Jump to content
Dogomania

Astaroth

Members
  • Posts

    2259
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Astaroth

  1. [quote name='iwna5702']Przy okazji spytam - mamy jeszcze jednego delikwenta ONka w schronie, w nieco lepszym stanie na razie niz BARRY ale tez potrzebujacego pomocy . Byli razem z Barrym w jednym boksie , po wakacjach chcialybysmy go tez u Ciebie umiescic - ja kiedys rezerwowalam u Ciebie miejsce dla mojej suni, ale chyba nici z mojego wyjazdu wakacyjnego, wiec ta rezerwacje przekazalabym na POKERKA, zeby juz nie musial spedzac kolejnej zimy w schronie. Napisz prosze, jakie masz mozliwosci w tym wzgledzie[/QUOTE] W tej chwili nie mam warunków żeby przyjąć następnego staruszka,mogę dopisac do kolejki i po wakacjach zobaczymy, jakby ubyło jakiegoś emeryta to czemu nie tylko obawiam się że adopcja to byłby cud i jedyna możliwość to jakby któryś odszedł za TM ale nawet o tym nie myślę, odpukuję w niemalowane itd. [quote name='Beat2010']Wyciągnąć Pokerka ze schronu i jeszcze wykąpać-to nasze marzenie, ciekawe jak można wykąpać psa w schronisku? z konewki lub ze szlaucha? :???: Czy ktoś tam kąpał psiaki i może poradzić jak to zrobić? Pokerek zamiast sierści ma jedną wielką skorupę brudu :-([/QUOTE] Ja kąpałam psy na kociarni, tam jest prysznic ale nie wiem kto tam jest opiekunem teraz i czy się zgodzi. Prysznic jest dla pracownikow ale nie słyszłam żeby ktoś z niego korzystał bo wszyscy chodzą do budynku socjalnego chyba że się coś zmieniło. Ze szlaucha za zimna woda, ale jeśli nie wpuszczą Was na kociarnie to może dadzą ciepłą wodę, można przywieźć wiadra napełnić i tak spróbować, ja u siebie duże psy które mi się do wanny nie mieszczą tak kąpię.
  2. Niunia ma chyba wszystkie mleczne, ale jeszcze jej dokładnie nie oglądałam żeby nie nadużyć zaufania na początku. A Myszka to jak na razie napewno na spokojnie nie da sobie zajżeć do mordki, ale byłam u nich niedawno i wzieła ode mnie smakołyka z ręki i nawet wyszła do połowy z zza budy.
  3. [quote name='Ewanka']Śliczne dziewczynki, ta z ciemniejszym pyszczkiem chyba bardziej wystraszona, bidulka.[/QUOTE] tak ta ciemniejsza dużo bardziej przestraszona, natomiast ta jasna dzisiaj nawet do mnie podbiegła więc myślę że będzie dobrze. Młoda i ładna wydaje mi się że szybko znajdzie domek, można ją ogłaszac z zaznaczeniem że troche przestraszona ale moim zdaniem jak najbardziej adopcyjna.
  4. idą jeszcze cztery zdjęcia ale to może chwile potrfać przy moim szalonym blueconnetcie
  5. Powiedzcie na jakiego maila podesłać zdjęcia. Trudno mi powiedzieć czy dużo mniejsza bo tamta jest skulona i w pełnej okazałości to jej pewnie nie zobacze w najbliższym czasie, może na zdjęciach gdzie są razem porównacie.
  6. Kurcze przy Kajko zrobił krok do przodu a dzisiaj bez kolegi mam wrażenie że dwa kroki do tyłu :(
  7. Sunie przestraszone, większość dnia spędziły za budą ale pod wieczór widziałam że zabawki z budy zostały wyciągnięte i rorzucony po boksie, a później jak u nich byłam to zostałam obszczekana ale szybko zwiały do swojej kryjówki. Ta mniejsza kremowa to nawet dała się przekupić za smakołyka i wysuneła się kawałek, dała się pogłaskac i pomerdała, ale druga udawała że jej nie ma i nawet smakołyki jej nie przekonały.
