Jump to content
Dogomania

Onomato-Peja

Members
  • Posts

    4184
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Onomato-Peja

  1. E... Jesteście nudne. Atos to jest najlepsze imię dla psa. Jest tak dobre, że nawet sukę bym tak nazwała. Nazwałabym tak wszystkie psy, które miałabym w domu i ich dzieci i moje dzieci pewnie też. Rasta tak na prawdę też nazywa się Atos.
  2. Ale mimo wszystko słońce świeci a temperatura ma rosnąć. :) Bądź dobrej myśli, bo chcę iść na rower. :P
  3. Aga - na pisaku? Gdzie Ty tam widzisz pisak...? :P Leokadia - nie przesadzajmy! Miałam lepszą koncepcję, ale nie wyszło. :P Chciałam, żeby biegła albo skakała, jednak ani razu nie trafiłam z ostrością (oh, you stupid manual lens!) YxNinaxY - Coś Ty... To paint! :) Pomału robi się u nas wiosna, jutro odstawiam rower na serwis, możliwe, że odbiorę go tego samego dnia... Nie mogę się doczekać! :) Kupiłam dziś filtry UV i Polaryzacyjny za 5 i 10zł, kocham komisy foto. :D
  4. http://i1372.photobucket.com/albums/ag355/martyyna/zawody/DSC_01118_zps15eeb6e0.jpghahaha, artystka :D
  5. To się nazywa komentarz! Jestem impressed i satisfied jak Tusk w europarlamencie.
  6. Domyślam się, ale przeraża mnie "komfort" użytkowania. Nie wyobrażam sobie biegać z czymś takim w łapie.
  7. No teraz pojawia mi się w głowie nowy plan, ale nie będę o nim paplać, bo raczej do matury go nie zrealizuję a już zabierałam się za niego wcześniej, tylko Raszpli się poprawiło ze stawami po MSM i odłożyłam go "na czarną godzinę".
  8. http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=22707&cat=137widzieliście to? Wygląda strasznie. :D Używa ktoś?
  9. Bardzo możliwe, jedyne na co leczyłam moje świniaki to grzybica, ale ja byłam wtedy dzieciakiem. Dwie pierwsze odeszły kolejno po 2 tygodniach i po miesiącu a ostatnia żyła ze mną 8 lat i była cudowna, jak taki mały kwiczący psiak.
  10. Szkoda prośki, ale pierwszy raz słyszę o chłoniaku u tego typu zwierzątek. Moje odchodziły nagle, z dnia na dzień, nic nigdy nie było po nich widać.
  11. Zwykłe obroże ze zwykłymi tasiemkami za cenę z kosmosu, super. ;)
  12. Też nie rozumiem ogólnego współczucia. Pies zdechł? Trudno, masz nauczkę. Argumenty pt."miałby kochających, odpowiedzialnych właścicieli" nie są niczego warte, bo po postach widać, że ibelieve kupiłaby kolejnego i jeszcze jednego psa na lewo i dalej uważa, że to jest ok, bo dla niej to nie ma znaczenia czy pies jest chory czy zdrowy, byleby żył i mogła go kochać, och jak super. I jak padnie więcej psów i więcej ludzi zacznie pisać na forach to może upowszechni się model Pseudohodowla = chore zwierzęta.
  13. Daj znać jak już przegrasz. :D
  14. Ble, wykastrujcie te psy, żeby nie zostawiały "śliny" gdzie popadnie. :D
  15. Będę mogła go teraz pogłaskać i nie czuć się jakbym podtarła gołą ręką bezdomnego? :D
  16. http://img911.imageshack.us/img911/1503/PiiA5I.jpg- za to właśnie uwielbiam koty :D Nie wyobrażam sobie mieć psa w kojcu, to znaczy kiedyś miałam i póki miałam uważałam, że to nawet lepiej, bo spacery i tak pies miał długie, więc spędzał ze mną dużą część dnia, czasem przyprowadzałam go do domu, ale w końcu odstawiałam go do budy i on miał spokój i ja miałam spokój. Ale odkąd pies wylądował w domu... Mimo, że czasem wkurza mnie brak przejścia albo ciągłe łażenie za mną, no jakoś bym nie mogła, chyba siedziałabym z psem w tym kojcu. :D
