Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. [quote name='Soko']A to też jest dyskusyjne, ja np. zamierzam mieć aussie z hodowli, pojeździć na zawody, czemu nie? A może zasłynę jako uczestniczka agility i ludzie będą się mnie pytać o wybór psa a ja będę wtedy prezentować jeszcze moje pozostałe dwa pieski ze schroniska? ;) oczywiście to jest sfera marzeń ale jestem też bardzo ciekawa jak to jest mieć psa od małego, po pewnych rodzicach i z 1% szansy na agresję, itp. Myślę, że pies rasowy dla chwalenia się, to nie jest nikomu potrzebny, większość ludzi nie odróżnia psa w typie od rasowego. Natomiast gdyby doprowadzić do funkcjonowania jedynie hodowli i "zniszczenia" peudo to tak byłoby bajecznie, ale nie będzie. Dla mnie NIE, ponieważ jest to żywe stworzenie, które zostało udomowione w jakimś tam celu. Jest totalnie zależne od człowieka. Jest rozmnażane, wystawiane, sprzedawane- jak rzecz. Poza tym je mięso. Dlatego nie. Wszystko na temat jest tutaj:http://empatia.pl/str.php?dz=127&id=839&str=1 ps. Jakie zniszczenie pseudo? A te psy w typie to skąd się wzieły? Z hodowli własnie.
  2. ps. jeżeli rezygnuje się z jajek, to jak robi się ciasto? czy jajka można czymś zastąpić? jajka można zastąpić czymś tam;) podobno bananami, płatkami owsianymi i jakąś gotową mieszanką zastępczą. Ale można też piec po prostu bez jajek. przepisów jest mnóstwo. http://empatia.pl/program http://puszka.pl/ http://avocado.info.pl/ i inne;)
  3. [quote name='motyleqq']nie będę ściemniać, tylko powiem szczerze- nie sprawdzam tego, skąd pochodzi mięso. może gdybym miała czas(to łatwiejsze) i pieniądze(ciężka sprawa) to wybierałabym się do eko-sklepów. ale nie robię tego i liczę się z tym, co zapewne jem. i wiesz co? najzwyczajniej w świecie nie mam wystarczająco dużo silnej woli, by zostać wegetarianką. natomiast weganką bym nie została, bo nie widzę powodu, by nie korzystać z krowiego mleka. czy krowy boli dojenie? a tak całkiem serio-co się dzieje, jeśli krowy nikt nie wydoi? naprawdę mnie to zastanawia, boję się krów i nic o nich nie wiem ;-) czasem mam wyrzuty sumienia, czasem mówię 'taka kolej rzeczy'. ale np nie tykam pasztetu z królika, bo mam takie traumatyczne przeżycie: jednego dnia, jako dziecko, bawię się z królikami wujka, a drugiego owy królik leży zmielony na stole... nigdy tego nie zapomnę. ps. jeżeli rezygnuje się z jajek, to jak robi się ciasto? czy jajka można czymś zastąpić? ps2: mój pies jakiś czas był na BARFie i nadal uważam, że to najlepsza dieta dla psa. gdybym była wege, to karmiąc psa surowym mięsem byłabym hipokrytką? i w ogóle czy w tej sytuacji posiadanie psa nie jest... dziwne? przecież w większości karm jest mięso i na pewno nie ma nic wspólnego z miłym życiem zwierząt, z którego pochodzi. a nigdy nie przytaknę karmieniu psa wege karmami Szczerze mówiąc, też wydaje mi się, że świeże jedzenie jest najlepsze. Nie tylko dla psa, także dla człowieka. O ile istnieją i zdrowo żyją psy na karmie wegańskiej, o tyle nie wyobrażam sobie karmienia psa surową marchwią, soją i kartoflem. Więc w tym wypadku najlepszym wyjściem wydaje się być surowe mięso, ale nie każdy pies to lubi. Nie każdy pies lubi surowe mięso, nie każdy pies lubi suchą karmę i nie każdy pies zje suchą wegańską karmę. Uważam, że masz rację, że "posiadanie" psa jest dziwne. I kupno psa, czy jakiekolwiek popieranie rozmnażania- z papierami czy bez, nie wchodzi dla mnie w grę. Adopcja psa to zupełnie inna sprawa i często inna motywacja. Adoptując psa ratujesz życie, jednocześnie skazując na śmierć inne zwierzęta. Taka jest prawda. Jednak przejście na dietę zawierającą mięso i inne produkty zwierzęce także nie rozwiąże tego problemu. Pozostaje kastrować zwierzaki, karmić karmą wegańską (znam takie psy) lub czekać na produkcję mięsa