Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6677
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. Guziczkowi jest gorąco :D Śpi sobie w przeciągu. Duśka też leży jak skórka z kota, nawet w nocy się do nas nie przytulała tylko spała na szafce bo tam najbardziej wieje z okna. Byliśmy oczywiście w weekend na działce i Guzik wrócił wymeczony maksymalnie bo nie dość że upał, to jeszcze chłopak ma teraz na działce kumpla - ponad półroczny szczeniak sąsiadów. A jak wiadomo półroczny szczeniak jest nieczuły na gorąco i odporny na zmęczenie. Dzieciak jest troszkę większy od Guzika więc tarmosili się, przewalali i wogóle bawili pięknie. Tylko z gonitwami było gorzej, więc przeważnie Guzik leżał sobie na trawie, a malec robił kółka, ósemki i inne figury wokół Guzika. Trawnik równo stratowany :) Ale ostatnio Guzik zaczął być nieposłuszny na spacerach. Leci gdzie chce, nawet się nie obejrzy na wołanie czy gwizdanie, a powiedziałabym nawet że wręcz przeciwnie - jak ja się zbliżam w jego kierunku, to tym bardziej leci w przeciwną stronę. Może mu jakieś suczki pachną na trawnikach? Takie ganianie się trwa do czasu aż się zmęczy. Wtedy gwałtownie odzyskuje słuch i wraca do mnie. Ale co się nadenerwuję, że poleci gdzieś i nie będzie umiał wrócić, to się nadenerwuję. On zresztą wogóle strasznie leci do innych psów i to dowolnego rozmiaru. Jak zobaczy innego czworonoga to już zupełnie nic innego go nie interesuje i mogę go wołać, gwizdać do woli. Jak zwierzak jest nietowarzyski to trwa to chwilę, ale jak się trafi jakiś wesoły a właściciel ma czas, to koniec - bez smyczy się nie obejdzie.
  2. Udało mi się dodzwonic do p. Joanny, ale nie bardzo chciała czy mogła rozmawiać, obiecała, że opisze sytuację, ale niestety nie napisała nic. Zrobię znowu Dyziowi allegro
  3. Udało mi się dodzwonic do p. Joanny, ale nie bardzo chciała czy mogła rozmawiać, obiecała, że opisze sytuację, ale niestety nie napisała nic. Zrobię znowu Kapselkowi allegro
  4. [quote name='Jagienka']15 zł za torbe lnianą od moany w łapce mamy 123 zł (w tym 100 u karusiap) + AFN wciąż niepotwierdzone :angryy: czy mi się wydaje czy to się od maja ciągnie :cool1: To ja przeleję ci te 10 zł, które dopłaciła ludwa, nie będę czekała do następnego bazarku. Wtedy na arthro prawie wystarczy.
  5. Podaję linki do przerobionych zdjęć (samych zdjęć nie wrzucam bo te które są,są dużo ładniejsze) [URL]http://www.egonet.pl/dogo/pepsi/pepsi1.jpg[/URL] [URL]http://www.egonet.pl/dogo/pepsi/pepsi2.jpg[/URL] [URL]http://www.egonet.pl/dogo/pepsi/pepsi3.jpg[/URL]
  6. Idziemy na spacerek [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia2507-3.jpg[/IMG] Trochę pobuszujemy w krzakach [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia2507-6.jpg[/IMG] [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia2507-7.jpg[/IMG] Rozejrzymy się troszkę [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia2507-8.jpg[/IMG] Poczytamy kto tu był [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia2507-4.jpg[/IMG] Możecie zobaczyć moje chore plecki [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia2507-5.jpg[/IMG] A ładnie to tak podglądać ja sikam i koopam??? [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia2507-2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia2507-1.jpg[/IMG] No! To już wszystko załatwione! [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia2507-9.jpg[/IMG] Tak, tak właśnie ślicznie wyglądam [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia2507-10.jpg[/IMG]
  7. [quote name='emilia2280']P.S. A poza tym, co to za idea wystawiania bazarku "za zwrotem kosztów"? Kazdy moze pójsc do sklepu, nakupowac, bóg wie czego i ile i sprzedawac az swiszczy, bo to go nic nie kosztuje. Wiéc albo sié cos daje od siebie albo nie. Proste.[/quote] A jaka jest idea takiego sprzedawania???? Bo jeśli miałabym wydać w sklepie pieniądze (których nie mam dużo) po to żeby zrobic bazarek, obserwowac go, sprawdzać wpłaty, pakowac paczki i biegać na pocztę żeby je wysłać, to chyba rozsądniej byłoby te pieniądze wydane w sklepie wpłacić od razu na konto potrzebującego psa. A poza tym Goska też daje od siebie - chociażby ryzyko, że nikt nie kupi fantów z bazarku...
