-
Posts
662 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monieq
-
Zielony, błękitny, szary, pomarańczowy
-
pomysły na zorganizowanie grzecznemu psu czasu kiedy ja jestem w pracy
Monieq replied to MagdaCh's topic in Lęk seperacyjny
a_niusia, czyli według Ciebie co powinna zrobić? Oddać psa z powrotem do schroniska? :/ 12h to za dużo, jogę będzie sobie trzeba pewnie odpuścić, ale poza tym to ta sytuacja nie wygląda wcale tak tragicznie, 9 godzin to dla pracujących ludzi norma... -
pomysły na zorganizowanie grzecznemu psu czasu kiedy ja jestem w pracy
Monieq replied to MagdaCh's topic in Lęk seperacyjny
Bez przesady, chyba każdy człowiek pracuje albo się uczy i nie ma go najczęściej 8h + dojazdy... Z takim podejściem nikt nie miałby psa. Ale jogi i inne kina raczej będziesz musiała sobie planować w dzień wolny od pracy, bo od rana do wieczora sam pies zwariuje. Sprawdź czy masz w okolicy jakiegoś petsittera albo popytaj zaufanych sąsiadów, czy za drobnym wynagrodzeniem wyszliby chociaż raz z psem na spacer. No i przydałoby się przed wyjściem do pracy zafundować psu długi spacer z różnymi aktywnościami, żeby się zmęczył i nie szalał sam w domu. Do tego jakaś kość, wypchany kong czy inny czasoumilacz i 9 godzin nawet bez petsittera wytrzyma. No i po powrocie czas dla psa, a nie odpoczywanie po robocie :p Tylko jeżeli pies do tej pory nie zostawał sam na tak długo, zacznij mu już teraz wydłużać ten czas. -
Jak Ci szczeniak śpi od 18 do 8 rano to zazdroszczę, macie mega spokojnego psa :P A już od 15? WOW Psiak zostaje czasami sam w domu? Uczyłaś go zostawania samego? Próbuj może zamykać się w innym pokoju, najpierw na chwilę i stopniowo wydłużaj ten czas, wchodząc z powrotem do psa tylko wtedy, kiedy jest spokojny - nauczysz go tak odrobiny samodzielności, przebywania samemu. Możesz mu dawać kiedy jesteś zajęta wypchanego konga, kość czy jakiś suszony przysmak, żeby się sobą zajął.
-
Kupiłam po małym opakowaniu na próbę, chciałam dosmaczyć suche mojemu niejadkowi. No i nie wyszło -_- Szczeniak wcina aż mu się uszy trzęsą i wylizuje miskę z tego "sosu" do czysta, a Figo niestety nawet do miski nie chce podejść... Dopiero jak podałam mu kilka namoczonych granulek z ręki to zjadł, ale bez szału... Ale ogólnie internety są bardzo pozytywnie nastawione do tego cuda, większość psów lubi nawet tylko z płatkami ;)
-
Angi, to jak odblask ma serio działać to juliusowe smycze odpadają ;) A nie wolisz jakiegoś świecącego czegoś? Obroży ledowej albo świecącej przywieszki do smyczy?
-
Czy to mozliwe ze Westie nie nadaje sie to trymowania ?
Monieq replied to andzia9090's topic in Trymowanie
Myślę, że do tej pani spokojnie możesz się wybrać ;) Oprócz tego w Krakowie jest polecana na westowym forum pani Anna Siwulska z hodowli westie Superbia, hodowla Sugar Star też prowadzi salon groomingu. Do wyboru do koloru ;) -
Czy to mozliwe ze Westie nie nadaje sie to trymowania ?