z probówki. Podobno już istnieje, ale przyznam, że nie do końca wiem o co chodzi i jak pozyskiwana jest tkanka do jego produkcji. Odnośnie krowy i mleka- ten temat pojawia się co kilka stron. W internecie jest mnóstwo informacji w tym temacie. Wystarczy wpisać krowa weganizm w google i pojawią się informacje co i dlaczego. W skrócie, krowa- tak jak kobieta, żeby mieć mleko, musi zostać zaciążona. Zostaje więc zapłodniona, rodzi dziecko -cielaczka. Jej dziecko zostaje jej odebrane- dlaczego? Dlatego, że człowiek dorosły! oraz ludzkie dzieci chcą pić mleko krowie. Żeńska krówka zostaje więc odebrana, karmiona sztucznie a w przyszłości podzieli lost matki. Natomiast cielaczek- jako produkt uboczny (tak jak w przypadku kogucika) zostaje matce odebrany i jedzie do rzeźni. Krowa stale jest zaciążana, stale odbierane są jej dzieci, po kilku latach wyeksploatawana nie produkuje już mleka i jedzie do rzeźni. Na mięso. Nie mam liczb z Polski, ale 90% mięso wołowego w USA pochodzi od krów mlecznych. ogólnie o weganizmie film z polskimi napisami. Jest ciekawy i radykalnie konsekwentny:). Polecam: http://www.youtube.com/watch?feature=iv&src_vid=D7b2b6H-raQ&annotation_id=annotation_614960&v=t3DPCQjlanM na dogo jest wątek na temat mleka i nie tylko, trochę burzliwy, ale można poczytać:) http://www.dogomania.pl/forum/threads/212216-Spotkaj-twoje-mleko-meet-your-milk
  4. [quote name='gagata']Charly, nie da nie uogólniać, bo musiałabym przedstawiac dowody, że psom jest całkiem żle a ja tego nie wiem, bo w ogóle nie wiem, gdzie trafiaja psy...Wiem za to , że w Niemczech sporo jest różnego rodzaju przytulisk/hospicjów itp, które bardzo chętnie zabieraja z Polski stare i chore psy. Ponieważ nie ma tam obowiązku rozliczania datków, to zwierzaki służą tylko jednemu celowi - zbieraniu kasy na dostatnie zycie właścicieli tych "hospicjów". Zreszta ten watek nie słuzy do zbierania dowodów przeciwko takim miejscom tylko do szerzenia wiedzy wśród osób jeszcze niezorientowanych, czym może sie skończyc wysłanie swojego pupila tak daleko i bez kontroli, z nic niewartym zapewnieniem, że pieskowi/kotkowi bedzie dobrze, bo Niemcy maja serce i pieniadze... I w Polsce i chyba w Niemczech jest zakaz uzywania do badań laboratoryjnych zwierząt schroniskowych, ale czy ten zakaz obejmuje też zwierzeta przywiezione z zagranicy?[/QUOTE] Gagata jeśli nie wiesz, gdzie trafiają psy oraz nie wiedzą tego osoby, które te psy wydały lub nie są tym zainteresowane to oczywiście rozumiem temat. Natomiast uogólniasz pisząc, że statystyczny Niemiec to......a niemiecki profesor tamto...... [quote name='gagata']Wiem za to , że w Niemczech sporo jest różnego rodzaju przytulisk/hospicjów itp, które bardzo chętnie zabieraja z Polski stare i chore psy. Ponieważ nie ma tam obowiązku rozliczania datków, to zwierzaki służą tylko jednemu celowi - zbieraniu kasy na dostatnie zycie właścicieli tych "hospicjów". Zreszta ten watek nie słuzy do zbierania dowodów przeciwko takim miejscom tylko do szerzenia wiedzy wśród osób jeszcze niezorientowanych, czym może sie skończyc wysłanie swojego pupila tak daleko i bez kontroli, z nic niewartym zapewnieniem, że pieskowi/kotkowi bedzie dobrze, bo Niemcy maja serce i pieniadze... [/QUOTE] Z tym się zgadzam; organizując adopcję krzyczkowego Biśka do Niemiec otrzymałam kilka ofert pomocy, przed którymi przede wszystkim ze strony niemieckiej zostałam ostrzeżona. Pies trafia do jakiegoś pseudoprzytuliska, dostaje słabą karmę, wodę, betonowy boks, zero spacerów i tak wygląda pomoc. Dlatego; adopcje trzeba sprawdzać- ma się rozumieć przed wyadoptowaniem psa. Jeżeli prawo zabrania wykonywania testów na zwierzętach ze schronisk to ma to jakiś cel i sens- więc tyczy się także psów z zagranicy. Ale prawo sobie a życie sobie. Wszędzie.
  5. [quote name='motyleqq']ja np nie mam nic przeciwko temu, żeby kurka szła na eko-mięsko. bo i tak je jem ;) i jestem bardzo za tym, żeby to, co ląduje mi na talerzu, miało wcześniej miłe życie Soko, też mam takie plamki. ale nie wiem, co się z tym robi Powiedz, skoro jesteś "bardzo za tym", skąd więc pochodzi "mięsko" które jesz? Czy zwierzęta, które zjadasz miały wcześniej miłe życie? A ich życie w momencie zabijania? Pomyśl też o kogutkach wykluwających w wylęgarniach, skad pochodzą kurki nioski- także te w ekohodowlach- kogutki jajek nie będą niosły, są więc gazowane I żywcem mielone. Był już dokument o tym, ale wstawię raz jeszcze, bo zależy mi przeogromnie na tym, aby każdy wiedział, o czym mówi, skoro mówi. W połowie strony jest filmik o własnie kogucikach http://www.blog.viva.org.pl/2012/03/27/produkty-uboczne/ Odnośnie cynku:) zawarty jest w w produktach sojowych, roślinach strączkowych, zbożach i orzechach. -------------------------------------------------------------------------------------------- artykuł o Beacie Stawickiej i Green Hill ' Green Hill nie oznacza bajecznego, Zielonego Wzgórza. Green Hill w Montichiari (BS) to „fabryka śmierci”, w której hodowanych jest na masową skalę, dla potrzeb laboratoriów wiwisekcyjnych na całym świecie, prawie 3000 psów rasy Beagle. Podczas ostatniej manifestacji (28 kwietnia), mającej na celu natychmiastowe zamknięcie hodowli, została aresztowana, mieszkająca od wielu lat we Włoszech Polka. Beata Stawicka jest oskarżona o kradzież, zniszczenie mienia, stawianie oporu i przemoc wobec funkcjonariuszy publicznych, a przecież ona starała się tylko uwolnić bezbronne szczeniaki... Ryzykuje za to, co zrobiła, zgodnie z prawem włoskim, od 4 do 10 lat wiezienia." http://www.naszswiat.net/y-we-woszech/nasze-sprawy/4569-beata-stawicka-w-hangarach-panowaa-straszna-cisza-do-tej-pory-zadaj-sobie-pytanie-dlaczego-one-nie-szczekay.html
  6. [quote name='gagata']No pewnie, że nie wszyscy..Niektórzy biora takie psy dla potrzeb szkolenia swoich wetów w klinikach, inni dla zbierania kasy na takie bidy....Jakos nie słyszałam, by statystyczny Niemiec chwalił sie, że ma psa z Polski, wrecz przeciwnie...[/QUOTE] [quote name='Charly']Proszę Cię nie uogólniaj. Adopcje trzeba sprawdzać, hurtowe adopcje są nie do przyjęcia. Powtórzę to tak na wszelki wypadek;) Mieszkałam 18 lat w Niemczech. Miałam psa, z którym chodziłam na spacery. Większośc opiekunów psów, z którymi się spotykałam i których spotykałam na spacerach adoptowało swoje psy z lokalnych schronisk lub od organizacji prozwierzęcych ratujacych psy z hiszpanii oraz krajów europy wschodniej ( w tym z Polski). ps. ja się wyróżniałam "snobizmem", miałam papierową suczkę z hodowli[/QUOTE] [quote name='gagata']No i chwalili sie, że maja psy z HHP albo innej organizacji a nie z Polski czy Rumunii...[/QUOTE] Gagata tak wyglada nasza dyskusja. Powtorzę jeszcze raz to, co dla mnie ważne; jestem przeciwna adopcjom nie wiadomo gdzie, po co i dlaczego. Pamiętajmy o tym, bo testy i eksperymenty na zwierzętach wykonuje się na całym świecie. Także w Polsce. Nie jestem przeciwna rzetelnym adopcjom w Polsce, nie jestem przeciwna rzetelnym adopcjom w Niemczech. Bardzo nie lubię uogólniania.
  7. [quote name='gagata']No pewnie, że nie wszyscy..Niektórzy biora takie psy dla potrzeb szkolenia swoich wetów w klinikach, inni dla zbierania kasy na takie bidy....[B]Jakos nie słyszałam, by statystyczny Niemiec chwalił sie, że ma psa z Polski, wrecz przeciwnie.[/B]..[/QUOTE] Gagata, tak spytam- miałaś w ogóle możliwość usłyszeć? Statystycznie ilu Niemców znasz i z iloma rozmawiałaś? [quote name='gagata']No i chwalili sie, że maja psy z HHP albo innej organizacji a nie z Polski czy Rumunii...[/QUOTE] czary mary, szklana kula
  8. [quote name='gagata']No pewnie, że nie wszyscy..Niektórzy biora takie psy dla potrzeb szkolenia swoich wetów w klinikach, inni dla zbierania kasy na takie bidy....Jakos nie słyszałam, by statystyczny Niemiec chwalił sie, że ma psa z Polski, wrecz przeciwnie...[/QUOTE] Proszę Cię nie uogólniaj. Adopcje trzeba sprawdzać, hurtowe adopcje są nie do przyjęcia. Powtórzę to tak na wszelki wypadek;) Mieszkałam 18 lat w Niemczech. Miałam psa, z którym chodziłam na spacery. Większośc opiekunów psów, z którymi się spotykałam i których spotykałam na spacerach adoptowało swoje psy z lokalnych schronisk lub od organizacji prozwierzęcych ratujacych psy z hiszpanii oraz krajów europy wschodniej ( w tym z Polski). ps. ja się wyróżniałam "snobizmem", miałam papierową suczkę z hodowli
  9. [quote name='KAT2707']Nasz krewniak, szympans ;) [URL]http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/325730,blyskotliwa-malpa-z-cholerycznym-charakterem,id,t.html?cookie=1[/URL][/QUOTE] "Szympansy, jako jedne z niewielu małp, są mięsożerne i w swoim naturalnym środowisku polują na małe antylopy, młode świnie rzeczne, [B]a nawet na inne małpy.[/B] Warto wiedzieć, że są to nieprawdopodobnie silne małpy." Od razu widać, że nasi krewniacy......;)
  10. [quote name='xxxx52']ja nie jem miesa od 10 lat ,ale ci co jedza to powinni wiedziec co jedza.ja bym tak umeczonych zwierzat nie mogla zjesc.Stad moja wczesniejsza wypowiedz.Nie jem bo mialam zle sny,tylko przestalam stopniowo odstawiac mieso z moich posilkow od czasu kiedy odwiedzalam fermy kur,widzaialm umeczone krowy swinie itd. Nigdy w zyciu nie jadlam miesa z cielaka,przetluszczonej watroby ,miesa krolika.[/QUOTE] Chodzi mi o to, że nie istnieją zwierzęta [B]gospodarcze, laboratoryjne[/B] itd. To człowiek hoduje je w tym celu, zabija i nadaje im nazwę w zależności od celu ich zużycia.
  11. nie zapominamy, ale mamy to w d Ciągle o tym zapominasz:shake: Twoja opinia oraz opinia Twoich informatorów na temat zdrowia i psychiki psa jest dla mnie tak niewiarygodna jak tylko być może. Pozytywna ocena zdrowia fizycznego i psychicznego psa nie wynika z Twojej/Waszej zdolności oceny czegokolwiek, co może dotyczyć jakiegokolwiek psa.
  12. [quote name='xxxx52']jest roznica ,gdyz kot,pies od tysiecy lat towarzyszy czlowiekowi ,pies jest zwierzeciem udomowionym ,czlonkiem rodziny Natomiast krowa ,swinia itd to sa zwierzeta gospodarskie .Chodzi o to zeby i tym zwierzetom ktore sa ogniwem lancucha pokarmowego czlowieka zapewnic godziwe zycie ,godziwa opieke w tym wet,zaprzestac masowych hodowli typu kolchozowego ,fermowego.[/QUOTE] Krowa i świnia to zwierzęta gospodarskie, beagle, króliki i myszy to zwierzęta laboratoryjne, a lisy futrzarskie. Zwierzęta nie są moim ogniwem w łańcuchu pokarmowym. Pewnie nie jestem człowiekiem. Nie chodzi też o to, aby im zapewnić godziwe życie, godziwa opiekę i godziwe zabijanie.
  13. jesteśmy na forum DOGOmania;) Miłośnik psów, a osoba szanująca prawo do życia innych świadomych czujących stworzeń to często kompletnie inny światopogląd.
  14. nauczona doświadczeniem wcześniejszych dyskusji;) po prostu wstawię linki z informacjami. Wnioski każdy sobie może sam wyciągnąć... NIewłaściwy lek, ludzki koszt wiwisekcji napisy pl cześć 1 http://www.youtube.com/watch?v=btsUUV1dOIg Stowarzyszenie Aerzte gegen Tierversuche, czyli lekarze przeciwko testom na zwierzętach (j. niemiecki/angielski): http://www.aerzte-gegen-tierversuche.de/ język polski: http://stoptestom.info/ język polski http://publiczna-pralnia.blogspot.com/p/cruelty-free-faq.html
  15. NIE MOŻNA BYĆ PRZESTĘPCĄ WALCZĄC O WOLNOŚĆ DLA ZNIEWOLONYCH ISTNIEŃ ! Beata Stawicka nasza odważna i dzielna rodaczka, veganka, aktywistka na rzecz wyzwolenia zwierząt schwytana i uwięziona wraz z innymi 11 osobami podczas akcji protestacyjnej 28 kwietnia w miejscowości Montichiari we Włoszech. Celem protestu było ponowienie żądań definitywnego i natychmiastowego zamknięcia działającej tam od 12 lat "fabryki" Green Hill, specjalizującej się w masowej hodowli psów rasy beagle dla potrzeb laboratoriów wiwisekcyjnych. We Włoskich laboratoriach "używa" się i zabija ponad 4.000 psów każdego roku, w całej europie suma ofiar sadystycznych eksperymentów przekracza 22.000. Kto dostarcza laboratoriom tak przerażająco dużej ilości zwierząt skazanych na męki i śmierć w imię fałszywej nauki? Zwierzęta są dostarczane do laboratoriów "dzięki" firmom specjalizującym się w ich "produkcji". Są to prawdziwe "fabryki" dla których te wspaniałe istoty żyjące i czujące, są tylko rzeczami z których trzeba wycisnąć jak najwięcej pieniędzy. Właśnie 28 kwietnia odbyła się kolejna manifestacja, która zakończyła się nieplanowanym ale jakże cudownym uwolnieniem kilkudziesięciu szczeniąt. Beata, wraz z pozostałymi wspaniałymi osobami, naraziła własną wolność by ofiarować ją bezbronnym maluchom. Podarowała im szanse na normalne życie, takie na jakie każda żywa istota zasługuje i do jakiego ma prawo ... Nasza bohaterka niestety teraz czeka na proces ... Beata spędziła we więzieniu 48 godzin, jest oskarżona o kradzież, zniszczenie mienia, stawianie oporu i przemoc wobec funkcjonariuszy publicznych. Okażmy jej nasze wsparcie i naszą solidarność. Nasza ambasada jak do tej pory nie wykazała żadnego zainteresowania ani jej osobą ani sprawą. Media również milczą... Kiedy jesteśmy świadkami przemocy wobec zwierząt reagujemy, jesteśmy zbulwersowani, protestujemy... Okrucieństwo nie boli mniej i nie przestaje nim być, tylko dlatego że jest dokonywane w laboratoriach i ktoś je podstępnie nazwał nauką... Cierpienie i ból tych zwierząt jest taki sam, strach i przerażenie stokroć większe. Dłużące się w nieskończoność miesiące samotności spędzone w zimnych, ciasnych klatkach, niewyobrażalny ból fizyczny, od którego nie ma ucieczki... strach... Każdy kolejny dzień to niepewność... Pojawienie się postaci w białych fartuchach i błysk zapalanego laboratoryjnego światła to początek codziennego horroru. Horroru, który dla kilkudziesięciu milionów zwierząt rocznie kończy się niepotrzebną śmiercią w męczarniach. Niepotrzebną ponieważ wyniki badań dokonywanych na zwierzętach nie są możliwe do przeniesienia na człowieka - są bezwartościowe. Za każdym razem, gdy jakiś zwierzęcy eksperyment dobiega końca, przynosi on tylko tzw. "nie rozstrzygające wyniki" na podstawie których nie można wyciągnąć ostatecznych wniosków. Za każdym razem trzeba więc wykonywać analogiczne testy na ludziach. Obrzydliwym kłamstwem jest stwierdzenie że wiwisekcja jest konieczna dla rozwoju nauki.Tak naprawdę jest wykonywana tylko dla potrzeb przedsiębiorców, którzy z przeprowadzania tych bezużytecznych testów, przy jednoczesnym zapewnieniu ku temu odpowiednich uwarunkowań prawnych, czerpią finansowe korzyści. Testy na zwierzętach nie zabezpieczają konsumentów przed niebezpiecznymi produktami, lecz służą, przy odpowiednio umodelowanym ustawodawstwie, do zabezpieczenia się korporacji od odpowiedzialności prawnej za własne błędy produkcyjne. Musimy zmienić prawo. Musimy zakończyć tą falsyfikację zwaną nauką, dlatego serdecznie zapraszam 8 maja na Światową Mobilizację przeciw Wiwisekcji. Niech stanie się ona również symbolem naszej solidarności z Beatką z postawy której możemy być bardzo dumni:) Odważnie z hasłem dosłownie wyrytym na sercu : "Aresztujcie nas wszystkich gdyż wszyscy jesteśmy aktywistami w obronie życia i wolności dla zwierząt". Nie wiadomo jakie będzie stanowisko sędziów w sprawie Beaty... nasz kraj o niej zapomniał ale my nie możemy!! Przede wszystkim proszę nagłośnić sprawę, udostępniajcie i rozsyłajcie do znajomych, większych organizacji walczących o wolność dla zwierząt, do radia, telewizji, do naszych polityków... 8 maja jednocześnie w kilkunastu miastach we Włoszech, w całej Europie - również w Polsce i na pozostałych 4 kontynentach odbędą się manifestacje przeciw wiwisekcji i przeciw Green Hill. Dlaczego właśnie 8.05? Ponieważ 9 maja na XIV Senackiej Komisji zostaną przedstawione poprawki do artykułu 14 transpozycji Dyrektywy Europejskiej o doświadczeniach na zwierzętach. Wiemy doskonale jak ciężko lobby farmaceutyczne pracowały by wywrzeć nacisk na senatorów, żądając by zastosowanie dyrektywy nadal odbywało się bez ograniczeń, ale znamy również stanowisko włochów i reszty świata, którzy nie będą dłużej tolerować arogancji i dominacji potężnych koncernów farmaceutycznych, które rozwijają swoje brudne interesy ekonomiczne czerpiąc zyski z cierpienia i mordowania zwierząt. Wiele szkodliwych lub niebezpiecznych leków trafiło na rynek jako cuda medycyny, a zostały zakwalifikowano do grona leków bezpiecznych po przeprowadzeniu rozległych testów na zwierzętach, co jeszcze raz utwierdza nas w przekonaniu że dalsze wykonywanie testów na zwierzętach powinno być natychmiast powstrzymane a wręcz zabronione ponieważ stanowi realne zagrożenie naszego zdrowia i życia dostarczając jednocześnie tyle niepotrzebnego bólu zwierzętom laboratoryjnym... Oficjalne zaproszenie do udziału w Manifestacji przeciw Green Hill i wiwisekcji. Znajdziecie tu miasta które już zgłosiły swój udział . Z miast Polskich zostały zgłoszone Warszawa, Kraków i Gdynia. Biorąc udział w tych Manifestacjach nie zapomnijcie o Beatce która straciła wolność ratując bezbronne dzieciaczki. Oddajmy jej hołd naszą obecnością, niech wie że ją wspieramy i popieramy :) [URL]http://www.facebook.com/events/336077246458723/[/URL] Petycja w sprawie zamknięcia Green Hill [URL]http://www.change.org/petitions/green-hill-montichiari-italy-close-death-factory-free-all-beagles-and-give-them-out-for-adoption#[/URL] Film z akcji [B][URL]http://video.corriere.it/blitz-canile-liberazione-beagle/69e39b50-9157-11e1-9c63-0823a340624b[/URL][/B]
  16. https://www.facebook.com/events/433679429994183/permalink/433817133313746/ Wsparcie dla Beaty Sawickiej, która wraz z innymi przeskoczyła przez płot na teren fabryki psów przeznaczonych na sprzedaż do lab. doświadczalnych we Włoszech. Beata stanie przed sądem za kradzież, zniszczenie mienia, stawianie oporu.
