Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6677
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. wznowione kolejne allegro Pusi [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=396849078[/URL]
  2. [quote name='bianka0']Postaram się ,ale na razie niech zaintersują się swoim podwórkiem-Zamościem.Kropla drąży skałę,zainteresowanie to już dużo,nie chodzi o to żeby coś spłoszyć.Wierzcie mi,dopóki nie weszłam na dogomanię ja również nie miałam pojęcia o funkcjonowaniu schronisk,jeszcze przelewałam na ich konto pieniądze,myśląc że pomagam psom,dopiero Murka mi oczy otworzyła.[/quote] Właśnie o to mi chodziło - jak chłopcy z policji zobaczą, że to nie jest ludziom obojętne, że jak się chce to można zrobić porządek nawet z takim bagnem jak Krzyczki czy z taką "nie do ruszenia" sprawą jak Piotrków, to może łatwiej będzie przy ich pomocy ruszyć zamojskie schronisko. Wiesz jak to jest: "nie podoba mi sie to co się dzieje, ale co ja się będę wychylał". Świadomość, że się nie "wychyla" tylko działa wspólnie z innymi we wspólnej sprawie często czyni cuda :)
  3. [quote name='bianka0']Dobrze,powiem mu że sunia jest,ale żeby jak gdyby nigdy nic zgłosił się zobaczyć te dokumenty.Nie wiem czy powinien żądać obejrzenia Pepsi ,lub przy okazji oglądania innych psów,poznać ją.Jeżeli tak,to w której części i którym boksie ma jej szukać?Boję się żeby żeby zbytnie zainteresowanie jej nie zaszkodziło dopóki sunia jest w schronie.Chłopak też miał wrażenie że oni tam z nikim się nie liczą i nie boją.Mam nadzieję że nakłoni chociaż kilku swoich kolegów do zaglądnięcia na wątek.[/quote] To pokaż mu jeszcze wątki Krzyczek, Piotrkowa i niech poczyta ustawy (wszystkie ustawy są dostępne na stronie np. [URL]http://www.podajlape.org/prawo.php[/URL]) Może jak się chłopcy z policji trochę podkształcą i zobaczą, że można coś zmienić to i za zamojskie schronisko będzie łatwiej się zabrać
  4. [quote name='bianka0']W poniedziałek był u mnie bardzo miły młody chłopak(wrażliwy na losyzwierząt) który jest policjantem w Zamościu.Dałam u namiary na stronę zamojskiego schroniska,też tak jak ja był zdziwiony i wstrząśnięty.Wydrukowałam mu zdjęcie Pepsi z prośbą żeby poszedł i powiedział że jest zainteresowany adopcją(przeczytał jej wątek i wiedział,że zniknęła)W piątek wpadł do mnie i przekazał ,że w czwartek pracownicy i jakiś facet,który twierdził że on jest uprawniony również do wstępnych negocjacji adopcyjnych,twardo mówili że ,,ta suka,,została już ludziom wydana.Kazali mu jutro zgłosić się na rozmowę z ,,osobą kompetentną ,, jeżeli im nie wierzy,to zobaczy dokumenty.Bardzo się cieszę, zadzwonię rano do niego ,żeby już tam nie kręcił się i nie zaostrzał sytuacji.[/quote] a ja uważam, że powinien te "dokumenty" zobaczyć, zwłaszcza jeśli jest policjantem może to wreszcie będzie jakiś punkt zaczepienia żeby to schronisko ruszyć w końcu, przecież jeśli dokumentacja adopcyjna istnieje a sunia jest nadal w schronie to jest to dowód na fałszowanie dokumentacji
  5. Nie mogłam się zdecydować, który najlepszy więc wrzucam wszystkie wzory... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113073"][IMG]http://www.egonet.pl/dogo/banerki/lola1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113073"][IMG]http://www.egonet.pl/dogo/banerki/lola2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113073"][IMG]http://www.egonet.pl/dogo/banerki/lola3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113073"][IMG]http://www.egonet.pl/dogo/banerki/lola4.jpg[/IMG][/URL]