Monieq replied to andzia9090's topic in Trymowanie
Szczenięcy puszek najczęściej jest miękki i trzeba go po prostu całego wyrwać, żeby zrobić miejsce na nowy, twardszy włos. Niektóre westy od początku mają zadatki na szorstkie szczoty, inne to tak zwane "waciaki", u których prawidłową szorstką sierść można wypracować, ale potrafi trwać to latami. Moim zdaniem nawet te bardziej miękkie westy powinno się trymować, bo taka jest specyfika rasy, że sama sierści nie gubi i przez to strzyżenie może doprowadzić do chorób skóry. Strzyże się najczęściej dopiero psy stare, żeby ich nie męczyć parogodzinnym zabiegiem. Wydaje mi się, że panie groomerki po prostu za bardzo pojęcia nie miały o trymowaniu, więc nagadały bzdur, bo tak łatwiej. Trymowanie, a w szczególności tej rasy, to naprawdę ciężka i trudna robota i niewielu osobom w Polsce oddałabym swoje psy do rwania. Niektórzy jeżdżą na kilkuset-kilometrowe wycieczki co 3 miesiące, żeby psem zajął się ktoś kompetentny. Inna sprawa, że przy psie bez rodowodu nie masz gwarancji, że tam jakiś biały miękki kundelek nigdy nie namieszał i że twój pies zupełnie nie ma sierści właściwej dla rasy. Ale jeśli, tak jak piszesz, pojawiają się od czasu do czasu twarde włosy, to moim zdaniem jest potencjał do trymowania, tylko musisz znaleźć kogoś, kto Ci psa wyprowadzi na prostą. Ja za pierwszym razem poszłam do poleconej mi groomerki, która na 99% psa mi ogoliła, a skasowała za trymowanie. Pani, do której jeżdżę z psami już od 8 lat na rwanie, ratowała sierść przez kolejnych kilka wizyt i za każdym razem trwało to po 5 godzin i kończyło się bąblami na rękach, także da się, ale to ciężka robota. -
Garnizowski - zmiana nastawienia tu się jak najbardziej przyda, bo jeśli każdy spacer wygląda tak, że pies = uciekamy! to nic dobrego z tego nie wyjdzie. Ale to nie znaczy, że puszczanie psa zawsze i wszędzie jest ok. Ale o tym była cała wielka kłótnia gdzie indziej, nie ma co tego powtarzać. Co da zapięcie psa na smycz? KONTROLĘ. Sama mam w tej chwili małego szczeniaka, który kocha cały świat, ale jeżeli podlatuje do niego duży pies bez smyczy, to nawet jeśli ma dobre intencje, to jak przywali mojemu w ramach zabawy łapą w pysk to jest trochę niewesoło :/ A kiedy spotykam psa na smyczy to właściciel jest w stanie nad nim zapanować, przytrzymać, żeby przy przywitaniu mojego nie zmiażdżył i możemy zdecydować, czy mogą się bezpiecznie bawić czy jednak lepiej nie... Pomijam sytuacje, gdy taki super pozytywny piesek bez smyczy podbiega i zaczyna mi gryźć psa w pysk. To też się ostatnio zdarzyło i to nawet nie z dużym psem, a "grzeczną cockerką". A pani była bardziej przejęta moim słownictwem niż tym, że jej cudny psiak atakuje mojego... Brak słów :/
-
Wow! To wielki szacunek i gratulacje, super wyszło! A ja się zastanawiałam, czy to jakiś manmat czy inna hurtta :p
-
Hill, skąd te szele? Bardzo gustowne :D
-
Branie psa na ręce za każdym razem i niedopuszczanie do kontaktu z innymi psami tylko pogorszy sprawę. Bo sama uczysz psa, że inne zwierzaki są straszne i trzeba na nie reagować paniką, potem obudzisz się z ręką w nocniku i z małą bestią, która na widok innego psa będzie toczyć pianę z pyska... No i nie każdy duży pies to krwiożercza bestia... Spróbuj może, zamiast łapać psa i uciekać, zawołać do tego drugiego właściciela "proszę zapiąć pieska" i dopiero potem na spokojnie zbliżyć się, zapytać, jaki pies ma stosunek do innych i pozwolić się pod kontrolą przywitać. Są ludzie, którzy chyba za punkt honoru biorą sobie niezapinanie psa na smycz, nawet gdy ktoś prosi, ale to na szczęście mniejszość. Jeżeli Twój psiak nie ma problemów z kontaktami to takie psie spotkania na pewno dadzą mu dużo dobrego ;)
-
Też mam w domu wybredniaka i już pogodziłam się z polewaniem każdej porcji olejem z łososia. Nie karmiłam żadną z tych karm oprócz markusa black angus i nam się ta karma nie przyjęła, bo to nie są stanardowe chrupki, tylko prostokątne, twarde "pałki", których pies za nic w świecie nie chciał gryźć. Jeśli twój lubi gryźć i żuć twarde smaki to nie powinnaś mieć tego problemu ;) Jeżeli masz czas, chęci i miejsce w zamrażarce, to dla takiego niejadka najtaniej i najsmakowiciej wyszłoby Ci albo gotowanie, albo barf ;)
-
Gdybym była na waszym miejscu, to starałabym się jakoś zablokować te drzwi i zostawić psa w innym pomieszczeniu, niż to z kanapą, a do tego zamontowała kamerkę, żeby widzieć, jak pies się zachowuje. Wstępnie można by po tym określić, czy problem leży w lęku separacyjnym (moczenie się może na to wskazywać), czy jednak chodzi o kanapę. Bo skoro to mebel po poprzednich lokatorach to skąd możecie wiedzieć, co się z nią działo i czym dla psa pachnie? Może ma jakiś mocno irytujący go zapach i próbuje dokopać się do jego źródła. Jeżeli budżet Wam na to pozwala - kupiłabym jednak nową kanapę, tym bardziej, że na takiej zjedzonej ciężko się pewnie śpi ;) Trening klatkowy na szkoleniu to nieporozumienie, na to trzeba poświęcić kupę czasu, a teraz będzie Wam jeszcze trudniej, bo już mu się klatka przez złe początki kojarzy z samotnością i więzieniem. Ja bym sobie tutaj klatkę odpuściła, a skupiła się na znalezieniu źródła problemu. Pamiętajcie tylko, że oddanie psa to ostateczność i on nie zrozumie, że Wy macie na to jakieś usprawiedliwienie, jakiś powód. Dla niego to będzie jak wyrzucenie dziecka z rodzinnego domu, wykluczenie go z grona kochających ludzi. Możecie zafundować mu problemy psychiczne do końca życia, z którymi już faktycznie nikt sobie nie poradzi.
-
Dobra sucha wystarczy, od Ciebie zależy, czy chcesz psu urozmaicać to gotowanym czy puszkami, czy karmić samą suchą. Moje psy jadą głównie na suchej karmie, dostają od czasu do czasu gotowane mięso, puchę, jogurt, serek wiejski i inne dodatki. Dobrych suchych karm jest sporo, najlepiej wybierać te bezzbożowe, z mięsem na pierwszym miejscu składu i bez mączek mięsnych i bez produktów ubocznych/pochodzenia zwierzęcego (pod tym kryje się np. wełna, kopytka i inne apetyczne odpady). No i twój pies jest w takim wieku, że powinien jeszcze przez jakiś czas dostawać karmę dla szczeniąt albo juniorów. Najlepiej sprawdzić na swoim psie, bo każdemu służy co innego. Wybierz coś, co ma fajny skład, postaraj się o próbki (chociaż z tym bywa ciężko) albo kup małe opakowanie i przetestuj. No i zależy, jaki masz budżet na karmę, bo ceny potrafią się mocno różnić. Np. Taste of the wild, Simpsons Premium, Acana, Purizon, Nutro Choice, Lukullus, Markus-Muhle, Enova, Optimanova, Gosbi, Naturea, Alkee, Marp, Fish4dogs, Canagan, Renske, Alpha Spirit, Wolfsblut... Wybór jest duży, a co pies, to inna opinia :D
-
katasza1, mój 4-miesięczny west nosi 2,5 superdoga, mi się podoba :D zdjęcie sprzed miesiąca --> https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xft1/v/t1.0-9/12019847_1007793742574370_8206119863103358836_n.jpg?oh=886137a4b5c133f7f64b0bb930409b2f&oe=56CF58C0 kapkę nowsze -->http://i57.tinypic.com/ka4w35.jpg
-
gops, może rogz?
-
Zdania są podzielone, kastracja ma i zalety i wady, poczytaj, skonsultuj się ze swoim weterynarzem i sama podejmij decyzję.
-
No i niezależnie od tego, czy ojciec ma rodowód czy nie, jeśli szczeniaki nie są z legalnej, zarejestrowanej hodowli, to ich sprzedaż jest łamaniem prawa...
-
Artykuł jest obszerniejszy, zrobiłam zdjęcie tylko tej wypowiedzi, bo odnosi się do dyskusji ze spike'm. Mogę zeskanować całość, jeżeli kogoś interesuje ;)
-
W najnowszym PP jest artykuł na temat lokalnych przepisów dotyczących psów i o obowiązku smyczowania wypowiada się pani adwokat: http://i61.tinypic.com/dy6nfn.jpg
-
Mopsinka, gratulacje :)
-
Poczytaj ten wątek: http://www.dogomania.com/forum/topic/149153-jaki-wp%C5%82yw-mo%C5%BCe-mie%C4%87-kastracja-na-zachowanie-mojego-psa/ Lękliwość może po kastracji być wzmożona przez obniżenie poziomu testosteronu, ale jeśli pies nie jest lękliwy teraz, to ten problem Cię nie dotyczy.
-
Pies a nieprzyjemne sytuacje w transporcie publicznym
Monieq replied to a topic in Podróże i wypoczynek
Wydaje mi się (a przynajmniej mam nadzieję), że post Ryss to trolling. Jeżeli to tak na serio, to chyba czas skończyć dawać na forum takie rady, bo jeszcze nie daj borze szumiący ktoś posłucha... -
9 miesięcy i załatwia sprawy fizjologiczne się w domu..
Monieq replied to terrierowa's topic in Nauka czystosci
Nie bardzo rozumiem, czego oczekujesz i jakiej odpowiedzi się tu spodziewasz. Dostałaś trochę rad, ale nie możesz/nie chcesz ich stosować. Większość właścicieli psów pracuje albo się uczy, logiczne, że nie będziesz jej pilnować jak Cię nie ma... Ale jeżeli psu zdarzają się wpadki kiedy jesteś w domu, to znaczy że albo ma problem z pęcherzem, albo zawalasz naukę czystości. Jeśli szkoda Ci 30 złotych na badanie moczu to wróż dalej z fusów. No i raczej kiepskie z rodziców encyklopedie, skoro ich metoda nie zadziałała przez 7? miesięcy, które pies jest z Wami... Moim zdaniem problem raczej nie jest z psem, tylko z brakiem komunikacji w rodzinie.