-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Wapno pije, ale nie przechodzi. Ach Eniu..tak już mam. Przejdzie małemu, przejdzie i mi. I tak pisze dużo o sobie, wiec podam mały przykład: nasz Dalmatyńczyk (sunia, 11 lat Charly, mieszka z rodzicami) ma....reumatyzm (tzn arthritis i takie tam)...Przejęłam się tym bardzo...Wiesz z jakim efektem??..... Teraz tylko czekam i nadzieje mam podwójną, że z tego wyjdzie.......:shake: Główka na szafot dzis idzie:evil_lol: ps. Filip wymiotuje te włoski albo na wycieraczkę (i nie ma siły go przesunąć) albo u siebie. także co 2 dni pranie. Dostał teraz "ludzka" poduche z poszewką. Mozna gotowac. I właśnie teraz znowu liże cały grzbiet i włosy wypluwa. Niech te wyniki już bedą i zaczniemy leczenie:)
-
Kłócić się trzeba, bo inaczej trzustka wysiada wiec i z mojej strony :-x:-x:-x:loveu: A powaznie Filip Was b. potrzebuje..ja tez i inni psiarze, którzy to czytają. A z tą 12tnicą, to może ja sama coś zle zrozumiałam, bo lekarz opisał co widział:razz: i dostałam pisemko do ręki. Czytam to właśnie i jest wymioniona trzustka i woreczek pęcherzowy (reszty doczytac nie poradzę..wiadomo pismo jak na recepcie) Zapytam o co chodziło z tą 12tnicą.. Mam nadzieje, ze sie wet. wykaże. Bo nie ma już innego. a ten wydawał mi się najlepszy. Dzisiaj został "swieżo zebrany 1 gramm koo":-?:evil_lol: już wysłane i czekamy na lamblie a najchętniej ich brak. cieszę sie, że te próbki bedą zbadane. Filipek dzis znow zwymiotowal. Ale..czuje sie swietnie, jest wesoły, biega i wariuje.Je i pije. Mam taki pomysł:oops:, co do tych wymiotów. Więc mały non stop liże sobie grzbiet, łapki itd. (bo przeciez nie ma ani swierzba, ani nużenca. ani jakiegos grzyba..prosze mi wierzyc znam sie na tym:roll:)od paru dni. Od paru dni ma także te wymioty. Tak raz na dwa dni. I ja podejrzewam, że to bedzię jak u kotów. Bo są w tych wymiocinach jego włoski...Ale w piątek bedą wyniki ze skóry i koo i wtedy też zawitam u wet. i zobaczymy. Każda najmniejsza i największa rada, która tutaj dostałam ja i Filip okazała sie przydatna. Każda. Nie odchodcie prosze. Wet. okazali się nie tacy, jak to było założone. Mam tylko Was.
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik']Pertraktacje z Amber byłyby jedną z form poszukiwania domku ;) Z tamtego wątku zrozumiałam, że Amber ma zapewnione 10 miejsc i szuka psiaków, ale mogłam źle odczytać :cool1:[/quote] to nie chodzi o pertraktracje z Amber. Amber poruszona losem psow z Krzyczek poruszyla niebo i ziemie i sobie znane dobre miejsca dla psow, ktore oferowaly miejsce dla 10. (10 z Krzyczek. Te 10 to juz pewnie mamy:placz:. Absolutnie nie zazdroszcze tym, ktorzy beda wybierac, ktore male maja jechac. te najbardziej chore?a te zdrowe dopiero maja zachorowac:placz::placz::placz:straszne. W wypadku 10 z K. problemem jest nie znalezienie psa, a transportu ) -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Doda_']Charly a skad jestes? Masz blisko do tej Lusi?[/quote] teraz nie. teraz jestem w Elblagu. Ale Jastrzebie, jesli chodzi o te na Slasku jest godzine autobusem od rodziny.latem na pewno tam bede i moglabym mala odwiedzic jesli tam dotrze... -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Jastrzebie to blisko moich rodzicow. Moze bede mogla mała kiedys odwiedzic:loveu: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
heheh. tylko pod ten transport tych 10 szczesliwych. tylko z daleka:evil_lol: ale nie wiem. to niby pomysl jakis jest. Amberka biedaczka robi co moze, ale 10 komus zaoferowac pieknych krzyczkowych to nie lada gratka. Raczej bedzie trzeba dalej cos malej szukac:shake: -
Jamnicza bieda w schronisku ! Ma dom w Krakowie.