  6. :) Cieszę się Mogę jej zrobić allegro. wrzucicie jaies uporządkowane informacje? i do kogo kontakt adopcyjny
  7. Wywiozłam dzisiaj Guzika po raz pierwszy na działkę. Zaczęło się od tego czego się obawiałam - Guzik nie chciał wsiąść do samochodu. Ogon pod siebie, stał i patrzył na mnie takim wzrokiem jakby chciał zapytać "DLACZEGO?". Gadałam do niego uspokajająco ale i tak musiałam go siłą do samochodu wciągnąć. Całą drogę (na szczęście krótką) był spięty, leżał zwinięty i tylko łypał na mnie jednym okiem, mówiłam do niego co chwila, żeby się nie bał, że wszystko będzie dobrze i że wrócimy do domku razem, ale miałam wrażenie, że nie specjalnie mi wierzył. Na działce nie chciał wysiąść z samochodu. Trochę się wyluzował jak weszliśmy na działkę i zamknęłam furtkę, a potem jeszcze trochę jak obwąchał wszystkie kąty w domku, widocznie stwierdził, że bywam tam często więc nie jest to jego "nowe" miejsce. Oczywiście obsikał wszystkie kąty na działce, przymierzał się też do miotły w domku, ale zdążyłam zauważyć i zablokować tę akcję. Potem było już w sumie OK, trochę pobiegał i pooglądał, ale głównie leżał i się przyglądał. I to leżał dosłownie, nie spał tylko leżał. Praktycznie cały dzień nie spał, więc pod wieczór już był taki zmęczony, że położył się PRZED furtką (czyli po zewnetrznej stronie) i pokazywał, że już chyba najwyższa pora wracać do domu. Do samochodu wskoczył tym razem sam i bardzo ochoczo, a pod domem pogalopował prosto z parkingu do wejścia. W domu zjadł jedzonko i padł, nie reaguje wogóle nawet na to, że dopieszczam Duśkę, która czuje się dzisiaj zaniedbywana i pcha się cały czas na rączki :)
  8. TO TERAZ ILUSTRACJE : Micia w poprzek łóżka :) [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/024a.jpg[/IMG] i wzdłuż :) [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/032a.jpg[/IMG] luzik :) [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/032b.jpg[/IMG] same ciekawe rzeczy wokół [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/010a.jpg[/IMG] [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/011a.jpg[/IMG] ten cudny błysk w oku.... :) [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/011b.jpg[/IMG]
  9. Zamówiony banerek :) Jakby trzeba było zrobic mu allegro, dajcie znać :)
  10. [quote name='GameBoy']rozpuszczasz go ciotka :loveu:[/quote] Staram się nie, ale czy to się da? :) Chociaż właściwie to jego trudno jest rozpieszczać, bo on po prostu nic nie chce poza poświęceniem mu odrobiny uwagi i to na prawdę odrobiny. Dopóki siedzę przy komputerze to on śpi obok w koszyku, jeżeli gdzieś się ruszam to chodzi za mną, albo kładzie się w kąciku kuchni czy pokoju i obserwuje czy ja nie wychodzę z pola widzenia. Dopóki się do niego nie zagada czy inaczej nie zwróci uwagi, to jego praktycznie nie widać, nie ma psa. Jak się do niego zagada, to wtedy ogonek szaleje, psiak podskakuje, pycholek się śmieje i stara się przytulić jak najmocniej. Ale wystarczy, że się powie że koniec zabawy i od razu jest spokój. Niczego się nie domaga, o nic nie prosi, nawet jeśli potrzebuje wyjśc na dwór to nie prosi tylko bardziej się kręci na posłaniu. Nie sprawdzałam co by zrobił jakby był głodny :) Duśki nie zaczepia, wręcz przeciwnie, stara się schodzić jej z drogi. No chyba, że ona coś je na podłodze - wtedy czsem jej podkrada jakieś kocie przysmaki, ale na ogół nie zdąża. To Duśka go zaczepia, wali łapką (bez pazurków), bezczelnie mu pychola obwąchuje, zagląda do miski w czasie jedzenia a ostatnio nawet skacze na niego. Przed Sagą czuła trochę respekt, przed Guzikiem żadnego. Na jego miejscu też bym się wkurzyła i pogoniła jakbym została ugryziona po 2 tygodniach świętej cierpliwości :)
