Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. Charly

    Metamorfozy

    [quote name='Neigh']Na mnie się pani obraziła, kiedy na pytanie czy adopcja coś kosztuje odpowiedziałam że "zwrot za szczepienia". Kurcze - jasne, bo my to razem z kotami na ulicy znajdujemy kasę na szczepienia, odrobaczenie, leczenie, karmę itp. Ostatnio mnie to zaczyna wpieniać. Mnie ma być stać na zaszczepienie miotu kociąt - nowego właściciela nie stać na jednego. KONIEC! Z dnia na dzień robi się ze mnie coraz bardziej zasadnicza zołza.........ale moze tak właśnie trzeba.... Ludzie sie przyzwyczaili - odchuchamy, wyleczymy, wykąpiemy, zaszczepimy, odrobaczymy, zachipujemy i dowieziemy...... No full serwis...... A ONI w swej łaskawościa przyjmą do domu. [B]A SPADÓWA![/[/B]QUOTE] dokładnie. bardzo mi się podoba ta wypowiedz. inaczej się nie da z "ludziami"
  2. [URL]http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=751713&ns0=0&n2=1&zaa=0&id_kat=4&fot=0&rodzaj=0&fir=0&lw=1&slw=&cmin=&cmax=&kat1=0&kat2=0&kat3=0[/URL]
  3. [quote name='basia0607']Sprawą zainteresowałam " Dziennik Elblądzkii ", jutro mamy rozmawiać na temat biestialstwa i worków w kanale. Mogę podać do Ciebie namiary ?[/QUOTE] tak jak najbardziej. Zdjęcia może każdy sobie wziąść, jeśli trzeba.
  4. Charly

    BARF in (e)motion

    ahahahahhahahahhahah ahahahha. Bardzo fajny filmik. Obie psice super; mała spryciara, a duża jaka cierpliwa- niesamowite:)
  5. dzwoniła do mnie dzis kobieta z Gdyni w sprawie Bolka. Miała kiedyś amstaffa, ale musiała zostawić go w USA. Nie rozmawiałam z nia długo, nie wiem zatem co za historia z tamtym psem. Przekierowałam do Gosi (malkawil) do schroniska.
  6. Gosiu dzwoniła kobieta z Gdyni w sprawie Bolka. Przekierowałam do schroniska. Powiedziałam o wizycie przed adopcją. NIe rozmawialam z nią długo. Trzymam nieustannie kciuki.
  7. Basia tych worków tam pływa sporo. Niestety. co rusz worki. MPO często wyławia. W zeszlym roku naszych facetow też tam widziałam. Wyławiali razem z MPO psa z kamieniem u szyi. Okoliczni mieszkańcy ( po drugiej stronie kanału) opowiadają, że często widzą ludzi z szamoczącymi się workami. Popytam, może ktoś zechce wskazac konkretną osobę. Nikuś swoją drogą też z kanalu. "Przeklęta" ta woda.
  8. zobaczcie jutro czy taki bąbel nie dostał się do schroniska. Na portelu go szukają. Zaginał dzis na ogólnej- w sumie blisko [U][COLOR=#0066cc][URL]http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=750724&ns0=0&n2=7&zaa=0&id_kat=4&fot=0&rodzaj=0&fir=0&lw=1&slw=&cmin=&cmax=&kat1=0&kat2=0&kat3=0[/URL][/COLOR][/U][URL="http://www.portel.pl/oglimg/z750724.jpg"][/URL]
  9. [quote name='malawaszka']o mój boże :( i co one jakieś połamane jeszcze sa oprócz tego że utopione? :( koszmar :( nienawidzę, nienawidzę ludzi... wszystkiego najgorszego temu kto to zrobił :angryy:[/QUOTE] Do tego rózowe takie w pewnych miejscach i sine. ale tak pewnie się wygląda po utopieniu. Myślę, ze byly albo czyms związen, co może pękło, albo własnie polamane, bo łapki miały takie bardzo nienaturalnie powykrzywiane. Te szczeniaki podrzutki po prostu tragedia. TRAGEDIA. A na portelu pełno ich znowu do oddania, kocurki szukają kotek " w celu zalożenia wymarzonej rodzinki" a ty durny człowieku ogłaszaj jak ten cep. Przeczytałam gdzieś coś takiego; "mama zawsze kazała nam skakać wysoko w góre, w stronę słońca..Może nigdy nie wylądujemy na nim, ale przynajmniej tez nie będziemy stale stać na zimnej ziemi" - takie wolne tłumaczenie i może nie za dokładne, ale to wszystko, czego można się jeszcze trzymać.