  8. [quote name='tekilla12']Wczoraj wieczorem zalowalam,ze nie zabralam komorki na spacer.Byla taka szczesliwa na tym spacerku.Sprobujemy dzisiaj,jak sie uda od razu przesylam do Selengi ,zeby wkleila.Prawda,ze powklejasz Selengo?:evil_lol:[/quote] Zawsze, nawet w środku nocy :)
  9. Banerek dla chłopaka [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=115686"][IMG]http://www.egonet.pl/dogo/banerki/slodziak.jpg[/IMG][/URL]
  10. Dzięki :) Jaki to piękny widok - szczęśliwy pies. A może wiesz co z tym jej prawym okiem? Widzę, że ciagle jeszcze jest wysadzone - to już tak zostanie czy są jakieś szanse żeby ta gałka nie była taka powiększona? Nie znam się na tym, ale zastanawiam się czy to nie jest bolesne.
  11. [quote name='Charly']To nie będzie za szybko;) ale będzie. Wspaniale:)[/quote] Ze względu na psy dobrze by było, żeby było szybko, ale szczerze mówiąc ja też mam już kolejkę, bo mogę się tym zająć tylko w wolnych chwilach a tych za wiele nie ma. Ale rezerwuję dla was kolejkę zaraz po przytulisku w Łomiankach :)
  12. [quote name='Charly']Jednak strona internetowa niewiążaca ( z odnosnikami- tak jak wątek) w j. polskim, angielskim, niemieckim jest też świetną sprawą Dzieki Rotek za linki. Sporo jest tych slepaczków w potrzebie[/quote] Jak już zbierzecie te materiały i zrobicie tłumaczenia, to stronę wam mogę zrobić. Może mi się uda tłumaczenia na angielski i francuski też załatwić jakby było trzeba.
  13. Proszę Państwa, oto MICIA! Zupełnie inna niż pamiętamy :loveu: Pełny luzik wreszcie :) [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia11.jpg[/IMG] Miciunia w drodze do weta [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia44.jpg[/IMG] Miciunia przytulona do Dinusia [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia22.jpg[/IMG] I wreszcie... Hit sezonu czyli... UŚMIECH MICIUNI :loveu: [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia33.jpg[/IMG] A tu jeszcze z ostatniej chwili szczęśliwa Miciunia, przytulona do pańci :) "Luzik, kochani, wreszcie mi dobrze" [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/micia/micia55.jpg[/IMG]
  14. Tekillko kochana, ZDJĘCIA MICUNI, pleace :modla::modla::modla::modla: :modla:
  15. [quote name='zofia&sasza']Ja też mam nadzieję, że Pani pozostanie wierna. A użalać się przestanie, jak tylko Lisek pierwszy raz solidnie narozrabia :evil_lol: Może warto byłoby przedstawić jej historie kilku trzyłapków? Są przecież takie na dgm. Może któryś ze szczęśliwych posiadaczy zgodziłby się zamienić z nią kilka słów? Ja miałam przez 10 lat niepełnosprawnego psa (brak ostatnich członów palców na przednich łapkach, prawie całkowicie niesprawna jedna z nich, zdeformowane stopy) i uwierzcie mi, to był najmniejszy problem. Teraz trzymajmy kciuki, aby zabieg przebiegł bez komplikacji i późniejsza rehabilitacja również. Lisek to niewielki, lekki zwinny piesek - da sobie radę! Proszę Pani - niech Pani nie rezygnuje, on jest tego wart.[/quote] Ja mogę z Panią porozmawiac i pokazać jej mojego Guzika - ma co prawda wszystkie łapki, ale jedna jest niesprawna - krzywa, z wstawioną blaszką, ubytkiem mięśni, prawie jej nie używa. A śmiga jak torpeda :) I żaden tapczan mu niestraszny, wszędzie wskoczy żeby się do pańci przytulić. Tu jest wątek Guzika: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108776[/URL]
  16. Na razie Guzik zajął na stałe fotel Dusi i warczy na nią jak próbuje na fotel wskoczyć. Ona się złości okropnie i próbuje go przepędzić, ale teraz to on już jest pewny siebie i nie daje się. Więc Dusia przeniosła się na kanapę. Ciekawe czy Guzik ją z tamtąd też będzie próbował wygryźć. Ale chyba ją lubi, bo jak wracamy ze spacerku, to macha na nią ogonkiem równie entuzjastycznie jak na ulubione sąsiadki :)
  17. [quote name='basia0607']Myślę aby poprosić kogoś o zrobienie Dyziowi allegro. On bardzo wypiekniał ,na bokach sierść mu odrosła jasnymi pasami. Wygląda jak borsuk.[/quote] Basiu, ja poprzednio ogłaszałam Dyzia na allegro i dalej go będę ogłaszać. Jeśli masz nowe fotki to chętnie zrobię mu nową wersję.