  11. Guzik dzisiaj się wkurzył i pogonił Duśkę. Ale miał rację, ugryzła go w łapkę. Co prawda nie złośliwie, zaczepiała go do zabawy, ze mną też się tak bawi i łapie ząbkami. Ale jak się rozochoci to trochę mocno te ząbki zaciska a ostre ma jak igiełki. No i tego to już Guzik nie zdzierżył :) Poza tym trochę go przechwaliłam pisząc, że przestał szczekać jak wychodzę z domu... Wczoraj pojechałam z dziewczynami zawieźć ślepą sunię do dr Garncarza i mały gnojek 3 godziny darł dziób. Dobrze, że sąsiadów mam wyrozumiałych. Dzisiaj wychodziłam po zakupy i spróbowałam zostawić włączone radio - szczeknął kilka razy, ale jak wracałam to był spokój. Może to jest na niego sposób? Ale za to problem jedzenia został opanowany - Guzik je wszystko i nawet już za bardzo na raty sobie nie rozkłada, poza puriną której dostaje trochę rano i podjada od czasu do czasu. Kupiłam taką light, dla psów o małej aktywności, bo nie chcę go zapaść, łapinki by nie wytrzymały. Podjada też niestety znaleziska na podwórku, ale tylko te na jedno kłapnięcie bo jak znajdzie coś większego i mu każę zostawić, to zostawia. Ma przy tym taka minę jakby chciał powiedzieć "no wiesz, zostawiać takie pyszności??? to bez sensu, tak się nie robi!!!" Wczoraj dorwał jakiś stary chlebek, a ponieważ było tego kilka kawałków, więc jak mu kazałam zostawić jeden, to łapał następny. Ale w końcu udało mi się go przekonać, że to TRZEBA zostawić. W nagrodę dostał w domu kanapkę - chlebek z masełkiem. Wyglądał na zachwyconego.
  12. czyli że obie zniknęłY, Pepsi i Cola?
  13. Dopiero teraz tu trafiłam. Dziewczyny co z Pepsi? Jeśli jest jeszcze w schronie albo w DT to może zrobić jej allegro?
  14. Może banerek się przyda - zawsze to reklama, więcej osób może się zainteresować: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10433010"][IMG]http://www.egonet.pl/dogo/banerki/misio.jpg[/IMG][/URL]
  15. [quote name='Cekinka13*']Zmieniłam tytuł :) Mogę prosić o aktualne bannerki? ;)[/quote] Proszę bardzo [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112632"][IMG]http://www.egonet.pl/dogo/banerki/cekin2.jpg[/IMG][/URL]
  16. [quote name='kaja555']Pracownicy schroniska niczemu nie są winni, tylko władze miasta[/quote] Powiedziałbym więcej, pracownicy robią dla tych zwierzaków więcej niż teoretycznie się od nich wymaga, samo to że te kobiety same zbierają złom żeby zapewnić pieniądze na szczepienia świadczy o nich jak najlepiej. I każdy wyadoptowany pies jest sprawdzany w jakich warunkach żyje.
  17. Bardzo się cieszę :) Mam nadzieję, że Drwal tez się ucieszy :) A swoją drogą to chyba rekord świata "priorytetów" - 16 dni zamiast 2-3... Tak to z naszego bazarku :) Będzie jeszcze jedna wpłata - ludwa przelała o 50 gr za mało i wyrównała gotówką, przy czym to wyrównanie wyniosło 0,50+9,50 :) Przeleję to może razem z wpłatami z następnego bazarku jaki szykujemy.
  18. [quote name='Olena84']Ten takie grubiutki i łysy troche?:) Fajny:). A moze mu sie to przegonienie zle kojarzy ostatnie:([/quote] Myślisz o tym niskim okrąglutkim? Nie to nie ten. Ten jest spory i raczej normalnych wymiarów (jak na faceta w jego wieku). Nie zauważyłam czy jest łysy, ale chyba nie.
