Jump to content
Dogomania

ala

Members
  • Posts

    1003
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala

  1. [quote name='zenobiusz flores']Jakbys miala Alu troche czasu to moze te fotki........:Dog_run: Dla przypomnienia lozko potrzebne dla bezdomnego czlowieka w Krakowie , ktory opiekuje sie psem........ Tylko tak jak uprzedzałam,niektóre zdjecia marnej jakości i większość zamazana ,bo Ares szalał w zabawie ze swym Panem i nawet ze mną się pobawił:lol: Zobaczcie jak poprawił się Aresowi wygląd sierśi:loveu: Bardzo się kochają a wierniejszego psa jak Ares to nie widziałam:shake:na krok nie odstępuje swego pana
  2. Co nowego u Lunaczka?Nikt ostatnio do niego nie zagląda:shake: Jest już jakaś odpowiedź w sprawie jego łapek?
  3. [quote name='ketunia']Jest duże prawdopodobieństwo, że w nóżkach jest niedowład. Martwi nas także guz na nodze wielkości mandarynki. Nie wiemy jeszcze czy Lucky będzie mógł zostać w tym darmowym dt. Zakupiłam mu dzisiaj kg karmy Rc. Jednak on musi mieć karmę wysokokaloryczną. Czy ktoraś z Cioteczek mogłaby mi polecić jakaś? Kasiu,dobre są puszki ROYAL CANIN Convalescence support 410g ROYAL CANIN Convalescence support 410g .Na pewno zależy Ci na czasie,więc zapytaj u weterynarza,bo u nas można kupić te puszki w niektórych gabinetach weterynaryjnych. Biedny psiaczek:-( całe szczęście że Twój magnes zadziałał :lol:bo nie miałby szans na przeżycie:shake:
  4. [quote name='zenobiusz flores']Jak przetrwali ta pogode ? Ubranie dla psa przyjedzie za dwa tygodnie - jutro podjade kupic. Widzialm tez taka kurtke przeciwdeszcowa , ktora mozna narzucic na zwykla kurtke - nie byla az taka ciezka, moze jutro tez kupie........butow sie nie podejmuje bo trudno utrafic w rozmiar....... Asiu jeszcze raz za wszystko bardzo Ci dziękuję do Banku pojadę w poniedziałek tak jak rozmawiałyśmy. Pogoda była u nas makabryczna ale wczoraj p.Zbyszek miał zakaz wędrowania z Aresem i spędzili dzień na odpoczynku w "swojej chatce"Mają piec,drzewo i dach nad głową-to najważniejsze.Mąż wieczorem zawiózł im pół auta drzewa więc opału na razie wystarczy.Mówił że ten pan sobie palił w piecu i w środku było ciepło.Aresik bardzo się ucieszył jak zobaczył męża ale dzisiaj rano jak przyszedł do kiosku ,to był obrażony:shake:.Chciał żeby mąż z nimi został:evil_lol:
  5. Moana,bardzo dziękuję za pomoc.Może znajdzie się wśród Twoich znajomych osoba,która będzie coś miała.U mnie wszyscy porobili jak na złość w lecie porządki:angryy: Fajną stronę mi podałaś,szkoda że wszystkie wersalki i łożka już nieaktualne:-( Oglądałam w komisie meblowym używane wersalki i sofy.Tańsze to raczej nie nadają się do użytku,natomiast trochę lepsze są po 450 zł:crazyeye: Nie pozostaje mi więc nic innego jak pytać dalej.
  6. Pan Aresa ma na imię Zbyszek,więc od teraz nie będę Go już nazywać "bezdomnym"po mimo że dalej nim jest. W niedzielę wybraliśmy się z mężem na zakupy aby zaopatrzyć p.Zbyszka w podstawowe artykuły.Kupiliśmy mu kilka zgrzewek fasolki,pulpetów w słoikach,worek ziemniaków,worek cebuli(ucieszył go najbardziej)duży olej,smalec(pan to lubi)duży płyn do naczyń,worek proszku do prania,papier toaletowy,nową poduszkę itd... Ponieważ w tej altanie nie ma prądu kupiliśmy lampion metalowy i wkłady do niego.Nie będzie ryzyka że świeczka się przewróci i .......... Do tego wszystkiego mieliśmy kilka kołder i koce od Beatki.Mąż stwierdził że p.Zbyszek musiałby to wszystko wozić przez tydzień na swoim wózeczku więc zawieziemy mu na miejsce.Niestety nie znaliśmy dokładnej lokalizacji ale po godzinie w końcu udało nam się tam trafić(dym z pieca:evil_lol:).Ares jak usłyszał nasze wołanie wypadł z altany i w metrowych podskokach i tańcu radości przybiegł nam na powitanie.Pan Zbyszek był zaszokowany jak nas zobaczył ale jeszcze większego szoku doznał jak zobaczył co przywieźliśmy.Niestety nasza radość powitaniem trwała krótko,bo jak w końcu doszliśmy do tej altany i zobaczyli w jakich skrajnych warunkach żyje ten człowiek to w przeciwieństwie do Niego nie doznaliśmy szoku tylko wstrząsu.Całą niedzielę miałam już popsutą,nawet nie miałam nerwów i siły aby to wszystko opisać:-(. Ten pan na podłodze ma położone dwa materace(jeden na drugim) i tak śpi,tylko że ta podłoga położona jest na ziemi.Jest tam tylko taki maleńki stolik i wszystkie rzeczy na podłodze.Na szczęście dzięki p.Joannie są już drzwi i piec w którym akurat pan zapalił(to właśnie po dymie z pieca odnalazłam tą budkę)W ubrania i żywność zaopatrzylimy pana na jakiś czas teraz staramy się o najważniejszą rzecz -łóżko,kanapę,wersalkę,obojętne co byleby ten człowiek nie spał na ziemi.W dalszej kolejności będę załatwiać krzesła,stolik i jakąś szafkę.Najgorsze jest to ,że z kim rozmawiam to powyrzucał stare meble:shake: Może Ktoś z Was posiada jakieś niepotrzebne meble? Miejsca jest tam bardzo mało ale gdyby wszystkie rzeczy były na swoim miejscu to jakoś by to wyglądało.:shake:Umówiłam się tak z p.Zbyszkiem że codziennie jak idzie z Aresem na złom to wstępują do mojej pracy .Czeka tam zapakowane dla Niego i Aresa śniadanie i termos gorącej herbaty.Troche ta cała sytuacja była dla pana krępująca,bo nikt do tej pory nie udzielił Mu żadnej pomocy a co dopiero" takiej" -jak to powiedział.Mówi że dopiero teraz odkąd mu pomagamy je:angryy:,bo do tej pory było to spradyczne:crazyeye:Na razie idzie zima więc musimy pomagać mu doraźnie,ale w przyszłości spróbuję się dowiedzieć,może dostałby skądś jakąś zapomogę-w końcu przecież istnieje na tym świecie:angryy: Cieszę się bo Ares dużo lepiej wygląda,zaokrągla mu się brzuszek i ma ładną,błyszczącą sierść.Zrobił się też bardziej wesoły-nie ten sam pies:loveu:Pan z dnia na dzień też lepiej wygląda.Niestety pogoda w Krakowie jak i w innych regionach makabryczna :zimno,wieje i mokro.Jak dzisiaj po południu p.Zbyszek z Aresem zahaczyli" o przystanek Alaska":evil_lol:mój kiosk to wyglądali jakby ich topili-lało się z nich.Żal mi ich było więc Aresika powycierałam i położył się koło ciepłego piecyka,a panu zrobiłam gorącej imbirowej herbaty.Tak się trząsł z zimna że aż mnie ciarki przeszły.Jak się rozgrzali to biedny Ares nawet nie miał ochoty wychodzić:-( Obydwoje z mężem przekonaliśmy p.Zbyszka że Ares jest już starszym psem i nie może mu robić takich długich wypraw i to w taką pogodę.Od jutra mają przychodzić tylko na spacer do kiosku ,coś dostaną i z powrotem:lol:. Zdjęcia co prawda złej jakości ,bo z telefonu wstawię jutro(sorry dzisiaj),bo zaraz zacznie świtać:evil_lol: Dotychczasowe rozliczenia też zrobię ,mam nadzieję wieczorem,chroniczny brak czasu:shake:
  7. Bardzo dziękuję Panu Krzysztofowi z Woli Justowskiej,którego tak wzruszyła historia Aresa i jego Pana że przekazał 100 zł na ich potrzeby A to od Aresa:loveu:
  8. [quote name='Foksia i Dżekuś']Alu ma do ciebie dzwonic moja znajoma ,ktora tez w jakis sposob chciala by pomoc Aresowi i jego panu ,daj znac co i jak.;) Beatko przepraszam że dopiero teraz się odzywam ale chwilowo nie było mnie na dogomanii:cool3: Bardzo dziękuję Ci za kołdry i koce które przekazałaś dla Aresa To wspaniała wiadomość że Twoja znajoma chce nam pomóc będę Jej ogromnie wdzięczna,bo sami nie damy rady.:shake:
  9. [quote name='obraczus87']WItam, ile w chwili obecnej Wam brakuje na wózek?? Wszystkie rozliczenia są w pierwszym poście + (1000zł)-deklaracja siostry Ketunii,która nie jest na moim koncie. Cena wózka 550-600$ w zależności od pomiarów Lunaka. W tym momencie sprawy związanie z kupnem wózka zostały wstrzymane,ponieważ przeprowadzane są konsultacje lekarskie związane z ewentualną operacją Lunaczka. Gdyby do niej doszło , również na ten cel będą potrzebne pieniądze a termin zakupu przesunie się w czasie.Po operacji Lunaka czeka rekonwalescencja i dopiero po jej okresie można będzie pobrać odpowiednie wymiary psa,które są podstawą przy zakupie wózka ;) Jeżeli są jeszcze jakieś niejasności to bardzo proszę pisać do mnie na PW w celu wyjaśnienia:p
