Jump to content
Dogomania

ala

Members
  • Posts

    1003
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala

  1. Niestey w jego przypadku musi to być już dożywotnie miejsce,bo nie ma się co czarować.Młodemu ,zdrowemu psu ciężko znaleźć dom a co dopiero takiemu biedakowi.:-(
  2. [quote name='bico']wiadomo, że schronisko dla psa, obojętnie czy młodego czy starego, to w większości wyrok dożywocia:-( i dobrze, jeżeli nie trafi do takich obozów zagłady jak np. Olkusz itp:-( najgorzej mają psy stare lub chore, nikt się z nimi nie "cacka", przy tabunie innych psów, dobrze, że by każdy z nich miskę raz dziennie dostał:-(:placz: Najlepsze dla bezdomniaków są hotele, domowe DT i przytulne azyle - można tam psa podleczyć, diagnozować, poznać i wtedy ogłaszać, jednocześnie cały czas trwa socjalizacja i praca z psem, bo ograniczyć powroty z adopcji. Bardzo mało jest takich miejsc, mimo, że są barzdo potrzebne:-( ale to Polska - wiadomo jak jest - schroniska molochy i bywa, że czasem przemieniają się nawet w ubojnie:-(:angryy::-( Bardzo prosze zaglądnijcie na ten wątek http://www.dogomania.pl/forum/f28/lunak-ponad-11-lat-na-polamanych-lapach-zbieramy-na-wozek-133772/index18.html Tym razem to ja Was proszę o pomoc:-( Tytuł dzisiaj będzie zmieniony bo w tej chwili najważniejsze jest to aby wyciągnąć Lunaka ze schroniska.Tylko z jego kalectwem trudno znaleźć Dom,DT płatny czy jakiekolwiek inne miejce ,bo nikt go nie może przyjąć:-(
  3. [quote name='Dorothy']a ja myslalam ze on w domu. Przeciez ktos pisal ze ktos chce go adoptowac? Rety:-( to jak to jest z nim, nie chodzi i na przod i na tyl? Musi byc noszony? Do niedawna jakos sobie radzil, wklejalyscie filmik... ogorszylo sie? Czy tylne lapy to efekt zwyrodnienia? Straszna znieczulica w tym schronie:-( Nie wiem ale to najbardziej poszkodowany przez los pies jakiego w życiu spotkałam.Najpierw połamane przednie nogi,potem kilka lat w azylu,wreszcie trafia do pani Chechlińskiej-kilka lat szczęścia i znowu na końcówkę życia trafia do azylu,gdzie nie ma mu nawet kto podać miski z wodą.Przerażające a człowiek jest bezsilny.:-( Niestety nadal przebywa w schronisku i to na boksach ogólnych.Sam nie chodzi ponieważ stopniowo zanikają mu mięśnie w tylnich nogach.Dlatego zaczęłyśmy zbierać na wózek żeby mógł choć trochę codziennie pochodzić.Ale w obecnej sytuacji gdy zagrożone jest jego życie najważniejszą sprawą jest dom.Niestety przy jego niepełnosprawności szalenie trudno będzie go znaleźć.Ale nie można tracić nadziei,może zdarzy się cud jak w przypadku Jeżyka http://www.dogomania.pl/forum/f85/nie-zna-zapachu-trawy-od-15lat-w-schronisku-ma-cudowny-dom-144044/index51.html Tylko że w przypadku Lunaka liczy się czas.