  19. Klinika jest przeniesiona z ulicy Gagarina. Teraz jest na nowym osiedlu. Trzeba wjechać w ul. Nehru właśnie i dalej jechać Bluszczańską (przedłużenie Nehru), potem minąć duży zielony teren wokół kopca AK i skręcić w lewo przy pierwszym bloku tego nowego osiedla w ulicę, która na mapie nazywa się Bartycka, ale która nie łączy się na razie z tą normalną Bartycką - tam jest po prostu jeszcze budowa. Mru, pamiętasz jak z Czerniakowskiej skręciłyśmy w prawo? Zaraz za skrętem jest ten parking. Na tej mapie jest, kawałek w prawo od napisu Czerniakowska,Warszawa, Polska. Jak dasz większe powiększenie to nawet samochody widać. Autobus zatrzymuje się za skrzyżowaniem, przy takich budach bazarkowych. Niestey w sobotę nie mogę was zawieźć :( [quote name='Rodzice Maciusia :)']tak, my jedziemy na Trasę Siekierkowską i przez Wisłę (nie wpław hi hi) a na ten parking łatwiutko trafić, bo po prostu jak jesteś w klinice na Gagarina i staniesz do niej tyłem to po prawej masz główną ruchliwą ulice Czerniakowską. Idziesz w jej stronę aż dotrzesz do przejścia ogromnego z Gagarina na Czern. a wtedy to już właściwie widzisz osiedle i parking. Acha, parking to można też powiedzieć , że jest na ulicy Nehru, bo Gagarina po przecięciu się z Czerniakowską przechodzi w Nehru. Ale wskazówki :evil_lol: pewnie skomplikowane, ale jak ktoś to zna to wie o co biega... jak dalej będziesz mieć kłopoty z ustaleniem gdzie to będziemy kombinować. Ostatecznie możemy auto zostawić i ja podlecę pod kliniczkę, to dosłownie 2 kroki, tyle że przez przejście.[/quote]
  20. Dzisiaj wyjaśniła się chyba poniedziałkowa ucieczka Guzika - w chwili kiedy ja byłam zajęta rozmową z sąsiadką a Guzik buszował na trawniku, zagadał do niego jeden z ochroniarzy i Guzik uciekł przed nim właśnie. Kiedy wyszłam dzisiaj z Guzikiem rano, bardzo rozżalony pan ochroniarz zapytał jak może przekupić Guzika żeby się go nie bał. Rzeczywiście, jak tylko ten facet do nas podszedł, Guzik rzucił się w kierunku drzwi od klatki, a ponieważ były zamknięte schował się za mnie. Stopniowo udało się go przekonać, że nikt go nie chce skrzywdzić i dał się panu pogłaskać i podrapać za uszkami, ale tylko wtedy kiedy ja stałam tuż obok, kiedy pan potem jeszcze próbował go zawołać a ja byłam daleko, Guzik za nic nie chciał do niego podejść. Coś czuję, że bez kiełbaski się nie obejdzie :) Szczerze mi było szkoda pana ochroniarza, był bardzo rozżalony, że Guzik akurat jego się boi, a to rzeczywiście jest dobry człowiek, nie mam pojęcia z czym złym może się Guzikowi kojarzyć.
  21. Jeszcze kilka zdjęć z Piotrkowa, robiła mysza_1 wiosną [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture453.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture457.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture458.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture459.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture460.jpg[/IMG] wyobrażcie sobie te psy w aktualnych warunkach pogodowych? [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture461.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture462.jpg[/IMG] Nowe budy, ofiarowane przez niemiecką fundację [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture463.jpg[/IMG] zdjęcia poszczególnych psów są na stronie schroniska [URL]http://www.schronisko-piotrkow.pl[/URL] to nie jest oficjalna strona schroniska (aczkolwiek jedyna), raczej inicjatywa wolontariacka, ale za zgodą TOZu i p.Marii
  22. [quote name='GameBoy']a to jakas granica bycia mlodym?:evil_lol: mam 30[/quote] W zyciu bym nie powiedziała, 25 góra :)
×
×
  • Create New...