Jump to content
Dogomania

Onomato-Peja

Members
  • Posts

    4184
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Onomato-Peja

  1. Takie poświęcenie dla dobra rasy... Ale wracając do tematu, keyt, różowy dupelek jest zwykły czy niezwykły>
  2. Niestety brak mi na ten temat informacji, może keyt coś wie?
  3. Psy dzielimy na: zwykłe i niezwykłe. Pies niezwykły - różni się od psa zwykłego ceną, masą i trudnością zrobienia mu zdjęcia w ruchu. Psy niezwykłe są bardzo rzadko spotykane w Polsce, największą popularnością cieszą się w USA i Holandii. Cechą charakterystyczną psów niezwykłych jest ich niesamowita sprawność fizyczna osiągana genetycznie pomimo ich ciężkiej budowy ciała i nadmiernej masy mięśniowej ograniczającej znacznie możliwość ruchu, która jednak nie jest ograniczona tak jak to bywa w przypadku psów zwykłych ze względu na to, że są one niezwykłe. Pies zwykły - patrz: wilk, jamnik.
  4. Twój pies nie jest kaleką, a żeby to udowodnić wstawiasz zdjęcia na których stoi. :D Wszystkim, którzy nie lubią rzucać grochem o ścianę polecam usunąć się z wątku, bo mimo różnych naszych argumentów psy od Bullforce są super sprawne i najlepsiejsze w świecie, bo mają popyt, tak przynajmniej uważa keyt, miłośnik, kynolog, genetyk, encyklopedia.
  5. "Najlepsze psy" Piszesz to jakby to była rasa nr. 1 na kuli ziemskiej i nikt nie miałby prawa tego podważać :D Cieszę się, że jesteś taki dumny z własnego psa, ale skoro sam zauważyłeś, że jest to rasa w Polsce niedostępna to kogo chcesz nim kryć? Na dogo raczej nie znajdziesz hodowcy w tej dziedzinie. Choćby przez to, że Twoje posty są dość nieprofesjonalne. :D
  6. Racja, zawsze chciałam mieć psa-kalekę, dlatego wybrałam smukłego owczarka, co ta zazdrość robi z ludźmi...? :)
  7. Desperat inteligent. :D
  8. To jeszcze nie koniec remontu, mam już dość. Zdjęć nie ma, bo nie ma kompa z odpowiednim programem a z Raszplą i tak za dużo nie chodzę, bo złapała ją kulawica przeokropna. Mogę się jedynie tym pochwalić:
  9. Korzystając z pięknej pogody, poszły na spacer 3 zaspane marudy. Niestety zero ekstremalnych sytuacji, ech. W dodatku padła mi bateria na samym starcie! W dodatku nie mogę ściągnąć nic do obróbki rawów więc robiłam w JPG i przyznam szczerze, że nie potrafię ich obrabiać. :P Natalia uczy Lastiego oddawać hołd Fuhrerowi, dobrze idzie, tylko jeszcze myli łapy. Pogoda genialna... Ciepło jak późną wiosną, szkoda, że ludzi taki wysyp, zwłaszcza tych, którzy przebijają się przez psią plażę mając pretensje, że są na niej psy. Raszpla wybiegła z wody i zaczęła się otrzepywać przed jakąś parką, krzyknęłam do nich "UWAGA" ale zareagowali z opóźnieniem i podeszli za blisko. :D No cóż... wypadki chodzą po ludziach.
  10. Ej no weźcie, bo Lucky się obrazi i już nigdy nie kupi Xenie szelek ani tych za małych ani tych za dużych.
  11. Skąd jest ta tendencja do doszukiwania się rasy w kundelkach? ;)
  12. Hahaha, Aga... No wiesz? ;) Mamy remont... wróciłam do domu i zobaczyłam psa z białą mordą, w kuchni stoi wiaderko z zeskrobaną ścianą. :D http://s1219.photobucket.com/user/Fotopeja/media/video-2015-03-04-16-43-17_zpsn96vmife.mp4.html I przejechałam dziś prawie naszego ulubionego osiedlowego kundla. Uczę się poskramiać motocykl, na dniach zapisuję się na prawko, póki co jeżdżę sobie za blokiem i szlifuję zatrzymywanie i ruszanie. Po deszczu nawierzchnia śliska, błoto oblepia koła więc i hamowanie kiepskie, akurat wchodziłam w zakręt pod górkę. Wyszedł znajomy z psem, pies klasycznie mu zwiał i biegnie do mnie... Ja, żeby nie wbiegł mi pod koła, w lekkiej panice dodałam gazu i śmignęłam pod górę, po krzakach, dopiero po chwili zahamowałam. Koleś psa złapał a mi pozostało wycofać się motocyklem... ważącym ponad 200kg... na ręcznym hamulcu... z górki... między krzakami... po śliskiej nawierzchni... Zajęło mi to chyba więcej czasu niż cała reszta jazdy. Generalnie byłoby kiepsko gdybym go wtedy wywaliła, bo nie dość, że sama go nie podniosę za Chiny to jeszcze ciężko wchodzi mu bieg neutralny i pewnie zajechałabym silnik.
