-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
to przeczytałam na portelu fauna i flora: "[B]"Normalnym" ludziom wydaje się to niewiarygodne, niewytłumaczalne po co, niezrozumiałe z jakich przyczyn. "Normalni" jadą na giełdę i kupują szczeniaka lub kociaka za małą kwotę, lub tanio z domowej pseudohodowli. Ci niereformowalni, nieobliczalni, jadą do schroniska i wybierają najbardziej potrzebujące zwierzę. W ostatnich dniach domy znalazły zwierzaki, które żadnych szans na dom nie miały. A jednak. .. Do domu pojechał SZUFEL- stary, z zaćmą i złym zgryzem, KASZMIR- kot stary, bez oka,[/B] [B]który na to jedno oczko, które mu zostało nie widzi, KOKOS- stary, pogryziony, niezbyt urodziwy biało- bury piesek, zupełnie pogrążony od wakacji w depresji po śmierci swojego pana. ELA- kilkuletnia sunia, która szła w upał w wysokiej ciąży po "siódemce" wystawiona przez swojego byłego pana jak śmieć na gorący [/B][B]asfalt. [/B][B]Te zwierzaki zostały wybrane tylko i wyłącznie dlatego, że były w opłakanym stanie i dlatego, [/B][B]że nikt "zwyczajny" nie chciał tak "wybrakowanych" zwierzaków. [/B] [B]To jest piękne. Gdy myślę o tych ludziach, chce mi się tańczyć :)[/B] [B]Niestety, schronisko to nie sielanka- Kokos, Ela, Szufel i Kaszmir leżą do góry brzuchami we własnych domach, ale mnóstwo nieszczęśliwych zwierzaków- ofiar bezmyślnego rozmnażania nadal czeka :( "[/B] popłakałam się przy tym ogłoszeniu. myśle o blacky, o ludziach, ktorzy patrzą na tą młodziutką, sprawna i naprawdę wspaniała suczkę jak na wybrakowaną, litują się, kiwają głowami, szeptają i idą dalej....Na sugestie, ze ona też jest do adopcji reagują wyrozumialym usmiechem...Takim usmiechem zbywa się nie szkodliwych, ale jednak..szaleńcow;) Te wszystkie rozmowy, te tlumaczenia dlaczego kastrować, dlaczego nie rozmnażać, dlaczego nie można psa puszczac samopas na spacer, dlaczego to wcale nie jest smieszne i normalne, ze on pójdzie sobie na kilka dni.."na laski" ...Te wszystkie rozmowy sa wyczerpujące, bolesne, rozpaczliwe i wkurzające. A tutaj do tego ogłoszenia nic nie można dodać nic ująć. sama "cała prawda". To tak dobrze, że ktoś czuje tak samo i wyraża to także publicznie. Oczywiscie nie musze daleko szukać autora tego ogłoszenia. Dzięki Kordoniu:)
-
ja oczywiście mam skleroze, ale to albo jest tam gdzie Społem czyli druga prostopadła do mojej. Kowalska, albo jedna dalej czy blizej tam gdzie west side. chociaz jak tak pomysle, to west side też jest na kowalskiej;) w kazdym razie to jest tam na kowalskiej albo jeszcze jedna prostopadła dalej, na Sw. Ducha. jakos tak. edit: heheh...ale zamotałam.
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
no mnie juz nie trzeba:lol: Bardzo dobrze Duszko dziewczynko:) -
nie wiem czy już pisałam. Vitka- Opelek poszedł do domu. Przedwczoraj:lol: dziś zostałysmy miło zaskoczone w schronisku. Przyjechal pewien miły pan, który wystawia swoje obrazy w galerii bodajże Zum na Starym Mieście i dostaliśmy zaproszenie na wernisaz. Jeśli dobrze zrozumiałam (doszłam pozniej, gosia rozmawiala z panem) kwota uzyskana za sprzedaz jednego z obrazów zostanie przekazana na schronisko:multi::-o
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
jeszcze operują . zaczęli dopiero około 19 -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Jelita Duszki nie są w jamie brzusznej, przez dziurę (na wskutek urazu) wydostały sie z jamy brzusznej. Ale jelitami przechodzi pokarm- to wszystko może się zaczopować,zapchać, co w efekcie może doprowadzić do zgonu pieska. Mam nadzieję, że dobrze to przekazałam;) -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Duszka nabiera sił, wynik krwi są ok- jak na jej stan. Nie będziemu dlużej czekać- Duszka dzis jedzie na operacje (przepuklina pachwinowa). Czekanie jest ryzykowne,w ięc jedziemy. Operacja przy narkozie wziewnej u zaufanego weterynarza OTOZ Animals w Tczewie dr. Malca. Bylam tam z moim pieskiem ostatnio i naprawdę moim zdaniem b. kompetentny wspaniały lekarz. Na 17:30 mała ma dziś termin. Trzymajcie za nią mocno kciuki dzis wieczorem. -
i nie;) nie jest alergikiem, bo go "często" kąpię:) Zabrałam go umierającego i od dnia pierwszego reagował negatywnie na większość produktów spożywczych. nie działają karmy dla alergikow, lekarz chcial podawac sterydy; uratował go królik:) to tyle z offu:)
-
[quote name='taks']dodawaj trochę dobrego oleju do karmy ( najlepiej lnianego ale może też być np. z pestek winogron - tak łyżeczkę na 10 kg wagi psa /dziennie), od czasu do czasu żółtko z jajka a zobaczysz jakie to daje wspaniałe skutki w jakości włosa. I to nie chodzi o to, że obecny jest jakoś szczególnie marny ale jak posłuchasz mojej rady to sama sie przekonasz za parę tygodni jak zdrowy i "wypasiony" takim suplementowaniem włos potrafi byc odporny na łapanie zabrudzeń.;)[/QUOTE] dzięki:) nie dopisałam- mój psiak dostaje wlasnie jako dodatek olej z pestek winogron (dostaje także algi i sezonowo zioła) nie zmienia to faktu, ze jego kudłata sierść po kilku tygodniach jest tlusta i brudna. kiedyś przebywaliśmy na wsi i nie bylo tego problemu. ale mieszkam w miescie, piesek jest malutki i ociera się o wszystkie trawska itp. zóltka (czy jajka) nie moge dac, bo maly jest alergikiem (tzn. nie toleruje większości produktów, poza tymi, które wymieniłam). podawanie takich produktów kończy się padaczką. ale to tak przy okazji. chcialam tylko powiedzieć, że jest róznie, część moich psow byla kąpana bardzo rzadko, ale ten piesek wymaga częstszych kąpieli. i to wszystko./
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
okruszka czuje się dziś jak nowa. szaleje, awanturuje się i nie chce siedziec sama;) -
zachary trochę mi szczęka opadła. nie wiem jak to inaczej wyrazić. odczekajmy diagnoze dr. Lechowskiego. B. dużo opini na temat Pachydera, (bez)sensowności, (nie)możnosci itd itd słyszelismy z róznych stron tych mniej lub bardziej kompetentnych w ostatnich miesiącach. w zeszlym roku wydawało się, ze karmę i cos na grzyba starczy podac, pies przytyje i będzie ok. ale nie było ok. potem w końcu zdiagnozowany został cushing. ale leki nie pomagają. teraz pies pojedize do W- wy i tam lekarz oceni co i jak i czy w ogóle. Poczekamy. no ale łyżeczki, wiekowe rzeczy i wogóle Gruzja brzmią po prostu bajecznie:) t
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Charly replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wspomnę,(żeby nie było), że moje 100 z ostantniego miesiące stanowią wpłatę 5 x 20 zł, czyli z czerwcem włącznie. (Morisowa wpisałam to w przelewie:)) -
mój pies moge powiedziec dostaje b. dobrą karmę. nie dostaje suchej karmy, tym bardziej puszkowej. je gotowanego królika z ryżem i marchewką. także go czeszę. nie wiem czy smierdzi, bo ja uwielbiam jego zapach. ale po kilku tygodniach sierść jest brudna i brudne jest wszystko na czym lezy pies. inna psica tak nie ma. on tak. nie jestem wrazliwa na smrodki. wzięłam mojego psa w tragicznym stanie z tragicznego (bogu dzięki nie istniejącego już ) schroniska. smierdział jak stado swin. nie kąpałam go przez tydzien (był chory, dostał srodki na zewnętrzne robale), spał w mojej sypialni zaraz obok łózka ( zawszony i zapchlony). jednak jesli siersc jest tlusta i pozostawia brud, pies idzie pod prysznic:)
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Charly replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Dusza "spi jak zabita" ( ok kiepska metafora;)), ale naprawdę bardzo mocno. jednak jak tylko stawiam miseczkę z jej karmą, wyskakuje jak sarenka, zjada. wskakuje w posłanko i znów zasypia:) -
dr Leszowski chce psa widziec osobiście tzn. Pachyder musi jechać...i jest transport!! Nasza p. kierowniczka czyli AgaiTheta pojedzia swoim prywatnym autem z nim do W- wy!!! Termin jest w przyszły czwartek o 18:30. Ale potrzebujemy wsparcia..schronisko nie ma funduszy na to. transport 200 zł, konsultacja 120 zł, ewentualne USG 100 i badanie podstawowe krwi 75 zl. Jeśli ktoś jest w stanie nam pomóc będziemy wdzięczni.