Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. [quote name='piroman1'] Po pierwsze rozmawiacie nie na temat , po drugie to reklamownie i propagowanie w tym wątku szkodliwych dla zdrowia produktów , uważam za skandaliczne i zgłoszę to modowi . :talker: bój się;)...nadchodzimy:evilbat:... i nic na to nie poradzisz:cool3: http://www.youtube.com/watch?v=CUDyW9Nl-jA
  2. [quote name='piroman1']Wszystko może żyć ,ale do czasu . Juz w momencie narodzin wszyscy jesteśmy skazani na śmierć , zabijając kogoś, lub coś zmieniamy tylko jej datę . z tą całą filozofią, którą sobie (mam nadzieję) dorabiasz do jedzenia zwierząt, brzmisz jak Hannibal Lecter. [quote name='motyleqq']Charly, a sery i jogurty roślinne gdzie można dostać? w dobrych eko sklepach? jeżeli chodzi o sery żółte to w Polsce jeszcze rzadkość- dostępne przez internet w sklepach z wegańską czy zdrową żywnością, ostatnio też pojawiają się w sklepach ekologicznych, ale nie wszystkich. Np wiem, że jest w Melasie w Krakowie (ceny oczywiście kosmiczne) i innych dużych miastach. Jogurty sojowe dostępne są np w Realu, Almie, podobno w Tesco czy Piotrze i Pawle (nie wiem czy we wszystkich) . Jogurt sojowy można też samemu zrobić (trzeba dodać jakieś grzybki czy cuś dostępne w aptece albo w internecie- nie robiłam jeszcze, ale przepis gdzieś mam). Śmietanki dostępne są np w carrefourze (oczywiście w innych dużych supermarketach tez ) firmy np Walsoja (jest trochę słodkawa ale mimo tego pasuje np do mizerii). W sklepie ze zdrową zywnością kupiłam ostatnio bardzo kremową smietankę i ta jest przepyszna ale raczej do przetwarzania na słodko. jeżeli chodzi o tofu- to najlepsze- jak dla mnie- jest tofu firmy solida food (tez carrefour)- jest dość miękkie i nie czuć mocno soi. Ja blenduję je wraz z wodą, w której leży, kilkoma kroplami cytryny, świezym koperkiem, cebulą, pieprzem i solą i mam kremowy serek na śniadanie. Przepis na jogurt: "Kupujesz bakterie kwasu mlekowego, podgrzewasz mleko do 40 st., sypiesz bakterie, przekładasz do termosu, zawijasz w ręcznik i na minimum 12 h odstawiasz w ciepłe miejsce. a potem tylko łyżkę starego jogurtu do nowego mleka, powtarzasz procedurę i masz znów jogurt. Ważne! Nie trzęś termosem, bo się zważy i wszystko trafi szlag. Doświadczyłam dzięki dziecku " (podobno 12h za długo, po 8 powinien być dobry i mleko, jak gdzieś wyczytałam, powinno być bez cukru, czyli nie to z biedronki, a raczej Alpro - bezcukrowe kosztuje około 7 zł) http://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=2284 http://www.polsoja.com.pl/index.php/Polsoja/ksika-qzaskakujce-tofuq.html
  3. [quote name='piroman1']Psa udomowiono zupełnie w innych celach , stał się towarzyszem i przyjacielem człowieka , pomocnikiem przy pracy, polowaniu , pilnowaniu stada itp , bydło i swinie i inne zwierzeta hodowlane udomowiono w celach konsumpcyjnych , znowu mylisz podstawowe sprawy i stawiasz je do góry nogami .[/QUOTE] Masz rację. Psy udomowiono w zupełnie innych celach. I dlatego pies może żyć, a świnia nie. Życie pozaludzkiego zwierzęcia nie jest wartością samą w sobie- jego prawo do życia zależne jest od wartości jaką zechce zobaczyć w nim człowiek. Dlatego też tu i ówdzie na polskiej wsi wytapia się smalec z psów, oraz zjada ich mięso. Przerażająca logika- w historii aż ciasno od przykładów takiego myślenia przełożonego na ludzkie zwierzęta. Legalność zabijania niczego nie usprawiedliwia.
  4. [quote name='socurek']No i właśnie dlatego uważam, że nie wolno nikomu narzucać swoich wyborów politycznych, religijnych i dietetycznych. Nie lubię nikomu zaglądać do talerza, nie lubię, jak ktoś mi do niego zagląda :) takie kłótnie nie mają końca. Ta dyskusja nie zaczęła się na tym forum i na tym forum się nie skończy. Sama wybieram nie jeść mięsa, ale szanuję tych, którzy je jedzą. Jedynce co mnie drażni, to że te zwierzęta nie są zabijane humanitarnie i to z tym trzeba coś zrobić, zamiast kłócić się o soję.[/QUOTE] Mnie drażni, że ludzi (inteligentnych, wrazliwcy czułych) nie stac na nic więcej niż debatę nad techniką zabijania. Nikt nie wpadnie na pomysł wysłania swojego psa, który nie szczeka czy się zestarzał do rzeźni i nikt nie będzie w tym wypadku debatował nad HUMANIZMEM zabijania. W przypadku świni a i owszem. Jedzenie mięsa oraz innych produktów zwierzęcych zabija. To nie wybór fryzury.
  5. [quote name='piroman1']Nie martw się Charly , to tylko kolejna tępa sztuka , która nie ma nic do powiedzenia , potrafi tylko wyzywac od trolli. Wyjść z jaskinii i co , wdrapac sie na drzewo? Dziękuję bardzo.[/QUOTE] [quote name='Charly']jeżeli stanowisko Piromana jest trollowaniem, to niestety jestem zmuszona uznać ponad 90% społeczeństwa oraz moich znajomych za trolli niestety.[/QUOTE] ...z tym, że poza oklepanymi do nudności wypowiedziami i obrażaniem innych użytkowników Piroman do rozmowy nic nie wnosi, więc faktycznie można go uznać za trolla. Tak czy siak, zakładanie drugiego konta przez zbanowanego użytkownika jest zabronione; poczytam sobie, co wypisuje, a jak mi się znudzi, zgłoszę modowi do bana (chyba, ze ktoś będzie szybszy). Tymczasem pozdrawiam i życzę miłego weekendu:)
  6. [quote name='bric-a-brac']A troll siedzi nakarmiony i zaciera rączki :lol: Dajcie spokój, dziewczyny ;)[/QUOTE] jeżeli stanowisko Piromana jest trollowaniem, to niestety jestem zmuszona uznać ponad 90% społeczeństwa oraz moich znajomych za trolli niestety.
  7. [quote name='piroman1']Droga Mado , mój pra pra przodek siedział na drzewie i obgryzał liscie , w końcu coś mu zajarzyło w mózgownicy i przestawił się na pokarm zwierzecy , dzięki temu dokonał rzeczy niebywałej , stał się człowiekiem i zapanował nad swiatem zwierząt ,stanął na czele łańcucha pokarmowego , pomimo tego ze wczesniej służył za pokarm niektórym drapieznikom . Zaczął polować , potem hodować zwierzeta , ostatecznie stworzył cywilizację . Nie mam zamiaru tego wszystkiego zaprzepaścić i w przeciwieństwie do Ciebie nie mam ochoty wracać na drzewo . "Najwścieklejsza bestia zna odrobinę litosci , lecz ja jej nie znam , wiec nie jestem bestią" William Shakespeare, Richard III ... może po prostu wyjdź z jaskini. [FONT=arial]"For [/FONT]long[FONT=arial] as [/FONT]men massacre animals[FONT=arial], [/FONT]they will kill each other[FONT=arial]." [/FONT]Pythagoras
  8. [quote name='piroman1']Co jest postawą Twojej diety ? Trawa , siano , a moze słoma? informacje o tym, co ja sobie jem o tu: http://empatia.pl/przepisy a podstawą są warzywa, owoce, rośliny strączkowe, zboża, grzyby, orzechy, pestki i wszelakie przetwory i wytwory takie jak np mleko , śmietanki, tłuszcze, sery, jogurty itd (wszystko oczywiście roślinne) ps. z tą trawą to jesteś blisko;). Ostatnio piję rankiem(sproszkowany) sok z młodego jęczmienia:lol:.
  9. [quote name='piroman1']aleola , soja to podstawa wegetariańskiej diety , okropne paskudztwo . .[/QUOTE] soja nie jest podstawą wegetariańskiej diety. Zastanawia mnie pochodzenie tego mitu. Nie wiem, może kuchnia niektórych ludzi jest bardzo uboga; po odstawieniu mięsa i sera nie pozostaje już nic- tylko soja (?);) Poza tym, soja jest zdrowa i pożywna
  10. [quote name='motyleqq']ale ja CHCĘ pić mleko. jest NIEZBĘDNE do ciast, naleśników, a dla mnie również do kawy. Twoje ostrzeżenia mnie nie ruszają, wybacz :lol: i spodziewaj się kolejnego bana, bo jesteś wyjątkowo niekulturalny. ale uwielbiam trolling :evil_lol: Jeżeli jednak ostrzeżenia Piromana Cię ruszą;) możesz kupić inne roślinne, np mleko ryżowe (np w carrefourze). Tylko cena jest (jeszcze) powalająca. Ok. 12 zł za litr. poza tym mleko roślinne można przygotować samemu z; wiórek kokosowych, migdałów, płatków owsianych, orzechów nerkowca (bardzo dobre) itd itd. Przepyszne jest, jeśli na koniec dodamy np syropu klonowego itp. przepisy na mleko roślinne domowym sposobem: http://weganie.blogspot.com/2010/11/mleko-roslinne.html
  11. w temacie wycinania lasów deszczowych ważną rolę spełnia olej palmowy. Zawarty we wszystkim; kosmetykach, żywności itd. Ale można starać się go unikać- tam gdzie jest czytelnie zawarty jako składnik produktu albo tam, gdzie mamy zamiennik. Poza tym może nastał czas odpuścić i przestać konsumować jak dotychczas wedle dyktatu producentów i ich reklam. *Wokół dewastacji lasów deszczowych pod uprawę palm olejowych, zrobiło się głośno w 2008 r. po emisji przez BBC reportażu Dyeing for a Biscuit, w którym stacja ujawniła, że pomimo międzynarodowych prób powstrzymania deforestacji lasów deszczowych, ogromne ich połacie w Indonezji są wciąż karczowane – głównie pod uprawę oleju palmowego, a także celulozy i papieru. Tempo wylesiania indonezyjskich lasów deszczowych jest najwyższe na świecie – ok. 2% zalesionych powierzchni znika tam każdego roku. Wpływa to nie tylko na przyspieszenie postępujących zmian klimatu (Indonezja przez wycinkę lasów stała się, po Chinach i USA, trzecim emitentem dwutlenku węgla na świecie), ale nasila także konflikty wśród lokalnych społeczności o ziemię i prawa własności, powoduje przepychanki z dużymi firmami walczącymi o koncesję na uprawę i grozi wyginięciem wielu zagrożonych gatunków, w tym występujących tylko na tym obszarze orangutanów* http://ekonsument.pl/a651_nie_kupuj_oleju_palmowego.html poniższy film jest wart obejrzenia. Jest bez narracji, także można go oglądać "w każdym języku":) http://www.youtube.com/watch?v=-WNgoqBGw4Y&feature=share
  12. [quote name='aleola']Coś mi się przypomniało ;]. Wysłał mi to kiedyś znajomy. http://imageshack.us/photo/my-images/31/mamotato.jpg/ zbyt optymistyczne jak na nasz kraj. Mimo wszystko.
  13. [quote name='piroman1'] Chociaż uniknięcie żywności zawierającej soję jest już dla większości ludzi problemem, to pojawia się jeszcze jeden, nawet większy: zdjęcia satelitarne wskazują, że o około 40 % powiększył się stopień dewastacji amazońskich lasów tropikalnych. Znaczna część tych zniszczeń została spowodowana nielegalną uprawą soi. Dodatkowo, w miarę powiększających się zniszczeń, spowodowanych robieniem miejsca dla następnych upraw soi, rolnicy, którzy żyli tam do tej pory utrzymując się z ziemi przez pokolenia, będą zmuszeni opuścić ją nie mając dokąd się udać. Dokładnie tak jest. Soja ta jest tanią paszą dla zwierząt, które kończą na talerzu ludzkim. Spożywanie produktów odzwierzęcych przyczynia się więc do zanieczyszczenia środowiska i deforestacji lasów. Soja używana w produktach spożywczych dla ludzi nie jest modyfikowana genetycznie i w większości pochodzi z ekologicznych upraw. chociaż to nie jest oczywiste takie proste jak się może wydawać, bo niestety zdrowie ludzkie czy ochrona środowiska, tak jak życie zwierzat nie są wiele warte. Jak widać. [quote name='piroman1'] Około 90% z 200 milionów ton soi produkowanej każdego roku jest zużywanych do karmienia zwierząt. Dlatego też jeżeli ktoś zjada wołowinę, baraninę, boczek czy przetworzony drób, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zwierzę to było karmione soją. W ten sposób niemożliwe jest niezjadanie soi, jeśli zjada się mięso. Brawo. Dziękuję. Dokładnie tak. Do tego soi modyfikowanej genetycznie. A ostrzegałam:cool3: [quote name='piroman1'] Tak więc dowiedziono, że soja przynosi więcej szkód niż korzyści. Niektórzy lekarze porównują jedzenie soi do gry w ruletkę: "po prostu nie znasz konsekwencji" The Guardian Listopad 7, 2004 (streszczenie) [quote name='piroman1'] (..)Mianowicie odkrywają, że spożywanie soi może być związane z Zmniejszeniem płodności u mężczyzn Zwiększeniem ryzyka powstania pewnego rodzaju nowotworów Uszkodzeniami funkcji mózgu u mężczyzn Powstawaniem nieprawidłowości rozwojowych u dzieci Wczesnym dojrzewaniem płciowym u kobiet w krajach zachodu Tak więc dowiedziono i mianowicie odkrywają, że może być. No to wszystko jasne.