  17. No tak, ale chodzi mi o specyfiki typowo wspomagające ruchomość stawów, kondycję rzepki itp. :) O odporność samą w sobie się nie martwię, jedyne co nas trapi to tendencja do przeziębień pęcherza, ale wystarczy psa zimą do wody więcej nie wrzucać. Chyba po prostu wrócimy do Arthroflexu. :) Krew idealna, ogólna morfologia jak i wątroba, nerki mniej więcej w środku normy, hormony tarczycy przy dolnej granicy normy, ale jednak w normie. Ten pies jest nie do zdarcia. Za nami 4h spacerek, oczywiście Raszpla nie biegała przez cały ten czas, ostatnia godzina minęła nam na dojechaniu do weterynarza po wyniki i do domu, ale jednak od 6 do 10:30 nas w domu nie było, jestem chyba równie wykończona co pies, walczę ze sobą, żeby nie zasnąć. Klasycznie pojechałam na wschód i przez pierwszą jego godzinę słońca nie zobaczyłam, byłam bardzo znudzona, co widać po tych dwóch zdjęciach: Ale potem się rozkręciło. :) Generalnie cudowny spacer, uwielbiam takie! Najpierw wymarzłam a potem wracałam zmęczona w cieple i słońcu. Śmieszna sytuacja, na bardzo szerokim deptaku, z dwoma szerokimi pasami zieleni mijałam się gościem z czarnym kundelkiem średniego wzrostu. Raszpla puszczona luzem, ale już zmęczona i nawet na psa uwagi nie zwróciła, truchtała koło mnie z nosem w trawie. Koleś zatrzymał się z 50m przed nami i krzyczy, żebym zapięła psa na smycz. Ja się kłócić nie chcę, nie ma sprawy, krzywda mi się nie stanie, ale mijając go mówię, że to nie było konieczne. Odpowiedział mi, że mogę odpiąć psa, ale on ma 15 lat doświadczenia więc on wie co się stanie. Odpinając Raszplę zapytałam, czy te 15 lat doświadczenia to on przerobił z MOIM psem, bo jeśli nie to jest to marna wytyczna. Krasna oczywiście potruchtała dalej z nosem w trawie, gościu się jeszcze kilka razy odwracał, żeby się upewnić, czy ta bestia przypadkiem nie zawraca, żeby go ugryźć w dupę. Nie chcę robić nikomu pod górkę, być chamska czy pyskata kiedy nie ma potrzeby, ale nie lubię gdy ktoś zna mojego psa lepiej niż ja sama...
  18. Trocoxil mamy sprawdzony i już zamówiony zresztą, mała się po nim dobrze czuje i po jednej tabletce śmiga cały miesiąc jak nowo narodzona, jeśli miałabym podawać coś w formie płynnej bądź sypkiej to niech to będzie chociaż wspomagające czy lecznicze, zresztą muszę się zabrać za szukanie nowych prochów. Próbowaliśmy już z Arthroflexem, Gelacanem Fast i MSM, wszystko super działa, do czasu. Znacie coś godnego polecenia? Nie musi być cudotwórcze, byleby jakoś wspomagało. :)
  19. Tutaj nie ma co się bawić w subtelności, ceny BC rosną a Gruby nie jest z dnia na dzień piękniejszy.
  20. Mija ONki sztywna jak łopata. ;) Mina zadowolonego psa po spacerku: No spacerek dość nietypowy, bo zamiast biegać, skakać i się cieszyć po prostu chamsko odstawiłam ją do mechanika na przegląd generalny. Robimy krew pod kątem wszystkich ważniejszych narządów, nie mam co prawda żadnych podejrzeń, no... chyba, że chodzi o główkę, bo tam się niezdrowo dzieje, ale na to weterynarz nam nie pomoże. Co prawda Raszpla ostatnio więcej pije, ale nie jest to nagminne i spowodowane najprawdopodobniej suchym powietrzem i ogrzewaniem, remoncik mamy... Za to demencja starcza rośnie w siłę, piłki na spacerach gubią się notorycznie, niedługo zacznie gubić się sam pies, bo gdy ją wołam to potrafi pobiec w zupełnie innym kierunku i z dziką miną przekonać się, że jednak mnie tam nie było. Na spacerze z Agą na moje "gdzie masz piłkę? Przynieś" Krasna zaczęła szukać jej ... na niebie. Plus wylizywanie łap, bardzo jej to w nawyk weszło, muszę jej ciągle pilnować, bo zaraz narobi sobie łysych placków. Wracamy na parę miesięcy do trocoxilu, bo boli i niestety boli aż widać, a chciałoby się poszaleć więcej.
  21. Pięknemu we wszystkim pięknie a idiocie biednemu to już co? :P Tez miałam rogza XXL i potwierdzam!
  22. Gdzie Twój ONek ma umaszczenie wilczaste? :D
  23. Genialna obroża! Kupiłam kiedyś taki patyk za 7zł w realu, ale popłynął z nurtem rzeki. :/
  24. Pewnie Raszpla albo Leda. :P
  25. Jeszcze żyje. :D Leokadia - no w przypadku łączenia Rasty z innym owczarkiem poczułabyś różnice, np, w ilości psów, bo ona ma tryb eliminacji ONków. :D Na poprzednich zdjęciach z innych obiektywów też jest ziarno, zastanawiam się czy z czymś przesadzam czy to wina ISO (które jak na lustrzankę zawsze ustawiam przecież niskie) czy czego? Chyba naprawdę spróbuję inaczej te foty obrabiać.
×
×
  • Create New...