-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
[quote name='evita.']Ja tylko chciałam powiedzieć, że to są jakieś kłamstwa i pomówienia :evil_lol: Znam Zuzinkę osobiście i jest to urocza, puchata, słodka kuleczka i na pewno nie robi takich rzeczy o jakie jest tutaj oskarżana :eviltong:.[/quote] a co z ta domniemana tuszą (10 kg) To prawda, czy Enia tak z zadrosci:eviltong:
-
[quote name='ARKA']Niestety Charly, trzeba sobie powiedziec prawde-marsz do garow-i domowe jedzonka dla psa:mad:;)I garsc siemienia lnianego do ryzu jak gotujesz dodawaj i oliwka z oliwek tez do ugotowanego juz. No jakbys juz chciala byc naprawde dobra pancia to mozesz to siemie zalewac woda i czeka sie pare godzin i wtedy tą mazie co powstanie dodawac do jedzenia. Trzeba mu ten przewod pokarmowy podreperwac a nie jakies mu bobki dajesz- a jakiej firmy to karma jest? :shake: nie jest to normalne-to jakies zabobony-jak z suczka co musi miec raz szczenieta-aby zwierzeta wmiotowaly, o nie![/quote] rozumiem troske. Filip domowe jedzonko? ryz? z marcheweczka ugotowane? Nieeee Jeeeee. Siemie lniane sama z rana jem (wypelniam zoladek przed tabletkami) Filip niby chce, bo ja jem. Dalam do jedzonka. Wypluwa. Przez pierwsze 2 tygodnie gotowalam, bo wiem jak to jest z psiakami. Nie od razu zjedza. Ale nieee. nie ma sily, nie zje i tyle. Filip nie je nawet super pachnacych miechem extra kostek dla psow. Nie je tez juz zadnych psich smakolykow. jedna kosteczke pomeczyl, pomamlał i to wszystko Mokre dostaje 100% wołowiny, ktora jak wiadomo uwielbia. Podmieszaj marchewke. Wyyyskuuuubuuuje sobie.... Suche je. Najchetniej to dla wybrednych pieskow. Royal Canin za wieksza paczke koszt 69 zl....ale za to z pudelkiem.....:roll: Jak tylko wyjdzie z tego, zmienie mu karme na mniej drozsza i zmusze do gotowanego jedzenia. Jest to niby zdrowsze (pisze niby, bo kazdy ma inne zdanie) ale przede wszystkim bardziej ekonomiczne. Odbije to sobie, jak maly sie wykuruje:roll: A co do wymiotow, nasz cocer spaniel (swietej pamieci)i dalmatynka naleza chyba do najbardziej zarlocznych ras. Dalmatynczyk na pewno. Liscie, kilogramy trawy wszystko to zre. Pajaki, myszy, nadgnila sarne itd. Nie uchronisz zawsze..nie ma szans. Dobrze mu zrobi jak sobie to wyrzyga. Bardzo dobrze. Nie rzyga przeciez non stop. Tylko po wyzej wymionionych delicjach. I tez nie zawsze
-
[quote name='ARKA']:mad:;) Chaarly a gdzie te rosolki co to karme sie potem nimi zalewa? A poza wszystkim on chyba powinien jesc karme dla seniorow! Na jaki wiek go ocenili weci w rezultacie?:roll:[/quote] Filip na widok suchego zalanego rosolkiem wycofuje sie tyłem z kuchni... Wiesz kto silniejszy? Pies. Dam to, to gloduje caly dzien... Nie moge sobie na to pozwolic w jego stanie. Wiek malego ocenili na "miedzy 3 a 8 lat" Dla seniorkow to on bedzie jadl non stop. Dawalam juniora, ale za szybko tyje. bede dawac teraz zarlo dla psa "miedzy 3 a 8 lat";) wymiotywal tymi bobkami tylko raz. napisalam, co by bylo wszystko spisane jak jest. ale mysle, ze skonczy sie na tym jednym razie. generalnie wymioty od czasu do czasu u psa nigdy mnie nie przerazaly specjalnie (w zaleznosci od kondycji psa). Bo albo sie toto trawy naje, albo przeżre itd. ale w wypadku filipa jest to co innego. za czesto i za bardzo narazony pies. (patrz hodowla Krzyczki)
-
Jak najbardziej. gdziekolwiek sie da. Bisiu szuka domu gdziekolwiek. jak najbardziej w Polsce. dzieki Selenga. (dzialasz widze i tu i tam i znow tu:)
-
Zaraz zaraz...to teraz DIF jest winna? bo niedowidze. nie cytuje. kazdy wie co i gdzie pisze. Jest mi bardzo niezrecznie krytykowac czyjes wypowiedzi, ale teraz musze. Najpierw byla winna DIF, bo zle wybrala DS. Potem DS, a teraz znowu DIF jest zobowiazana, bo sama wszystko zaczela. 100% milosci i zrozumienia dla zwierzaka. Zero dla czlowieka. I to czlowieka, ktory sie stara i robi wszystko, zeby pomoc. Jak kazdy(?) tutaj. I teraz DIF jest zobowiazana i winna, bo ktos nie umial sie powstrzymac od komentarza?:roll: A moze i pierwszy post DIF w sprawie smierci Berniego sprowokowal co niektorych do takiej a nie innej reakcji. I co? To JEJ wina??? czlowiek dorosly i dojrzaly liczy do 10sieciu i reakcje swoje prymitywne 3 razy przemysli zanim je uzewnetrzni. I stara sie zrozumiec intencje. I nie przyczepia sie do kazdego slowa, zeby pokazac na forum jaki jest hojrak. Bardzo jestem za kłótnia. tak jakos oczyszcza....;)\Wszystko ok, ale jak w gre wchodza ludzkie uczucia to trzeba sie zastanowic. Wspomniec warto, ze nie kazdy tak reagowal, aczkolwiek znakomita wiekszosc. Innomyslacy nie odzywali sie. Ale widocznie trzeba. jak ofiara sie staje czlowiek...też Moja reakja swiadczy o mnie. Moim sposobie postrzegania swiata. Normalnie padam. o tak:mdleje: ps, wiem, wymadrzam sie okropnie. ale nie bede patrzec biernie jak czlowieka rania miłosnicy zwierzat.
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kiwi']Frotko, pani ktora miala do cibeie dzwonic wyslala mi dzisiaj smsa ze sasiadka przyniosla jej mamie juz pieska, ale wciaz mysli o lusi i ma nadzieje ze znajdzie dobry dom wiec szukamy dalej[/quote] to jest cos. szansa na horyzoncie, oby -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwop']charly szczerze mówiąc to ja nie wierzę, że sie zmieni... ucze filozofii (w liceum i na wyższej uczelni) i myślisz, że to coś daje? Są chętni do pomocy zwierzetom jak trzeba zalczenie i na tym koniec. Co do mentalności wsi to wole nie mowić...[/quote] wierze ze tak. moze w ten nieszczesny 2012. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Lusia szuka domu mimo wszystko. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Charly replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='erka'][quote name='fizia']Miejmy nadzieję, że wkrótce będzie to juz wstydliwa przeszłość polskiej wsi... Fizia, to chyba tylko Twoje pobożne życzenie, niestety:cool3:. Nie wiem, czy za 100 lat mentalnośc tych ludzi się zmieni:mad:. Dopóki pies na wsi będzie "towarem" tak łatwo dostępnym, nie będzie lepiej. Jedynie jakies prawne uregulowania i przestrzeganie ich może polepszyć los tych biedaków.[/quote] cos powiem teraz, co suni i innym nie pomoze. Zwierze jest traktowane jak towar (wiec i pies tez), bo nim jest. polska wies musi sie zmienic. tak jak tradycyjna szynka na sniadanko, jogurcik na drugi, kurczak w niedziele, karp na swieta, pizza hawai i salami z przyjaciółmi, czekoladkach i innych...nie mowiac juz o łaciatym mleczku (z soczystych polskich łąk)i smietance (choby tylko tej do kawy), miskach zelkach i pieknym skorzanym pasku czy wloskich bucikach. Musi sie zmienic niedzielny obiadek przy suto nastawionym stole. nastepne pieczyste juz pociete i jeszcze naszej psince sie dostanie, jak ma szczescie.... nie moge brac zadnej akcji ekologicznej ani humanitarnej powaznie, tak dlugo jak kazde zycie per se nie bedzie traktowane powaznie. Sama pomagam, bo wychowana w spoleczenstwie o podwojnej i potrojnej moralnosci leje lzy nad jednym, konsumujac drugie. Staram sie, ale czy jest inna mozliwosc?? Bo wszystko w zasiegu oka i reki oblane jest krwia. Zaraz sobie zmienie banerek. Pomagajmy, gdzie mozemy. Ale musi zmienic sie wiecej niz polska wies.Wiadomo, ze uzyto tej nieszczesnej wsi jako przyklad. Tak i ja to uzylam. I nie kieruje tego do mojej przedmowczyni. -
to pisz o tych zdrowych. jak je wyleczylas;):evil_lol: powaznie, napisz co mialy itd.