  14. [quote name='dog193']Milczcie, niegodni rozmawiać z piromanem... :diabloti:[/QUOTE] hehehe:) --------
  15. ze strony CMŻ https://www.facebook.com/pages/Centrum-Medycyny-%C5%BBywienia/153744618011199?ref=ts "Czy wiecie, że większość autorów tzw. diet cud – jak np. dieta wg grupy krwi, dieta Ducana czy dieta Kwaśniewskiego – nie przeprowadziło żadnych badań na potwierdzenie ich długofalowej efektywności (jak również średnioterminowego bezpieczeństwa ich stosowania)? Badania wykazują, że popularność tych diet opiera się wyłącznie na ich krótkotrwałym efekcie. Tymczasem my przedstawiamy Wam wyniki harvardzkiej analizy trzech badań na łącznie ponad 120 000 osobach, badanych przez 12-20 lat. Wykazano jednoznacznie, że pewne pokarmy zwiększają ryzyko nadwagi i otyłości w dłuższym okresie. Są to: czipsy ziemniaczane, ziemniaki, słodkie napoje, przetwory mięsne (wędliny) i mięso ogółem. Ta właściwość mięsa może zaskakiwać, ale zależność tą potwierdza coraz to wiecej długoletnich badań na dziestiąkach tysięcy ludzi takich jak EPIC (370 000 uczestników) czy Adventist Health Study 2 ( 60 000 uczestników) http://www.hsph.harvard.edu/news/press-releases/2011-releases/diet-lifestyle-weight-gain.html?utm_souce=Reeder&utm_medium=RSS&utm_campaign=press-releases" a tutaj też na temat soi: "Z cyklu "obalamy mity" – dziś coś na temat soi. Od artykułów na temat jej pro-estrogenowego (a w przypadku mężczyzn – feminizującego – działania) aż huczy w internecie czy w popularnej prasie kobiecej. To jeden z wielu mitów żywieniowych. W dużej mierze soja ma działanie ANTY-estrogenowe (m.in. dzięki zawartości tzw izoflawonów) i jest to jeden z powodów, dla którego kolejne badania wykazują jej dobroczynny wpływ np. u kobiet z nowotworem piersi. Przedstawiamy Wam najnowszą publikację z tej serii, opublikowaną w najbardziej prestiżowym czasopiśmie żywieniowym na świecie – American Journal of Clinical Nutrition. Jest to analiza wielu poprzednich badań, łącznie na ponad 9500 kobiet. Wykazano, że te kobiety, które spożywały najwięcej produktów sojowych (ilość odpowiadająca > niż 10 mg izoflawonów dziennie, czyli np. ok 50 g tofu czy 1/2 szklanki mleka sojowego dziennie) miały o 25% niższe ryzyko nawrotu nowotworu w porównaniu do kobiet, które unikały soi. Więcej informacji: http://ajcn.nutrition.org/content/96/1/123.short" Tofu (czyli produkt z ziaren soi) zostało wynalezione w Chinach w 164 r. n. e. O ile mi wiadomo, chińczycy jeszcze żyją i to całkiem zdrowo)
  16. [quote name='piroman1'], pracowałem za młodu w rzeżni na uboju. tak myślałam, że coś jest na rzeczy. Dzięki za rozmowę. ps [quote name='piroman1']zabijanie to nic takiego , mozna to robić z szacunkiem do zabijanego stworzenia . Cieszę się wobec powyższego, że tutaj na wątku szacunku brak. Od razu lżej i bezpieczniej się człowiek czuje.