  18. Przydałoby się ile konkretnie miesięcznie potrzeba i na jakie konto trzeba wpłacać. No i oczywiście trzeba doliczyć transport. Bo tak to wogóle nie wiadomo o jakich kwotach jest mowa i nie ma jak się przymierzyć z możliwościami.
  19. Odnowiłam Pepsi allegro na wszelki wypadek [quote name='agusiazet']A czy te nowe zdjęcia można zamieścić w ogłoszeniach?[/quote] jeśli spreparujesz twarze ludzi tak żeby nie można ich było rozpoznać, to pewnie można :) mam przygotować takie "poprawione" fotki?
  20. Basiu, nescco - czy warto na ten jad odpowiadać? Szkoda czasu i nerwów - psiaki was potrzebują :)
  21. i jeszcze kilka fotek Dusinka w guzikowym koszyku: [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/dusia3508.jpg[/IMG] Guzik wcina obiadek (to jest klatka wycięta z filmiku, dlatego mniejsze i gorszej jakości) [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/jedzonko.jpg[/IMG] Został w misce sam makaron - nie będę jadł! [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/guzik3505.jpg[/IMG] układamy się do spania - oczywiście na tapczanie pańci :) [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/guzik3510.jpg[/IMG] [IMG]http://www.egonet.pl/dogo/guzik3511.jpg[/IMG]
  22. Zawsze do tej pory miałam w domu tylko jednego zwierzaka, po raz pierwszy mam dwa. I to jest fantastyczna sprawa. Obserwowanie relacji pomiędzy zwierzakami jest lepsze niż telewizja czy cokolwiek innego. Guzik po przyjeździe do nas czuł się raczej niepewnie i bardzo, bardzo się starał żebym go polubiła. Praktycznie nie mogłam się do Dusi nawet odezwać bo już Guzik leciał i się pchał pod rękę albo na kolana. Najzwyczajniej w świecie się przepychał po prostu. Duśka za to na początku była obrażona ale tez trochę zaciekawiona, a potem bardzo chciała się z Guzikiem zaprzyjaźnić. Guzik udawał, że jej nie widzi albo uciekał kiedy ona zaczynała się przymilać. Ja ze swojej strony starałam się żeby pieszczotki były rozdawane równo i najczęściej mizianko odbywało się na dwie ręce - jedna miziała i miętoliła Duśkę, druga Guzika. Co oczywiście oznaczało, że zwierzaki leżały obok siebie i chciał nie chciał kontakt musiał być. Ale już na bezpośrednie zaczepki Dusi Guzik w końcu zaczął reagować warczeniem i kłapaniem zębami. Duśka co prawda w zabawach bywa niedelikatna i zdarzało się, że zanim na nią warknął, to go zdążyła ugryźć w łapę. Wtedy Guzik podnosił lament jakby co najmniej próbowała go uśmiercić. Duśka jednak była bardzo zdeterminowana i zastosowała metodę korupcyjną. Zorientowałam się o co chodzi dopiero za drugim razem. Otóż Dusia dostaje mięsko i suchą karmę. I na ogół mięsko zjada w całości, ale czasami ma za dużo i zawsze to zostawiała. Któregoś dnia zobaczyłam, że Dusia z kawałkiem mięska w pyszczku zeskakuje ze stołka i pędzi do pokoju. Nigdy wcześniej tego nie robiła. Oczywiście Guzik poleciał za nią. Domyśliłam się, że jej ukradł ten kawałek jak tylko go gdzieś położyła. Ale kiedy Duśka powtórzyła ten sam numer, to już z ciekawości też poszłam za nią. I zobaczyłam, że Duśka kładzie mięsko na podłodze w pokoju i czeka spokojnie aż Guzik je zje. Inaczej mówiąc ona to mięsko wynosiła DLA