Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6677
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. Dobrze wam że macie rzeczkę :) U mnie jest dużo zieleni, ogromny plac trawiasty koło bloku, szerokie, zadrzewione trawniki oddzielają blok od jezdni, z drugiej strony jest piękne zielone podwórko między blokami, nawet wzdłuż pasażu handlowego zwanego powszechnie bazarkiem jest alejka wśród kwinących krzewów. Ale właśnie na te trawniki ludzie wynoszą resztki jedzenia "dla ptaszków" albo "dla kotków". Żeby to jeszcze rzeczywiście tak było, to pół biedy, ale czasem trafia się na przykład pieprzny saceson w plastikowym flaku... Wielu właścieli psów z okolicy wyprowadza swoje zwierzaki w kagańcach właśnie z tego powodu, bo teren jest taki, że pies może spokojnie sobie pobiegać luzem, ale pod warunkiem, że nie trafi na jakiś "smakołyk". Teraz i tak jest lepiej bo chociaż śmietniki są obmiecione i pozamykane, ale dawniej to była na prawdę tragedia. No ale damy sobie z tym radę chyba. Sagę zawsze można było odciągnąć od podążania w kierunku "stołówki" jakimś własnym przysmaczkiem noszonym w kieszeni :) Właściwie to ja nie pytam tak dokładnie żeby łatwiej mi było podjąć decyzję. Bardziej dlatego żeby wszystko jak najlepiej przygotować na powitanie Gonza, żeby się od razu poczuł jak w domu :)
  2. [quote name='jotpeg']Selenga, to Ty bierzesz Gonzusia? :multi::multi::multi: Swietnie pamietam watek Kociczki, faktycznie, od pewnego czasu zniknal :cool1:[/quote] No właśnie, przepadł gdzieś na dogo i nawet modzi nie mogli go reanimować. Ale mamy swojego własnego bloga [B][URL="http://www.futrzaki.egonet.pl"]TUTAJ[/URL][/B] Pusto nam i smutno bez Saguni, a Gonzuś potrzebuje swojego człowieka, więc pomyślałam, że może będzie mu u mnie dobrze.
  3. Zadaję takie głupie pytania, bo ja jestem "jednoręczna" (mam nadzieję, że tylko chwilowo, do czasu zabiegu), a że przeważnie sprawną rękę mam zajętą przez kulę, więc zaczełam się martwić czy ja dam radę go nosić wszędzie. Ale skoro on jest samodzielny to nie ma problemu :) Ciekawa jestem co lubi jeść :) Moja Saga nie chciała za nic "sztucznego" jedzenia, na starość i pod wpływem kota zagustowała w chrupkach suchych, traktowała je chyba jak deser. Jak już nie miała wyjścia i musiała na działce zjeść jakieś puszkowane jedzonko, to zdecydowanie preferowała konserwy kocie. A tak na codzień to jej gotowałam ryż, makaron albo płatki owsiane (kaszy jęczmiennej nie mogła jeść, chorowała po niej) z warzywami i dodawałam mięsko, gotowane albo surowe. Uwielbiała kurczaki pieczone, więc zawsze jak piekłam dla ludzi, to kawałek był pieczony specjalnie dla Sagi, bez soli i przypraw. Gonzuś wychował się na tym co znalazł pewnie, więc raczej chyba wybredny nie jest (na razie). Ma tendencję do podjadania śmieci w krzakach? Z Sagą miałam na tyle duży problem, że na spacery musiała chodzić w kagańcu, zwłaszcza wieczorem, kiedy mogła mi "zniknąć" z oczu dopadając najbliższego śmietnika... Niby śmietniki teraz są pozamykane i problemu nie ma, ale niestety ludzie mają paskudny zwyczaj wyrzucania resztek jedzenia przez okna, że niby dokarmiają koty, psy i ptaki, że się nie marnuje. Kompletnie nie zdają sobie sprawy, że często takie jedzenie jest niebezpieczne dla zwierzaka.