  13. Ja pierdziele... Ale historia... Dziki są paskudne, ja omijam je szerokim łukiem nawet bez psa. CAŁE SZCZĘŚCIE, że jedyne co ucierpiało to tylko jedno oko, to na prawdę nie tragedia, mogło się to skończyć znacznie gorzej. Nawet jak oka się nie uratuje to przecież pies ślepy nie będzie.
  14. I jak krzyczysz na Grubego. :D
  15. http://i1372.photobucket.com/albums/ag355/martyyna/plaza/DSC_1712_zpsumvpp5df.jpg- skupienie na Twojej mordzie jest genialne :D
  16. Nie no z nią to ja nie chcę.
  17. Czemu ją wyganiasz? Bo co, bo jest gorsza? :D
  18. Obiecuję ożywić wątek jeśli ktoś pójdzie ze mną na psiacer w weekend. :D
  19. Gochadrozdek - Brita jest genialna! Ma idealną figurkę. :) Oby hodowla Wam się w tym kierunku rozwijała!
  20. Polecić to ja mogę jedne i drugie, bo i te i te mi się przewinęły przez łapy i z obydwu byłam zadowolona. ;) Manmaty (guardy) jedynie bardziej się przekręcają, są też z o wiele grubszej i sztywniejszej taśmy, EzyDogi są bardzo lekkie, taśma jest cienka, przód sztywny, fajnie opiera się na psiej klacie i nawet gdy szelki sie przekręcą jest on mniej więcej na środku klaty a nie pod pachą, co zdarza się w Manmatach.
  21. Amber - Problemu nie będzie dopóki będą na łopatkach, przymierzam jej ostatnio schroniskowe ManMaty, czasem je pożyczałyśmy na spacery, są fajne bo podszyte siateczką na całej długości paska na kręgosłupie, ale nie chcę ich "sobie" przywłaszczać, bo dostałam je za darmo dla psów w schronisku i czułabym się jak złodziej. :P Za to nie wiem czy nie kupić takich w rozmiarze S (mamy Mki i przednia obręcz mogłaby być trochę mniejsza a pasek na klatce piersiowej jest mocno zmniejszony). Automatycznie górny pasek poszedłby do przodu i szybciej się kończył. Mam więc konkurencję dla EzyDogów i czas do kwietnia na podjęcie decyzji. Próbowałam biegać z nią na szerokiej obroży ze smyczą z amortyzatorem... porażka, mało się nie zrzygała, chociaż nie wiem czy to przez obrożę czy morską wodę, bo w drodze powrotnej z plaży szła już bez smyczy i jej przeszło. kalyna - Obroża z rączką odpada, Raszpla jest bardzo niska, ta rączka mi nic nie da. Moro po raz pierwszy! Niebieski po raz pierwszy! Brąz nie znajduje się w puli! Hunter jest super. 50kg to mało? Mój poprzedni pies ważył 41 gdy był szczupły i uważam, że był to kawał konia. Dokładnie! Nigdy nie jest za późno na upozorowanie wypadku. No niestety taka kolej rzeczy... Brakuje go w domu, grzejniki wyglądają nienaturalnie. Dzięki! Skorzystałam dziś z pięknej pogody i 8 stopni, zamoczyłam sukę w morzu, ale dostałam zjebki od ludzi! Najbardziej spodobał mi się tekst: "Popierdoliło Panią?" uwielbiam połączenie zwrotów grzecznościowych z przekleństwami. Zdjęć nie będzie jeszcze przez jakiś czas, bo strzelił mi dysk w laptopie i obecnie pracuję na jakimś starym trupku, którego nie chcę obciążać photoshopami i innymi takimi.
  22. Może po prostu przywiąż gdzieś Grubego
  23. Bynajmniej, ale tak młody pies powinien być z matką...
  24. :) dankuję No trzyma, trzyma, ale i tak widać po niej, że babcia. :D Dzięki! B| Działaj, bo jestem chętna na spacer z tym olbrzymem! Zastanawiam się nad kupnem szelek dla Raszpli, już rozprawiałam na obrożowym, rozważałam hurttę i ezydogi, ale pojawiły się moro Lki Ezy więc w nie bym celowała, tylko kurcze to nie jest mała kasa a ja nie wiem czy Raszpli będzie w nich wygodnie... Chciałabym zacząć z nią biegać po większych lasach i może niekoniecznie po ścieżkach i fajnie byłoby jej nie szarpać co chwilę za szyję kiedy nie może biec luzem. EzyDog były fajne, bo opierały się jej na łopatkach, miałyśmy już XLki, więc Lki byłyby jeszcze bardziej trafione, chyba. Wczoraj na próbę założyłam jej guardy... tragedia, człapała w nich jak pokraka, tylny pasek ląduje jej akurat na karpim grzbiecie. Mam wielki dylemat: biegać w szerokiej obroży czy zaryzykować z szelkami. Jestem biedna odkąd wypięłam się na pracę i liczę każdy grosz. Niby zawsze można sprzedać, no nie? A może lepiej czarne albo niebieskie? Najchętniej wzięłabym wszystkie.
×
×
  • Create New...