  10. [quote name='basia0607']Ola , umieść te zdjęcia na portelu z odpowiednim tekstem. To nic , że drastyczne. Niech ludzie wiedzą, niech pomyślą, może ktoś kiedyś zainteresuje sie człowiekiem, który przechadza się nad wodą z workiem w ręce.[/QUOTE] ja myslałam o tym, ale postanowiłam odczekać kilka godzin. Teraz trochę jasniej myślę i nie wiem czy to zrobić czy nie. Ale chyba zrobię jutro rano. Portel usunie, ale sporo ludzi to zobaczy. Patyś ja myśle, ze Mru ma na mysli własnie te kotki z wody
  11. [quote name='Patyś_']Boże następne?! :( Ile ich jest 6? :( To jakaś masakra... Są identyczne jak ten miot 7 który był pierwszy :( Edit: Przeczytałam na wątku pachcia - 8 ... Odechciewa się wszystkiego w takich chwilach... A ile jeszcze na portelu "małych słodkich szczeniaczków" - litości ludzie... :mad::shake:[/QUOTE] [quote name='Patyś_']Teraz takich maleństw mamy u siebie - uwaga - 16 ...[/QUOTE] [quote name='Charly']no no suczki się rozmnożyły dla zdrowia, a maluchy siup do schroniska. A jak, padnie z nich 70% w cierpieniach- ale co tam. i tak to "prosze pani lepsze przecież, niż las czy woda" Własnie wracam znad kanalu. Czarny worek na smieci z krągłymi ksztaltami w srodku pływał sobie przy brzegu. [B]Pewnie wydęło i wypchało na powierzchnię[/B]. [/QUOTE] a wiecie, myślałam, że przesadziłam, przekolorowałam. Smieci ktoś wyrzucił. Ale spaceruję tam codziennie, więc i dziś. Worek był blisko brzegu, chwyciłam jeden koniec, a to co było w środku.......(jak ktoś wrażliwy to prosze nie patrzcie) Nie sugerujcie się datą. zdjęcia są z dzisiaj. Na zdjęciach jest tez worek. Kilka dziurek, one chciały wyjść... jedno wkleję, a reszta w linkach (tu po wyjęciu z worka) [URL="http://img35.imageshack.us/i/sunp0009.jpg/"][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/9189/sunp0009.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img295.imageshack.us/i/sunp0005.jpg/"][IMG=http://img295.imageshack.us/img295/1842/sunp0005.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img195.imageshack.us/i/sunp0006k.jpg/"][IMG=http://img195.imageshack.us/img195/1995/sunp0006k.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img709.imageshack.us/i/sunp0007t.jpg/"][IMG=http://img709.imageshack.us/img709/255/sunp0007t.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img517.imageshack.us/i/sunp0008r.jpg/"][IMG=http://img517.imageshack.us/img517/563/sunp0008r.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img121.imageshack.us/i/sunp0009.jpg/"][IMG=http://img121.imageshack.us/img121/9189/sunp0009.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img96.imageshack.us/i/sunp0010y.jpg/"][IMG=http://img96.imageshack.us/img96/5423/sunp0010y.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img717.imageshack.us/i/sunp0011.jpg/"][IMG=http://img717.imageshack.us/img717/4719/sunp0011.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img29.imageshack.us/i/sunp0012z.jpg/"][IMG=http://img29.imageshack.us/img29/1188/sunp0012z.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img191.imageshack.us/i/sunp0013g.jpg/"][IMG=http://img191.imageshack.us/img191/7827/sunp0013g.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img695.imageshack.us/i/sunp0014.jpg/"][IMG=http://img695.imageshack.us/img695/3275/sunp0014.