  10. Na moje konto wpłynęło 710 zł Dziękujemy bardzo za wpłaty
  11. Dzisiaj wpłynęła wpłata od mojej znajomej p.Joanna-60zł Dziękujemy:loveu:
  12. [quote name='ketunia']Lunio już się zadomowił w nowym domku. Wszyscy już w nim zakochani. Łącznie z Pepikiem ( braciszkiem Lunaka). Lunio nawet zawarczał u weta jak Pepik wszedł mu na posłanie. :evil_lol:Chłopak czuję się już coraz pewniej. Lunio przemieszcza się po całym ogrodzie:). Pani robi mu codziennie masaże. Chłopczyk juz nabiera sił. Waży ponad 16 kg. Rozmiawiałam dzisiaj z moją wetką przesłała zdjęcia do ortopedy we wrocławiu. Zabijcie mnie ale nazwisko wyleciało mi z głowy:oops: Teraz czekam na Jej telefon w tej sprawie. Może macie mi za złe, że chcemy spróbować powalczyć o łapki Lunaczka ale rozmaiwiałam z wetką i powiedziała mi, że dla niektórych psów wózek to wielki szok i stres. Oczywiście weźmiemy pod uwagę wszystkie za i przeciw. Nigdy nie narażałabym zdrowia i życia psiaka. Co do wózka to ja pokryję koszty transportu i cło. Poza tym moja siostra zadeklarowała 1000 zł na ewentualny zakup wózka. Przepraszam za chwilową nieobecność:oops: Bardzo dziękujemy siostrze Ketunii za deklarację:multi::multi::multi:
  13. Co z Orkanem:-( Nikt go nie odwiedza w schronisku?A osoby które założyły wątek nie mają żadnych informacji na jego temat:shake:Mam nadzieję że nic mu się nie stało:placz: [URL=http://img169.imageshack.us/i/orkanek.jpg/][IMG]http://img169.imageshack.us/img169/6928/orkanek.jpg[/IMG][/URL]
  14. Biedny Lunio jeszcze świerzb go męczy.:mad:Szkoda że nikt nam o tym nie powiedział,bo miałybyśmy rozwiązanie na łyse placki i łupież:shake:Ale pod tak dobrą i fachową opieką szybko wróci do zdrowia i wkrótce będzie miał piękną sierść.Ślicznie wygląda na zdjęciach i pięknego ma braciszka:loveu:
  15. Do dnia dziesiejszego na moje konto wpłynęło w sumie - 650zł :loveu:
  16. Dzisiaj wpłynęła wpłata od: Ghanima-300zł Ghanima , pięknie dziękujemy:multi::multi::multi:
  17. Dzisiaj wpłynęły wpłaty od: AMIGA-50zł Dogo07-30zł jola_li-40zł Dziękujemy :multi::multi::multi:
  18. Wspaniałe wiadomości:multi::multi::multi:Mam nadzieję że teraz już będzie tylko lepiej.Niech Salcia wraca szybko do zdrowia i cieszy się każdym dniem spedzonym wśród kochających ludzi.:loveu:Taki domek to jak wygrana na loterii. A podziękowania to należą się Tobie Aniu,bo to TY wzięłaś Salcię z Azylu,opłacałaś jej hotel i zajmowałaś się jej leczeniem. [B]Dziękujemy[/B] [URL="[url=http://www.picturesanimations.com/flowers][img]http://www.picturesanimations.com/f/flowers/1178115962.gif[/img][/url]"][url=http://www.picturesanimations.com/flowers][img]http://www.picturesanimations.com/f/flowers/1178115962.gif[/img][/url][/URL]
  19. Z informacją o zebranej dotychczas kwocie pieniędzy musimy jeszcze trochę poczekać,ponieważ nie wiadomo ile uzbiera się w puszcze kwestarskiej dla Lunaka:???:,a także ile pieniędzy wpłynie od darczyńców na konto KTOZ-u:???:.Artykuł w gazecie ukazał się dopiero kilka dni temu .
  20. Cieszymy się bardzo że dołączyłaś do grona osób które chcą postawić Lunaka na nogi,dziękujemy za oferowaną pomoc:multi: Wysłałam Ci numer konta na PW;)
  21. Przepraszam za zwłokę ale w ciągu dnia nie mogłam odpowiedzieć:oops: Bardzo dziękujemy za wsparcie:loveu: Numer konta wysłałam;)
  22. Dzisiaj doszły wpłaty od: bico -50zł diana79-30zł Moja znajoma p.Grażynka -50zł Dziękujemy za wpłaty:multi::multi::multi: Agamiko jak możesz to umieść te wpłaty w pierwszym poscie;)
  23. Biedna Salcia,ciągle jej coś dolega.:thumbs:trzymam kciuki ,żeby domek okazał się dla Salci odpowiedni.W domku może szybciej wróciłaby do zdrowia;)
×
×
  • Create New...