ciacho do Telemanna. Adam nagle stwierdził, że mu słabo, jest śpiący, bolał go brzuch i cały się trząsł. Wiedziałam, że do auta nie dojdziemy, ten zaczął mi słabnąć coraz bardziej, zrobił się blady więc zaproponowałam mu, żeby położył się na moim żakiecie na ziemi. Zbiegowisko nieziemskie (no właśnie kosmiczne!), prosiłam o pomoc a usłyszałam "Niech go pani zostawi, to pijak, ja go znam!!!". Trochę mnie to zaskoczyło, bo my jesteśmy z Tychów, ale dobra...Zadzwoniłam na pogotowie, zanim przyjechała karetka, stłoczeni nad nami ludzie głupawo dogadywali, kiedy mówiłam, że to mój mąż i nie wiem co się z nim dzieje, dowiedziałam się na nasz temat że "on to alkoholik, czuć od niego alkohol a ona jakaś psychiczna". Lekarz pogotowia zbadał męża, zabrał go do szpitala i w ten sposób dowiedzieliśmy się, że Adam ma cukrzycę, a zapach jakby przetrawionego alkoholu z ust i pozostałe objawy są charakterystyczne dla tej choroby.
  15. [URL]http://interwencja.interia.pl/news?sid=18097659&cid=18097659&cinf=917451[/URL] to jest link do komentarza w starej sprawie, ale jak walczyć z takimi zabobonami???!!!:crazyeye:
  16. [quote name='myszorek']Można bardzo kochać psa i nie spać z nim:)))[/QUOTE] Hmmm...w sumie to jak z własnym facetem ;) ...
  17. [quote name='Dzika_Figa']Dowiedziałam się właśnie z internetu, że psi smalec pomaga na astmę, wszy łonowe i zapobiega korozji podwozia w samochodzie.... CO ZA CIEMNOGRÓD!!! :-( EDIT: o tym chyba Florentynka mówiła: [URL]http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:soddlWsrwm8J:www.maluchy.pl/forum/lofiversion/index.php/t38344.html+psi+smalec&cd=40&hl=en&ct=clnk&gl=us[/URL][/QUOTE] Poczytałam, na pysk padłam...:mdleje: [URL]http://www.wielun.pun.pl/post.php?tid=206&qid=425[/URL] w drugim od góry poście też można mądrości nabrać
  18. I jak tam żyjesz Grosiu? Wyłazisz na podwórko czy Ci śnieg nie pasi?
  19. [quote name='olga7']Obawiam się ,że gdy kobiety zabraknie ,to zaraz tam pijak przytarga nastepne psy i tam je uwiąże.[/QUOTE] Chyba, że się pijak skutecznie zapije, a do tego teraz mróz...trzeba być dobrej myśli;) że transport wypali:p
  20. [quote name='julka300']Mój to maltańczyk i miniaturka na dodatek a więc jest mały ale mama mi nie pozwala z Nim spać bo mówi że to ochyda ![/QUOTE] Ohyda to jest kożuch na mleku albo breja ze szpinaku :grab::tard:
  21. Na szczęście na terenie Lenki są opuszczone budynki, z oknami, pootwieranymi drzwiami a tam pełno jakichś szmat, więc nawet gdyby temp.spadła do -15, to w budynku cieplej, a w szmatach w szczególności...
  22. Ja miałam kiedyś przypadek niewidomego starszego pana, który po śmierci żony, nie mając dzieci (dalsza rodzina oddaliła sie jeszcze bardziej), był samodzielny, na ile mógł,razem z psem przewodnikiem chodził po urzędach, do sklepów, na grób żony...Z każdego miejsca byli wypraszani (bo pies - proszę pana - może kogoś ugryźć), najbardziej przykro było mi kiedy pan wspomniał mi, że razem z psem zostali wyproszeni z cmentarza przez księdza (bo to miejsce tak samo uświęcone jak kościół, a kto to widział jakby każdy sobie z psem do kościoła przychodził). Do księdza nie trafiały argumenty, że pies przecież nie lata luzem po cmentarzu, nie sika po nagrobkach i nie aportuje zniczy, jest po specjalnym przeszkoleniu...Dowiedziałam się, który to ksiądz taki wrażliwy na punkcie miejsc uświęconych i wybrałam się z wizytą duszpasterską do niego. Moje przeświadczenie o tym, że ksiądz ma poglądy na temat "kochaj-bliźniego-swego-jak-siebie-samego" ograniczone jedynie do godzin pracy, kazań i nauczań, czy też raczej pouczań, a w czasie prywatnym jest aroganckim egoistą, po długiej rozmowie zamieniło się w pewność. Ja straciłam złudzenia, że osoby duchowne naprawdę wierzą i praktykują 10 przykazań, a parafia straciła naiwną owieczkę. Moim kościołem zostało Miejskie Schronisko dla Zwierząt, a przebywający tam bliźni przywracają mi wiarę w sens czynienia dobra, za okazane serce odpłacają tym samym, za pogłaskanie odwdzięczają się liźnięciem, za dobre słowo - machaniem ogonem...
  23. [SIZE=5]Grochu![/SIZE] [SIZE=5]Kolejna zima[/SIZE] [SIZE=5]a Ty dalej nie w domku[/SIZE] :shake:
×
×
  • Create New...