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img252.imageshack.us/i/sunp0015o.jpg/"][IMG=http://img252.imageshack.us/img252/9838/sunp0015o.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img15.imageshack.us/i/sunp0016a.jpg/"][IMG=http://img15.imageshack.us/img15/4531/sunp0016a.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img683.imageshack.us/i/sunp0017.jpg/"][IMG=http://img683.imageshack.us/img683/9205/sunp0017.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img194.imageshack.us/i/sunp0018e.jpg/"][IMG=http://img194.imageshack.us/img194/405/sunp0018e.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img714.imageshack.us/i/sunp0019j.jpg/"][IMG=http://img714.imageshack.us/img714/3594/sunp0019j.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img689.imageshack.us/i/sunp0020d.jpg/"][IMG=http://img689.imageshack.us/img689/2366/sunp0020d.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img651.imageshack.us/i/sunp0021.jpg/"][IMG=http://img651.imageshack.us/img651/9283/sunp0021.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img37.imageshack.us/i/sunp0022u.jpg/"][IMG=http://img37.imageshack.us/img37/3395/sunp0022u.jpg][/IMG][/URL] [URL="http://img651.imageshack.us/i/sunp0023.jpg/"][IMG=http://img651.imageshack.us/img651/6715/sunp0023.jpg][/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][/URL]
  12. wow. dzięęęęki ps. korek nie jest wykastrowany. Nie wiem czy będzie, zapytam o to. Ma chore serduszko, przyjmuje leki/ ( tzn. taki był stan do 7 maja, zapytam czy coś się w tej kwestii zmieniło)
  13. [quote name='hop!']Czy jest ktoś poważnie zainteresowany adopcją Czekoladki?[/QUOTE] Marlena dziś mowila ze jest zarezerwowana i zostanie odebrana w przyszłym tygodniu.(z tym, że z ludzmi róznie bywa, no ale to mi przekazała) Tak w ogóle to Czekoladka jest super malusia. jest wielkości jamnika!:) Moja Tośka! jest większa od niej:) cudo z Czekoladki, bardzo przymilne.
  14. Niko wariatuńco jak zawsze. Ale posłuszny i karny. Dominant nawet w stosunku do mojej małej Tośki. Fajnie chodzi na smyczy, tylko czasem skacze do twarzy. Tego nowy dom musi go jakoś oduczyć. Ale poza tym naprawdę bardzo karny, mowa ciała niesamowita! Trochę stresował małą, więc krzyknęłam na niego, przybiegł do mnie na znizonych nóżkach, uszy położone po sobie, całe ciało wijące, głową kręcił na wszytkie strony- mialam wrażenie, że mam małego wilczka przed sobą- fajny psiur, bardzo energiczny, bardzo żywy. Absolutnie nie do małych dzieci, nei jest delikatny, deptał Tośkę np. Nie gania za rowerzystami, nie interesuje się ludzmi, spuszczony ze smyczy nie oddala się i zawsze wraca na zawolanie. Widząc inne psy brałam go na smycz, ale nie byl zainteresowany- inaczej w schronisku. Dostał dzisiaj srodek na kleszcze.
  15. [quote name='Patyś_']Teraz takich maleństw mamy u siebie - uwaga - 16 ...[/QUOTE] no no suczki się rozmnożyły dla zdrowia, a maluchy siup do schroniska. A jak, padnie z nich 70% w cierpieniach- ale co tam. i tak to "prosze pani lepsze przecież, niż las czy woda" Własnie wracam znad kanalu. Czarny worek na smieci z krągłymi ksztaltami w srodku pływał sobie przy brzegu. Pewnie wydęło i wypchało na powierzchnię. Co rusz latem takie widoki...
