-
Posts
2259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Astaroth
-
no i się pomyliłam, zapomniałam odliczyć 60zł od karmy, zwracajcie mi uwagę jak o czymś zapomnę, bo nie zawsze udaje mi sie wszystko ogarnąć. Odlicze od lipcowego, jak zapomnę to krzyczcie :)
- 294 replies
-
chce, podeślij, dzięki :) Mieszkają w Radości.
-
no właśnie nie wiem, bo jeszcze nie było wizyty przed adopcyjnej, muszę jakąś umowę wymyśleć,hmm wszystko czy o czymś zapomniałam?
-
byli, całkiem sympatyczni, Pani bardzo się Bober spodobał, Pan powiedział że musiał poznać osobę która tak nazwała psa ;) Jutro mają przyjechac z synem. Zobaczymy, mam nadzieje że przyjadą bo wydawali się całkiem fajni, ale różnie to bywa, mówiłam żeby się zastanowili na spokojnie. Bober był troche przestraszony ale obserwował Państwa bardzo uważnie i podszedł jak mu dawali smakołyki, no i popisywała się że umie "siad".
-
[quote name='DORA1020']Dorus szuka cienia,chocby w mieczykach:eviltong:i ciagle mysle o tych wiejskich psinkach bez miseczki wody:angryy:,tak,tak,sa takie sytuacje,buda w sloncu,lancuch i ani kropelki wody:-([/QUOTE] tu akurat się wygrzewał na słońcu, co widać na pierwszym zdjęciu, ale to prawda ludzie nie myślą o tym że psu może być gorąco, w końcu zwierze nie ma duszy, nie czuje to co tam :(
-
a te jego pomruki niezadowolenia, strach się bać ;) Ja go wezmę na dietę, będę wycierać chusteczkami a ciotki będą przyjejżdzać z ciastkami i Tytusa mi przekupią :mad:
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Barry nie zyje (TM)- tym razem nie udalo mu sie wygrac
Astaroth replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Barry razem z Basterem umówiony na rehabilitację na następny poniedziałek :) -
robiłam porządek w subskrybcjach i zgubiłam Kumpla. U chłopaka wszystko dobrze. Byłam już pare razy w odwiedzinach. Chyba mu się podoba bo jak wychodzimy to odprowadza nas do bramy i siada pare metrów przed, wcale nie chce z nami iść, jakby chciał powiedzieć no to część, ja zostaję. Mieszka w przedsionku, dostał nowe posłanko. Rozmawiałam z jego Panem i powiedział "po ogrodzie chodzi za wszystkimi ale najczęściej za mną", potem rozmawiała z Panią i powiedziała "lubi chodzić ze wszystkimi po ogrodzie ale jednak najchętniej ze mną". Chyba nam się Kumpel sklonował :) Cały dzień gania po ogrodzie z nowymi właściecielami, ale podobno jest bardzo grzeczny, nie depcze roślinek, nie kopie. Ma tylko jedną słabość, wynosi z przedsionka buty i układa w ogrodzie kolorami, nie gryzie ich nie niszczy, wynosi i układa na kupki według kolorów :lol:
-
widzę że malibo już wszystko napisała, to dobrze bo ja ostatnio się nie ogarniam na dogo, za dużo wątków i nie bardzo mam czas bo dużo wymagających psów jest teraz u mnie, więc jeśli potrzebne będą jakieś informacje to mnie dręczcie mailami do skutku :)
-
dzisiaj całkiem nieźle, z wieczornego spaceru razem z moim Tajfunem wrócili ostatni bo ganiali się po ogrodzie :)
-
Dostałam przelew dziękuję. Niunia czuje się dobrze, ale bez rewelacji. Pewnie zajmie jej trochę czasu przybranie na wadze. Dajemy jej jeść kilka razy dziennie, do woli że tak powiem, ale apetytem nie grzeszy, chyba że chodzi o smakołyki ale ich jeść za dużo nie może. Jak odbiorę od malibo olej to może z nim będzie Niuni bardziej smakowało.
- 294 replies
-
dzięki dziewczyny, wiesze Wam piwo jak się już Bobra pozbędę ;)
-
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
Astaroth replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
jak chcę się położyć na tapczanie to mój pies schodzi ale pomrukując z niezadowolenia, Dorek grzecznie ustępuje tak że nie muszę nawet prosić żeby się przesunął, za to Fredek nie daje za wygraną, zrzucić go nawet siłą bardzo trudno, a jak nawet się uda to wraca i kładzie sie na nogach z miną mówiącą "ale o co Ci chodzi przecież się zmieszczę" :) -
też widziałam różne wyniki badań mimo że próbki były od jednego psa i pobierane za jednym razem, jak chcecie to w piątek mogą mu znowu pobrać, zresztą będziesz na miejscu to się dopytasz i już
-
oj tam przytył, trochę się zaokrąglił po zimie ;) No dobra porcja zmniejszona ale Tytusowi się to nie podoba, zjada i chodzi za mną z pretensja w oczach że tak mało dostał :roll:
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
Astaroth replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
no i Fredek razem z Dorkiem należą do tapczanowej trójki ;) -
z tego co zrozumiałam, co mówiła wetka to na miejscu zrobili morfologię i wyszła bardzo źle ale do laboratorium wysłali i tam zrobiono jeszcze raz morfologię plus biochemię, wyniki wyszły w normie, okazało się że ich sprzęt źle działa i wetka mówiła że już wezwali fachowca do naprawy. Więc wydaje mi sie że nie ma potrzeby powtarzania badań.