-
Jak dobrze Kasiu, ze Bisiek ma Ciebie ...i innych z miau hau itd:Rose:
-
[quote name='Ania W'] Ja też nagle i przypadkowo zainteresowałam się Filipkiem...i nie wiem co teraz mam myśleć. [/quote] Aniu, nie wiem co sobie teraz myslisz. ale Twoja sugestia z lamblią może okazac sie strzałem w dziesiatke. Jezeli mamy szczescie to nie ma lambli. Tak czy siak, Twoja idea rozlazła sie juz po innych wątkach i jest możliwosc pomóc innym w szukaniu igly w stogu siana:evil_lol: dziekuję
-
z kazdym psiakem jest inaczej. Filip ma czasem b. zle dni. Ładuje go wtedy do taksi i jade do kliniki. Wala w niego wtedy na szybko zastrzyk, dostaje kroplowke i....na pare dni mam spokoj. Piesek jest pelen zycia, szczesliwy. Ale....juz uslyszalam od wet niejedengo, ze malemu tylko zycie przedluzam....Tylko Filip nie robi (juz) pod siebie. Jest pelen zycia i energii. Z bardzo wielkim zniecierpliwieniem czekam na wyniki kału i skory. Mam nadzieje, ze to bedzie kluczem do wszystkiego. Kto nie czytal, temu powiem, ze jeszcze 3 dni temu, lekarz stwierdzil, ze maly ma bialaczke i trzeba bedzie uspic psa (stwierdzil to na podstawie wynikow krwi z dnia 26 stycznia/dzien opuszczenia schroniska). W szoku 5 min, pózniej zawitalam do innego wet, ktory pobral malemu krew jeszcze raz i okazalo sie ze wszystko jest ok. Biale krwinki zeszly z 44.000 na 9900 !!! 44.000 to rzeczywiscie jest bialaczka. Ale jak pisalam w zachowaniu fizycznym i psychicznym psa nie ma przeslanek na uspienie. Biega, skacze, ma apetyt. Przypadek Berniego jest zupelnie inny. RIP Berni.
-
[quote name='enia']pasty są średno skuteczne, trawa latem chyba lepsza, bo zdecydowanie właśnie zimą ma nasilenie wymiotów....... ale to same kłaczki tam nie ma grama jedzenia......[/quote] u Filipa tez. raz bylo jedzenie. Zjadl spowrotem od razu. Nie pogryziona karma. Niestety suchą karme mały tylko łyka. To niedobrze, bo potem na żolądku siedzi. Zmienię chyba na mokrą. Bo teraz rano suche, w poludnie mokre. wieczorem suche
-
Banerek. prosim o banerek ps. Miki, przescignelam cie...mam juz 3 lapy:):)
-
[quote name='Miki']Charly chciała zdjęcia tego pieska na maila by szukać mu już domu[/quote] ja chcialam zdjecia tego bialego z krzyczek, babki z przepuklinka tez K. i Patros czy jak mu tam (ten onek mix,co go Beba znalazla pare dni temu) nie poradze wiecej na razie. Mam 5 do szukania domku razem z Bisiem.
-
przyszly miesiac Beba. teraz za chiny nie poradze.
-
[quote name='enia']A co do kotów to racja , rzygają raz na jakiś czas swoimi kłaczkami ........... no moja tak ma, żadna pasta odkłaczająca ,żadna trawa, musi to wywalić z siebie i już. Najczęściej nocą pod pani łóżeczko a co........:razz: a to zołza jedna. przecież smierdzi chyba nie? Robi siku w szczelinach? Od siostry kocur (ten żygający) sika w szczelinach w mieszkaniu (remont). Jak znajdzie dziure lub szczeline jaką, zara sik w to:evil_lol: