Jump to content
Dogomania

ala

Members
  • Posts

    1003
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala

  1. [SIZE="3"][quote name='ketunia']Rozmiawiałam dzisiaj z Panią Małgosią. Lunaczek zaczyna być coraz bardziej wesoły. Upodobał sobie córkę Pani Małgosi- Darię. Już się pokochali. Lunio nawet macha ogonkiem. Pani Małgosia codziennie masuje łapki Lunaczka. W czwartek się z nim zobaczę. Jedziemy do weta na wizytę i pomierzymy Lunia:lol: Wymiziam go i wycałuje. On jest słodki. Jak tylko będę miała nowe fotki to wstawię. Kasiu zapytaj lekarza czy Lunio mógłby zażywać Artrophyl jeśli tak to może ma ten lek Twoja p.doktor;) Gdzieś jeszcze czytałam że to jest na wzmocnienie mięśni,a on ma słabe tylnie nóżki.:shake: Producent: Eurowet EUROWET Artrophyl preparat na schorzenia stawów i mięśni 30 tabl 24,60zł Artrophyl preparat na schorzenia stawów i mięśni 30 tabletek u psów i kotów Skład: w 1 tabletce Harpagophytum procumbens (wyciąg suchy) 160 mg (zawiera minimum 3% gluko-iridioidów) Właściwości i działanie: Harpagophytum jest rośliną pochodzącą z południa Afryki. Substancje czynne są zawarte w korzeniach i należą do grupy glukozydów jednoterpenowych oraz iridoidów (harpagozyd, harpagina i procumbide). Posiadają właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowei i spazmolityczne. Wskazania: Wspomagająco w chorobach zwyrodnieniowych stawów. Stany zapalne mięśni i stawów. Rekonwalescencja po złamaniach kończyn, uszkodzeniach torebek i więzadeł stawowych. Trudności w poruszaniu się u psów starszych. Przeciwwskazania: Nie podawać z innymi środkami przeciwbólowymi. Stosowanie i dawkowanie: - 1 tabletka na 10 kg m.c./dzień. Podawać 2 razy dziennie przez okres od 8 do 10 dni.U psów starszych, mających trudności w przemieszczaniu się, podawać 1 raz dziennie przez 7-15 dni w miesiącu. Uwaga: tabletki najlepiej podawać na koniec posiłku. Opakowanie: 30 tabletek Czekamy na zdjęcia i relacje ze spotkania;)
  2. Numer konta wysłany .Dziękujemy bardzo:multi:
  3. Bardzo dziękujemy za pomoc:multi: Numer konta wysłałm na PW;)
  4. Dostałam odpowiedź od Sabina02,że bardzo chętnie pomoże nam przy zakupie wózka dla Lunaka:loveu:.Niestety znowu liczy się czas,tym razem chodzi o duże koszty związane z miedzynarodową przesyłką i opłatą celną,które wyniosą ponad 400zł:angryy:.Aby tego uniknąć musimy w niecały tydzień uzbierać pieniądze na wózek.Wówczas Sabina02 mając wszelkie pomiary Lunaka zamówi go nam,i po otrzymaniu prześle za pośrednictwem wujka ,który 2 listopada przyjeżdża do Polski.Wózek zostanie zrobiony w ciągu 2 tygodni i tydzień czasu zajmie dostawa do Sabina02.Jeżeli się nie pospieszymy taka okazja nam przepadnie a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze mogłyby wspomóc jakiegoś innego biedaka.:-(: [SIZE="5"]BARDZO PROSIMY O POMOC W ZBIÓRCE PIENIĘDZY NA WÓZEK DLA LUNAKA :modla::modla::modla: [SIZE="5"]MAMY TYLKO TYDZIEŃ::placz::-(:placz:
  5. Dzisiaj Pan się pojawił więc przekazałam mu rzeczy od Ani(Pan bardzo,bardzo dziękuje:loveu:)Daliśmy mu też duże radio na baterie,ponieważ nie ma prądu więc będzie mógł sobie posłuchać.Kilka osób przyniosło ubrania,trochę naczyń,ja dałam mu cały karton ciepłych ubrań,jedzenie dla Pana i Aresa.Pani która robiła u nas zakupy tak się wzruszyła smutną historią Pana i Aresa,że wsiadła w samochód i po krótkim czasie wróciła z darami:karma,szampony,koc dla Pana:loveu:Gdy Pan zobaczył te wszystkie rzeczy to tak bardzo się wzruszył że aż miał łzy w oczach ,ponieważ nie przypuszczał że jest tylu dobrych ludzi spieszących z pomocą.Bardzo prosił abym w imieniu Jego i Aresa ,wszystkim podziękowała-co czynię [SIZE="4"]DZIĘKUJĘ:loveu: A to od Pana z łąk które przemierzają z Aresem w swej codziennej wędrówce
  6. Asiu, Bardzo dziękuję za pieniądze ,wysłałam Ci numery ale nie wiem czy dotarły na czas:shake:
  7. Ślicznie Lunio wygląda po kąpieli,jak szczeniaczek a nie 11letni pies:loveu: Mam nadzieję że u niego wszystko w porządku.Z niecierpliwością będę czekać na jakieś nowe wiadomości .;)
  8. Dzisiaj Ania(Salibinka)przywiozła duzo rzeczy dla pana i Aresa,bardzo dziękujemy:loveu:Niestety pana nie było i przekażę mu wszystko przy najbliższej okazji;)
  9. [quote name='zenobiusz flores']...ten pies to chudy strasznie..... Ares w azylu wpadł w straszną depresję,nie jadł i niestety teraz źle wygląda:shake: Jak go przyjęli do azylu to wyglądał całkiem dobrze musi trochę potrwać żeby wrócił do formy.
  10. Będę czekać na telefon.Koce , kołdry swetry,ciepłe kurtki -to wszystko może się przydać.Drzwi są wstawione,piec też już stoi i mam nadzieję że pozwoli przeżyć panu i Aresowi zimę;)
  11. Kasiu nawet nie Wiesz jak bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość.Wreszcie będę mogła spać spokojnie bo wiem że Lunio jest szczęśliwy i pod tak troskliwą opieką.Nie wiem czy pani Małgosia tutaj zagląda więc przekaż Jej Kasiu z mojej strony, ogromne wyrazy szacunku za to co zrobiła i robi dla Lunaczka i innych potrzebujących zwierząt.
  12. Kasiu nawet nie Wiesz jak bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość.Wreszcie będę mogła spać spokojnie bo wiem że Lunio jest szczęśliwy i pod tak troskliwą opieką.Nie wiem czy pani Małgosia tutaj zagląda więc przekaż Jej Kasiu z mojej strony, ogromne wyrazy szacunku za to co zrobiła i robi dla Lunaczka i innych potrzebujących zwierząt..
  13. [quote name='wilczyca']w schronisku nic się nie zmieniło zawsze są dobrowolne składki a co do tonu no cóz może niektórzy uważają że dyżurny wydający psa powinien "ze śpiewem na ustach" pytać o datek bo normalny ton odbierany jest jako zły. cytat:" ..... bo doszłam do wniosku że on sam nie dojdzie do picia i jedzenia i z czasem to go wykończy.A jak mu się udało doczołgać to gryzły go psy (.....).Na szczęście w porę udało się go uratować (......)" nie wiem kto ci takich bzdur naopowiadał (ale wolontariusze tak mają). Lunak DOSTAWAŁ SWOJĄ MISKĘ Z JEDZENIEM "POD NOS" więc nie było takiej opcji żeby go inne psy gryzły niedopuszczając do jedzenia, mało tego nie raz on sam odganiał innego psa od miski :cool1: ..... Nie wiem czy Ty jesteś pracownikiem schroniska,czy występujesz może jako jego rzecznik?Nie wiem też dlaczego mieszasz do mojej wypowiedzi wolontariuszy skoro to moja opinia.Ja nie jestem wolontariuszką aczkolwiek jest mi bardzo przykro jak widzę takie traktowanie ludzi,którzy bezinteresownie chcą pomagać.Na całym świecie wolontariat to potęga niestety w krakowskim azylu wolontariuszy traktuje się jak zło konieczne,najlepiej gdyby ich w ogóle tam nie było.