-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Bobi z krzyczek -wyssali z niego życie !!! Zostaje u nas !
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Dzieki Oktawia. Filip to chyba czuje. Taki pewniak sie robi:cool3:. On z tymi malymi??:crazyeye: ale chyba nie obok siebie. Przeciez on taki zawszony, a te wasze szczeniorki to takie malizny jeszcze... nie moge -
Malutki Dziadzia...śpi w krzakach..POJECHAŁ DO DOMU!!!
Charly replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
:mdleje:dziadzik. nie doczytalam ....w jakim miescie jest teraz dziadzia? -
Bobi z krzyczek -wyssali z niego życie !!! Zostaje u nas !
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
super Basiu, ze Bobik ma sie lepiej. Pozdrowienia i podziekowania dla Iwonki. Basiu, albo ja cos nie tego, albo ten link do tego psa z wydlubanymi oczami prowadzi spowrotem na strone Bobika (..no chyba, ze to taka strategia...:razz:) -
wlasnie podpisalam umowe (ciesze sie, ze w koncu tak sie to skonczylo. Chwala wlascicielowi za ugodową naturę:Rose:) punkt a) sprzatac wszystkie kupki i siu na korytarzu:crazyeye::lol: punkt b) tylko jeden pies :-( (przykro mi bo odnalazlam dziadzia z krzaczkiem na adopcjach, a dla niego w ogole na dogo zajrzalam) i tylko do 5 kg.....(ojej, a Filipek coraz grubszy:evil_lol:) punkt c) kaucja.... szkoda tylko TZa, bo Filipek go nie powaza za bardzo. A slysze jak TZ masujac malego Filipa wieczorem stara sie mu uswiadomic, komu te luksusy:cool3: zawdziecza... "To u mnie mieszkasz Filipek. to ja place za ten cieply kaloryfer ..... Powinnienes mnie tez kochac tak jak ją" ... Filip slucha, ale ..no wiecie sami....:evil_lol: A propos mały woła i kurczakow itd juz nie otrzyma, bo bardzo zle mu to wychodzi z drugiej strony. Pomylka niemozliwa, bo zawsze w dzien woła mały ma rozwolnienie i krew w kupce. W inne dni jest optymalnie. Nie bede mu tej watrobki jego przeciazac na razie. wiec zostaje tylko suche i mokry cesar. po tym wsjo jest, jak byc powinno.
-
[COLOR=red]zaraz dzwonie, ale najpierw to malą obejrzalam.[/COLOR] [COLOR=red]cudowna, sliczna jest. jaka malusia..[/COLOR] [COLOR=red]ona chyba bardzo szybciutko znajdzie domek. Takie cudenko.[/COLOR] [COLOR=red]Nie bija sie jeszcze o nia?:crazyeye: Ja bym sie biła gdyby nie moja sytuacja mieszkaniowa...:-([/COLOR]
-
Malutki Dziadzia...śpi w krzakach..POJECHAŁ DO DOMU!!!
Charly replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
i tu sie schowales dziadzio. a ja weszlam na dogo 10 dni temu bo gdzies w necie natknelam sie na twoj opis, ze masz tylko krzaczek i :placz: ale nie znalazlam Ciebie, ale za to znalazlam Filipka. Moze za to jakis inny domek dla Ciebie jest wolny, sliczny malenki spokojny cukiereczku. -
o zmianach pitnych jeszcze nie było Miki:evil_lol: wiec Filip pije wiecej niz znam to od innych pieskow. ale ja nie mialam jeszcze nigdy takiego malego pieska. Nie wiem, moze one wiecej pija od duzych:crazyeye:. Ale z drugiej strony Filipek pije znacznie mniej niz na początku. Wypijał przeciez 3 litry ( tylko w dzien, nie licząc nocy), a teraz pije tylko po jedzeniu. Mniej wiecej 500 ml. I z dnia na dzien pije mniej. takze troszke mniej je.
-
widzial Eniu, sprawdzal wzrok swiatlem i maly widzi na dwa oczka. ale ma zacme, wedlug zwyklego lekarza (suche oko wykluczyl- dwoje wet. wykluczylo w sumie). Powiedzial tez, ze moze dac kropelki, ale to moze, ale nie musi pomóc. wiec zeby Filipkowi w te oczka nie lać jakiś płynów bez konkretnej diagnozy, czekamy na tą Warszawę. Warszawa bedzie juz wkrótce. (Na zdjeciu te oczka jakos wygladaja gorzej niz sa w rzeczywistosci)
-
Wiec z ta Warszawą -zgramy wszystko z Basią, pozbieramy jakieś inne bidy i pojedziemy. Filipek w sumie tylko na poczatku siusial w nocy. Byl bardzo zmeczony i duzo spal. Teraz juz nie. Eniu, masz swietą racje. Koszyczek plastikowy zamowilam juz (wczoraj), ale do tego zamówilam takie małe wygodne łóżeczko (poduszkowe), które wcisne mu do koszyczka. Koszyczka nie będzie czuł, a widzę, że on lubi domek, bo sie czuje bezpiecznie. Oczywiscie są inne domki cale z materialu, ale mały nadal gubi skóre i wlosy:roll: (choc juz coraz to mniej), wiec taki plastyk jest optymalny. I masz racje Eniu co do tych jego kosteczek. Tak mu tam wymoszcze w srodku, ze nic nie bedzie czul. On zreszta juz teraz spi na poduszce. Jest taka duza, ze nie tylko dno koszyka zakrywa, ale i boki. I w ten sposob maly sie nie obija kostkami o koszyk. Wiesz Eniu, czujesz tego Filipka jakbys go miala przy sobie. Fajnie, ze mały ma taką fajną ciocię;) Ale tak generalnie, człowiek by pomyslał, ze to przeciez tylko pies jest.... A on rzeczywiscie sobie wybiera. Siedzi tam gdzie jest b. miekko, b. cieplo i wygodnie. Jedzonko wybiera to najsmakowitsze i lubi siedziec w czystym. widzę to i naprawdę dochodzi do mnie, co te psy muszą wycierpiec. W tych schronach i nie tylko. Lubią biedaki wygodę jak i my