  17. Witam ponownie, myślę, że to moderator Cię zbanował i raczej nie przez pomyłkę, a z powodu kultury (lub jej braku) dialogu. Mniejsza z tym. Zdjęcie ekstra i super, jeżeli jesteś i czujesz się i dobrze i zdrowo. Zapewniam Ciebie, że nie spożywając produktów (od) zwierzęcych można żyć w dobrym samopoczuciu i zdrowiu-także umysłowym- wbrew temu, co piszesz;) Nie omieszkam wspomnieć, iż pierwotnym, pominiętym tutaj aspektem weganizmu, jest przyznanie zwierzętom statusu podmiotu, nie przedmiotu. Dlatego weganizm jest moją drogą, łącznie z dietą. BTW- "morsy" są wśród "nas" ;) to nie jest moje zdjęcie i nie mam do niego praw autorskich. Znalazłam je m. inn. na poniższej stronie ( gdzieś na środku strony poniżej przepisu na kotleciki) http://tocotywlasciwiejesz.blogspot.com/2011_01_01_archive.html
  18. [quote name='filodendron']Odchudzanie frustruje - weź emocje pod kontrolę ;) (I nie zapomnij o badaniu krwi - przy tej diecie jest mocno zalecane.) W tym wszystkim faktycznie ważne są regularne badania. Ostatnio modna jest dieta Dukana. Polecam wypowiedź dietetyków w tym temacie http://vege.com.pl/zdrowie-2/badania-zamiast-zabobonow.html
  19. [quote name='piroman']Spadaj na drzewo Charly Do lekarzy nie chodzę z zasady , ostatnio byłem w wojsku 27 lat temu , badania tez mam w nosie , nie ufam tej bandzie łapiduchów. spoko. Pozdrawiam i zdrówka życzę:)
  20. Współczuję. Szczerze.
  21. co rusz ktoś wyskakuje jak filip z konopii i dysponuje większą wiedzą od specjalistów dietetyków na całym świecie. Ale to nic:) http://www.carolina.pl/pacjent/566-centrum_medycyny_zywienia.html news o słoniach ..miażdzący
  22. okropne:( Bardzo mi przykro. Z powodu Waszych uczuć i tej nieszczęsnej małej:( (ale faktycznie zawsze można zadzwonić i zaproponować jakiś pieniądz na wykup czy cos. Nic więcej nie można zrobić:()
  23. już prawie 19!! Byli po małą? Ja osobiście nie oddawałabym małej. Sąd czy nie sąd- wąpie, że poszliby do sądu (to kosztuje i nie uwierzę, że dla psa zdecydują się na to)- to po pierwsze. Po drugie- pies nie jest zaczipowany, więc najpierw muszą udowodnić, że jest ich (oczywiście może mają zdjęcia itd itd), ale przede wszystkim pies w międzyczasie zawsze może np umrzeć- takie płaskoryjki źle znoszą upały i może być, że po intensywnym spacerze mała po prostu przejdzie na tamten świat- a wtedy nie będzie można jej oddać. Poza tym może też np uciec na spacerze- co się dość często zdarza, szczególnie w przypadku psa, który nie jest Wasz- zawsze mogła zatęsknić. Taki scenariusz napisałabym ja- ale ja jestem wredna:) i tacy ludzie tzn ich "miłość" oraz prawo do psa nie interesują mnie absolutnie
  24. wielka szkoda, gdyby ją zabrali. wyjdzie przez dziurę, zgubi się, wpadnie pod samochód, albo jakiś pies ją w końcu pokryje i bedzie się rozmnażać...
  25. [quote name='___Justyna___']Słuchajcie, właśnie dzwoniła właścicielka psa. Pies "uciekł przez dziurę w płocie, którą już jakiś czas temu zrobił" (?!) najpierw znalazła go sąsiadka, ale jej też uciekł. Kobieta nie umiała nawet powiedzieć kiedy dokładnie zginął pies "no jakoś niedawno". Co prawda to na pewno on, bo opisała wszystko, że ma chore oczko i tak dalej. Jak usłyszała, że jestem z Elbląga, to "O Jezu, a to ja nie wiem, może będziemy w niedziele w tym kierunku jechać..A Pani zainwestowała pieniądze przez te dni... A JAKI TO KOSZT? Bo wie Pani, ja się SKONSULTUJĘ Z MĘŻEM i oddzwonie.." Przepraszam, czy tym ludziom zależy na odzyskaniu psa? Nie wiem co robić...[/QUOTE] Justynko, czy mała dobrze się czuje u Was? Czy jest radosna? Bo jeśli tak i jeśli Ty nie chcesz jej oddać i Twoi rodzice zgadzają się ją zatrzymać i utrzymać- to byłoby świetnie, gdyby ona jednak u Was została.. Możesz to tej pani zaproponować i zobaczyć jak zareaguje. Nie rozumiem takich ludzi- " będą jechać w kierunku Elbląga"...ech A Saya taaaak:)
×
×
  • Create New...