  8. Napewno cierpiała, ciekawa jestem jak długo miała te szwy. Utrata wagi to pewnie starość, ale jak będziemy na wizycie to podpytam czy może być inny powód i czym ją wzmocnić. Może zmienie jej karmę z tej dla staruszków która jest mniej kaloryczna na zwykłą albo szczenięcą. Daje jej też witaminki na wzmocnienie, no i przepada za dropsami czekoladowymi,oczywiście psimi. Ja się na urlop wybierma zimą 2011 albo dopiero 2012 ;) niestety przy tej ilości psów nie mogę zostawić mamy samej, już i tak miło z jej strony że się zgadza czasem zostać pare godzin żebym mogła pojechać do Warszawy, ale na dłużej nie zostanie a chętnych na zastąpienie mnie w hoteliku nie znam, więc zapraszam cały lipiec. Czasem zdaża mi się jeździć do Warszawy załatwiać jakieś sprawy więc wcześniej daj znać i już.
  9. chyba mogą być jakiekolwiek, ja go i tak na smycz nie zapinam a przydadzą się do przytrzymania na schodach bo czasem mu się nogi rozjeźdzają. Po konsultacji z wetką odstawiliśmy na razie leki przeciwbólowe, trzeba robic przerwy co jakiś czas żeby wątroby nie nadwyrężać a jak jest ciepło to najlepszy moment. Obserwuje jak sobie radzi bez nich ale nie jest źle, jakby się pogorszyło to wrócimy do nich. Wetka zaproponowała żeby mu dawać jeśli będzie trzeba Trocoxil tak jak Niuni. Tylko że on drożej wychodzi niż te leki które do tej pory dostawał. Barry musiałby 2tab raz w miesiącu to wyjdzie koło 70zł. Zapomniałam że po Uziku został opakowanie Arthroscanu. Nie wiem kogo pytać co z nim zrobić?
  10. Muszę się publicznie przyznać i kajać, nie zrobiłam jeszcze obiecanych zdjęć. Chłopa mi wywiało za granice, mama nie mogła przyjechać i mi pomóc bo pracuje na wyborach, żebym nie siedziała sama przyjechał mój tata ale on niestety przy psach mi nie pomoże, dobrze że przynajmniej sam sobie jeść robi bo jak jest mama to ściemnia że nie umie nawet herbaty przygotować, więc o tyle dobrze że przy mnie nie udaje pięciolatka. Jutro ma lać, ale we wtorek jak będzie pogoda to napewno zrobie kilka fotek. A teraz uciekam bo mam 17psów do wyprowadzenia na wieczorny spacer.
  11. Przepraszam miałam już dawno napisać ale nie miałam kiedy i szczerze powiedziawszy nie mogę się zebrać żeby pouzupełniać wątki, strasznie dużo się ich zrobiło a i psiaki wymagające mam teraz u siebie i mają pierwszeństwo w realu, ich wirtualne odsłony muszą poczekać ;) Byłam z Nuinią dwa razy u weterynarza. Jak zaczeły się upały uszy bardzo się pogorszyły, wetka jak zobaczyła jak to wygląda to się załamałam i nie wiedziała jak się do tego zabrać. Czyściła jej uszy z pół godziny. Nie wiem czy już pisałam, znalazła w tym operowanym uchu wrośnięte szwy, ale bałam się sama je ruszać, na szczęście pani doktor je wyjeła bez większego problemu. Teraz codziennie czyścimy nowym środkiem i zapuszczamy kropelki z antybiotykiem. Jest dużo lepiej ale idealnie to chyba nigdy nie będzie. Odkąd z uszami się poprawiło sunia bardziej ożyła, chodzi na spacerach dalej niż zwykle, skubie sobie trawkę. Witaminy na nóżki się skończyły ale po konsultacji z wetką na razie nie będziemy przedłużać, zastrzyki są bolesne a nie dają rewelacyjnych wyników więc nie ma co jej męczyć. Pani doktor zaproponowała też zmianę leku przeciwbólowego na Trocoxil, teraz Niunia dostaje leki codziennie a ten nowy daje się raz w miesiącu i podobno ma niezłe opinie. Kosztuje 30-40zł za tabletkę, dla Niuni wystarczy jedna. Dostaliśmy w prezencie jedno opakowanie które starczy na 6tyg. Sprawdzimy jak się będzie po tym czuła. Na leczenie wydaliśmy 60zł. Oprócz tego troche chudnie, ma gorszy apetyt a jak zje więcej to kończy się wymiotami albo biegunką. dolewam jej tranu bo bez dodatków nie chce jeść.
  12. no jak Friskis to może być od karmy, bo to ma jakość Chappi. Zaproponuj im żeby kupili sobie przez internet worek 15kg dobrej karmy to im starczy na miesiąc i pewnie taniej wyjdzie niż karmienie Friskisem kupionum w sklepie osiedlowym. Może być Purina ale dog chow, ja osobiście polecam nutre, jeszcze się nie zawiodłam, brit jest niedrogi i wmiarę ok.