-
tak to czulam Eniu..tak to czulam;) Filip uwielbia wolowine. Ma naprawde fiola na punkcie wola:evil_lol: fajnie Ci, ze masz kotka. My nie mozemy. oboje jestesmy alergicy do potegi N-tej. Ja bede musiala malego ograniczac, bo naprawde juz przytyl sporo. Taki byl jak piorko, a teraz plery bola jak go znosze;). szeleczki wczoraj musialam na max powiekszyc, a byly na min. zmniejszone. Jakby byl sunia, myslalabym ze jest w ciazy. Tyje, zdrowieje i jest niesamowicie silny. Filipek kocha (naprawde) Twoje ubranko. Glowke sam wsuwa do srodka. To trzeba widziec. On jest niesamowity. Mysle, ze lubi je, bo jest b. mieciutkie. Bardzo proste w obsludze, no i cieplutkie. Teraz juz tylko zostal problem wyboru koszyczka:evil_lol:. Oktawia zapodala dwa rodzaje. takie z dziurkami na dole i bez dziurek (na szczeniaki). Mysle, ze bez dziurek jest lepsze w razie nocnego siu itd. Ale mam problem...:lol::lol::lol:
-
[quote name='evita.']Super wieści :multi::multi::multi:. Filipek przeżył w Krzyczkach bez wątpienia piekło, a dzięki Tobie Charly żyje teraz jak w raju. Charly- to piękne co robisz dla Filipka :calus:[/quote] Czytam to juz coraz czesciej i cosik musze zauwazyc. Wiec Filipek to sama przyjemnosc. Ja jestem wdzieczna, ze otrzymalam tyle pomocy. Na glorie i chwale zasluguje te osoby, ktore jezdza do tych miejsc. Robia zdjecia, szukaja domkow, bez gwarancji na sukces. Trzeba miec serducho pelne światła, zeby to robic. To sa niesamowicie silne, swietliste stworzenia. dziekuje za Filipa
-
[quote name='enia']Jezuuuu na to czekałam od rana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu: i cichusio siedzialam jak myszka.......;) Charly a swoją drogą to chodziło im właśnie o kasę? szkody? wycie, szczekanie itp.??? przeciez sami mają psa!:shake:[/quote] nie raczej nie o kase. tylko generalnie. te mieszkania sa wynajmowane dla nauczycieli zza oceanu. Siedza w tych mieszkaniach pól, najwyzej rok, a potem czasem bez rozwiazania kontraktu ni ze szkola, ni z wynajemca daja nogi za pas i mieszkania zostaja czasem w naprawde oplakanym stanie. A sa to ladne wychuchane mieszkanka. Wiem, bo sami wprowadzajac sie, musielismy czyscic i myc przez tydzien. Ci, ktorzy byli przed nami spalili kuchenke, zalali podloge, zostawili wszystko (takze toalete,wanne, lodowke (grzyby) itd.) w naprawde fatalnym stanie. No ale dzieki waszej pomocy zdecydowalam, ze cosik moze da sie zrobic. porozmawiac. TZ zapodal pomysl kaucji, porozmawial z dyrektorka szkoly. A ta swietna dyr. na nasze szczescie kocha psy, bardzo nam Filipka "zazdrosci" i powiedziala, ze zrobi wszystko, zeby mały został. Ta kaucja to juz tak raczej, zeby na schodach na nas krzywo nie patrzyli. Wiadomo, kasa uspokaja. a propos ich pieska. ich york sikal w domu. wiec mysle, ze im sie wydawalo,ze kazdy piesek tak ma. Juz nie zyje, jest uspiony. Mial kamienie na nerkach i z racji wieku operacja raczej ryzykowna.(wedlug relacji) Tak bardzo sie cieszymy. Tzn. dzisiaj maly dostanie swoj prawdziwy koszyk do lezenia i zamowimy adresowke i jest nasz:loveu: a najfajniesze jest to, ze innych wiele spraw tez sie wyjasnilo juz w piatek. pare moich osobistych urzedowych. Hurra. Filipek zamienil ten dom w prawdziwy cieply dom.
-
Jak tak patrze na te zdjecia, to zastanawiam sie czy Filipek komus sie czasem nie zgubil....Do K przywiozl go hycel.... Przed K. musial byc bezdomny. To widac, bo jest wielkim spryciarzem, uwielbia smieci i smietniki....Ja wiem, kazdy pies je lubi, ale dla Filipa sa one b. wazne.. Ale Filip takze doskonale wie, co to lozko, co kanapa. W piatek po przyjezdzie z K. Filpek od razu udal sie w kierunku kanapy. Nie wskoczyl, bo byl za slaby, ale wiedzial o co chodzi.... Te zdjecia tutaj nie oddaja (jak zawsze) Filipka takim jakim jest. On jest rozkosznym, wesolym pieskiem. Ogonek od 2, 3 dni nieustannie w ruchu. Jezeli naprawde sie komus zgubil, to ten ktos musi b. cierpiec po utracie malego. dlatego tak wazna jest adresowka. Jutro sama sobie taka sprawie.w zoologicznym?