(Możesz przekazać moją opinię wyżej.)Zresztą podkreśliłaś to w swojej wypowiedzi cytat: (ale wolontariusze tak mają).Przyznam że tego sformuowania za bardzo nie zrozumiałam,bo nie wiem co Oni mają?A z kąd Ty masz takie świetne informacje na temat żywienia i zachowań Lunaka?Nie powiesz chyba że od Ciebie DOSTAWAŁ SWOJĄ MISKĘ Z JEDZENIEM "POD NOS" ? Sokro byłaś tak świetnie zorientowana w sytuacji Lunaka,wiedziałaś że ma tak troskliwą opiekę i nie dzieje mu sie krzywda ,to dlaczego nie weszłaś na ten wątek wcześniej,z tego co widzę został założony w marcu?Na pewno Twoje relacje uspokoiłyby wszystkich. Teraz skupiamy się na Lunaku,poprawieniu jego kondycji zdrowotnej i zbieraniu pieniędzy na zakup wózka. LUNAK JUŻ NIE JEST W K.SCHRONISKU WIĘC TO SCHRONISKO NAS NIE INTERESUJE-UWAŻAMY TEN TEMAT ZA ZAKOŃCZONY I NIE BEDĘ GO Z TOBĄ WIECEJ DRĄŻYĆ. Jeżeli nie jesteś zainteresowana Lunakiem tylko tym co ,kto i gdzie powiedział to przejdź na inny wątek,np.Moona .On jest nadal w schronisku to możesz zainteresowanym przekazywać informacje na żywo.Może też karmisz go osobiście a nawet wyprowadzasz na spacery,więc relacje będą z pierwszej ręki.
  14. Na konto wpłynęło 100 zł od p.Danuty M.:loveu: Agamika jak możesz to wpisz w pierwszym poście.;)
  15. Przekazanie panu ,karmy dla Aresa i kocy od Beatki Zdjęcia z telefonu ,więc niezbyt udane a poza tym czułam się skrępowana,bo nie lubię tak kogoś obnażać. Nie miałam innego sposobu potwierdzenia przekazania darów. Pan oczywiście wyraził zgodę że mogę Go sfotografować.
  16. Dzięki Marto że jesteś.Co do wielkości to Ketunia może coś na ten temat powiedzieć,bo mnie dzisiaj poznała:evil_lol:
  17. Lunak może swoje życie zawdzięczać Ketuni.Gdyby nie odwiedziła tego wątku i tak nie przejęłą się jego losem to pewnie dalej traciłby siły nie jedząc a my szukałybyśmy mu domu.Tylko Jej determinacja dzięki której udało się Jej zinteresować p.Małgosię losem Lunaka i świetna organizacja,bo całą operację przeprowadziła w kilkanaście godzin pozwoliły tak sprawnie wszystko załatwić:multi:Na dodatek sama pokryła koszty benzyny(700km) i dokonała wpłaty w schronisku(50zł) przy odbiorze Lunaka:angryy:Nie wiem żeby komuś zrobić przysługę i jeszcze za to każą zapłacić:mad:.Nie pisałyśmy wczoraj o tym że znalazł się dom który przyjmie Lunaka,bo różnie w życiu bywa i gdyby to nie doszło do skutku to nieźle by nam się potem oberwało.Dzisiaj też nie pisałm,bo to głównie zasługa Kasi i chciałam żeby sama wieczorem,jak szczęśliwie dotrą,poinformowała wszystkich o swoim sukcesie.Trochę wysypała nas Beatka ale to i tak nie umniejsza tego co zrobiła Kasia. Bardzo dziękuję pani Małgosi i Jej wspaniałej rodzinie że postanowili dać Lunakowi nowe życie.Otoczony opieką osoby o tak wielkim sercu na pewno szybko dojdzie do siebie.Nareszcie los i dobra wróżka Kasia dając mu dom gdzie będzie kochany ,wynagrodzą mu wszystkie lata cierpień.Wreszcie przestanie być niechcianym, zapomnianym,rzuconym w kąt kalekim psem,którego trzymały przy życiu niedzielne odwiedziny pani Beaty.Myślę że chyba tylko te kurczaki które dostawał od pani Beaty pozwoliły mu dożyć tak wielkiego dnia jakim był dzisiejszy czwartek.Pani Beata nie bywa na dogomanii ale byłabym nie w porządku gdybym o Nej nie napisała .Pani Beato-dziękujemy. Bardzo dziękuję Kasi i jej chłopakowi Łukaszowi że pomogli Lunaka dowieźć do celu.Cieszę się że mogłam poznać tak wspaniałych ludzi. I podziękowania dla Agamiki za założenie wątku,który pokazał nam smutną historię tak bardzo pokrzywdzonego przez los psa. Beatko dziękuję za artykuł w G.K,który pomoże Lunakowi zebrać więcej pieniędzy na Wózek i leczenie. I oczywiście pragnę podziękować wszystkim którzy tutaj zaglądneli i próbowali nam pomóc .