  4. Czyżby Goznuś był mniejszy od Twojego jamnika???? Do samochodu sam wskakuje czy trzeba go wstawić? I jak on sobie wogóle radzi z tą niesprawną łapką? Mówiłaś, że na łóżko nie wskakuje, woli dywany, ale wogóle wdrapuje sie na coś wyższego niż podłoga? Mam nadzieję, że nie jest ciężki :) Lubi być brany na kolana?
  5. Ona nie była przewodnikiem. Przewodnikiem był drugi pies, zginął razem ze swoim panem. Nikt nie wie dlaczego poprowadził pana pod pociąg. Nic o nich nie wiemy. Może to był już stary i przygłuchy przewodnik? O rodzinie tez nic nie wiadomo. Wiadomo tylko, że ona trafiła po tym wypadku do schroniska, że jest w schronie już długo i że gaśnie powoli.
  6. Hopanie hopanie, zawsze się przyda ale czy ona ma jakieś ogłoszenia, ktoś oprócz dogomaniaków ma szansę ją zobaczyć?
  7. Cioteczka Worel przysłała 2 gustowne czerwone piłeczki, rozmiar tenisowy, taki jak Drwal lubi. Miały iść na bazarek, ale skoro drwal jest takim fanem piłki, to oczywiście dostanie te piłeczki :)
  8. Czy Kilerek Ma OgŁoszenia?
  9. [quote name='danka1234']Jesli do tego dojdzie to zeby uniknąć stresu będziesz musiała go wziążc z gratisem antystresowym czyli mną i Tofikiem :evil_lol: a tak poważnie to wiem że czym wczesniej tym lepiej dla niego ale nic na siłę.;) Gazus szybko się adoptuje w nowym miejscu,u nikador byl 2 miesiace a mimo to po paru dniach u mnie czul się jak u siebie.[/quote] Jeśli o mnie chodzi to zapraszam - miejsca jest dość :) Wiesz gdyby to nie był sezon urlopowy to byłoby łatwiej. A tak ojciec wyjeżdża, sąsiadki wyjeżdżają, siostrzenice wyjeżdżają i robi się problem. W ciągu dnia mogłaby siostra podjechać, ale rano i wieczorem nie bardzo bo mieszka poza Warszawą. No ale mam nadzieję, że do końca tygodnia rozwiążę problem i będziemy mogły się zastanawiać nad transportem dla malucha
  10. oj pamiętamy, pamiętamy śnił mi się po nocach ten obrazek jaka to radość zobaczyć teraz Bobisia szczęśliwego
  11. [quote name='danka1234']Selenga,nie musisz się spieszyć. Gonzus przyjechal do mnie na bezterminowy tymczas, do czasu znalezienia odpowiedniego DS,wiec spokojnie pozałatwiaj swoje sprawy a my sobie poczekamy.;) Nawed nie liczylam na to że tak szybko DS się znajdzie.:loveu:[/quote] Danusiu ja wiem, że go nie wyrzucisz i że będzie mu u Ciebie dobrze, ale chodzi mi o to, że on się do was przywiąże a potem znowu będzie przeżywał stres i przyzwyczajał się do nowego miejsca. Termin zabiegu mam wyznaczony na 2.07 dopiero i przez ten miesiąc to on już będzie całkiem zadomowiony. I znowu zostanie wyrwany ze znanego i przyjaznego miejsca i znowu będzie zaczynał wszystko od początku. Dlatego staram się zorganizować jakoś pomoc, żeby mógł przyjechać do mnie jak najwcześniej i żeby przyzwyczajał się do domu w którym zostanie na zawsze mam nadzieję.
  12. allegro Pusi, deczko wyróżnione [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=377994280"][B][COLOR=#0000ff]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=377994280[/COLOR][/B][/URL]
  13. Mam nadzieję, że wytrzymacie jeszcze trochę. Powoli zaczyna się wszystko układać tak jak bym chciała. Ale na razie nic nie piszę bo nie chcę zapeszyć :)
  14. Bardzo jestem ciekawa jak im ta droga idzie :) Saba mimo tych 2 lat na łańcuchu niesamowicie lgnęła do ludzi. Kiedy dorotikus przywiozła ją na konsultacje do dr Garncarza, Saba widziała mnie pierwszy raz w życiu a przecież tuliła się i domagała pieszczot niesamowicie. Wystarczyło ża ja tylko przez chwilę podrapałam ją po brzuchu i za uszami i już była ufna. Serce się krajało jak się patrzyło na tę spragnioną kontaktu z człowiekiem sunię.