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='hop!'] Ich poranne spotkanie było... wspaniałe! Kama podeszła bliziutko do Niki i położyła się do góry brzuszkiem, pozwoliła się obwąchać i lizała Nikulinkę po pyszczku. Powtórzyła to kilka razy. Potem przytuliła się do Niki. Walka zakończona. Bardzo się cieszę.[/quote] Zwierzaki czyli juz bron złożyły:chaos::siara: Niemozliwe, ze jeszcze całkiem niedawno mała samiutenka siedziala w schronie i ziebla na mrozie. Dzieki Hop, ze dałas małej i innym psikom tą mozliwosc. W elblagu jakos nie mamy namiarow chetnych:-(. Ale na szczescie Basia i Rybcia wypruwaja flaki.. A ja sama bym wziela jeszcze jedno, albo dwa:lol:. Ale niestety moge tylko jedno i tylko do 5 kg:sadCyber: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
jest rzeczywiscie malenka i prawie niewidoczna. Ale juz byl taki pomysl z psem ktorego Beba znalazla. Ale ta mała rzeczywiscie by sie bardziej nadawała. Zaraz musze spadac, ale jak przyjde spowrotem, zapytam sie Ambry. Mała trzeba bedzie dowiesc do Krzyczek (?) no spytałam. zobaczymy. moze jest szansa -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Charly replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='beba']Pieska wieczorem zaworze do Kasi Strzeleckiej. Osobiście przypuszczam że ma zmiażdżoną łapę, po za tym on zachowuje się tak jak by nic go nie bolała. Leży bez ruchu tylko głowę do wody podnosi no i co gorsza sika pod siebie.[/quote] czytałam tylko tą strone na szybko. To cudownie,ze psy sa zabrane. Beba dopiero co je wyniuchala a juz je zabiera z tego miejsca. Kochana Beba:Rose: wszystko tak szybko niby, ale wiadomo ile energi to wszystko kosztuje i jak bezsilnosc czlowieka zżera. ps. Beba mnie Filip kosztuje ostatnie oszczedone pieniazki,a i tak sie zapozyczam.ale w przyszlym miesiacu przeleje cos. nieduzo wprawdzie. ale bedzie. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
na pewno cos znajdziemy. Zeby tylko kazdy popytal wsrod znajomych. wyslalam malenka do znajomych. moze ktos sie odezwie. jedyne jej szczescie ze jest taka malusia...Lusiusia Pytajcie prosze, ktokolwiek tu zaglada -
Kasiu albo Eniu, prosze jak tam bedziecie zapytajcie sie jak Bisiek mniej wiecej jeszcze bedzie dlugo potrzebowal doliczajac 3 tygodnie na szczepienia (przed potencjalnym wyjazdem) dzieki wielkie
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Charly replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
ja mam jedno pytania. ten pies caly czas w jednym miejscu jest. Nie idzie dalej nic? wiem ze to tu nic nie wnosi, ale intersuje mnie to. dzieki Beba za watek i ze tak sie o niego starasz i kazdemu kto tu wchodzi tez. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
500setny post na dobranoc dla Lusienki -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
zeby obejscia pilnowala:cool1: -
Jamnicza bieda w schronisku ! Ma dom w Krakowie.
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='Itske']100% racji! od stycznia TZ przewiózł 6 psów - efekt - obsiusiane spodenki, obwymiotowane siedzenie do samochodu, ob... no dobra nie dokończę, a taki TZ to wrażliwy jest, a TZ-towa wredna odmawia prania spodenek, nawet się nie użaliłam nad biedakiem tylko cięgiem o psy transportowe wypytuję i kolejnym transportem go uszczęśliwiam![/quote] czyli są poszkodowani. tak czy nie. Kółko az sie prosi. takie niby anonimowe, tylko dla nich...A kazda TZetowa na moderatora kółka..:evil_lol: -
Jamnicza bieda w schronisku ! Ma dom w Krakowie.
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
:helo:a tam od razu kasowac....Jestesmy ludzmi...kobietami:razz: tak pomagac i pomagac i ani krztyny awantury :-x:krach::stormy-sad::bad-word:? toż to i swiety nie wytrzymalby:diabloti::diabloti::diabloti: a swoja droga, pisalam gdzies i Neigh tez o utworzeniu Koła Wsparcia TZetów :BIG::BIG::BIG:. Taki TZet, jak mu sie dobre kółko utworzy:drink1::drink1::drink1::drinka::cunao::laola: to jest wstanie i na dogo wejsc i sie udzielic, a wiadomo, ze wtedy byloby i milej i wydajniej :iloveyou::iloveyou::iloveyou::user::user::user: i moglibysmy ich znienacka i z ukrycia wdrozyc w szalenie istotne sprawy w stylu:painting::painting::painting: :bluepaw: -
