Jump to content
Dogomania

prittstick08

Members
  • Posts

    517
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by prittstick08

  1. Dlatego mówie, ze dziwie sie, ze eropejskie panstwo z takiej brutalnej tradycji nie zrobi jakiegos symbolicznego brzędu.
  2. To jest niestety kultura, obrzadek i nie powinno sie jaiejkolwiek kultury jakiegokolwiek państwa podwazac. cywiliozwana europa nie powinna mówic, ze plemie afrykańskie to ciemnota, bo nie mozna na inne kultury patzrec przez pryzmat swojej. Dziwi mnie tylko, ze europejskie, cywilizowane państwo takie jak Hiszpania, nie zrobiło ze starego, okrutnego obrzędu czegos bardziej symbolicznego. ja bym takie cos zrozumiała w Chinach, Indiach, Afryce, tam jest zupelnie inaczej. No ale coz moge zorbic, załosowałam na nie:) To taki mały off.
  3. [quote name='Agnieszka K.']Mój młody przynosi i jesli stoje to kładzie na ziemi, a jesli siedze na kanapie to podrzuca tak, zebym nie musiała sie schylac ;) - tzn wkłada do ręki albo wrzuca na kolana albo tuz przy ręce. Jak mu sie nie uda trafic i piłka albo inna zabawka spadnie to podnosi i próbuje raz jeszcze, lub kilka razy - do skutku.[/quote] wez mnie nie denerwuj:p
  4. Mnie własnie zalezy, ze jak rzuce jej piłke jako nagrode chociazby np po przebignietym torze, czy jak rzuce jej patyk, to chcialbym zeby przyszla do mnie i mi to oddala. Nie zalezy mi na sztywnym aporcie. probowalam na koziłku. pis nie za bardzoto chciał podnosic. Jak klikalam podejmowanie to tym bardziej nie chiala, tylko nosem dotykala. Ale nie zalezy mi na tym, po prostu ma przyniesc mi piłke, tak po prostu, a nie uciekac z nia na zasadzie gon mnie.
  5. Tzn nie chodzi mi o taki sportowy, perfekcyjny aport do obi. Chodzi o to, ze ja rzucam cos, pies przynosi a nie podchodzi do mnie wciskajac mi do reki pilke a jak wyciagam reke to ucieka ("gon mnie"). Albo w ogole nie podchodzi. Ostatnio pracowalam nad tym ciezko, postanowilam wrocic do najwiekszych podstaw, czyli robic z nia to co ze szczeniakiem, duzo szrpania, puszczanie kiedy gryzak jest naciagniety i odsuwanie sie tak by pies podozal za mna. i jeszcze raz duzo szarpania. Działa. Na razie Salma podchodzi do mnie, ale rzuca gzies kilka metrow ode mnie, robi ukłon i szczeka, zeby jej rzucac dalej. Dlatego juz nie moge doczekac sie tego gryzaka. poza tym ona łapie w powietrzu:P A tak co do zabawek psich, to zrobiłam sczzeniakowi najfajniejsza zabawke na swiecie, ktora jest najukochansza teraz;D Mianowicie odciełam od takie ciezkiej pilki z kolcami sznurek, wzielam rekawiczke zimową, przewiazałam sznurkiem i jest superowy szarpak:) Polecam dla szczeniaków:) A Salmie tez sie podoba, ale za mały dla niej:)
  6. Aha, więc takie są proporcje. No to zamawiam:) Salma kocha takie skórzane rzeczy. Czuje, ze to bedzie najulubienszy gryzak. A juz widze jak ucze ja aportu na to. I jak nam swietnie idzie, kiedy pies przychodzi a ja nia szarpie i rzucam. jak ma frisbee w mordzie i przyniesie mi to szarpie sie z nia tak mocno,. ze prawie lata;D A ona kocha wszystko do zabawy, jest pod tym wzgledem idealna. szczególnie piszczące piłki, ale tez zwykłe, szarpaki, ringo, pluszaki 9ma bluszowego piszczacego osła:D), na prawde nie zdazyło sie zeby jakas zabawka nie była ukochaną:D A no i frisbee kocha tez:) Władczyni- Su ma na tym zdjęciu taka słodką, niewinna minkę:evil_lol:
  7. Władczyni- te gryzaki sa genialne i ze skóry- to jest to. Tylko pytanie- ktory dla bernenczyka lbuaicego sie szarpac z mocnym usciskiem? ja stawiam na sredniomiękki. Ale tam na stronie jest tyle tych ofert, konkretnie tych gryzaków ze nie wiem ktory wybrac. [URL]http://gappay.pl/index.php?cPath=95[/URL] Kong jest według mnie okrutną zabawką:evil_lol: edit: wydaje mi sie ze ten bedzie idealny. na twardy mnie nie stac, ale chyba twardy bedzie "za twardy";D [URL]http://gappay.pl/product_info.php?cPath=95&products_id=273[/URL] Władczyni- jak to wygląda w rzeczywistości, tzn duze jest? Bo pewnie masz małe. Wiec mozesz oszacowac. O co chodzi z tą miarą- 5x25cm?
  8. prittstick08

    frisbee

    aha, czyli chodzilo mi o vault- odbicie od pleców:) ja sie boje nawet pmyslec o klatce piersiowej, jednak to odpuszcze, bo suka jest jednak zbyt masywna na to. Tam pies musi sie wygiac, odpowiednio spasc. Odbicie od pleców jest według mnie łatwiejsze, tzn mniej pies musi sie wyginac. Ja probowalam z mama. Z łózka. Pies był na łózku, ja przykucnełam pod łózkiem, mama "wabiła" psa, zeby wszedł na moje plecy. Przednimi łapami spokojnie juz zawsze wchodzi. Ale nie wiem co zrobic zeby weszła tylnymi. mam wrazenie, ze ona na prawde boi sie, ze mnie uszkodzi.
  9. prittstick08

    frisbee

    A ja mam taki oto problem, a raczej dylemat. I zwracam się z prosba o poradę:) Otoz chciałabym mojego bernenczyka-35kg- nauczyc wskakiwania na plecy (to chyba nazywa się vault). Ale 1. nie wiem, czy jej waga nie ejst za duza na takie akrobacje (tzn akrobacją bardzo "wyginalna' bym tego nie nazwała), czy moje plecy to wytrzymają. 2. probowałam zaczac od nauki wchodzenia na inne przedmioty. Miałam dosyc obszerne krzesło, wiklinowy kosz na bródne ubrania, ławka. udało sie tylko z ławką. Na reszte pies boi sie wejsc. Nie wiem jak dalej mam sie "cofnąc' w nauce, co innego wymyslec, zeby psa do tego skłonic. Bo nie zaczynałam od wchodzenia na plecy, na poczatku własnie chciałam nauczyc wchodzenia na cos innego, potem przeniesc to na plecy. Ale moze trzeba zaczac od jeszcze wiekszej podstawy. 3. Co do pkt nr 1.- czy mozna zrobic cos, zeby owy vault był mniej "ekstremalny", tzn zeby załagodzic jakos ciezkosc tego skoku. Np zmniejszyc odległosc z której pies ma sie robiec i wybic, czy w ogole zrobic to tuz przy plecach. swoja droga starciłam nadzieje, ze to mi sie uda. Pies według mnie wykazuje wielka ostroznosc, jakby bała się mnie uszkodzic. Mamy ładny przeskok przez noge, zaczynam robi przeskok przez całe ciało. tzn lezace ciało:) Stad pytanie- czy mozecie pomoc mi wymyslac jakis sposob, zeby skołonic psa do wskoczenia na plecy, lub chociaz przeskoczenia ich? jezeli uwazcie, ze to niemozliwe, przy psie o takiej wadze i gabarytach to zrozumiem, bo sama zaczynam miec watpliwosci. niemniej jednak byłabym wielce z siebie dumna gdyby udao mi się zrobic to chociaz czesciowo. A i jeszcze jedno- pies jest jak na bernenczyka dosyc "skromny" gabarytowo, jest zwinna, szybka ibardzo nakrecona. oczywiscie jak byłabym bardzo nisko (blisko ziemi), zeby pies nie musiał bardzo wysoko wyskakiwac.
  10. prittstick08