GUZIKA. Ta metoda poskutkowała - Guzik pozwolił jej wskakiwać sobie na grzbiet, łapać za ogon i traktować jak przeszkodę do skakania. Jednocześnie przestał się tak bezczelnie pchać pod ręce kiedy ja zagadałam do Dusi, albo kiedy Duśka przychodziła do mnie na ręce. Oczywiście dalej się przepycha kiedy jest pora na oficjalne mizianko, ale to jest tak jakby przekomarzanie się z Dusią a nie walka o pozycję, bo kładzie się brzuchem do góry dopiero wtedy, kiedy Duśka też się do nas przyłączy. Dusia jest jednak kobieta nowoczesna i jak coś chce, to dopnie swego. Pod koniec ubiegłego tygodnia, pod wieczór, Guzik zaczał mnie bardzo natarczywie o coś prosić. Wyraźnie nie chodziło mu o mizianko bo wtedy inaczej zupełnie się przymila. Oczywiście moja reakcja była standardowa - pies prosi a jest najedzony, więc idziemy na spacer. Guzik oczywiście się bardzo ucieszył kiedy mu zakładałam obróżkę, ale nie leciał wcale tak od razu do drzwi. Ponieważ zawsze przed wyjściem z domu sprawdzam co robi kotka i gdzie jest, zaczęłam sprawdzać jak zwykle. Ale kotki nie bylo w żadnym z jej zwykłych, ulubionych miejsc. Z lekka zaniepokojona zaczęłam ją wołać. Nie żebym się bała, że zginęła - nie było takiej możliwości. Ale wolałam wiedzieć co jej strzeliło do głowy i czego mogę się spodziewać. I ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu zobaczyłam, że Dusinka podnosi się w guzikowym koszyku. Po prostu zajęła jego kosz do spania. I wygląda na to, że Guzik wcale nie dlatego mnie molestował, bo chciał wyjść na spacer, tylko chciał żebym interweniowała. Przez dwa następne dni rzeczywiście kilka razy wyciągałam Duśkę z guzikowego koszyka żeby chłopak mógł spokojnie iść spać. Ale stwierdziłam, że to bez sensu - oni muszą sami ustalić wzajemne relacje i ja nie powinnam się wtrącać, przynajmniej dopóki nie dochodzi do bójek. I nie da się ukryć, że był to dobry pomysł. Guzik kombinował co tu zrobić jak mu Duśka zajmuje koszyk i w końcu wymyślił - zajął jej ulubiony fotel. Tego Dusinka chyba nie przewidziała bo się wkurzyła, wskoczyła na fotel i próbowała Guziczka przepędzić. Ale się nie dał, więc cóż jej pozostało - poszła do koszyka. I teraz tak jest, jak jedno zajmuje koszyk to drugie fotel. A w niedzielę nastąpił przełom w relacjach zwierzaków - Guzik odpowiedział na zaczepki Dusi, przyjął postawę do zabawy, poskakali trochę wokół siebie i na koniec odstawili małą gonitwę po mieszkaniu, przy czym wyglądało to trochę inaczej niż standardowo pokazują bajki, bo to pies uciekał a kotka go goniła. Takie zabawy odbywają się teraz conajmniej raz dziennie, a w nocy zwierzaczki śpią zgodnie w nogach mojego tapczanu przytulone do mnie i do siebie. Jeszcze trochę i będą pewnie razem spali w koszyku.
  23. Q.... To jest wątek chorej suni więc daruj sobie Gonia kolejne przepychanki. Chcesz się kłócić z Nesccą to się kłóć o ile ona też zechce, ale nie tutaj. Może dosyć tych pyskówek na co drugim wątku.
  24. [quote name='ElzaMilicz']Tak, [B]Selenga[/B], ale ja jestem taki mały kombinator i dlatego poprosiłam jeszcze [B]Kasię[/B] o allegro. ;)[/quote] a to przepraszam, już nic nie mówię :loveu:
×
×
  • Create New...