Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. [quote name='enia']A mój dziadek po niewoli szwabskiej krzyczał po niem. noc w noc............przez kilkadziesiat lat. Zasygnalizuj wetce to nadmierne picie.[/quote] mówilam. ale patrzac na jego wyniki i ogolny stan, stwierdzil ze to nerki powracaja do pracy. bo maly byl przeciez tak haniebnie odwodniony ze przez pierwsze dni zyly nie bylo, skora jak guma itp. Powiedzial, ze dawac malemu pic ile wlezie, bo nerki musza zaczac normalna prace i to moze potrwac. wiadomo, ze przez to kupki sa troche rozwodnione. ale ta lamblia brzmi b. logicznie. przeciez co one tam pily:shake: / Deszcz i gnoj:-( Dzisiaj maja sie fajnie. moga se sniegu pojesc....to i sie najedza i napija....
  2. [quote name='Ania W']Lamblia to pasożyt. Łapie się najczęściej przez skażoną wodę. Podstawowym objawem jest biegunka. Jak jest podrażniony przewód pokarmowy to także ze śluzem i krwią...Paskudna sprawa. Leczenie różne w zależności od gabinetu ;-) - metronidazol, aniprazol...no i jeszcze kilka opcji .[/quote] to by pasowalo. w takim razie do wet. ale moze poczekac jakis tydzien? bo teraz nie dam rady
  3. Moj Ty Bosz:crazyeye: Wlasnie poszlam na pierwsza Bobika porownac zdjecia. taka szybko sie zmienia, ze zapomnialam jak wygladal. Niesamowita roznica. Zawsze mnie dziwi, jak szybko mozna zniszczyc i jak szybko do zdrowia przywrocic. Nie wszystkie niestety:-( Ale Bobis niesamowity. Ta siersc mu rosnie jak nienormalna;)
  4. no to przynajmniej jedno szczescie w nieszczesciu;) Sliczny puszek:multi:
  5. albo wrocil z obozu smierci. znam taka babke ktora po dzis dzien nosi w kieszeni kawalek chleba. tak na wszelki wypadek. Filip tak ma z woda. czasem nie pije tyle, ale sprawdza czy jest. czy ten cukier (jesli ma) powinnien wyjsc w tej morfologi/biochemi??
  6. Dzieki dzieki za odpowiedzi. Wiec Filip wczoraj w nocy troszke wypil i troszke zjadl. Dzisiaj tez troszke je. Nie tak jak zawsze, ale do dlatego ze chce to co my. Wczoraj mial biegunke i zle sie czul do wieczora. dzis pije, je troche i czeka na jedzenie "ludzkie":evil_lol:...moze sobie czekac:cool3:. Biega od kuchni do koszyczka. Prosi, piszczy. Taki maly słodki łobuziak. Jest pieskiem o bardzo ale to bardzo silnym charakterze i buntuje sie po prostu i czeka. Koo sa swietne. Odglosy brzuszne juz ustaly, ale zapytam wet przy nastepnej wizycie o te USG. Nie wymiotuje. To mu sie tylko na poczatku raz przytrafilo. Ale to normalne. Zjadl za duzo, za duzo wypil. Zwymiotowal, poczym wszystko zjadl:cool1: Nosek ma zimny i mokry. Temperatury wiec tez nie ma. Ja naprawde mysle,ze on po prostu za duzo wypil. Jedzenie dostaje juz tak jak trzeba ( 3 razy), ale pic ile chce. No to on chleje czasem niesamowicie. Widac ze nie chce, ze juz nie moze, ale potem cos mu sie przypomni, wyskakuje z koszyczka, biegiem do kuchni, powacha, czy piciu aby jest. Spowrotem do koszyka..i potem jeszcze raz biegiem do kuchni i pije jak crazy. Nerki ma ok. On po prostu ma te K. chyba jeszcze w główce. 4 litry na maluszka na dzien to za duzo.....Dlatego brzusio mu chodzilo zawsze. Ale po tej glodowce wczoraj, wyglada na to ze wszystko sie unormowalo. Pije i je normalnie. zobaczymy. Ale biega, skacze i czuje sie doskonale. ps. co to jest lambia?
  7. Bisio szuka domu;)
  8. i co co?;) Czekam na wiadomosci email. sprawdzam caly czas ale nie ma nic jeszcze. Jesli chodzi o ta sunie, to sytuacja wyglada tak... Bisiu jest pieknym psem, a do tego nadszarpanym troche. to oczywiscie bierze kazdego za serce. No i jest bialy. Ludzie kochaja biale psy. Wiec sa chetni na niego. Niektorych propozycji nie przedstawiam tutaj nawet, bo sa mile itd,ale niestety raczej dla Bisia nie wchodza w rachube. Np. mieszka pod niemiecko-polska granica (w Polsce) pewna b. mila pani. Niemka. Ma duzy dom, dzialke itd. Opiekuje sie tylko i wylacznie psimi kalekami, starymi albo takimi, co nikt juz nie wezmie. Podstawa jest, ze pies zgadza sie z innymi zwierzetami no i oczywiscie kastracja. Wszystko dlatego, poniewaz pani ta ma juz 39 psow. ale Bisio po swoich przejsciach potrzebuje domku dla siebie. tak mysle. Jest co prawda bardzo lagodnym psem, ale czemu ma do konca zycia sie dzielic i byc psem nr nr nr....Zreszta sama ta pani tez jest tego zdania i oferowala pomoc, jesli nic innego nie znajdzie sie. bardzo miła kobieta. Domki pensjonaty i DT sa na juz. ale tego tez nie chcemy za bardzo, bo nie wiadomo jak dlugo bisiek bedzie tam czekal. Taki DT to jednak tez DT i tez sa tam juz inne psiaki. oczywiscie ze lepsze to niz nic, ale...Bisiek ma jeszcze chyba troche czasu zanim wyjdzie z kliniki..prawda? A sunia?..niestety nie wyglada jak Bisio.Tak to juz niestety jest. i jak na razie nikt nie wali drzwiami i oknami. A szkoda, bo jest b. kochana i slodka. Moze moglaby i pojsc, ale jak pisalam do pensjonatu. nie wiem takze jak dlugo tam bedzie. Sunia musialaby byc wyleczona, wykastrowana i prawdopobnie pokryte beda musialy byc koszty transportu w 50% czyli do Berlina. Te organizacje co ja znam, sa na zachodzie Niemiec. To jest duzy naklad finansowy w troszke niepewna przyszlosc. wiadomo, jej przyszlosc w Krzyczkach za to jest raczej pewna... Ale..no ja nie wiem. Mozna ja wyslac,ale wiaze sie to z kosztami. moze lepiej najpierw sunie tu w Polsce oglosic. a propos czy moglby ja ktos oglosic? chocby wsrod znajomych?? toby za same koszty transportu sunie moze choc troszke podleczyc...Jakby nie bylo. Sunia musi wyjsc z K. musi byc wyleczona i wykastrowana. Podobno jest zdrowiutka..ale tak na moje oko sunia jest b.chudziutka i pewnie ma wszystko to, co inne krzyczkowe psy tez, moze wiecej, a moze i mniej. Niestety jak zawsze jest to kwestia finansowa. Bylam bardzo szczesliwa jeszcze tydzien temu, jak tylko ktokolwiek zgodzil sie wziasc Bisia do siebie. Ale z uplywem czasu, widze ze jego wyglad i charakter naprawde moze mu pomoc w znalezieniu czegos naprawde naprawde wspanialego. [COLOR=red]Dlatego prosze kazdego kto tutaj czyta o pomoc w poszukiwaniu domku w Polsce. zapytac znajomych itd itd[/COLOR]. Pewnie bedzie łatwiej jak beda nowe zdjecia. Ja szukam i tutaj i w Niemczech. Bisio nie zostanie na lodzie, ale chce dla niego najlepszego. Zreszta kazdy pies na to zasluguje:-(, ale Bisiu ma szanse, bo jest kochany i sliczny. Prosze pomozcie w oglaszaniu suni i Bisia. Dwa b. kochane, lagodne, zakochane w ludziach psiaki:lilangel::dog::bluepaw: ps. na poczatek prosze o imie dla kochanej Suni:)
  9. widzisz nie wiedzialam o tym.dzieki morfologie i biochemie mial robione zaraz jak go odebralam. wszystko w normie. Tzn. biorac pod uwage skad przyszedl. Wiadomo anemia itd. ale na to bierze zelazo. watroba troche podwyzszona, ale nie na tyle, zeby brac leki. Nerki i reszta ok. Wet twierdzi, ze trzeba dobrze odzywiac, poic i za 2 miesiace (teraz juz za miesiac:loveu:) zrobic nowe badania. to wtedy wszystko powinno byc w normie,albo isc w tym kierunku. pojde w sprawie tego USG, ale to dopiero w przyszlym miesiacu. a co myslisz moze miec?
  10. moze tak. bardzo zle sie czul do wieczora. przejadl to raczej nie. bo przeslismy na 3 razy dziennie (walki sa, ale jestem twarda, no czasem 3,5 razy jak juz nie wytrzymuje). Ale na pewno sie opił. na pewno
  11. ucaluj mordke od nas ( teraz jak juz wiemy, ze to niezarazliwe:oops:) chce najwspanialszy domek dla Bisia. najlepszy
  12. zgadzam sie:multi:. nie wypada absolutnie:loveu:. nie wiem jaki jest stan jego zebow, ale moze jakas kostka do gryzienia (wiesz sa takie do czyszczenia zebow)
  13. oj swietnie. bardzo swietnie:)
  14. [quote name='Ziutka'][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/158/0b9ce886b3884be2.jpg[/IMG][/URL][/quote] a ta mina te Bobika.Tak niewinnie skoncentrowana:diabloti: a ta ciemna to jedna z siostr z Elblaga?
  15. alez przeciez sa zdecydowani.....ze nie chca;) Jak tam z tym Ricowym domkiem? Cos wiadomo?
  16. troszki przesadzam i dobrych ludzi do roboty zaganiam, ale nie pil jeszcze. Za to jest przezabawny i kochany. mysle, ze naprawde sobie glodowke zaplanowal. Brzusio juz mu tak nie stoi. I pil za duzo przeciez tez. W nocy to mu w brzusiu ta woda bulgotala glosniej niz filip chrapie. Dobrze mu ten dzien chyba zrobi. A i ja nie musze non stop latac na dwór:razz:
  17. [quote name='enia']smutno Jacusiowi teraz będzie..........:loveu: muszę sie Wam pochwalić czymś , Wy trafiacie na takie grzeczne psiaki z Krzyczek .... a ja kiedyś mialam szczeniaka z K. Tolcię, to bylo tuż przed wykopaniem mogily za płotem przez Emir, też jeździłyśmy do momentu aż nam brame zamknęli przed nosem, więc Luna kiedyś przywiozła mi toto takie maciupeńkie ala ratlerek, zapchlone i zarobaczone ale o dziwo bardzo żwawe! ( byl wątek stary krzyczkowy ale modzi zamkneli bo byly awanturki nie z tej ziemi) co to był za szczenior! terroryści to mały pikuś przy niej!:evil_lol: suka na kanapie cały dzień- bała sie zejść, kocica na pralce w łazience -bała sie zejść, człowiek normalnie bez kapci nie mógł po domu swobodnie chodzić- atakowała palce i stopy małymi igiełkami mleczakami, toto był diabeł wcielony! darła pyska w kuchni o jedzenie, kot żarł na szafce bo Tolcia mały aniołek nie dała nikomu spokojnie zjeść , wskakiwała na plecy kotu, psu, oj biedne te moje zwierzaki były.......... nawet syn uciekał od niej.A to maleństwo o wyglądzie anielskiego ratlereczka stawało na środku pokoju i swoim niewinnym wzrokiem obierało cel i do ataku! okropnie gryzła, szarpała i darła sie.......:p Boziu jak ona spała to na palcach chodziliśmy żeby spała jak najdłużej....... no ale szczęśliwie trafiła do domu jednorodzinnego i stała sie pupilką babci właścicielki Tolusi. UFFFFFF........:lol: ona chyba miała ADHD ale na swojej posesji sprawuje sie super, szczeka ile wlezie i pilnuje całym swym małym ciałkiem dobytku państwa;)[/quote] to idzcie sobie zobaczcie ostatnie zdjecie Boba z Krzyczek:evil_lol: Ten pies byl umierajacy, uciekal przed kazdym, a teraz taki jakis dominant sie zrobil:crazyeye::evil_lol::oops: przepraszam ze zasmiecilam watek, ale w zadoscuczynieniu wzielam Jacusia w banerek:cool3:
  18. czy jemu tak szybko siersc rosnie, czy to tylko tak na zdjeciach sie wydaje?
  19. :laugh2_2:Bobis??? No co Ty? Alez Bobis???:oops::iloveyou:Cos Bobikowi dupka za bardzo odzyla :laola::evil_lol:
  20. Nie. sa nadal. a nawet lepiej, bo jutro sie dowiem czy od razu docelowo. z opisu bardzo dobrze no i w Berlinie. to i sprawdzic da sie ( bo mam tam znajomych i pewnie Wy tez). ale pani sie jeszcze zastanawia (ma mlodego owczarka) dowiem sie jutro. te inne dwa sa na 100%, ale nie sa to domki docelowe ostatecznie. I ktos stamtad uswiadomil mnie, zeby dalej szukac i szukac, czekac na piatek i szukac raczej tylko docelowego, bo Bisiu jest swietny. Ze sie tam ludziom podoba i napewno domek sie znajdzie. A tak apropos kliniki, czy Bisiu ma jeszcze pieniazki?
  21. no wlasnie nie mamy. czekamy;)
  22. i chyba wykciukałyście mu to zdrowie droga Miki i Emilio...Ja chyba za szybko alarm podnosze. tzn. filip wstal 5 min temu i sobie hasa tralala tralala jak szczeniorek. Jedzenia dalej nie tknal, picia tez nie. Nic. Ale stan psychiczny fenomenalny. tylko tak nie pic caly dzien:shake:? Moze sam sobie taka glodowke przepisał:crazyeye:. W sumie za duzo jadl i pil przez caly czas. Nos ma mokry. Nie je nie pije ale zachowuje sie zdrowo. Ciekawam co to jest, ze tak mu to przychodzi i przechodzi. Kobieta nie jest. Skokow hormonalnych nie ma. hm...
  23. własnie. a propos Bisio przypomina wlasnie ze to jego watek i dalej szuka domu w Polsce;). Kto moze i ma gdzie prosze popytajcie co wiemy nowego o Bisiu? Wiemy cos?
  24. nie mam pojecia co to moze byc. tak dlugo bylo ok, a tu nagle takie cos. Nie cierpi wyraznie, bo Filip jak i zreszta kazdy pies glosno nie cierpi. Zwinal sie w klebuszek, a to znak, bo zawsze rozwalony sobie lezy. Niby moze sie takie cos zdarzyc, ale wiesz, nie jesli chodzi o psa w tym stanie.MIalam kiedys takie cos z dalmatynczykiem i przekrecil sie prawie w ciagu 3 dni (woda leciala z przodu i tyłu), wet go leczyl i leczyl przez 3 dni i nic. Pojechalam do kliniki, tam go na kroplowe na 2 dni i od razu sie polepszylo. procz oczywiscie jakies lekarstwa. Na razie poczekam. bo na razie wet nic nie zrobi. nie chce w niego tak na dzien dobry ladowac kroplowy, zeby małemu nerek nie przeciazac (tak wet powiedzial). ale jutro bedzie musial isc. on zawsze tyle pil, a tu takie cos. odwodni sie jak nic. dzieki Emilia
×
×
  • Create New...