    frisbee

    Mnie sie tez wydaje, że moze sie go bac. Jaki masz dysk? Moze kup mniejszy (o ile nie masz małego). :)
  11. np tu [URL]http://www.kontrapunkt.waw.pl/pomeraniany_standard.html[/URL] wpisałam w googlach szpic niemiecki hodowla(bo to chyba to samo z tego co mi google powiedziały)
  12. To skad maja miec rodowody? Ja bym doniosła na nich do związku, o ile sie da:diabloti: I mam pytanie, moze to zły dział, ale juz tak przy okazji ONków. W jakich cenach sa ONki (krotkowłose) rodowodowe? chodzi mi o takie najtansze, ale bez wad (zdrowotnych jak zgryz, wnetrostwo itp). wazne zeby rodzice byli przebadani, moze byc pet. Moja przyjaciolka po wakacjach bedzie miala ONka lub psa w typie ONka. To bardzo dobry dom, chciala brac z pseudohodowli, ja jej tłumaczyłam długo i zgodziła sie co do r=r w pewnym stopniu, sa jeszcze jakies sprzecznosci. radze jej szukac w schroniskach, zaloze jej nawet wątek na dogo jak sie zgodzi w pomocy w szukaniu. Radziłam jej rodowodowego jezeli zalezy jej na charakterze ONkowym, ale ona za nic nie kupi psa z rodowodem. Chce kupic jak to nazywa "od jakiejs rodziny", ale takie rodziny to teraz tylko romnazacze. Nie umiem jej juz tego tłumaczyc, ale moze jesli okaze sie ze tanio mozna kupic ONka z rodowodem to uda sie nam wspolnie odłozyc przez wakacje. Chciałam sie pytac w hodowlach, ale jakbym ywpalila takie pytanie o cene na poczatku to wiadomo jaka bym odpowiedz dostała:D
  13. o kurcze. Wczoraj zgłosiłam naruszenie zasad na allegro gdzie sprzedawali 6 tygodniowe bernenczyki bez rodowodu (za 900zł:crazyeye:). Napisałam, ze pieski sa za młode i ze jezeli nie maja rodowodu to nie sa rasowe(tak w skrócie). Dzis sprawdzam w obserwowanych aukcjach a tu aukcja została usunięta przez pracownika allegro:) Wow:crazyeye: To działa:)
  14. [quote name='kaskaSz']A mi babka spotkana na spacerze powiedziała, że kupiła swojego cocker spaniela jak miał 4tygodnie, z ''hodowli'' pod Warszawą. Jak zapytałam po ile go kupiła i czy ma rodowód powiedziała, że ma i dała za niego 400zł. Nie wiem czy to możliwe?[/quote] To mozliwe, bo... bardzo często ludzie po prostu nie odróżniaja pseudohodowli od hodowli. Nie zdaja sobie sprawy z tego co my wiemy. Z tego, ze rodowod nie słuzy tylko do tego zeby psa wystawiac (ach ten snobizm:D). przeciez pseudohodowle to nie tylko rozmnazacze dla kasy, ktorzy kryja suke cieczka w cieczke i maltretuja psy. To tez drobni "hodowcy", jakas nieswiadoma rodzinka, teoretycznie dbaja o szczeniaki, ale nie maja o rozrodzie zbyt duzego pojecia. Dlatego tak wazne jest uswiadamianie ludzi, ze hodowla jest tylko wtedy kiedy kupujesz psa z rodowodem, tak w skrocie. bo ludzie nie zawsze to wiedzą. edit: jeszcze jedno. Zauwazyłam cos ciekawego na allegro. Kilkoro uzytkownikow robi cos takiego, ze kiedy wystawaine sa jakies psy bez rodowowdu jakiejs konkretnej rasy, to pojawia sie ogłoszenie informacyjne o pseudohowlach, gdzie zaznaczaja, ze takie ogłoszenie bedzie sie pojawiało zawsze kiedy pojawi sie ogłoszenie o psach bez rodowodu. Tłumacza tam wszystko itp.
  15. No własnie zauwazyłam, jeden jest inaczej ostrzyzony, ma jakby inna budowe, drugi ma inne uszy itd.
  16. Wendka- czy na zdjęciach są dwa sznaucery czy tylko mi sie wydaje?
  17. ja zawze mieszam podroby z warzywami. Inaczej papka by nie została nawet polizana. A i tak juz po połowie mi ski przegrzebuja nosem i wyjadając tylko te kupki gdzie wyczuja wiecej podrobow. Ale to nie taka łatwa sprawa, mama tez jest sprytna i zarownp warzywa jak i podroby zmieliła przez maszynke do miesa:D
  18. moja salma tez tak robi, lize, dzibdzia sie z tym, trzeba jej trzymac. sczzeniak radzi sobie jak prawdziwy wilk:D A jak jest papka warzywna z podrobami, to jedza to tak soie, tylko dlatego ze sa głodne, polowa zostaje, odchodza, zamieniaja sie miskami i wtedy to jest takie pyszne, ze zra az im sie uszy trzesa:evil_lol:
  19. prittstick08

    Barf

    hehe, Władczyni- ja ten skrót akurat rozgryzłam, ale jak cały czas widziałm gdzies skrót IMHO, głowiłam się, kombinowałam i nic, musiałam sprawdzic w googlach:D
  20. Njagorsze jest to, ze Salma nie ma posłania, spi w łózku i na łózku lezy w ciagu dnia, czesto i spozywa na łózku. Jak jest rybka to zamykam psy w kuchni i rozkładam gazety, ale mięso normalnie jedzą w pokoju a Salma na łóżku. Ale teraz nie odpuszcze- naucze je jeśc tylko w kuchni. A i dodam jeszcze, ze sie złamałam i mimo postranowien, ze dam psom cała rybke, to osci usunęłam.
  21. zdjęcia z barfowania rybki:) To akurat nie rybka:D [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/7228/dscf1325ds6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/g.php?h=255&i=dscf1325ds6.jpg][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/7228/dscf1325ds6.83f038a48a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/256/dscf1338qx0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img360.imageshack.us/img360/4961/dscf1349ow0.jpg[/IMG][/URL] A tu cos dla smakoszy:D [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img360.imageshack.us/img360/1638/dscf1366ha0.jpg[/IMG][/URL] te oczy pochodza z oddzielnej głowy, ktorej juz zaden pies nie chciał zjeśc. więc nic nie mogło sie zmarnowac:)
  22. prittstick08

    Barf

    Ja tez klatki lubie, moj szczeniak ma klatke i kazdy nastepny pies bedzie klatke mial. Po prostu za duzo błędów popełniłam wcześniej. EOT:) Zaraz wstawie zdjecia z barfowania rybki na nowy wątek:)
  23. A moze kupcie mu jakies specjalne szelki (jest wiele modeli), do ktorych przypieta by była linka i jak widzicie, ze pies zaczyna dziwnie wąchac, moze ma jakies specyficzne ruchy wtedy jak wyweszy zwierza, Wtedy szybko linka do góry i psa na ręce. A osoba, ktora jest z Toba niech chodzi z kijem, jak poradziła Władczyni.
  24. prittstick08

    Barf

    nie, wiedzisz to nie jest tak. ja duzo pracowałam nad tym i pracuje, ale pewnych rzeczy nie zmienie. Strachliwosc u bernecyzkow to ostatnio problem nawet w hodowlach, a nie mowie o psie wzietym z takich warunków jak moj, mimo ze była sczeniakiem. nie chce mi sie o tym wszystkim pisac, mozemy kiedys o tym pogadac jezeli chcesz, ale to nie ani ten temat ani odpowiednia forma na opisanie charakteru Salmy. Powiem tyle- klatka jako azyl dla strachliwego psa- super, ale dla psa, ktory boi sie dzwieku metalu jaki wydaje klatka jezeli sie w niej poruszy i dotknie krat- zesrała by sie pod siebie ze strachu. tego juz nie zmienie zadnymi poytywnymi metodami i zadna super doswiadczona osoba/szkoleniowiec nie wmowi mi ze zmienie, bo nie zna mojego psa. Ona jest bardzooo specyficzna. To nie ejst tak, ze ja dałam sobie spokoj- nadal pracuje, ale pewnych rzeczy nie zmienie juz na pewno. przykład- kupiłam nowa klatke Grecie (IV- wielka, Salma by sie spokojnie zmiesciła, ja weszłam nawet:D). jak ja rozłokładałam Salma bawiła sie z Greta- klatka stanęła, Salma próbowała do niej wejsc, wkładała głowe, wstawiła łape, ruszyła lekko drzwiczkami- psiprzyła i juz nie wejdzie- probowałam długo. doszłam do tego, ze nie omija jej łukiem, ale juz do niej nie wejdzie. A nawet jezeli by weszła, to wystrczył by dzwięk poruszenia klatki, leciutki i by był juz zle. Ale to nie ma nic wspólnego z barfem. EOT :) edit- dodam, ze zamknietej klatki materiałowej by się bała i chodziła by z klatką, a plastikowa- ten sam strach by był co w metalowej jezeli chodzi o dźwiek, jak nie gorszy.
  25. prittstick08

    Barf

    Nie wiem:evil_lol:pewnie tak, ale od tego ma właściciela żeby go pilnował w tym momencie. Podobno jest nakaz brania klatek, a jezeli bez to właściciel odpowiada za szkody wyrzadzone przez psa. Na obozie NNL spi sie w namiotach a psy w klatkach, ale ja ze jestem z Warszawy to bede miała przyczepe:p A tak na prawde to nie mogłabym zamknac Salmy na cała noc w klatce, znam ja, wiem jakie ma problemy ze strachem co do niektórych rzeczy i w klatce zamknac sie nie da. jesli dało by sie ja przyzwyczaic, to nigdy na cała noc. takie mieszkanie w namiocie i klatce było by dla niej za duzym obciążeniem psychicznym- znam ją i nikt mi nic nie wmowi, ze zawsze sie da itp- wtedy wolałabym zabrac tylko Grete, ktora na pewno nie miała by nic przeciwko takiemu miszkaniu.
×
×
  • Create New...