  16. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  17. [COLOR=darkred][B][U]Nie wydawajcie bibliotekarce z Krakowa żadnego psa!!![/U][/B][/COLOR] Informacja pochodzi od Prezes fundacji z Łodzi: Witam, w zalaczeniu tragiczna histria suczki wydanej przez nas do adopcji. W srode biegala wesolo, nie wiedzac jeszcze ze jedzie do nowego domu, dzis wraca do nas w kartonowym pudle. Przeylam historie Ninki z prosba o rozeslanie do wszystkich osob, ktore zajmuja sie wydawaniem psow do adopcji, wszystkich zaprzyjaznionych fundacji, czy schronisk, ktore znacie. Wszyscy musza znac historie Niny, aby NIGDY ZADEN pies nie trafil juz do tego piekla. Wystrzegajcie sie pani Eli, bibliotekarki z Krakowa i badzcie pewni, ze Wasz pies tej adopcji nie przezyje. A nawet jesli wydaje sie Wam, ze jestescie czujni, ze macie doswiadczenie w adopcjach, ja juz jestem pewna, ze kazdy da sie jej nabrac i co gorsza powierzy jej zwierze. Anna Jobczyk Prezes Fundacji AZYL tel. 669705010 ----------------------------- Malutka staruszka Ninka zamordowana w 36 godzin od adopcji ! Ninka została bestialsko zlikwidowana przez osobę, która ją adoptowała. Przeczytajcie ten tekst i roześlijcie do wszystkich schronisk, stowarzyszeń, fundacji. Wszystkich, którzy prywatnie zajmują się wydawaniem do adopcji zwierząt. Wszystkich zaprzyjaźnionych lecznic – niech powieszą ten tekst w poczekalni. Jeśli zadzwoni do was „cudowna pani Ela”, bibliotekarka z Krakowa, Wy też dacie się nabrać i wyślecie psa do piekła: Pewnego dnia trafiła do naszej fundacji malutka, wychudzona, niemłoda już psinka, która natychmiast została Ninką. Trafiła do nas z ulicy, na której stała przez parę godzin i rozpaczliwie płakała. Nie ruszała się z miejsca, jakby nie tracąc nadziei, że jej pan jednak po nią wróci. Tak się jednak nie stało. Jednak jej skowyt poruszył kogoś na tyle, że nie przeszedł obojętnie i tak w naszej fundacji pojawiła się Ninka. Ninka natychmiast pokochała mojego męża: spała wtulona pod swetrem w jego plecy, wchodziła po nim jak kot, byle tylko ją wziął na ręce a jak nie zwracał na nią uwagi, to oczywiście płakała tak długo, aż ją w końcu jednak wziął. Ninka okazała się być psiakiem zupełnie niekłopotliwym, jednak ze względu na to, że jest malutka cały czas drżeliśmy, żeby inne, większe psy nie zrobiły jej krzywdy. I nagle dwa dni temu zdarzył się cud: zadzwoniła przemiła pani z Krakowa z informacją, że zamierza adoptować Ninkę. A ja upadłam ze szczęścia, zwłaszcza, że poprzedniego pieska pani adoptowała ze schroniska w Pabianicach a miał on wówczas 11 lat. Piesek, a właściwie suczka przeżyła w swoim nowym domu jeszcze cudowne 2,5 roku a pani po jej śmierci postanowiła przygarnąć kolejną nie najmłodszą sierotkę! Oczywiście aż się poryczałam. Pani Elżbieto! Przywraca mi Pani wiarę w człowieka. Bardzo Pani i Pani Mamie za to dziękuję. I oczywiście za cudny dom dla Ninki. Okazuje się, że adoptowany piesek nie musi być Yorkiem, nie musi być słodkim szczeniakiem, nie musi mieć maksymalnie rok, aby wart był miłości i zainteresowania. Może natomiast