[quote name='beka']Jak długo on moze przebywac w tym dt w Niemczech? A co jak nie znajda chętnego ?[/quote] to nie jest DT..to jest pensjonat mamy w Polsce cos rownie dobrego lub gdziekolwiek? jak nie znajdzie chetnego to bedzie tam siedzial i bedzie mu dobrze. nawet nie wiem czy znajdzie cos podobnie dobrego na tzw. DS ja rozumiem troske o Bisia. ale pobyt Bisia w klinice kosztuje 50 zl na dobę. Wiec juz teraz trzeba szukac DT w Polsce. Mamy taki? Niestety prawda jest taki, ze nie mamy nic w tym kraju dla Bisia. Bisio nie wyjedzie i zaginie po nim slad. Bedzie kontakt i zdjecia. A kazdy, kto naprawde sie martwi, przeciez moze sam zadzwonic, pojechac tam..jakby kto chcial. Ja naprawde staram sie znalesc mu najlepsze miejsce. I dobrze ze sa ludzie, ktorzy sie martwia. Moze ta troska poruszy do tego, zeby porozglaszac Bisia w kraju, pytac sie. pisac maile calymi dniami, wysylac znajomych incognito zeby potencjalne przyszle miejsca sprawdzali itd itd itd............................................................................................. PS. Ale mam jeden pomysł co do Polski. w moim rodzinnym miescie sa dwie swietne stadniny koni. Jedna troche wieksza (znam lub znajomi znaja osoby tam pracujace i mieszkajace). Druga calkiem kameralna bylaby wymarzonym miejscem dla Bisia. Pare konikow tylko, kozy, baranki, 3 psy, koty, małe swinki z wiszacymi brzuchami.....bardzo letni juz osiolek, ktory lezy gdzie chce i nikt nie ma prawa go ruszac..(on zreszta jak to osioł by sie przesunac tez nie dał) Rodzina co konie wynajmuje (dzieciom) i uczy jazdy mieszka na miejscu. Przed chalupa drewniane ławy. zagroda zawsze otwarta. Mozna wejsc i przed domem im usiac, posiedziec, podumac. Ludzie normalni, zwykli, cudowni. Maja spokojną dzieciarnie, gdzie juz ci najmniejsi karmia kozy, poja konie. Naturalnie. Zwyczajnie. Tam Bisiu mialby super. No i jesli nie ja, to przynajmniej rodzina i znajomi mogliby robic zdjecia co najmniej raz na tydzien. Ale.......to moje osobiste marzenie. Nie znam tych ludzi na "TY". ale spytam sie. Moze to mogloby i dla Was byc jakims pomyslem gdzie uderzyc, kogo zapytac....
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Radom? to Warszawa chyba tez jakby co sunienka.... -
[quote name='beka']a co z sugerowana kastracją??? Wiecie co nie wiem dlaczego ale boje sie jego wyjazdu do Niemiec....[/quote] i bardzo madrze Bekus i bardzo madrze. jak zalozylam mu watek to sie cieszylam z kazdej propozycji....a potem to za kazdym razem jak maile tylko z Niemiec przychodzily... to mnie az watroba bolała... ta kobieta co to prywatnie Bisia chciala z Berlina sie nie zglosila (jeszcze?) ale to juz przeszlosc. Bisia nie dostanie. Bisiu jest zdany na nas i nasze wytrwale szukanie. Zaufal no i stoimy teraz przed wielka odpowiedzialna decyzja. z drugiej strony Bekus, nikt z Polski sie nie zglosil. Nie wiem co prawda, kto i gdzie Bisia w Polsce oglaszal. Ja wsrod znajomych....ale jak na razie cicho. ale....z 4 (na dzien dzisiejszy) mozliwych miejsc tymczasowych dla Bisia w Niemczech jeden uspokoil mnie absolutnie. Jest cudowny. Jest tylko przejsciowy. ale....zyczylabym kazdemy psu takiego docelowego domku. Bekus nie podam tu linka na forum, bo zazdrosnie boje sie, ze ktos mi ten domek ukradnie:oops: . Bo tam jest mala ilosc pieskow. Ale powiem cos na juz. Jest to miejsce prywatne. ładny dom, gdzie mieszka kierowniczka, ktora zarazem jest takze osoba pielegnujaca zwierzeta. Z tego co widze, to one zyja na jej podworku. Jest tam jeszcze miejsce dla kotow oraz.....niechcianych małpek. Taka Arka:cool3: :evil_lol: Sasiadki tej kobiety (dojrzale madre panie) pomagaja jej psiaki kapac. wyprowadzaja je na spacer. jest czysto i schludnie. psiaki maja plac zabaw i takie tam. jak juz wszystko bedzie obgadane to podam linka kazdemu kto byl zaangazowany w pomoc malemu i bedzie chcial, a zobaczycie ze jest naprawde dobrze. [COLOR=red]Dlatego potrzebuje stale nowych info o Bisiu. Wiecie...zeby innego nieszczesnika nie wzieli..Czy wiadomo mniej wiecej kiedy Bisiu moglby jechac. Kasiu moglabys czegos sie dowiedziec? Zadawalam to pytanie juz pare razy. Jest to wazne zeby druga strona sie mogla nastawic. prosze bardzo. Zreszta sama moge sie zapytac. w takim razie prosze o numer. to jest naprawde wazne.[/COLOR]
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
wybaczcie niewiedze. jakie jest tam wieksze miasto tak dla orientacji? -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
gdzie ona jest. nie mam czasu przez watek biegac:oops: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
:smilecol: pomocunku pomocunku pomocunku:smilecol: