-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
[quote name='AgaiTheta']W poniedziałek sprawę wyjaśnimy, wracam teraz do łóżka.[/QUOTE] Więc kwestię adopcji kotki z soboty wyjaśniliśmy- [U]i chciałam "schronisko" oraz Marlenę bardzo przeprosić [/U]za "awanturę" bez wysłuchania drugiej strony. Ta "druga strona" jest i przedstawia sprawę w innym świetle. Naprawdę bardzo mi glupio i przykro. Marlena jeszcze raz bardzo przepraszam. Kotków jest bardzo dużó, większość cudowne, małe i duże. No i psów oczywiście bez liku. Patyś pewnie wstawi zdjęcia pózniej. I trzeba sie będzie zabrać za oglaszanie. Pomoc mile widziana
-
ogromnie się cieszę dla Rudej. Szczególnie z takiego domu. Duzo miejsca, ogródek- optymalnie dla rudej powsinogi. Suuper:) allegro świetne. Kociaki do domków sio...:) edit: wzięlam te zdjęcia z allegro do ogloszenia na portelu [URL]http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=794421&ns0=0&n2=0&zaa=0&id_kat=4&fot=0&rodzaj=0&fir=0&lw=1&slw=&cmin=&cmax=&kat1=0&kat2=0&kat3=0[/URL]
-
[quote name='basia0607']Wars nadal jest w schronisku, w czwartek byl kastrowany i jak dotychczas nie bylo w jego sprawie żadnego poważnego telefonu. 2 lata temu Warsa i Sawę , jego matke miałam w hotelu u Wiolety. Właściciel je potem odebrał i tak sie nimi opiekował, że znowu pies stanąl na mojej drodze. Pies jest do adopcji ale muszę dokladnie poznać przyszlego wlasciciela , porozmawiać bo Wars lubi dlugie ucieczki i oby znowu sie nie zagubil[/QUOTE] o bosz. pamiętam tą historię. 2008 r jesienią bodajże. Jemu też zrobimy ladne zdjęcia i najlepiej oglaszać potem na Twój numer tak?
-
[quote name='AgaiTheta'] Cieszę się, że Wy jesteście takie idealne i nie popełniacie żadnych błędów. Powiedziałam, że sprawę wyjaśmy w poniedziałek, jeżeli jesteście zainteresowane zapraszam o godzinie 10.[/QUOTE] Aga prosze Cię.... Nie o takie coś chodziło. Wiem, ze mogłam osobiście z tym do Ciebie uderzyć, ale wiem także, ze masz 1000 spraw na głowie i że sprawa może zwyczajnie, tak jak to czasem bywało, gdzieś pozostać nie omówiona. Sprawa tych domków jest dla mnie, jak i dla większości szalenie wazna i dlatego piszę tutaj o tym otwarcie Poza tym nie wiem z kim rozmawiać, bo od każdego słyszę coś innego. Nikt nic nie wie i wskazuje palcem dalej. Po prostu wazne jest, zeby potencjalne domki otrzymały odpowiednie informacje. Własnie dlatego, że nikt nie jest idealny i wszsytko wiedzący, można dzwonić i pytać. Ja zawsze mogę pomoć, chociażby w kwestii szukania transportu na dogo np, ogloszeń itd. Jeśli chodzi o koty, nie znam Leny, ale wiem, że wystarczy telefon do Justyny i ona potrafi pomoc w "kocich kwestiach". Tylko niech zaden dom (odpowiedni, lub do sprawdzenia) więcej nie uslyszy tekstu: [B][U]"ja nie jestem od kotów i się nie znam"- .[/U][/B] [B][U]I niech zaden dom nie czeka na telefon, który nigdy nie zostanie wykonany[/U][/B]. żeby nie było, że się czepiam bez pokrycia, to co napisała właścicielka Kremony, koteczki bez oczka. Odebrałam ją w czwartek. Juz jest w Katowicach:) (to nie jest dzieciuch zaden, tylko dorosła "dzieciata" babka, numer tel. do niej powinien być w schronisku, jeśli nie, ja go mam): "nie maja jak sprawdzić - w to wierze ale wierze w to, że chyba lepszy dom w Katowicach jak schronisko w Elblągu - po moich telefonach do schroniska w poniedziałek miałam czekać na decyzję Pani Kierownik we wtorek - miałam nie dzwonić- cierpliwie czekać na telefon to jak osioł czekałam i nie doczekałam się ... ręce mi opadają- ja te sterylkę zrobię już u siebie no problem, już dzwoniłam do mojej przychodni , sama mam przecież kotke wysterylizowaną wiem czym to się je ;-( , nie wiem zbombarduję jutro znów telefonem- nie wiem czemu taka niechęć w stosunku do mnie- jak czytam wątki z forum koty dosłownie wędrują po całej Polsce ... nic - spróbuję jutro jeszcze raz" I Aga nikt z osób pracujących w schronisku nie jest tam od wczoraj.... Ale zostawmy to. Masz rację; trzeba to po prostu omówić i rozwiązać. Jestem za:) ! Ja przyjdę (w sprawie zdjęc razem z Patyś)- albo jutro albo pojutrze. Co do Vitki i ogłoszeń: Vitka jest obecna w każdym ogłoszeniu; przez zdjęcia. Gdyby nie jej przepiekne zdjęcia, nie byłoby ogłoszen. Wszytkie ogloszenia opierają się na jej zdjęciach. Inna sprawa: czy w schronisku są jakieś młode wyżly? co kilka dni ktoś dzwoni w tej sprawie. Ja nic nie wiem.
-
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Charly replied to Ewkaa's topic in Organizacje
też z tej strony [FONT=Arial][FONT=Arial][SIZE=7][FONT=Arial][SIZE=7][SIZE=3]"Badania na zwierz[/FONT][/FONT][/FONT][FONT=Arial,Bold][FONT=Arial,Bold][FONT=Arial,Bold]ę[/FONT][/FONT][/FONT][FONT=Arial][FONT=Arial][FONT=Arial]tach ratuj[/FONT][/FONT][/FONT][FONT=Arial,Bold][FONT=Arial,Bold][FONT=Arial,Bold]ą ż[/FONT][/FONT][/FONT][FONT=Arial][FONT=Arial][FONT=Arial]ycie[/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial][FONT=Arial]nie tylko ludzi, ale i ich ukochanych zwierz[/FONT][/FONT][/FONT][SIZE=3][FONT=Arial,Bold][FONT=Arial,Bold][FONT=Arial,Bold]ąt"[/FONT][/FONT][/FONT] he he he. żałosne i prawdziwe jak my wszyscy. -
Aga- ja się dowiedziałam o wszystkim już po 17! Gdzie mam dzwonić? Rozmawialysmy na gg przedwczoraj w sprawie Kremonki. Z kim mam rozmawiać teraz w tej sprawie? Zresztą: czy teraz tematem jest fakt, że Ja nigdzie nie dzwoniłam, żeby wyjaśnic zajście??? Jeżeli nie ma "drugiej strony" to wydaje mi się, że to powinno zostać załatwione. I przecież nie przeze mnie. Co ja mogę załatwić? Dzwoniłam własnie do Justyny- Trójłapka znalazła dom. Ale przecież są jeszcze inne koty w potrzebie (np. Olga), o które pytał ten pan. No ale usłyszał, żeby przyszedł w innym dniu, będzie ktoś, kto zna się na kotach. edit: Już dwie osoby mówily mi, że coś takiego usłyszały kontaktując się ze schroniskiem w sprawie kotów. Nie jest tak, że twierdzę, że ktokolwiek był dziś w biurze, działał w złej wierze!!! Ale ludzie odesłani mogą już nie przyjść. Kotów jest bez liku. Jeśli ludzie nie dostaną zwierzaka w schronisku, wezmą od kogos innego.
-
[quote name='basia0607']Ola dla mnie też jest niezrozumiałe to co mówisz. Marlena jest osobą oddaną swojej pracy i trudno mi uwierzyć aby zlekceważyła dobry dom dla zwierzaka. Jutro jest niedziela i schronisko nie wydaje zwierząt, coś mi tu nie gra ale w poniedziałek dowiem się prawdy. Ty znasz jedną stronę ja poznam drugą. Być może o czymś nie wiemy. Nie bronie nikogo i chyba poznalaś mnie i wiesz, że zwierzęta ponad wszystko. Wydaje mi sie, że koteczka bez łapki niedawno została wyadoptowana. Ola, zwierząt mamy ogrom, każdego chcialo by sie przytulić, pójść na spacer, ucałować. Czasu brakuje, kasy brakuje, psychika siada. Ja wreszcie mam swoje upragnione 3 ha na schronisko i chyba wcale się nie cieszę. Boję się ![/QUOTE] Wiem Basia. Wiem jak to jest. Mnie siada od patrzenia tylko. Ale także, kiedy dzieją się takie rzeczy. Bo te zwierzęta przede wszytkim potrzebują domu. Nie wiem, kto dziś był w biurze. Mam nadzieję, że jest w ogóle jakaś "druga strona". Bo ja po prostu straciłam zaufanie. W coś, w co sama dużo pracy włożyłam. A bez tego nie mogę nic robić. A myślę, że każda chętna osoba do pomocy się liczy. Ja także. Czekam zatem do poniedziałku.
-
Dziewczyny 2 tygodnie temu, kiedy zabierałam persa Haciana ze schroniska, Ania pokazała mi kotkę bez łapki, która siedziała w izolatce i poprosiła o znalezienie dla niej domu. Dzisiaj między 16 a 17 przyjechali do schroniska chętni na właśnie tą kotkę. Powiedzcie, jak często przychodzą ludzie do schroniska prosząc o to najbiedniejsze zwierzę, stare..kalekie? Ja pamiętam 3 takie adopcje ze schroniska, dwie przypadkowe, a konkretnie o najbiedniejszego psa w schronisku pytala jedna tylko osoba- chodziło o pieska Zosię. Ale dziś przyjechał pan chętny zaadoptowac kotkę bez łapki. Dom bardzo dobry; w Elblągu, w domu 10letni kocur, dobra karma, osiatkowany balkon (!!!). Przyjechał z transporterkiem. To też trzeba zaznaczyc, bo często ludzie przyjeżdząją z..niczym, albo z... plecakiem...! Z tego co wiem, w schronisku jest około 120 kotów (zawsze było ich około 40) i 267 psów (wcześniej 220). Jesteśmy totalnie przepelnieni! Proszę czy ktoś może mi odpowiedzić na pytanie, jak to jest możliwe, że pan ten odjechał bez tej Trzynóżki?? I bez kota w ogóle? W schronisku nie znaleziono kotki bez łapki. No...ok...Może umarła, może..nie wiem co. A więc pan zapytał o jakiegokolwiek starszego kota w potrzebie. Usłyszał od osoby z biura adopcyjnego (??!!), że "niestety nie może mu pomóc, nie zna się na kotach, nei jest od kotów i proszę przyjść jutro"!!!!!!! Dziewczyny o co chodzi???? I jutro czyli w niedzielę???? Ja przyznaję nigdy nie miałam wielkiego pojęcia na temat kotów w naszym schronisku. Ale każdy, powtarzam każdy dobry(!) dom był na wagę złota. Wydzwaniałam do Justyny, do Gosi, do Vitki, do każdej osoby, która mogla mi pomóc, jeśli dom wskazał kota, na którego temat nie wiedziałam nic i nie mogłam sprawdzić w karcie, bo przypadkowo nie miał obrózki. Pan już nie przyjdzie, pojechał do Angeli i zabrał kota od niej. Wiecie trochę musiałam odczekać zanim napistałam tego posta. Trochę pary spuścić. Teraz jest mi tylko szalenie smutno. Bo najpierw historia z Kremoną (koteczka bez oczka), gdzie chętna na nią została całkowicie olana. Teraz ta sprawa z kotką bez lapki. Jakie trzeba miec umiejętności, zeby komuś wydać kota? Jest mi strasznie ogromnie przykro, chce mi się płakać. Pisałas Basiu o tej starej nietoperce. Serce mi pęka myśląc o niej, umówiłam się z Patyś na zdjęcia. Chce ją oglaszac! Ale czy to ma sens? Wiecie, jestem totalnie zdolowana. Totalnie. Ja nie chcę nikomu robić pod górkę. Ale nie rozumiem. Nie rozumiem tego. Brak zaangażowania. Dlaczego???
-
Przyjaciel dla leniucha. Grzeczne,ułożone pieski. PIKO MA DOM!!!
Charly replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
cudowny jest "pies pijaka". cudowny. Oby jeszcze ludziska uwierzyli w to, że jest jak piszesz. Oby po prostu chcieli poznać, jak to jest mieć prawdziwego psa. -
Przyjaciel dla leniucha. Grzeczne,ułożone pieski. PIKO MA DOM!!!
Charly replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Brązowa- strzał w 10!!!! Korci mnie, żeby wydrukować ten tekst i powiesić w schronisku, ale to się mija z celem; za dużo młodziaków czeka tam na dom:) Ale jest tak jak piszesz. Dokladnie tak. I ten drugi post! Mądrość kundelkowa....I pies pijaka- własnie! Mądre cudowne kundelki. Mam takiego jednego, moja wielka ogromna miłość- legendarnie mądry (lezy teraz pod fotelem, na którym siedzę i cudnie chrapie). Mam też drugiego.....faktycznie odebrany pijakowi; jednak za krótko z nim przebywał (:lol:) i go sobie zepsułam. Teraz jest jak młody rasowiec- okropnie ruchliwy, wszystko chce i wszytko się nalezy...(leży w drugim pokoju, bo tam są wygodne łózka)a fe:evil_lol: Wątek i opisy OPTYMALNE!!! i bardzo wzruszające:-( Kto raz miał psa w typie psów opisywanych przez Brązową ten nie będzie już chciał innego. -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
Charly replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zdjęcia karmy byś chociaz wkleiła:shake: albo coś..cokolwiek -
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
Charly replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie się dziewczyny. Poproszę o numer konta. W przyszłym miesiącu dorzucę się do sterylki. -
[quote name='Patyś_']Charly nie ma problemu, tylko środa i od piątku do niedzieli odpada, ale np, wtorek: ) Teraz się troche pochorowałam, od wtorku nie wychodze z domu, tylko do szpitala jeżdzę. Masakra:/ A co do pierwszej strony, połowe psów chyba można z niej wyrzucić... Co do portelowych ogłoszeń: "Cocker spaniel amerykański, przepiękny 3 letni pies z rodowodem, maści biało -czarnej, uwielbia dzieci !Sprzedaje go, ponieważ kupiłam go do krycia, a niestety jest bezpłodny :( " Zatłukła bym tępym narzędziem :/ Ludzie to bezmyślne stworzenia...[/QUOTE ma dobre zadatki na alfonsa. powinna się kobita i jej podobni, którzy oferują uslugi seksualne swoich podopiecznych m. inn. na portelu, po prostu zająć prostytucją, bardziej to dochodowe i pewnie czulaby się jak ryba w wodzie. ...i mogłaby wtedy być porządnym obywatelem, płacić podatki i kilka bud zasponsorować...jak inni:lol::lol:;)
-
Jeśli jest jak piszesz i Karim da zrobić przy sobie wszystko oraz pozwala trzymać się na smyczy (choćby jednej osobie) to przeszedł więcej niż metamorfozę i pobyt w biurze podarował mu nowe życie. oglosilam szczotę. na razie tylko na portelu. Patyś będziesz miała czas przyszłym tygodniu jakoś, żeby ze mną iśc do schroniska i trochę zdjęc porobić?:) no i pierwsza strona jest nieaktualna. np. Farao jest juz w domu z tego co wiem.
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
Charly replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']uspanie tez kosztuje :( kto wie, ile? Randa, dziekuje :) konto juz wyslalam[/QUOTE] u nas w Elblągu 5 zł za pieska okropne to pisac. ale nikt nie robi tego z radosnym sercem:(