  4. Wczoraj byłam w schronisku i miałam okazję posiedzieć trochę z Lunakiem.Kilka razy udało mu się podnieść na tylnich łapkach i postać tak chwilę.Bardzo martwię się o niego bo został pogryziony.Ma na pyszku długą ranę ciągnącą się od nosa aż do samego oka.Nawet nie chcę myśleć ile ten pies musiał przeżyć jak został zaatakowany a sam nie mógł się bronić,bo nie chodzi.Nie wiem jak się to wszystko skończy.Jest bardzo zaniedbany,robią mu się odleżyny na tylnich nogach nie mówiąc już o stopniowym zaniku mięśni. Pożyczyłyśmy się nożyczek i powycinałyśmy mu dredy z odchodami.W boksie leży na ziemi,sam się nie przemieszcza a jest coraz zimniej więc mozna sobie resztę wyobrazić.Zaniosłyśmy go do lekarza w celu oglądniecia ran po pogryzieniu i prośbą o wyczyszczenie uszu ,króre tego wymagały a nikt nie wpadł na pomysł żeby ze sobą do azylu zabierać środki do czyszczenia uszu.Uszu mu nie wyczyszczono(po co takiemu psu)ranę w ordynarny sposób ponownie zdarto i zdezynfekowano w wyniku czego pies miał pół głowy zakrwawione.Na nasze prośby o przeniesienie go z boksu ogólnego w jakieś bezpieczne miejsce zareagowano wyproszeniem nas z gabinetu jako rozhisteryzowane i przeszkadzające"lekarzom"w pracy,baby.Dalsze rozmowy z innymi władnymi osobami też nie dały żadnych rezultatów w związku z czym musiałyśmy odnieść Lunaka ponownie na boksy ogólne.Podobno jest to boks geriatryczny gdzie przebywają same schorowane i niedołężne staruszki.Wygląda na to że Lunak pogryzł się sam."Lekarz"zaproponował mi,że skoro tak bardzo żal mi tego psa i tak się nad nim lituję,to żebym go sobie wzięła do domu i opiekowała się nim.Dodał że u mnie będzie miał na pewno lepiej niż w azylu.Upokorzenie,wzburzenie,bezsilność,niemoc.............mogłabym tak wymieniać długo co wczoraj czułam.Musiałm się z tym wszystkim przespać,bo na żywo ,moje relacje z azylu wyglądałyby dużo,dużo ostrzej.Ponieważ się już troche wyciszyłam wiele przykrych rzeczy,które wczoraj doświadczyłyśmy pominęłam. [SIZE="6"][SIZE="7"][SIZE="7"]Apeluję do wszystkich osób,którym los Lunaka nie jest obojętny o szukanie mu jak najprędzej DOMU TYMCZASOWEGO PŁATNEGO -W AZYLU NIE MA ON ŻADNYCH SZANS
  5. [quote name='zenobiusz flores']Alu, przesle jednorazowa wplate na karme dla Aresa..... czy mozesz mi wyslac adres na priw ? Adres ten m u s i sie zgadzac z twoim adresem jaki masz w do w o d z ie osobistym bo pieniadze beda do odebrania w banku - nie wplyna na konto . Mozliwe to jest dla ciebie ?[/QUOTE] Oczywiście że możliwe,zaraz wysyłam. Bardzo się cieszę że chcesz pomóc Aresowi:loveu: Dziękuję:Rose:
  6. [quote name='salibinka']Alu, zadzwonię do Ciebie na początku tygodnia i ustalimy, gdzie mam podwieźć rzeczy, ok?[/QUOTE] O.K, w takim razie czekam na telefon;)
  7. Bardzo dziękuję Foksi i Dżekusiowi oraz pani Beacie.F za wpłaty na karmę dla Aresa. Dziękuję też pani Uli za koce,które będą go ogrzewać jak nadeją mrozy.
  8. [quote name='Ank@2']No właśnie Lunak od dłuższego czasu prawie w ogóle się nie rusza :-( Moim zdaniem trzeba go zmuszać, żeby przeszedł choć kilka kroków np. odstawiając miskę od niego od 2 metry kiedy jest na 'spacerze'. a szelki? nie wystarczyłby kawałek mocnego materiału? Można by wsadzić pod niego ( na wysokości klatki piersiowej) gruby pas materiału i tak go unosić. Próbowałyśmy ale On tak nie chce chodzić,bo na pewno jest mu niewygodnie.To są niesprawne przednie łapy i specjalne szelki z uchwytami po bokach mogłyby go utrzymywać w odpowiedniej pozycji.Natomiast podnoszenie psa na pasie materiału dobre jest przy niesprawnych tylnich łapach.Przy przednich łapach powinno być poddtrzymywane 2/3 długości psa,bo inaczej traci równowagę.On ma bardzo słabe tylnie łapy i nie jest w stanie sam tej równowagi utrzymać.Zobacz jak skonstruowany jest wózek na przednie łapy;). http://handicappedpets.com/www/images/stories/k9/front.jpg
  9. [quote name='agamika']juz wszystko wstawiam do pierwszego postu :) i tytuł zmieniamy ala podesłałabyś mi ten plakat ? szelki to wg mnie bardzo dobry pomysł, bo mnie martwią właśnie najbardziej jego tylne łapy ... bo on wcześniej się poruszał całkiem sprawnie, a ostatnio tylko lezy ...[/QUOTE] Wysłałam na email ale uprzedzam że w robieniu plakatów jestem kiepska:oops:Ale skąd takie szelki wziąść?:???:Może powinnyśmy zaprosić na watek Taks,podobno zna się doskonale na tego typu sprawach;)
  10. [quote name='Foksia i Dżekuś']Alu jutro Ulka mi przyniesie 3 koce ,ktore mialam wziasc do hotelu ale ja niedawno dostalam caly samochod kocy i podzileilam hotel wiec te moga isc dla Aresa , jak bys jutro podjechala do schroniska to bym ci przekazala oraz moja deklaracje na karme.[/QUOTE] Beatko będę Ci bardzo wdzięczna:loveu:Przyjadę jutro o tej porze co zawsze;) Ares ma jakiś stan zapalny stawu żuchwowego,dostał zastrzyk i lekarstwa do domu.Lekarz sam nie wie co może być przyczyną .Powiedział że wygląda to na jakiś uraz.Ja nie wiem czy ten biedak nie gryzł krat w azylu i przy okazji poździerał sobie zęby:shake:.Ważne że jest to do wyleczenia i nie od zębów.
  11. Zapraszam na wątek Lunaka:-( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/lunak-ponad-11-lat-na-polamanych-lapach-bez-szans-133772/"]http://www.dogomania.pl/forum/f28/lunak-ponad-11-lat-na-polamanych-lapach-bez-szans-133772/[/URL]
  12. Zapraszam wszystkich na wątek:-( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/lunak-ponad-11-lat-na-polamanych-lapach-bez-szans-133772/"]http://www.dogomania.pl/forum/f28/lunak-ponad-11-lat-na-polamanych-lapach-bez-szans-133772/[/URL]
  13. Co tam słychać u Koluni,mam nadzieję że dzisiaj nic nie skonsumowała:evil_lol: To młodziutka suczka i chyba nie miała żadnego dzieciństwa więc teraz to nadrabia a że przy tym coś przekąsi;)Musiałam moje psy (jak dwa z nich były kilkumiesięcznymi szczeniakami)zostawić same w domu.Niestety wizyta u weterynarza przeciągła się i jak wróciłam do domu to pokój wyglądał jak po przejściu tornado.Zaczęły się nudzić i przychodziły im do głowy coraz głupsze pomysły.Najgorsze że włączyły się do tej "zabawy"też starsze psy.Nie wiedziałam od czego zacząć porządki.Oczywiście u wszystkich minki niewiniątek.Teraz żadko zdarza im się coś zniszczyć.Jedyne co im smakuje cały czas to meble wiklinowe:shake:
  14. [quote name='Foksia i Dżekuś']Jak tylko bedzie zgoda tozu na udostepnienie konta oraz zbierania do puszki na lunaka ,to wysle jego historie z proba o pomoc ffinansowa do krakowskiej , a aAlicja powiesi przy puszce plakat.[/QUOTE] Dziękuję Beatko :loveu:,artykuł taki bardzo nam pomoże bo dużo osób czyta G.K ;)
  15. Dziewczyny dostałyśmy zgodę na zbieranie pieniędzy dla Lunaka na konto KTOZ-u i dodatkową puszkę kwestarską,której zawartość też będzie dla niego.Zrobiłam plakaty są już powieszone.Puszkę wczoraj przywiozłam i już stoi opisana i gotowa do zbiórki.Zainteresowanie duże,zrywają ludzie karteczki z numerami konta i wrzucają co nieco do puszki.Ale nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca.Zobaczymy co pokaże przyszłość.Teraz pasowałoby wątek Lunaka porozsyłać do różnych osób ,żeby jak najwięcej z nich się o nim dowiedziało.Mam nadzieję że chociaż część z nich skorzysta z zaproszenia i odwiedzi biednego Lunaczka.Sama nie uzbieram tyle pieniędzy.Może wśród dogomaniaków znajdą się chętni aby wpłacić jakieś niewielkie kwoty. Agamika jak możesz to dodaj w tytule że zbieramy na wózek;).I w pierwszym poście pasowałoby podać numer konta KTOZ-u,żeby ewentualni chętni mogli dokonywać wpłat. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami 31-019 Kraków ul. Floriańska 53 80 1500 1487 1214 8000 9036 0000 Kredyt Bank. z dopiskiem "DLA LUNAKA"
  16. [quote name='salibinka']Alu, [SIZE=2]Karol jest świetny - tak jak pozostała ósemka Twoich skarbów:loveu:. Jak znajdę chwilę, wyślę Ci moje potwory ;):). [/SIZE][/QUOTE] Cieszę się bardzo że spodobały Ci się moje aniołki:diabloti: :evil_lol: i czekam z niecierpliwością na Twoje skarby;) Aniu wracaj do zdrowia;),bo gdzieś czytałam że walczysz z grypą:mad:
  17. Może są jeszcze jakieś chętne osoby które dołążą się do karmy dla Aresa.Mogą być też jednorazowe wpłaty:modla:
  18. [quote name='salibinka']Zaktualizowałam pierwszy post. Czy Ares potrzebuje psich akcesoriów? - chętnie podaruję smycz, kocyk, sporą miskę...[/QUOTE] Aniu bardzo dziękuję za aktualizację:loveu:.Aresowi przyda się wszystko co proponujesz,bo niewiele mają.Nie wiem tylko jak te rzeczy od Ciebie odebrać? Jeżeli ktoś miałby zbędne koce,kołdry to ten pan chętnie by przyjął,bo niestety będzie coraz zimniej a mieszkają przecież w altanie.Pani która pomogła w odebraniu Aresa z azylu też pomaga jak może.Właśnie kupuje im piec żeby mieli trochę cieplej, bo w tej altanie nic nie ma :shake:Dzisiaj pan za naszą namową poszedł z Aresem do weterynarza,bo odkąd wrócił z azylu nie czuje się nalepiej.Wiadomo że jakiś okres czasu musi minąć żeby pies przestawił się po azylu ale lepiej żeby zbadał go lekarz.Może jutro czegoś więcej się dowiem.Ares ma bardzo zniszczone zęby i boję się czy jego złe samopoczucie nie jest właśnie z tym związane:shake:
  19. Biedny Bambaryłek:-(Mam nadzieję że podobnie jak Śledzik nie będzie musiał spędzać ostatnich lat swego życia w schronisku;)
  20. [quote name='Lidan']Dzieki Alu :loveu: Nie wiadomo jak by się wszystko potoczyło gdybyś mnie nie ostrzegła. Że też ja musiałam akurat trafić na tego...hm...:angryy: nie wiadomo kogo właściwie.[/QUOTE] To może lepiej że tak wszystko się potoczyło,bo pewnie inaczej nie dowiedziałybysmy się o istnieniu takiego kogoś:2gunfire:i dalej bezkarnie uprawiałby swój proceder:mad:.A tak to mam nadzieję ,że to się skończy i więcej żaden psiak nie zniknie w niewiadomy sposób:angryy:.
  21. [quote name='wellington']Jak to jest mozliwe zeby z krak. schroniska wyadoptowal kilka psow ? Nie podpadl tam nikomu wczesniej ?[/QUOTE] O jednym adoptowanym z Azylu wiemy na 100% :-(. Czy jeszcze z tamtąd udało mu się wziąść inne, to sie dopiero okaże.:shake:
  22. [quote name='Lidan']Jeśli chodzi o ten domek z czwórką dzieci to zrezygnowałam z niego i powiadomiłam już pana o mojej decyzji. Nie był specjalnie zdziwiony ani zaskoczony moim telefonem. Innych chętnych narazie brak, ale może to i dobrze bo w poniedziałek dopiero będę wiedziała czy z łapką już wszystko w porządku no i pewnie będzie można już stwierdzić czy Kola jest przy nadzieji.[/QUOTE] Słuszna decyzja zaglądnij tutaj [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f98/krakow-watek-pom-plakat-rozlicz-dla-psow-kotow-bezd-w-kr-owie-linki-pwp-str-1-a-32052/index940.html#post13004614"]http://www.dogomania.pl/forum/f98/krakow-watek-pom-plakat-rozlicz-dla-psow-kotow-bezd-w-kr-owie-linki-pwp-str-1-a-32052/index940.html#post13004614[/URL] Lidan przestrzegaj kogo możesz przed tym człowiekiem albo odsyłaj po informacje do Foksi.Dobrze że skojarzyłam fakty,bo byłoby po Koli.Ten człowiek był dzisiaj w azylu i chciał adoptować kilkunastoletnią jamniczkę:angryy:na szczęście osobie wydającej psy coś się nie spodobało i odjechał z kwitkiem:mad:
  23. [SIZE="6"]UWAGA[SIZE="6"]!!! NIE ODDAWAJCIE DO ADOPCJI ŻADNYCH PSÓW PANU Z KRAKOWA,KTÓRY PODAJE RÓŻNE ADRESY ZAMIESZKANIA,MIĘDZY INNYMI RĘKAWKA,ul.WĘGIERSKA .CZŁOWIEK TEN WYADOPTOWAŁ JUŻ WIELE PSÓW,RÓWNIEŻ Z KRAKOWSKIEGO SCHRONISKA I LOS ICH POZOSTAJE NIEZNANY.:angryy::angryy::angryy: Dokładne dane podam zainteresowanym na PW
  24. Jest taka śliczna nie rozumię dlaczego nikt do tej pory Jej nie adoptował:shake: [url=http://www.glitterfy.com/][img]http://img34.glitterfy.com/262/glitterfy151941505D33.gif[/img][/url]
×
×
  • Create New...