-
[quote name='Monika z Katowic']Więc Dorek jest zupełnie zdrowy?[/QUOTE] tak dobrze to niestety nie jest, są szmery w sercu i w piątek będzie to zbadane i ustalone ewentualne leczenie
-
no wczorajszy plan zrobienia 20kg ogórków i przebrania ok 3000 książek odziedziczonych po babci Janusza i tak był mocno naciągany a jak jeszcze doszedł dodatkowy wyjazd z Dorkiem to tak koło 3 udało mi się do komputera usiąść jak już wszyscy w domu poszli spać :) Te pomyłkowe wyniki były tragiczne, zastanawialiśmy się jak on może jeszcze stać na nogach zresztą to one: WBC 2,5 (6,0-17) RBC 4,49 (5,4-7,8) HGB 7,3 (13-19) HCT 28,6 (37-54) PLT134 (160-430) MCV 64 (64-74) MCH 16,2 (22-27) MCHC 25,4 (34-36) RDW 15,1 (14,0-17) MPV 8,6 (6.7-11.1) mało które w normie, kombinowaliśmy skąd ta anemia, baliśmy sie że to może być jakiś krwotok wewnętrzy albo co, a to poprostu sprzęt źle działał, gdyby nie ulga to bym ich chyba ochrzaniła, nie ich wina z drugiej strony, ale stresu nam troche narobili.
-
[quote name='majqa']Zdecydowanie źle Cię rozumiałam, przepraszam.[/QUOTE] ja poprostu niezrozumiale napisałam
-
[quote name='majqa']Czy te wyniki, których nie możemy brać pod uwagę będą powtórzone?[/QUOTE] nie rozumiem??? czemu mają być powtórzone? może niezrozumiale napisałam już poprawiłam, wczorajsze wyniki badań robionych na miejscu wyszły źle bo maszyna była uszkodzona, w laboratorium zrobiono dokładną biochemię i Dorke ma krew w normie więc nie ma paniki.
-
56zł- 08.06. Wizyta z uszami, sunia miała oczyszczone uszka, zdjęte stare szwy i dosatała leki 15zł- 11.06 Kontrola 55zł- 26.06 Badanie krwii. 36zł- 28.06 Leki i kroplówki 30zł- 02.07 Drugie badanie krwii i leki. 156zł- karma 40zł - paliwo 360zł - hotel za czerwiec razem 748zł od tego odjąć 370zł + 100zł od malibo czyli jeszcze zostało 278zł Niech ktoś sprawdzi czy się nie pomyliłam w liczeniu.
- 294 replies
-
Poprzedni post nieaktualny, urządzenie w lecznicy było popsute i wyniki wyszły źle, tzn. niezgodnie z prawdą,Dorek nie ma anemii, z laboratorium przyszły dokładne dzisiaj rano i okazało sie że wszystko jest w normie :roll: W piątek zrobimy badania w zwiąku z tymi szmerami.
-
Barry nie zyje (TM)- tym razem nie udalo mu sie wygrac
Astaroth replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moge podjechać z Barrym ale w tyg między 19 a 25 lipca bo w ten piątek z trzema psami się nie zabiore (bo jedzie Dorek do kardiologa i Baster na rehabilitacje) a potem Janusz wyjeżdza i jestem bez samochodu. Czyli jak będę w piątek to mam umawiać Barrego? -
To była wpłata od malibo. Przepraszam że tak późno ale to był aktywny dzień, zanim ustaliłyśmy że z Dorkiem trzeba dzisiaj jechac kupiliśmy 20kg ogórków no i trzeba je było przerobić i wreszcie mam chwile przed snem na przekazanie wiadomości o Dorku. Wiec tak w niedziele już na popołudniowym spacerze zamiast biegac jak zawsze położył się na trawie przed domem i nie chciał się ruszyć. Ale upał był więc nie robiłam histerii, wieczorem mocno dyszał, ale było gorąco, Tytus też dyszłą pół nocy. Kolacje zjadła ładnie. W poniedziąłek to samo,znowu stwierdziłam że to przez temperaturę, ale wieczorem nie chciał jeść a on zawsze apetyt miał spory, poza tym wydawał się bardzo spokojny, dawał szczeniakowi podchodzić do siebie, a zawsze szczeka jak się mała do niego zbliża, no i ogólnie wyglądał mi podejżanie. Miałam nawet pisać na wątku ale zapomniałam, przypomniało mi sie jak już wyłączyłam komputer. Pomyśłałam że dziś będę się widzieć z malibo to z nią o Dorku porozmawiam. No i tak się stało, a malibo zorganizowana dziewczyna w kilka minut zorganizowąła wizytę u specjalisty. Dorek miał zrobione prześwietlenie i serce wygląda ok, przy osłuchiwaniu wyszło że ma szmery ale je dokładniej zbadamy w piątek. Natomiast morfologia wyszła fatalnie, juz przy pobieraniu Janusz mówił że mu sie krem Dorka nie podoba bo dziwnie ciemna. Wszystkie parametry poniżej normy i to sporo. Niestety to były tylko te najprostsze a dokładną biochemie robia w laboratorium. Dzisiaj jak dzwoniłam to nie było wyników, wetka miała zadzwonic jeśli będą jeszcze przed zamknięciem ale nie dzwoniła więc pewnie jeszcze nie doszły. Rano zadzwonie bo dzięki nim dowiemy się skąd ta anemia, karmę dostaje dobrą (nutra),dodatki witaminowe też, anemicznie nie wygląda, więc coś tam w środku musi byc nie tak. Jak będzie widomo co to dopiero zostaną ustalone leki i Janusz jutro po nie pojedzie.