  18. Teraz jak Lunak jest bezpieczny mogę otwarcie napisać że został wyrwany śmierci.Zelektryzowała mnie wiadomość że jakiś żółtodziób na stażu stwierdził,że takiego psa jak Lunak należy uśpić.Gdy zadzwoniłam do schroniska i zapytałam czy faktycznie mają taki plan lekarka powiedziała mi że to jakaś plotka.Po czym w dalszym ciągu rozmowy stwierdziła że nadchodzi zima,Lunakowi zaczną marznąć łapki,będzie się męczył i zeby nie zadawać mu więcej bólu zostanie uśpiony.Czyli plotka okazała się prawdą:shake::mad:Bardzo mnie to przybiło,bo jak widziałam Lunaka kilka dni wcześniej był wesołym,uśmiechniętym,zainteresowanym otoczeniem psiakiem.Próbował nawet trochę wstawać.Nie mogłam uwierzyć że ktoś może zakładać uśpienie go.Jedyne co mnie zastanowiło to to,że robił się coraz słabszy i chudszy.I wtedy zaczęły sie bezssenne noce,bo doszłam do wniosku że on sam nie dojdzie do picia i jedzenia i z czasem to go wykończy.A jak mu się udało doczołgać to gryzły go psy,czego dowodem było małe zadrapanie-jak stwierdziła p.doktor:angryy:Na szczęście w porę udało się go uratować i teraz już będzie tylko lepiej.W tej chwili Lunak waży 16kg,bo ktoś pytał o jego wagę.Ale gdyby nie futro to widać by mu było kości,bo jak się go głaszcze to czuć je pod palcami:-(Odnisłam wrażenie że w schronisku wszyscy odetchnęli z ulgą po naszym wyjściu.Pewnie doszli do wniosku że w końcu się mnie pozbyli :evil_lol:To tyle smutnych informacji na temat Lunaka.
  19. Niestety ale w jego stanie kojec odpada,jemu marzną łapki więc musi być w budynku
  20. Mam nadzieję że nie damy im zginąć. Dzisiaj dostali koce i 18kilogramowy worek karmy. Ponieważ jestem bardzo zajęta sprawą Lunaka dowody zakupu i przekazania karmy umieszczę jutro;)
  21. Dziękuje za propozycje ogłoszń dla Lunaka ale myślę że najlepiej będzie jak go najpierw wyciągniemy ze schroniska;). Bardzo się cieszę że mogę na Was liczyć bo nie spodziewałam się że tyle osób pospieszy nam z pomocą. Jestem ogromnie wdzięczna za deklaracje pieniężne i wszystkich którzy chcą coś wpłacić na Lunaka proszę o kontakt na PW,to podam numer konta na które można te pieniądze wpłacać.Agamika ma jakieś problemy z dostępem do internetu więc nie mogła tej informacji umieścić w pierwszym poście,a niestety jako osoba zakładająca wątek ma tylko do tego prawo.
  22. Nie jestem osobą kompetentną do wypowiadania się w tym temacie ale od siebie mogę powiedzieć że Lunak jest słaby(nie wiem co on tam je, jeżeli w ogóle mu się to uda)nie chodzi,nie rusza tylnimi nogami i chyba to jest przyczyną.Gdyby miał nogi masowane,robioną jakąś rechabilitację,gdyby ktoś go trochę prowadził to na pewno sytuacja uległaby zmianie.Na pewno powinien dostawać jakieś leki na wzmocnienie,ale lekarka stwierdziła że psy w azylu mają wszystko i nie ma potrzeby dawać mu żadnych leków.Przykro mi że tyle musiałam się nagdybać bo raczej opieram się na faktach a nie na tym co by było gdyby:shake:.
×
×
  • Create New...