być dziesięcioletnią Ninką, zupełnie nierasową. Jestem za to zupełnie spokojna, że tej decyzji nikt nie będzie żałował, bo Ninka swoim przywiązaniem, przytulaniem i wiernością zrównoważy brak rodowodu! A jak mi ktoś jeszcz,e choć raz powie, że starszy pies się nie przyzwyczai, to chyba nigdy nie przestanę się śmiać: Ninka dwie godziny po przyjeździe do nowego domu na zmianę wylegiwała się z jedną swoją panią w łóżku a następnie natychmiast przesiadała się na kolana drugiej pani. Jeszcze raz wielkie ukłony dla nowych właścicieli Ninki. Taki tekst napisałam po pierwszej rozmowie z nową właścicielką Ninki, kilka godzin po tym, jak wolontariusz naszej fundacji zawiózł Ninkę do Krakowa. Gdybym wówczas wiedziała, jak bardzo się myliłam! Chciałam zadzwonić do nowych właścicieli już w czwartek, ale pomyślałam, że poczekam kilka dni, żeby nie pomyśleli, że będę ich tak nękać telefonami i zadzwoniłam w sobotę rano, zupełnie spokojnie, ot tak dowiedzieć się, jak tam nasza mała dziewczynka się sprawuje po tych pierwszych kilku dniach. I po pierwszych zdaniach „cudownej pani Eli” chciałam umrzeć: „Ninka była bardzo chora, musieliśmy ją uśpić”. A ja nie rozumiałam, co ona do mnie mówi. Przecież byłam z Ninką jeszcze w dzień wyjazdu u lekarza, w przeddzień miała zrobione wszystkie badania krwi, a pani doktor zażartowała, że chciałaby mieć takie wyniki, jak ona! Jeszcze myślałam, że może był to wypadek, Ninka im się wyrwała, wpadła pod samochód, choć przecież chodziła jak trusieczka przy nodze i reagowała na każdy najmniejszy gest przywołania. Ale nie. Okazało się, że „cudowna pani Ela” uśpiła ją, bo „pani doktor podejrzewała niewydolność nerek”. Dziwne jest tylko to, że „cudowna pani Ela” nie zgłosiła się na powtórzenie badań, które zresztą były zupełnie w normie, tylko jak się później okazało, pani doktor nie spojrzała na jednostki i źle je zinterpretowała a natychmiast skierowała się do najgorszej w mieście lecznicy, słynącej z tego, że usypia zwierzęta „na życzenie klienta” i tam zamordowała naszą Ninkę. Niestety jedynym wytłumaczeniem, jakie nam się nasuwa jest to, że nasza Ninka się „cudownej pani Eli” nie spodobała i w tej sposób się jej najszybciej, jak to możliwe pozbyła. A przecież doskonale wiedziała, że przyjechalibyśmy po Ninkę natychmiast, gdyby tylko zadzwoniła. Mogła ją oddać do schroniska, mogła ją w końcu wyrzucić na ulicę – wszystko byłoby lepsze od tego, co zrobiła, bo tego już odwrócić się nie da. Niestety po fakcie okazało się, że Ninka była kolejnym zamordowanym przez nią psiakiem. My wiemy o następujących zwierzakach: sunia wzięta w listopadzie 2005 roku ze schroniska w Krakowie (według „cudownej pani Eli miała guza mózgu i musiała być przez nią uśpiona), kolejna sunia wpadła jej pod samochód, kolejna „zasnęła”, następna była ta szczęściara, która przeżyła u niej ponad dwa lata – podobno ze schroniska w Pabianicach ale też nie wiemy, jaki był jej koniec, podobna, podobno, podobno … Ile jeszcze psów „musiała uśpić cudowna pani Ela”? Może ktoś skojarzy fakty i zorientuje się, że też