-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
Charly replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
jutro zadzwonię- zostawilam telefon w schronisku. -
dziewczyny, nie chce mi się grzebać teraz i szukac zakurzonego wątku Komci. Ale dzis rozmawialam z Małgosią. Koma odeszła dzisiaj rano o 8: 10. nie została uśpiona. do końca jadła i piła, tylko spała coraz więcej. dzis rano zasnęła na rękach Maugo na zawsze. Bardzo się cieszę, że ta niewidoma i głucha sunieczka mogła jeszcze przezyć prawie cały rok u boku kochającej ją osoby, po tym jak ktoś w naszym mieście zwyczajnie pozostawił tą tak bardzo już niedołezną staruszkę terrierkę na placu zabaw jak zuzytą zabawkę dla dzieci. w schronisku mamy dwóch nowych starszaków. Jamniczek i malenki, wielkości jamnika srebrny pudelek. Pudelek coś choruje. Jamniczek dziarsko się trzyma. Ale bardzo dużo śpi- przykre, że w schronisku znalazły swoją ostatnią (?) przystań.
-
jest mlodziutki. maksymalnie 8 tygodni. taka tlusta klucha. jesli będzie jutro ktos z aparatem ( a myslę, ze tak) to będa zdjęcia. zapytaj od razu czy posesja jest szczelnie, ale naprawde szczelnie ogrodzona tzn. z każdej strony a nie np. tylko od frontu itp, czy pies ma meiszkac w budzie (łancuch odpada- poinformuj proszę, ze wpadniemy na kontrolę) czy w domu i powiedz proszę, ze obowiązkowa jest kastracja ( na koszt schronsika) jak piesek troszkę podrosnie- kastracja jest warunkiem umowy i tylko pod tym warunkiem zaiwerana jest umowa. i jeśli ci ludzie zdecudyją się, poproś proszę zeby najpierw zadzwonili.
-
[quote name='keciulinka']słuchajcie my akurat nie mamy szczeniaka chłopca który nie będzi eduży i nalepiej czarny ,ciemny do adopcji dlatego zwracam się do Was ,czy możecie mi jak najszybciej pokazać szczeniorki tu albo na email [EMAIL="kecia1@wp.pl"]kecia1@wp.pl[/EMAIL]??[/QUOTE] nie mam zdjęc- jest jeden nowy chlopak- przyszedł dzis w reklamówce (znaleziony oczywiscie jak wszystkie...;)). Jest czarny podpalany z bialymi lapkami. będzie taki sredni- kolano na pewno. calkiem malych chlopakow nie mamy.
-
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
Charly replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Zadzwonię do Wioli- dzis (jesli uda mi sie przez internet doladowac komórkę;)) albo jutro. -
tak Rybciu. Twój tato ma teraz Tigrę, mała pręgowaną brzydulinę:) Wykąpał ją sobie, wysuszył na słońcu na ławeczce i przywłaszczył;) Jest jeszcze Złota albo Ruda II. Ale ona ma wielkiego doła, na razei mieszka u mnie pod biurkiem. obie przyszły w niedzielę. obie byly na jedynce i obie zostały przez tamte suki brzydko potraktowane no i stało się- mamy nowe biurowe sunie. do domu poszedł Klonly (taki jamnikowaty- ostatnoo mieszkał wkociarni) i szczenior Bąbel z kojca z przodu.
-
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
Charly replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Powiem Wam dziewczyny, że to dla mnie bardzo niezręczna sytuacja. Poznałam Dziką Figę na wątku psa wyadoptowanego z naszego schroniska. Cenię Twoją szczerość, intelekt, humor i wiele innych.....Morię poznałam osobiście. Po raz pierwszy na spotkaniu z panią prezez OTOZ Animals- w sprawie przejęcia naszego schroniska przez Animalsow w roku 2009. A potem była to już znajomość b. jednostronna; Moria pomagała mi kiedy potrzebowałam jej pomocy. Nie mieszkam dlugo w elblągu, nie znam wielu ludzi, ale wystarczył jeden telefon, żeby Moria i jej córka stawily się na pomoc. Znalazłam gołębia- nie miałam pojęcia, co z nim zrobić; jeden telefon do Morii i goląb był u niej. Latem zeszłego roku usłyszałam niewiarygodne gdakanie za oknem. Wyglądam- na ulicy biegała przerazona kura między samochodami. Zrobilismy "obławę";) i złapalismy kurę. Ale co dalej? Telefon do Morii i przyjechała po kuraka, która do dzis zyje sobie zdrowa i szczęśliwa u Morii własnie. A potem badzo powazna sprawa- koń kucyk w powaznym stanie, nie wstaje, nie chodzi, lezy, przerosniete kopyta. Wszystko w oddalonym o 40 km Braniewie. Oczywiście telfon do Morii i ona wraz z córką jedzie ze mną na miejsce. Sama nic bym nie wskórała; nie znam się na koniach, nie znam nikogo....Moria telefonuje, załatwia, robi zdjęcia, jeżdzi gdzie trzeba. W końcu na miejsce przyjeżdza bardzo dobry kowal i wyrównuje przerosnięte o kilkanascie cm kopyta konika. Ostatecznie konik zmienia właściciela i trafia w jego ręce. Wstaje, chodzi i jest zdrowy i wesoły. I teraz ten nieszczęsny konflikt. dziewczyny jesli chcecie ja pójdę do Morii. Wioletto- jeśli chcesz ja zjawię się u Ciebie. -
justynie pokażemy biedulce. już nie pracuje w schronisku, bo wyjeżdża. a do tego niedobra pani kierownik wysłała ją na przymusowy urlop. Justyna jak się o tym dowiedziała w piątek to się popłakała:placz: Agaitheta: Justyna mam dla Ciebie smutną wiadomość... Justyna: ? AgaiTheta: dzis jest Twój ostatni dzień pracy. musisz [sic!] iść na urlop Justyna: ??:-o:placz::placz::placz:
-
jeeee- dzięki Ewuś:) własnie te fekalia- to było to co tak "gównem" zalatywało w samochodzie. zapomnialam o tym. W domu Filipek wgramolił się do łózka (bylo keidyś zabronione, ale Tośka nie szanuje żadnych zakazów i reguł, więc dla sprawiedliwości Filipek także spi w łózku...), ja go głaskałam głaskałam...wyczesywałam sennie palcami "piasek" z okolic karku...piasek, piasek....WTF! czemu ten piasek tak śmierdzi!??!!!!!!!!...hehehheheheh
-
[quote name='Charly']a wstawisz zdjęcia?:diabloti:[/QUOTE] ja wstawię z dzisiejszej wyprawy nad morze (no prawie, bo Kadyny;)) moje dwa glupolki weszły do wody:) [URL="http://img704.imageshack.us/i/toskakadynykwiecien2010.jpg/"][IMG]http://img704.imageshack.us/img704/4937/toskakadynykwiecien2010.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img684.imageshack.us/i/toskakadynykwiecien2010x.jpg/"][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/9748/toskakadynykwiecien2010x.jpg[/IMG][/URL] [U][COLOR=#800080][URL="http://img517.imageshack.us/i/toskakadynykwiecien2010.jpg/"][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/4937/toskakadynykwiecien2010.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#800080][/COLOR][/U] [U][COLOR=#800080]i uśmiech dla wszystkich:) (nieprawda oczywiście; Tośka (sławny patykołap) wpatrzona jest w patyczek[/COLOR][/U] [U][COLOR=#800080][/COLOR][/U] [URL=http://img515.imageshack.us/i/toskakadynykwiecien2010.jpg/][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/4937/toskakadynykwiecien2010.jpg[/IMG][/URL] [U][COLOR=#800080][/COLOR][/U]
-
Chcę wierzyć w tą "naturalną śmierć". Niezaleznie od tego teraz już jest wszystko dobrze i wszystko obojętne. Przynajmniej dla niego.
-
aaaa Korek sie miewa coraz to lepiej:) Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Izolatka (brak "wrednych" kolezków ;))może zdzialac cuda- Korek ma slabe serduszko id ostaje leki na serce. ale nie jest to drogie. wychodzi ok. 30 zl miesięcznie. Poza tym bylam z nim ostatnio na spacerku. chodzil bez smyczy, biegał za mną, cieszył się i.....pływał! Juz dawno , bardzo dawno nie było z nim kontaktu. W sprawie Jezyka chętna pani i nasza p. kierowniczka musza ustalić dokładnie jak to będzie z transportem. kiedy i czy wtedy wypali. jutro będę wiedziec więcej.
-
ale cuda białe!!!! zjawiskowe