  15. To jest działka???!!!:crazyeye: To jakiś bajkowy ogród chyba Elf pasuje tu jak ulał ;)
  16. Topi, podaj mi adres na PW to dzisiaj zapakuję a jutro wyślę. Poczta co prawda strajkuje, ale na szczęście dość niemrawo, więc powinny dojść szybko.
  17. allegro dla małej: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=377725447"][B][COLOR=#0000ff]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=377725447[/COLOR][/B][/URL]
  18. Może żeby już nie robić zamieszania - to ja jestem zainteresowana adopcją Gonzusia. Moja Saga odeszła po 13 latach bycia ze mną, w wieku 15 lat, na raka wątroby. Saga była psem po przejścich, wzięłam ją ze schroniska w bardzo złym stanie psychicznym i fizycznym. W domu jest jeszcze kotka, jednooka Dusia, przygarnięta za pośrednictwem dogomanii (koteczka po kocim katarze z lecznicy p. dr Madejskiego w Rembertowie, koleżanka Fruzinki, niestety jej wątek zniknął przy okazji jakiejś awarii). Ja sama jestem niepełnosprawna, chodzę o kulach, więc będziemy sobie z Gonzem pomalutku razem dreptać na spacerki. Mieszkam w bloku, ale wokół jest dużo zieleni, między blokiem a ulicą jest też szeroki pas drzew i trawy. W bloku jest winda więc będziemy oszczędzać łapki. Mieszkanie mam duże, ciepłe i wygodne, z dużą logią. Gonzo jest co najmniej o połowę mniejszy od mojej Sagi, więc nie sądzę żebym miała większe problemy z opieką nad nim. Niestety nie bardzo jeszcze wiem kiedy Gonzo mógłby do mnie przyjechać bo ostatnio moja sytuacja zdrowotna nieco się skomplikowała. Nie jest to jakiś poważny dramat, ale ze względu na to, że nasza służba zdrowia działa jak działa, trochę to niestety trwa. Staram się zorganizować jakieś ewentualne zastępstwo na spacerkach na czas kiedy ja mogę być unieruchomiona i jeśli mi sie to uda, to Gonzo do mnie przyjedzie szybko.
  19. kolejne wznowienie natankowego allegra tym razem ciotka pojechała po bandzie i wyprowadziła Natanka na łakę :diabloti: [URL]http://www.allegro.pl/item377340964_piekny_dostojny_a_jednak_tak_dlugo_czeka.html[/URL]
  20. o matko!... Na początek banerek dla Heby: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10254511"][IMG]http://www.egonet.pl/dogo/banerki/heba.jpg[/IMG][/URL]
  21. Do góry maleńtasie :) Domku szukać a nie obijać się
  22. Jak w tytule jest napisane, że stały domek juz jest, to moderatorzy na ogół sami (same w tym przypadku) przenoszą. Jak chcesz przyspieszyć, to napisz do moderatora :)
  23. [quote name='Agata69']No zobaczymy. Dzisiaj o 6.12 pod drzwiami stała moja Myszka. Brudna, połowę chudsza, ale cała i zdrowa. Już mnie chciała małpa ugryźć. Od razu chce mi się żyć.[/quote] Tak się cieszę :) Jak widać autystyczna czy nie - i tak wie gdzie jej będzie najlepiej :)
  24. Cioteczka Worel przysłała fantastyczne piłeczki, może je zachować dla Drwala? Ale do jutra i tak nie dojdą do Was...
  25. Nie ma jeszcze. Przepraszam cię, ale mi wczoraj kotka załatwiła okulary, a ja bez szkiełek ślepa jak kret jestem. Udało się je na szczęście posklejać i dzisiaj mogę już pracować, bo widzę co mam na ekranie. Jak tylko opędzę namolnych klientów, to zrobię jej to allegro.
×
×
  • Create New...