wysłał do tego piekła psa, który miał trafić do raju.. Każdą taką osobę prosimy o kontakt – ten potwór musi ponieść odpowiedzialność. Dziś rozmawiałam z niekończącą się ilością osób. Każda z nich twierdziła, że miała z nią kontakt. Tylko jedna sunieczka uszła z tego z życiem, chyba jedynie, dlatego, że osoba wydająca psa mieszkała bardzo blisko „cudownej pani Eli” i ta zorientowała się, że gdyby i ten pies zniknął, to sprawa by się bardzo szybko wydała i samo zwróciła psa. I niestety na to miejsce pojechała nasza Ninka. Do tej pory przeklinam ten moment, kiedy odebrałam od niej telefon. A tak się wówczas ucieszyłam: przecież tak rzadki, ktoś chce adoptować starszego psa. Przecież nie chcieliśmy się Ninki pozbyć, przecież była najcudowniejszym z naszych psiaków, przecież szaleliśmy z radości, że będzie tam miała lepiej, niż u nas… Gdyby tak można było cofnąć czas… Tak bardzo Cię przepraszam Ninko! Przecież tak nam ufałaś. Tak radośnie podskakiwałaś poszczekując, kiedy biegłyśmy na dworzec, żeby zdążyć na ten przeklęty pociąg do Krakowa! Pewnie myślałaś, że to nasz najpiękniejszy spacer… Tak rzadko mamy czas, żeby wyjść z naszymi psami poza nasz teren… A później nagle znalazłaś się w obcych ramionach, w pociągu, w obcym sobie otoczeniu. Podobno cała drogę płakałaś. Może coś przeczuwałaś? Ale przecież nikt nie słucha takiego małego, starego psiaka. My wiedzieliśmy lepiej… Było nam przykro, ale myśleliśmy, że to tylko moment, trochę potęsknisz a później już będziesz szczęśliwa, szczęśliwsza niż u nas… Nie mogę znieść myśli, że Ninka tak bardzo bojąca się obcego otoczenia, tak bardzo bojąca się wszystkich zabiegów w lecznicy przeżyła najkoszmarniejsze 36 godzin swojego życia zupełnie nie rozumiejąc, co się wokół niej dzieje, a później w samotności, w najgorszej lecznicy, została po prostu uśmiercona. Jak bardzo musiała się wyrywać, walczyć o życie? A nas przy niej nie było. To boli jeszcze bardziej, niż to, że ktoś tak po prostu pozbył się niechcianego psa, psa, którego myśmy kochali. Psa, którego oddaliśmy chcąc poprawić jego los. Psa, którego ktoś pozbył się, jak nieudanych zakupów. Przecież wystarczyłby tylko jeden telefon a przyjechalibyśmy po Ninkę, szczęśliwi, że ją odzyskaliśmy. Nic, co teraz zrobimy, nie wróci życia Nince, choć przecież oddalibyśmy wszystko, by tak się stało. Nic nie spowoduje, że nasze poczucie winy będzie mniejsze, choć przecież zrobiliśmy wszystko, by Ninka była szczęśliwa. Ale możemy przynajmniej sprawić, że może kolejny pies nie trafi do tego piekła. Dlatego prosimy: roześlijcie historię Ninki, wszędzie, gdzie tylko możecie, zakładajcie wątki, piszcie o tym i ostrzegajcie wszystkich. Tam już nie może trafić żaden pies. A wiemy, że „cudowna pani Ela” będzie szukała psa po całej Polsce, bo w Krakowie już psa nie dostanie nigdy. A każdy, do kogo zadzwoni znowu da się nabrać na cudowną opowieść o tym, „jak bardzo chciałaby dać, choć na krótko dom jakiejś suni staruszce, żeby nie umarła ona w schroniskowym boksie” Za to możemy być pewni, że umrze bardzo szybko w swoim nowym domu a pretekstem może być wszystko: że nasiusia, że popiszczy, że się nie spodoba. A „cudowna pani Ela” szybko wyda i wykona wyrok. Jak na naszej Nince. Uwierzcie mi, że każdy z Was oddałby tam zwierzaka: czyściutki, przyzwoity dom, stateczna, „przemiła” pani Ela bibliotekarka, do tego starsza mamusia, stale przebywająca w domu z pieskiem i córka. Trzy przemiłe, wymarzone opiekunki. Trzy potwory… [B][/B]
