-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
Charly replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
wiadomo:) super, bo juz sie martwilam, ze cos sie poknociło -
Jamnicza bieda w schronisku ! Ma dom w Krakowie.
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
"[quote name='hop!']Kama, tak jak napisałam wcześniej, trafiła do schroniska 22.12.2007 (kwarantanna od 22.12.2007 do 05.01.2008r.). Niestety, z załatwianiem się na zewnątrz ma problemy. Skoro żądasz zwrotu kasy za kupno obroży, to przynajmniej powinnaś dobrać odpowiedni rozmiar a nie taki: Owszem nie spełnia oczekiwań - trudno się dziwić, jest dużo za duża. W schronisku Kama nosiła podobną..." [COLOR=red]Autorka postu obroże porownala na pewno nie dla zabawy, prawda??[/COLOR] [COLOR=#ff0000]wiec proponuje sie jeszcze raz przyjrzec. Nowa obróżka jest blekitna w niebieskie wzorki...Schroniskowa jest ciemno niebieska....[/COLOR] -
Chudzinka z Krzyczek -mix dobka ! Kora ma dom !!
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
przesliczna jest panienka:loveu: -
Bobi z krzyczek -wyssali z niego życie !!! Zostaje u nas !
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
przepiekna mordula:) -
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
Charly replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
to on nie jedzie jednak? -
[quote name='evita.']No ja też niestety mam alergię na ugryzienia owadów itp, a jak już ukąsi mnie pszczoła to mega opuchliza i inne objawy murowane. Dlatego o Allertecu pisałam z własnego doświadczenia. U mnie sprawdził się super ;)[/quote] Jestes z Minska?? Bylam tam jakis czas temu u bardzo fajnych ludzi, hodowcow cornish rexow (bo niby taaaakie super dla alergikow) Po drugiej nocy z kochanym kotkiem (byl przekochany) wyladowalam w nocy w szpitalu.. szkoda gadac. ale hodowca byl tak mily, ze malego wzial spowrotem i kase zwrocil jak teraz czytam,ze cornish rex albo devon rex sa dla alergikow, to sie okropnie denerwuje.
-
[quote name='Ania W']Charly a tak profilaktycznie nie próbowałaś wypić wapna? Nie zaszkodzi a przy alergiach pomaga (w każdym razie mnie na alegrie na pyłki roślin zawsze pomagało). Przeciwalergiczny jest jeszcze zyrtec - chyba teraz bez recepty... Żebyś się tak nie męczyła dziewczyno![/quote] znowu o tym wapnie zapomnialam:roll:dzieki. choc to duzo nie pomoze. niestety mam alergie na wszystko mozliwe ( ugryznienie mrowki np:roll:) ale wapno zawsze cos da. na psa nigdy alergi nie mialam. nie chce nawet o tym myslec. to juz wole swierzba
-
[quote name='enia']Charly pokazywałam Ci link do mojej bylej tymczasowiczki? ona miala 1kg dredów obciętych a sama ważyla ok.7 kg , gdy mycha mi ją przywiozła trafiła wprost do wanny i ponad 2 godz. wycinałam dredy, co miała na skórze możesz sie domyslić- życie kwitło że hej! no ale to "tylko" pchły........ potem kąpiel ,wielokrotna zmiana wody, suszenie i do weta po plyn p/pchłom nazajutrz wszystko padło gęstym trupem na moim dywanie...... potem kilka dni ją wyczesywałam na spacerach i szukałam jakiś żywych.... wsio zdechło. Ja uważam ,że macie alergie na te stworzenia........[/quote] ale skad alergia..skoro juz nie zyja? naprawde szukam, ale nie ma ani jednej. on na cialki nie ma prawie wlosow i mozna super sprawdzic.
-
[quote name='enia']Cholera to faktycznie sobie miejsce znalazły- to one sie wylęgaja i podrażniają mu skóre, czy nie masz kogoś do pomocy na kilka godzin? usiąść i cierpliwie paznokciami wyskubywać te biale grudy? wlos za wloskiem? obetnij co sie da a reszte cierpliwie wyskub ........ no bo ani zmoczyć tej główki ani natrzeć......:shake:[/quote] :evil_lol::evil_lol: przydalaby sie moja siostra. Ona lubiala takie zajecia:crazyeye:,a le jest daleko stad niestety. jedyna osobe ktora mam tu to TZ...a jego raczej prosic nie bede. sama sie tym zajme..jak wstanie zaraz to mu glowke obetne.