  13. Purina nie jest taka zła, zresztą to też zależy jaka bo jest przeciaż Pro Plan i Dog Chow ale jest też Friskis i to też jest Purina. Na pchły jest zabezpieczony. Więc to może być nerwowo. A jeśli chodzi o karmę to moim zdaniem może byc Purina tylko lepiej z jagnięciną wtedy jest mniejsza szansa na jakieś uczulenie. Ale do weterynarza niech pojadą się zachipować (tylko nie w każdej lecznicy jest akcja darmowego, muszą sprawdzić) i przy okazji mogą powiedzieć o tym gryzieniu i niech postawę tylnych łapek sprawdzi bo jak przyjechały to wydawało nam się że są troche krzywe może od złego żywienia. Ja mu dawałam witaminki na wszelki wypadek, bo to prawie owczarki więc o nóżki trzeba dbać :)
  14. acha bo znalazłam ostatnio niewyjęte szwy i troche boje się je ruszać, ale i tak muszę się wybrać z nią do weta bo uszy zaczęły strasznie ropieć to odrazu poproszę żeby obejżała to szycie. Kochane nie mam nawet jak założyć za wizytę, w maju mieliśmy sporo wydatków i boksy długo czekały na nowe psiaki więc z kasą krucho a za Niunie jeszcze nie dostałam przelewu.
  15. czy wiecie może kiedy Niunia miała tą opeację uszu w schronisku?
  16. na razie zapisuję, ale pod koniec czerwca postaram się o jakąś deklarację
  17. wczoraj rozmoczyłam jej suchą karmę i polałam tranem i zjadła bardzo ładnie, nawet tak się rozpędziła że zawędrowała do miski Barego i mu troche podkradła :)
  18. Więc tak psiak agresywny nie jest, powarkuje tylko jak się do niego podchodzi ale po chwili przestaje. Wczoraj nawet przez siatkę bawił się z Januszem ale jak Janusz wszedł do niego to przestał i znowu udawał że go nie ma. Bawił się też sam piłeczką w boksie ale z nami nie chce. Dzisiaj walczymy dalej :)
  19. Niunia dzisiaj nie chciała jeść :( mam nadzieje że to tylko taka chwilowa niedyspozycja, jutro ją poobserwuję, ale zmartwiła mnie bo nawet paszteciku nie chiała zjeść a zawsze czekała wieczorem aż jej przyniose (w pasztecik zawijam tabletki dla psiaków).
  20. Kumpel już u siebie, nawet mam jakieś zdjęcie ale kiepskie bo pogoda była nieciekawa, wkleje jutro. Dzisiaj mieliśmy go odwiedzić ale nowy psiak przyjechał i szczeniaki na szczepienia trzeba było zabrać wiec się nie wyrobiliśmy.
  21. dziękuję, ale ciemne troche za bardzo, słońca to chyba się nie doczekam w ciągu najbliższych kilku dni więc muszą takie wystarczyć na razie
  22. [quote name='Tora&Faro'] Ale fajnie że zawitałaś na wątek chłopaków:):loveu:...właśnie miałam się Ciebie radzić w kwestii szczepień...jak minęła noc, budka jest już ok czy nadal nie koniecznie?:)[/QUOTE] ktoś tu ma skrzynkę zapchaną :) Właśnie do Ciebie pisąłam że dopiero dzisiaj mogłam wysłać zdjęcia bo wczoraj mi internet nawalał i duże maile nie przechodziły, podesłałam jeszcze jakąś godzine temu kilka zdjęć nie wiem czy już są na wątku bo się pogubiłam które poszły wcześniej a które teraz. Obróżki się przydadzą, nie pomyślałam jak pytałaś wcześnie co trzeba, niestety większość moich wyjeżdza razem z psami bo często ludzie przyjeżdzają psa adoptować nieprzygotowani bez obroży a nawet smyczy. Możemy w przyszłym tygodniu albo w weekend podjechać na szczepienia jeśli chcecie.
  23. tak to ta kaczka, chłopcom się bardzo spodobała :) i wujek Tajfun też, najfajniej to tak jak na jednym ze zdjęć widać wskoczyć mu na głowe :)
  24. [quote name='Kinia1984']Fredzio nadal przygnębiony...Wsrod psow ma swoich faworytow ale tez wrogow:) wiec nie do wszystkich psow jest anty... doszly wpłaty od Isadorki7 i mojego TZa. Dziekujemy:)[/QUOTE] Kinia podeślij mi swojego maila to prześlę zdjęcia Fredzia.
×
×
  • Create New...