  18. czika ma ogloszenie na portelu. [URL]http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=749867&ns0=0&n2=1&zaa=0&id_kat=4&fot=0&rodzaj=0&fir=0&lw=1&slw=&cmin=&cmax=&kat1=0&kat2=0&kat3=0[/URL]
  19. Dziewczyny, któraś z Was dała to ogłoszenie? [URL]http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=749124&ns0=1&n2=14&zaa=0&id_kat=4&fot=0&rodzaj=0&fir=0&lw=1&slw=&cmin=&cmax=&kat1=0&kat2=0&kat3=0[/URL]
  20. [quote name='malkawil']Pachyder nie linieje :evil_lol: Szkoda, ze nie jest szczeniakiem, taką miałby chłopak szansę...[/QUOTE] :grin::grin::grin: :evilbat:
  21. [quote name='Vitka']Matko boska... :D Co za ludzie... a może jakiegoś gołego psa niech sobie w hodowli znajdą, taki z pewnością nie linieje. :D A powiem Wam, że Maxio nie linieje, albo jak linieje to jego włosy są takie, że nie wbijają się w dywan tylko sobie fruwają... nie wiem, ale nie mam problemu z jego kłaczkami. ;) Może dlatego, że jest regularnie czesany? Charly czy mogłabym Cię poprosić o ogłoszenia dla tego rudego kota? Może jednak komuś uciekł? Napiszę tekst i wstawię jego zdjęcia. Zrobisz? Szkoda mi go bardzo, bo wydał mi się bardzo sympatyczny... prawdziwie domowy, bez zawahania wszedł do bloku, do kontenerka...[/QUOTE] tak oczywiście. już o tym myslałam. czekam zatem na zdjęcia.
  22. Gosiu, Marlenko przyjdzie do schroniska pani albo jej rodzina w sprawie pieska, który NIE LINIEJE. W domu jest juz 12 letni psiak i teraz ma być szczeniak. Ale ten szczeniak nie może linieć. Powiedziałam Pani, że takich nie ma w schronisku, jednak chce przyjść i zobaczyć, czy nie ma jakiegoś psiaka z dlugimi włosami....Nie wiem, kto to i jakie ma zamiary, ale jeśli przyjdzie ktoś i zapyta o szczeniaki/ psy z długą sierścią/ włosami, zapytajcie proszę dlaczego akurat długie włosy/sierść, bo może to będzie ta właśnie osoba, a sama może nie wyskoczy z tym linieniem. Trzeba o to dopytać. Z czymś takim jeszcze się też nie spotkałam. (za to dzisiaj biorąc relaksującą kąpiel hahahhah)
  23. a propos Malty Ewka Kordonia robiła jej ogłoszenia na alegro:) Alegro (wyróznione), alegratka i portel to jednak najlepsze miejsca. Gosiu tak myślę, że dla Lulu dobrze wyszło:) Czy też mogę Twoj numer podawać w ogłoszeniach? będzie sporo (hihihi) ps. nie dam dziś ogloszenia na portel, bo znowu jest oglaszany ten zaginiony/ukradziony york i nie chcę, żeby zbyt szybko opadł. żal mi bardzo tych ludzi. @Hop! odnośnie adopcji tak młodego pieska przez 70letnią osobę popieram Twoje zdanie w 100%. Człowiek się dużo nasłucha, ale pies jest najwazniejszy.
  24. pewnie ktoś wywalił. Biedny rudziaszek. Rudy nie rudy wszystko wywalają.
×
×
  • Create New...