-
[quote name='ARKA']Charly musisz miec wyjatkowego pecha, jesli to swierzbowiec. Ja mialam sunie ze swierzbowcem, odebrana z pseudohodowli:mad:W domu byl jeszcze pies i 3 koty i my ludzie-dwa. Suka byla w cieczce wiec 'cyrk na kolkach'-pies kastrowany;)-kontakty bliskie, zabawy i zaloty. Pies dostal obroze preventic nowiutką no i zylismy tak do wyleczenia. NIKT nie zachorowal, wszystkie szmatki-poslanka- wyrzucalam, odkurzac pracowal caly czas. Bardziej moze to byc, u Ciebie, uczulenie od tych pieknych robaczkow, weszek.Oby. A Ci weci nie maja mikroskopu nawet, aby sprawdzic od reki czy to swierzbowiec czy nuzeniec moze? Moi weci sprawdzali od reki. Dziwy ten Elblag:roll:[/quote] nie nie maja..nawet z krwia wyslali do laboratrium miejskiego..potem jezdzisz po miescie... U Luksa krew sami sprawdzaja, ale probki skory tez musialam wyslac gdzies indziej ( do Gierztwałdu czy jakos tak..kod pocztowy 11....:roll:)
-
ja mu to wyciagam grzebykiem, ale...tych jajek jest tyle...cale siedliska i to na glowce i pysku. ciezko mu to tam wyciagac, bo sie kreci caly czas no i nie chce go zranic..chuda ta glowka jest nadal bardzo. ukroce mu te wloski jak sie obudzi na tej glowie tez. trudno bedzie pank. i wtedy latwiej sie wyczesze. nic mocnego na ta glowe lac nie moge z powodu oczkow. te gnidy i wszy sa raczej juz nieszkodliwe. nei swieca sie, sa matowe, biale..w srodku nic nie ma..takie wyblakle. za to skora dziwna szara jest, luszczy sie. slodkawy smak. maly trzepie sie non stop i tu mysle trzeba odczekac wyniki. nic teraz nie zrobie. czekam do piatku. pisze to dla ostrzezenia przed aroganckimi weterynarzami. jeszcze ras sie powtorze: pobrac od razu probki skory, kalu, krwi, podac frontline (pchly i wszy). a cala reszta dopiero potem szczegolnie podawanie zastrzykow z antybiotykiem przed wynikami tylko b. ostroznie. najlepiej wcale. w zaleznosci od choroby skory, zastrzyki z antybiotykiem moga sprawe pogorszyc. nie mowiac juz, ze jest to spora kasa (trzeba tam jezdzic przez kilka dni, potem powtarzac, a w efekcie tylko pogorszymy suytuacje) ide sie drapac..
-
nie mam pojecia Eniu. Swedzi mnie wszystko okropnie. Tak sie czulam kiedys jak mialam szczura i on tez mial jakies pasozyty. tak jakbys wskoczyla do stogu siana wkurzaja mnie wszystkie opinie tych aroganckich wetow. nic sie nie stanie. nic nie ma nie szkodzi. pamietasz, doradzali mi te wszy na Filipku nie ruszac przez 2 tygodnie, bo on taki slabusi jest. odrobina wyobrazni co sie stanie po 2 tygodniach w cieplym mieszkaniu i dobrze odzywionym zawszonym az do wnetrza odbytu psie.... ale ja na sobie juz wszy nie widze. i na filipku tez nie. nic nie chodzi. ostatnio znalazlam pchle. Jedna na nim. musial przyniesc z dworu, choc nie ma kontaktu z psami. ale chodze z nim do parku, a w elblagu jest psow jak chyba szczurow. kazdy ma psa, to i o pchly nietrudno. najgorsze jest to swedzenie. moze byc ze to allergia, bo trudniej mi sie (ale troszke tylko)przelyka. tak sie zaczynala moja alergia na kota. ach..naprawde. nie bierzcie krzyczkowych na dzien dobry. do mieszkania. moze sie to zle skonczyc...dla psa tez.wiem, ze inni nie maja z tym problemow,ale kazdy pies ma co innego.
-
piore wszystko non stop w nocy (bo Filip ostatnie siu ma ostatnio okolo 2:00 w nocy:roll:) daje na kaloryfer i na rano ma suche te gnidy eniu sa jednak niezywe. nic po malym nie skacze. A jakby sie to mialo ozywic, to juz by sie chyba ozywilo. A ten swiad i malego i moj to bedzie jakies skórne świństwo jednak. Jak bedzie nuzeniec albo swiad to:roll::shake:wiadomo jakie leczenie nas czeka. no zobaczymy (przynajmniej ja mam ubezpieczenie zdrowotne;)) warszawa w takim wypadku bedzie czekac dluzej niz myslalam. ach...nie ma baba problemu, wezmie se krzyczkowego..
-
czekam na wyniki próbek skórnych z niecierpliwością coś w tym jest. może swierzb. w każdym razie moja skóra swędzi od 2 dni. Jest czerwona i w niektórych miejscach widać czerwone krostki. Z opisu w internecie wyglada na swierzba. w piątek będą wyniki Filipa i wtedy i ja udam sie do lekarza jeśli ktoś ma wątpliwości szczeże polecam krzyczkowe psy przed przyjęciem do domu poddac kwarantannie do momentu otrzymanie wszystkich wyników, najlepiej na zewnatrz w ocieplanej budzie. I na dzień dobry frontline, pobranie krwi, probek skóry, kału...obojętnie jak bardzo wet (i jeden i drugi i trzeci) przekonuje,że jest to absolutnie niepotrzebne i pozbawione sensu.(jeśli was przekonuje ze nie trzeba, podarujcie mu psa) Acha i koniecznie isc do wet. ktory próbki wyśle do lab. zwierzecego...nie do ludzkiego... oszczedzicie sobie wszy, (prawdopodobnie) swierzbowca itp
-
qurcze. Prosze w takim razie wszystkich o pomoc w poszukiwaniu DT Bisia. Na terenie W-wy...blisko kliniki...:shake: czas na wizyty w klinice itd???
-
nie zrozumialysmy sie. Tymczas moze miec, ale w niemczech tzn., ze Bisiu potrzebuje DT w Polsce do czasu wyjazdu na juz, tak? w warszawie pewnie...Tu musze pasowac...nic takiego nie mam
-
nie chcialam za bardzo tu linkow podawac, bo oni tam nie prowadza masowki i prosili, zeby nie wysylac wszystkich psow:evil_lol::placz: no i maly ma jeszcze troche czasu, czy nie? ps. doszly pieniazki za transport?
-
on musi 3 tygodnie przed wyjazdem otrzymac szczepienia wszystkie i czipa.
-
[quote name='lamia2']Ja w imieniu sponsorki Ewy bardzo dziękuję za pamięć o Bisiu za spacerki, jedzonko i obrożę :Rose: Bisio wygląda zdecydownie lepiej, martwi mnie tylko, że domku jeszcze nie ma a Bisio a inne bidy czekają którym Ewa chciałaby jeszcze pomóc ;)[/quote] Lamio domek moze juz byc, tylko nie docelowy. ale jesli chcecie podam wam linka gdzie ma pojsc. z 4 pensjonatow, malych schronisk, miejsc prywatnych jedno podoba mi sie wyjatkowo. ale mysle,z e warto jeszcze poczekac.
-
[quote name='GreenEvil']Chyba z 1,5 - 2 tyg. Jednak mozliwe, ze wychodzil i latal z psami po placu, tego nie jestem w stanie sprawdzic. pzdr GreenEvil[/quote] acha dzieki. Nie on chyba po placu raczej nie biegal. Te schodki dla Filipa (nawet dzis,kiedy jest b. silny) sa za wysokie. Zreszta pracownik mówil, ze maly nie wychodzi i zalatwia sie w srodku...
-
[quote name='ARKA']Lecznica Weterynaryjna" Grunwaldzka" lek.wet. Magdalena Luks ul. Grunwaldzka 108 tel. 055 236 86 60 Charly, czy bylas w tej lecznicy, z tego co sobie przypomnialam wlascicielka ma specjalizacje-z malych zwierzat-czyli psy i koty?[/quote] wlasnie tam bylam po raz piewszy u lekarza ktory zaaplikowal advocata. Nie spojrzal dokladnie na malego. Nie zauwazyl wszy. Potem w miejskim potem zaraz obok Luks ( ten sam budynek inne wejscie) dzis znow obok Luks, ale nie mieli USG sprzetu i poszlam do Luks i tam natknelam sie na tego dzisiejszego fajnego lekarza (pomijajac ta sprawe z ta 12sticą), ktory zlecil wazne badania. no, ale teraz mam wizytowke i bede juz tylko do tego jednego chodzic, tylko jak on bedzie nie wszyscy u Luks sa dobrzy. dzieki