Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. Jaki piekny cielaczek....:diabloti:Jaki sliczny duuuuży jezorek:loveu: a jak slicznie sisia na nowy reczniczek:evil_lol::evil_lol::evil_lol::placz: toz sie nowi rodzice uciesza. toz to bedzie frajda i zrywanie bokow:cool3::loveu:
  2. [LEFT]Wie ktos, czy Filip byl w boksie w Krzyczkach, czy od poczatku w budynku w biurze?[/LEFT]
  3. dzieki. tak tez bede sobie poczynac. mysle, ze ten nowy wet. akurat jest na sugestie:evil_lol: podatny. moze niezrozumialam cos z ta 12 stnica do konca. tak czy siak, musze czekac na wyniki badan skory i kału
  4. [quote name='HankaRupczewska']Ja chciałam Ci tylko napisać, że badaniem ultrasonograficznym [U]NIE OCENISZ[/U] żołądka, dwunastnicy i jelit. W USG można ocenić wątrobę, nerki, śledzionę , trzustkę ... Nie wierz wetowi, który opowiada Ci po przyłożeniu sondy, że stwierdza patologię XII-cy :shake: [SIZE=1][COLOR=silver]Żeby nie było, że się wymądrzam : jestem lekarzem - ludzkim, przez kilka tal prowadziłam poradnie gastrologiczną ...[/COLOR][/SIZE][/quote] w takim razie musze szukac wet poza moim miastem. bo juz zwiedzilam pieciu. szkoda szkoda gadac.
  5. jutro wysylam skore (oby sie nowy dobry wet mylil) w srode kupy ( oby bez lambii) jakies zastrzykowanie itp, dopiero po wynikach, coby sie antybiotyki z mozliwym nuzencem, gronkowcem:placz: itp nie klocily ale co tam. walic zastrzyki gdzie popadnie.... wal mu Miki prost z mostu, a potem zmien weta ps. juz po wszystkim w taksowce dowiedzialam sei ze 1 z moich (ex)wet :evil_lol:mial jakies krowy i sprzedawal je wraz z bialaczka. byla wielka sprawa, a ze ja nietutejsza to nic nei wiedzialam. :shake::shake::shake:
  6. 10 małych ma opuscic Krzyczki oferta niezastapionej Ambry & Co http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9509812#post9509812
  7. Uda mu sie. Juz mamusia o to zadba:) a tu oferta niezastapionej Ambry & Co 10 małych (tzn malych wzrostem) paszol won z Krzyczek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9509812#post9509812[/URL]
  8. ach Wy kochane Cioteczki:loveu: a tu na deser oferta adopcji 10 z krzyczek (wypracowane przez niedoscigniona ambre) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9509812#post9509812[/URL]
  9. oferta adopcji 10 z Krzyczek [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9509812#post9509812rzyczek[/url]
  10. popieram Majge w 100%. Widze jak wacha sie zdrowie mojego psa. w jeden dzien super, w drugi zdycha. Fakt, ze mozna bylo poinformowac wczesniej. Ale jak trafnie stwierdzilas, kobieta mogla byc zaplakana, zszokowana bólem i cierpieniem psa. Brak tego telefonu,a te wyzwiska tutaj to dwie rozne rzeczy. nie bylam tu od rana. bo spedzilam caly dzien z moim wymiotujacym (juz nie na szczescie) robiacym krwawe biegunki, ciezko oddychajacym psem w klinice. i szok co sie tu od rana porobiło.
  11. Popieram. Kupy powinny isc do zbadania od razu ! z miejsca! nie czekac. ja czekalam, bo wszyscy czterej wet (z wyjatkiem piatego dzisiejszego) twierdzili ze nie trzeba. w srode bede mogla dopiero kupe wyslac, bo ma byc z 3 dni. Filip zostal dzis zbadany. wstepnie serce tez. i powiem wam, ze wszystko jest naruszone. wiadomo...brak wody, pozywienia. wszy, pchly, tasiemce, glisy. psy pija gnoj do tego dochodzi stres i zimno. No i jakies wrodzone choroby. To co maja nie ginac. Na krzyczkowe trzeba miec przygotowane niezle fundusze i z najmniejszym katarkiem, pierdnieciem leciec do weta, bo nigdy nie wiadomo. ale zenujace ze podstawowe badania nie sa zalecane. Ja teraz zalecam kazdemu. na dzien dobry: frontline, probki z krwi, skory i kalu. to na pierwszy dzien. Nie rozumiem, ze zaden wet (az do dzis tego programu malemu nie zaaplikowal..to takie trudne?) sama moglam wpasc, ale w ciezkim szoku bylam..i naiwna i ufna...:shake: sluchajcie, moze by watek nowy utworzyc. taki dla psa ze schronu.jestem troche zajeta teraz. jak do wieczora nikt nie utworzy to ja sama taki zaloze.
  12. opisze Wam moja i Filipka odyseje po wet w tym kraju. Czytaja to nie tylko dogomaniacy (ci doswiadczeni znaja wszystko z autopsji, ale ci mniej nie) i mysle, ze moga to byc wazne informacje. Trzeba byc b. ale to bardzo zdeterminowanym, zeby wet. przypadkiem psa nie wykonczyl. [U]Klinika Nr 1 Wet Nr. 1 [/U] (pierwszy wieczor zaraz po wyciagnieciu malego ze schroniska) zaaplikowal malemu [COLOR=red]advocata. [/COLOR] [COLOR=red][U]Advocat[/U]:[/COLOR][COLOR=black]dziala na pchly (miedzy innymi), ale nie na wszy. [COLOR=red]Filip mial dostac F[U]rontline: dziala na pchly oraz wszy[/U] .[/COLOR] Wet wiedzial lepiej. Ja nie mialam pojecia. [/COLOR] Pojechalam z zawszonym psem do domu. wszystko sie rozlazlo... [U]Wet Nr. 2 w prywatnym gabinecie (najlepszy w miescie:roll:)[/U] pobral malemu krew i mimo widocznego potwornego zawszenia nie zaaplikowal nic "poniewaz Filip jest taki slaby" Wiec mialam go zabrac takiego do domu.... [U]Klinika Nr. 2 Wet Nr. 1 [/U] nastepnego dnia w nowej klinice pojechalam zapytac sie o skore malego (skora szara, smierdzi slodkawo, luszczy sie, miejscami lyse miejsca) [U]Pani Wet[/U] stwierdza, ze nie ma potrzeby pobrania probek (szkoda psa), bo ona zapewnia, mały nie ma ani swierzbowca, ani nuzenca ani innych grzybow. Pani aplikuje malemu kroplowke (mimo iz Filip duzo pije), oraz zastrzyki z antybiotykiem na swedzaca skore i wysyla mnie do domu. (przyznaję ze maly po kroplowce lepiej sie czul..ale moze tylko sie wolnoscią cieszył;)) Po paru dniach wszy rozlazly sie, wiec poszlam za rada tu z forum. Obcielam malego, wykapalam i pojechalam znowu do [U]Kliniki Nr.2 [/U]tym razem napatoczyl sie inny Pan Wet. Stwierdził, ze predzej te wszy oraz wewnetrzne robaki zjedza Filipka, niz on ze slabosci umrze. Odpchlil malego i podal srodki na robaki wewnetrzne. Dzieki wielkie Panie Doktorze ...a..skóra? Biegunka z krwią? Moze próbki? "Niepotrzebne. Dobrze odzywiac. dawac witaminy i proszki i wszystko bedzie w normie." -A Co z antybiotykami podanymi w zastrzyku przez Pania Wet dzien wczesniej? Chyba powinny byc kontynuowane przez pare dni.... "Alez skad. nic nie trzeba. Wykupic proszki, tabletki i witaminy w aptece, woła mu gotowac i bedzie cacy." Kilka dni pozniej z wynikami krwi do naszego "[U]najlepszego lekarza w miescie":[/U] "No anemia jest, ale reszta ok. Za 2 miesiace powtorzyc." A co z krwia w kupie? Nic. on tak ma bo słaby. prosze mi wierzyc...zreszta co ja moge temu psu jeszcze pomóc:roll:...." Od dzis mały nie je nie pije, biegunka z krwia, wymioty. [U]Dzis wiec znow Klinika nr .2[/U], a tam wet. Nr. 3. -"Alez prosze pani, czemu nie bylo kontynuacji antybiotykow? Jak tak mozna. Zaraz mu cos damy" Panie doktorze on wymiotuje, nie je, nie pije. -"tak tak zaraz beda zastrzyki" Ale na co te zastrzyki? -"Antybiotyki na swedzenie i biegunke" A moze najpierw pobrac probki skóry i kalu, pobrac krew... czemu cos podawac a nie wiemy na co.. " Bo prosze Pani lepiej to obserwowac, a jak nie przejdzie to wtedy mozemy cos zrobic, a teraz dam zastrzyki" - Ale nie przechodzi juz od poczatku Panie Doktorze. Nie lepiej tak od razu pobrac tej skory i zbadac krew? Wysle razem z probkami kału. Po co czekac? Po co zastrzyki w ciemno walic w malego? " Wie pani, bo tak miedzy nami to wszystko wogole raczej nie ma sensu. Patrzac na te wyniki bialych krwinek wyglada mi to na bialaczke i pani determinacja tak naprawde tylko przedluza jego zycie, ale to wszystko.......:crazyeye:" Czyli probek skory i krwi dzis nie bedzie. To prosze USG zrobic - "nie trzeba, nie trzeba. Najpierw poobserwujmy, co zastrzyki daja" Panie doktorze te zastrzyki juz raz dostal, nie wiadomo na co zreszta.I to pomoglo na pare dni tylko. "Mowie pani przeciez ze trzeba kontynuowac i obserwowac, a USG hahah, zupelnie niepotrzebne" Ja jednak prosze to USG " nie nie bedzie.nie zrobie mu" Ja jednak chce. czemu Pan Doktor taki przeciwny? "bo tego...no,bo my tu nie mamy sprzetu" A gdzie jest? " A w klinice obok.(Klinika Nr. 1)...ale niech pani tam nie idzie. poobserwujemy, poczekamy.. ( na co? az zastrzyk wstrzymujacy biegunke i swad przestanie dzialac? a potem co? to samo?:shake:) [U]Wiec idziemy do Kliniki Nr. 1 inny wet (Wet Nr.2 w tej klinice)[/U] ..i wreszcie.....bez dyskusji. Tak zaraz bedzie USG. USG wykazalo problemy z dwunastnica.. "Alez prosze pania, jak dlugo on ma taka skore, przeciez to trzeba probki pobrac" To ja bardzo poprosze panie doktorze. "Ale wie pani. ja nie chce robic konkurencji sasiadom" Alez to mnie nie interesuje, prosze pobrac probki. Prosze takze pobrac krew. probki pobrano, beda wyslane jutro. Kal tez. Maly dostal kroplowke, bo nie pije od wczoraj. " I ...mimo wszystko prosze tych antybiotykow nie kontynuowac. Jesli maly ma nuzenca na co wyglada(:crazyeye:)nieodpowiednio zgrane antybiotyki moga sprawe powaznie pogorszyc. Prosze do czasu otrzymania wynikow zadnych zastrzykow, zadnych antybiotykow...." Probki zostana wyslane do laboratorium zwierzecego. Miejski najlepszy lekarz:roll: wyslal mnie do ludzkiego w naszym miescie. ... Wiek psa "dobry" pan WET okreslil na lat 8.... Wet z kliniki obok w ten sam dzien okreslil wiek malego na lat 3, a zacme na "zacme młodzienczą" Taka zacma nie istnieje/wedlug informacji wet z kliniki obok. Wiec co? USG nie potrzebne, bo nie mamy. A zacme mlodziencza sobie wymysle, bo nie mam pojecia.. ach...powiem wam, ze mysle, ze mały wyladowal teraz ostatecznie u dobrego weta. Tyle blednych informacji, tyle ignorancji i arogancji nie oczekiwalabym u wyksztalconych ludzi po naprawde ciezkich studiach. Walic w malego zastrzyki bez diagnozy. bez niczego. Filip chcial ugrysc tego zastrzykowego lekarza. Az 2 razy. Co dziwne,bo nie robil tego wczesniej i jest bardzo lagodnym psem. A tu...chcial go ugrysc nawet juz po zastrzyku....Przy wyjsciu:evil_lol::evil_lol::evil_lol: .. dzieki Oktawio, ze mi poradzilas z tym USG. Przynajmniej trafilam na lepszego weta.Z ta 12stnica i wszystkimi lekami wet kazal odczekac az wymioty ustana (niby spowodowane ostatnia tabletka na robale..). wymiotow juz nie ma. A swoja droga, widzicie jaka naiwna bylam. Ja wiekszosc zycia przezylam w kraju, gdzie wet mysli (wiec ja przestalam:evil_lol:)i pomaga, a nie tylko kase zbija i szkodzi.Choc i tacy sie zdarzaja...ale nie tak nagminnie. ale....mam doswiadczenie na przyszlosc. Tylko szkoda, ze eksperymenty musi na wlasnej (chorej?:shake:) skorze odczuwac Filipek maluszek. [SIZE=3][COLOR=red][B][U]I tu jeszcze cos, co kieruje od razu do Pani K. z Krzyczek[/U][/B][/COLOR][/SIZE] [U]wyniki krwi z dnia 26 stycznia 2008 rok (dzien po wyjsciu z Krzyczek)[/U] czerwone cialka: (RBC) [COLOR=red]3.000[/COLOR] (norma powyzej 5.000) biale ciałka: (WBC) [COLOR=red]44.000 [/COLOR](norma ok. 9000) [U]wyniki krwi z 17 luty 2008 rok (23 dni po wyjsciu z Krzyczkek):[/U] czerwone cialka (RBC) [COLOR=red]5510[/COLOR] (:loveu::loveu::loveu:jeszcze nie optymalnie, ale juz duzo lepiej: roznica miedzy smiercia a zyciem) biale ciałka (WBC) [COLOR=red]9.900[/COLOR] (:crazyeye::crazyeye::crazyeye::loveu::loveu::loveu:sami porównajcie..) 26.01....RBC 3.000: pies duch. psa nie powinno byc.. 26.01....WBC 44.000: białaczka jak nic. ale teraz wiemy, ze to tylko (prawidlowa) reakcja organizmu na tak niskie RBC Pies w ciagu 23 dni bez specjalistycznego leczenia, zgranych zabiegow i zastrzykow wyszedl ze swiata umarlych na prostą. Nie bylo cudow. On po PROSTU DOSTAŁ ŻRAĆ I PIC. to wszystko. Pies nie jest szczegolnie chory i nie ma tlumaczen, ze biedne schronisko nie moglo sobie pozwolic na jego leczenie. [COLOR=red]Pies najzwyczajniej w swiecie w schronisku w Krzyczkach zostal zaglodzony oraz zasuszony. Ususzony jak biedny bezbronny kwiatuszek pomiedzy stronicami ksiazki.[/COLOR] To wszystko. jesli pokrecilam te wyniki i opis prosze o sprostowanie;)
  13. wspaniały mądry tekst:-( Nawet "normalny" człowiek po takim tekscie zrozumie przyczyny bólu po jednej, a wściekłości po drugiej stronie :-(
  14. w poniedzialek ide i nie wyjde jak mi go nie obmacaja i nie zrobia badan odpowiednich. dzieki za pomoc ZDROWIEJ OKTAWIA !!!
  15. [quote name='DIF']Pewnie, że nie darujemy!!! Tak jak pisałam: tydzień, może dwa temu z kobietą rozmawiałam i słyszałam, że jest oki a teraz.......:placz: A jeśli chodzi o watek piszmy na tym.... zgłupiałam do reszty i założyłam na TM, nie musisz sie tlumaczyc. to nie przestepstwo zalozyc mu watek na TM:shake: Tez bym tak zrobila. Oglosila gdzie sie da, bo boli. A od tego wirtualnego skakania to chyba nikomu sie wielka krzywda nie stanie. Litosci
  16. wiadomo, ze sie czujes..Gdybys byla inna nie byloby Cie tutaj. Zal mi pieska i bardzo bardzo przykro mi z Twojego powodu. Tak mi przykro Sciskam jak tylko moge:-(
  17. Nie pytam Ciebie DIF. tylko sie denerwuje. Przeciez wyobrazam sobie jak sie czujesz. Nie zazdroszcze.
  18. przeciez chyba nie wykryto i zdiagnozowano tego w jeden dzien. na stol, rentgen, decyzja o eutanazji. nie.
  19. Berni z K w DS nie zyje [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9506007#post9506007[/URL]
  20. Berni z K w DS nie zyje [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9506007#post9506007[/URL]
  21. Berni z K nie zyje [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9506007#post9506007[/URL]
  22. nic nie mam. info dostalam z niemiec z organizacji, z ktora nawiazalam kontakt w trakcie szukania domku dla Biszkopta z Krzyczek. mysle, ze kazdy robi co moze. Ta informacja jest rzetelna. niestety nie moge publicznie podac danych, poniewaz mam info traktowac poufnie, o co i tych prosze, ktore te dane juz posiadaja. Nie tylko poufnie tu na forum, ale takze wszedzie indziej. co oznacza, ze cos sie juz na kolesia szykuje ale takich jest wielu. niestety. tylko ze ten jest wybitny. Ja wiem, ze juz by sie chcialo goscia i takich podobnych przyskrzynic. ale..na takim allegro np. takich jest sporo. dzisiaj jeden gosciu szukajacy hurtowo yoreczkow i innych psow zostal umieszczony na czarnych kwiatkach. jeden z ilu?? nie rozmnazac, sterylizowac. tak jest chyba najlepiej. ale o czym ja tu mowie... sami wiecie;)
  23. [quote name='kasia_r*']W miarę możliwości będe do Bisia chodzić, bo mam teżinne obowiązki. W lecznicy za duzo nie pyatałam, bo była akurat operacja. Ogólnie zapytałam o zdrowie, postępy, po co na co itd. Bisio leży w pokoiku z sunią dziewczynką po wypadku, także bezdomną. Panie, które ją odwiedzają i donoszą jedzenie, częstują zawsze Bisia. niesamowite, ze az tyle dobrych ludzisk tam dochodzi do tych psiakow:crazyeye::loveu: Jakie to miłe:multi::multi::multi:
×
×
  • Create New...