Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6677
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. [quote name='malagos']aha, ale moze wrto spróbować. A ma inne ogloszenia?[/quote] Ma tylko allegro i ogłoszenia drukowane, rozwieszone przez Paulinę Postaram się znaleźć trochę czasu żeby się porejestrować na innych portalach ogłoszeniowych i porobię jej więcej ogłoszeń No i oczywiście wszystkim na prawo i lewo opowiadam, że ona jest do oddania w bardzo dobre ręce. A Mała rzeczywiście czuje się juz bezpieczna, nawet na spacerach nie wykazuje objawów paniki, nawet zdarza się jej podejść do kogoś i obwąchać (oczywiście pod warunkiem, że wcześniej Guzik się z tą osoba przywita entuzjastycznie). Dzisiaj też pierwszy raz bawiła się z Dusią - dwie małe czarne kotłowały się i ganiały po mieszkaniu :)
  2. Przejrzałam wątki z tego działu, ale Mała nie bardzo na nie pasuje - na wątek Wandy jest za młoda i za duża, inne wątki budzą wątpliwości co do odpowiedzialności potencjalnych opiekunów. Wstawiłam ją na jeden z wątków, chociaż jest za młoda też.
  3. chodź Mała, same sobie pójdziemy na początek...
  4. biorąc pod uwagę zainteresowanie Małą na allegro i na dogo, to tego się właśnie obawiam, no bo przecież jej nie wyrzucę... nawet ogłoszenia ma tylko na allegro, bo ja nie mam kont gdzie indziej i nie mam kiedy się zająć rejestracjami na innych portalach
  5. na razie odnowiłam jej znowu allegro tym razem "full wypas" [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=529904730]Malutka,cichutka,skromniutka sunia po przejściach (529904730) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  6. Bazarek na sunię Domowa ceramika ozdobna na umierającą sunię - do 25.01 - Dogomania Forum
  7. Jakiś czas temu Julie przesłała mi zdjęcia fantów na bazarek i w końcu udało mi się znaleźć czas na przygotowanie bazarku: [B][url=http://www.dogomania.pl/forum/f99/kosmetyczka-zeszyty-gadzety-na-przytulisko-w-klembowie-do-25-01-a-129189]kosmetyczka, zeszyty, gadżety na przytulisko w Klembowie, do 25.01 - Dogomania Forum[/url][/B]
  8. Ja tez poproszę zdjęcia i opisy - pora stronę uruchomić :)
  9. Masz rację, fajnie jest :) Zapraszamy :) Ale martwię się, bo Malutka za bardzo się przyzwyczaja...
  10. pełny luzik :) [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/mc/mc10.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/mc/mc11.jpg[/IMG] Duśka mnie zaczepia [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/mc/mc13.jpg[/IMG] i taka ładna jestem :) [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/mc/mc12.jpg[/IMG]
  11. No właśnie, gdzie ten domek... Pani, która się nią interesowała najwyraźniej się rozmyśliła jak sie dowiedziała, że wyzyta przedadopcyjna i podpisanie umowy jest obowiązkowe. Malutka bardzo się zmieniła przez ten tydzień. Ciągle jeszcze jest strachliwa, kuli się i chowa jak widzi kogoś obcego, wpada wręcz w panikę jeśli ktoś obcy zainteresuje się nią, a nie ma tuż przy niej mnie albo Guzika. Ale poza takimi bezpośrednimi kontaktami z obcymi to ona jest już zupełnie normalnym psem - interesuje się innymi psami, macha ogonkiem na ludzi, których zna, nawet jeśli spotykamy ich na ulicy. A kiedy wychodzę z psami w nocy, jak jest cicho i nie łażą żadne "obce", to Malutka uskutecznia tak radosne biegi po naszych trawnikach, że Guzik nie ma szans na to żeby za nią nadążyć. Taki szalony radosny szczeniak robiący kółka i ósemki w ekspresowym tempie. Biega tak z 5 minut a potem cała szczęśliwa, roześmiana, w podskokach przybiega do mnie i jeszcze na mnie tą swoja radość wyładowuje skacząc i domagając się pieszczot. To wygląda tak jakby ona tańczyła, bo te swoje skoki robi jednocześnie kręcąc się w kółko :) W domu nie ma z nią problemów właściwie. Co prawda wykolegowała Guzika z jego koszyka, ale Guzik nie ma nic przeciwko spaniu na fotelu. Dusinki już zupełnie nie gania i nie warczy na nią, jeszcze trochę i dziewczyny będa się razem bawiły, czasem tylko próbuje wykraść Dusi mięsko z miseczki, ale to też nie problem - wystarczyło przenieść dusinkowe jedzonko piętro wyżej. Malutka to wogóle jest łakomczuch okropny i mały odkurzacz, zje wszystko co się pod pysk trafi
  12. a tymczasem malutka sie co raz bardziej zadomawia :) jest posłuszna, nie gania już Dusi, grzecznie chodzi na spacerki i nawet do windy już sama wsiada jej idolem jest Guzik, naśladuje go we wszystkim, cały czas musi być tam gdzie on, na spacerach jak chłopak odbiegnie gdzieś dalej, to nie ma mowy żeby mała wróciła ze mną w kierunku domu - siada i patrzy w stronę w którą pobiegł Guzik, a kiedy on wraca do nas, to cieszy się jak szalona i dopiero wtedy możemy wrócić do domu. Guzik ją zresztą wielu rzeczy nauczył - na przykład wsiadania do windy. Każde wyjście na spacer wyglądało tak, że ja wsiadałam do windy i spokojnie namawiałam Małą żeby też wsiadła, a Guzik latał w kółko z windy i do windy żeby jej pokazać jak to się robi. A ona nauczyła Guzika oblizywania opiekunów - do tej pory Guziczek tego nie robił, polizał po ręce, ale po twarzy nie. A mała odwrotnie, rozdaje buziaki żywiołowo. I wczoraj właśnie Guzik tez zaczął ją naśladować, nie tak żywiołowo i powiedziałbym, że wręcz się trochę wstydził takiego okazywania uczuć, ale mnie oblizał :) A rano umyli mnie oboje dokładnie :evil_lol:
  13. [quote name='Erazm']Moze bucik byl skorzany i ladnie pachnial:roll:[/quote] Nie, on na prawdę jest agresywny :D Facetów łapie za nogawki a że pani nie miała spodni to złapał za buta
  14. żeby się znalazł jakiś DT dla suni... choćby na podwórku i w budzie... ale u kogoś kto ma serce dla zwierząt....
  15. To ja mocno trzymam kciuki. malutka jest taka kochana, że zasługuje na bardzo dobry, kochający domek - żeby już miała na zawsze swoich ludzi do kochania
  16. [quote name='pixie'] p.s. Selenga nie wyslalam do Ciebie PW o szycie kubraczkow, mimo wpisu o twoich umiejetnosciach krawieckich:eviltong: / czegoz to Ty nie potrafisz..ja ledwo guzik przyszyje...i tak pokluje palce../ obawiam sie ze masz i tak duzo zajec..ale jesli tylko chwilke znajdziesz..moze zajrzyj do watku zalozonego przez arjune tam juz szycie pelna para..a potrzebujacych bez liku...[/quote] Szyć umiem, tylko maszyna przerobiona na kwietnik i rzeczywiście czasu brakuje. Ale właśnie trenuję robienie sweterków dla buldożków na drutach i szydełkiem. Jeśli mi to wyjdzie dobrze, to chętnie w takiej formie wspomogę. Czego jak czego, ale włóczki u mnie w domu nie brakuje, więc materiał jest.
  17. [quote name='Olena84'] Ale ja mimo to nadal sie bo boję:evil_lol:. W końcu na początku miał był nieśmiały agresor pekińczyk![/quote] Nie pekińczyk tylko pinczer :D Ale on jest na prawdę Bardzo Groźnym Psem - Pani Teresa opowiadała, że złapał za but sąsiadkę, która po coś przyszła. Dzień wcześniej widziałyśmy się na spacerze i się umówiłyśmy, że przyjdę następnego dnia. Od tamtej pory Żuczek koczował pod drzwiami. Widocznie się wkurzył, że zamiast mnie przyszła inna sąsiadka i złapał ją za buta.
  18. Nieufna to ona jest na zewnątrz i w stosunku do obcych. W domu to jest po prostu namolny radosny szczeniak :) Próbuje nawet dominować mojego Guzika. Na prawdę jej zachowania czasem jako żywo przypominają zachowania ludzkiego dziecka. A przy tym to bardzo inteligentna panienka, bardzo szybko się uczy, fantastycznie stara się naśladować zachowania Guzika żeby się wpasować w domowe zwyczaje, bardzo uważnie słucha jak się do niej mówi i o dziwo, prawidłowo reaguje na wszystkie moje życzenia. Jest niezwykle posłuszna, trudno uwierzyć, że nie była specjalnie wychowywana tylko trafiła na ulicę. Mam nadzieję, że szybko znajdzie dom bo niestety bardzo szybko się przywiązuje - już w tej chwili na krok mnie nie odstępuje i ani na moment nie traci z pola widzenia. Przy moim Guziku-zazdrośniku to nie lada wyczyn.
  19. allegro suni, porządnie wyróżnione [B][url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=525051509]Mała Czarna szuka kochających Ludzi (525051509) - Aukcje internetowe Allegro[/url][/B]
  20. Właściwie to Żuczek nie lubi takiego przytulania na rękach. Przytuli się na chwilę i zaraz się wyrywa. Ale jak leży na kanapie obok Pani Teresy, to wtedy jest do niej przytulony, kładzie ten swój słodki pyszczek jej na kolanach i tak sobie słodko śpi, a Pani Teresa robi szydełkiem piękne serwety :) Co ciekawe z drugiej strony układa się koteczka i tez sobie śpi przytulona do swojej pani. Wtedy Żuczkowi nie przeszkadza. Ala jak oboje są na podłodze to kicia musi ostro biegać :(
  21. Odwiedziłam dzisiaj Żuczka :) Podpisałyśmy z Panią Teresą umowę adopcyjną, obejrzałam chłopaka, sprawdziłam czy wszystko w porządku. Same zobaczcie cioteczki. [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/niesm/zuczek1.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/niesm/zuczek2.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/niesm/zuczek3.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/niesm/zuczek4.jpg[/IMG] Nie da się ukryć, że chłopaczek się nieco zaokrąglił - dostaje wszystko co najlepsze, preparaty z wapnem (podgryzał ściany), witaminki, smakołyczki [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/niesm/zuczek5.jpg[/IMG] A tak wyglądało przywitanie mnie [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/niesm/zuczek7.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/niesm/zuczek8.jpg[/IMG] Trochę mi było głupio, bo Pani Teresie było chyba przykro - Żuczek za nic nie chciał ode mnie odejść przez pierwsze pół godziny wizyty, nie dał się skusić niczym. Sylwestra chłopaczek spędził spokojnie, chował się pod stół, ale nie wpadał w panikę, na spacerach też nie było najgorzej, tyle że nie odbiegał na swojej lince tylko szedł przy nodze. Ale tak na codzień zdarzają mu się nerwowe reakcje - a to obszczeka faceta, a to skubnie buty sąsiadki... Poza tym dopada każdego psa jakiego widzi i na niektóre warczy, nawet na dużo większe. No i niestety dalej walczy z kotami. Doszło do szamotaniny z kocurkiem i obaj stracili trochę futra. To jest niestety największy problem. Poza tym chłopaka czeka operacja - jedno jąderko jest schowane, więc będzie to okazja do radykalnego potraktowania faceta. Tak więc można powiedzieć, że Żuczek jest już zadomowiony, bezpieczny i szczęśliwy i przesyła cioteczkom radosny uśmiech [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/niesm/zuczek6.jpg[/IMG]
  22. no właśnie - na allegro chyba większe zainteresowanie by było gdyby chłopaka było widać bez gipsu
  23. [quote name='anouk92'] Trzeba porobic zdjęcia wszystkich psiaków tak żeby umieścić na stronie internetowej.[/quote] Anouk, sporo zdjęć zrobiła tifet i ja te wszystkie zdjęcia mam, zrobię listę tych zdjęć i Ci wyślę żebyś mogła sprawdzić na ile ona jest aktualna. Część zdjęć jest kiepskich, bo warunki były wtedy raczej takie sobie, nie wszystkie psy można było wyprowadzic na zewnątrz, a w kojcach psa mało co widać, to też Ci napiszę, że dobrze by było tego dodatkowo obfocić.
  24. Cioteczki, spokojnie. Olena wychodziła z małą i dzisiaj też stanowiła ubezpieczenie na wszelki wypadek. Po południu takie ubezpieczenie stanowiła moja lokatorka. Ale zawsze może się zdarzyć taka sytuacja, że trzeba będzie wyjść z sunią a Oleny nie będzie, nie będzie też mojej lokatorki. Każdy ma jakieś swoje obowiązki. Gdybym wtedy dopiero eksperymentowała z sunią bez smyczy, mogłoby być bardzo nieciekawie. Muszę wcześniej wiedzieć jak zwierzak reaguje, czego się boi. Dlatego przyzwyczajamy sunię stopniowo do spacerów. I na prawdę nie jest źle. Sunia jest co raz śmielsza i słucha się mnie bardzo, trzyma się blisko. Zimno jest więc wychodzimy tylko na chwilę praktycznie, cały czas widzi dom i na dodatek Guzik jej pilnuje. Poza tym ja też już wiem, że ona się boi ludzi i tak staram się chodzić żeby zawsze być blisko niej i cały czas do niej mówię. I po południu nie było już żadnego problemu. Dokładnie tak samo postępowałam z moją Sagą wziętą kiedyś ze schroniska, z Guzikiem, z Żuczkiem i to się sprawdzało.
×
×
  • Create New...