  17. Wszystko jest możliwe, dlatego trzeba domagać się kontroli i być ostrożnym. Natomiast jestem przeciwna wrzucania wszystkich do jednego worka, dla zasady. To też już tutaj było na wątku (niestety)
  18. laik może też pomysleć, ale fajnie, pokastrowali psiaki, zabrali; mniej gęb do wykarmienia, leczenia, kolejnego szczepienia, no i nie siedzą u nas niewyciachane. Nie pójda u nas do adopcji nie wyciachane i nie będą się rozmnażać. Najważniejszy jest dla mnie los psów. Tutaj, w Niemczech, gdziekolwiek.
  19. Gagata o jakim hurcie Ty piszesz. Jakiekolwiek wywózki hurtem generalnie nie mogą być dobre, więc nie rozumiem dywagacji na temat hurtowych sterylek, czy też transportów. Odnośnie losu zwierząt- to samo. Ich los musi być znany. W Niemczech i tutaj w Polsce też ( u nas także istnieją walki psów, oraz laboratoria) I dlatego w Polsce mamy problem bezdomnych zwierząt i wlascicieli rozmnażających je w cholerę? My tutaj w kraju, nasi politycy i społeczeństwo musi się wreszcie obudzić, a nie patrzeć, kto może coś dla nas zrobić.
  20. Przez Fundacja Viva: (Włochy)Po brawurowej akcji uwolnienia szczeniaków przeznaczonych do wiwisekcji aresztowano 12 osób - 8 kobiet i 4 mężczyzn. Można podpisywać petycję domagającą się ich natychmiastowego uwolnienia! Petycja: http://bit.ly/ICxwka nagranie z akcji Il blitz nel canile e liberazione dei beagle
  21. u mnie to samo z Ziają. tą zwykłą w zielonym pojemniczku, oliwkową za ok 3 zł. Jedyny krem, po którym czuję się dobrze. Chociaż nie używam codziennie, bo nie chcę ryzykować.
  22. absolutnie nie! Istnieją! Jednak jedzenie mięsa psiego w tym kraju jest nadal powszechne. Niestety.
  23. Jeszcze raz dla Ciebie: testy na zwierzętach w Azji (tutaj Korei Południowej) nie są zabronione- wręcz przeciwnie; w KP nie istnieje żaden organ kontrolujący laboratoria w kontekście testów na zwierzętach. Mam propozycję- skontaktuj się z obrońcami praw zwierząt w Korei Południowej. Śmiem twierdzić, ze są obeznani z sytuacją prawną i faktyczną zwierząt w SWOIM kraju. I pewnie znają też trochę Koreańczyków;) (Ja zresztą też:)) A tutaj ich strona. Polecam http://animalrightskorea.org/
  24. Odnośnie tych dwóch postów:, zanim komuś polecisz cokolwiek na podstawie tego co myślisz, zapoznaj się z sytuacją prawną oraz faktyczną w kraju, poczytaj ustawy o ochronie zwierząt, o testowaniu na zwierzętach, a potem wypowiadaj się.
×
×
  • Create New...