Jump to content
Dogomania

Monieq

Members
  • Posts

    662
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monieq

  1. Maltaniara, przemyśl tego Royala, bo koło dobrej karmy to to nawet nie stało, a słono przepłacasz. Da się bez problemu w podobnej cenie znaleźć karmę dla szczeniaków/juniorów ras małych z duuużo lepszym składem ;)
  2. Jako przysmaki najlepiej sprawdza się mięso :) U mnie ostatnio królują gotowane i pokrojone na drobno żołądki albo kawałki gotowanego indyka. Jeśli chcesz kupić jakieś gotowe przysmaki to szukaj takich z samego suszonego mięsa, albo z jak największą zawartością mięsa i bez zbóż. Używam np. smaczków z planet pet society, alpha spirit, rinti. Jeżeli psiak interesuje się odchodami to spróbuj dać mu żwacze do gryzienie - bardzo często pomaga. TropiDog nie jest może najgorszą karmą, ale lichą na pewno. Spójrz na skład - na pierwszym miejscu ryż i inne roślinne składniki, a później: "mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (w tym mączka z jagnięciny 16%, hydrolizat drobiowy 2,5%, naturalne źródło chondroityny), ryby i produkty rybne (w tym mączka z łososia 16%)" - czyli raczej odpady, a nie mięso. poczytaj - http://kocialkowo.blogspot.com/2015/08/co-to-sa-produkty-pochodzenia.html w skrócie - "produkty pochodzenia zwierzęcego" to na przykład skóry krew, łożysko, pióra, wełna, włosy, rogi, ścinki z kopyt... :/ Psiakowi nic się nie stanie, jeśli nawet teraz zmienisz mu karmę na coś lepszego, ale nie gwałtownie, tylko mieszając stopniowo przez jakiś tydzień z nową. Poza tym nie rozumiem, czemu rozmaczasz psu karmę? Albo dajesz mu suchą, którą gryzie (zdrowe ząbki i ulga w swędzących dziąsłach), albo podawaj mu np. gotowane mięso z ryżem i suplementami. Rozmaczanie chrupek moim zdaniem mija się z celem.
  3. Amstaff wydaje się dobrym pomysłem - to w końcu psie terminatory ;) Tylko musisz poczytać o specyfice rasy i jak je dobrze wychować, bo łatwo takiego psa zepsuć, trudniej naprawić błędy. Dobrze i konsekwentnie prowadzony ast to super przyjaciel, ale rasa jest wymagająca i wyjątkowa. Tak jak pisała gojka - instynkty da się wygłuszyć, ale żadnemu psu nie można ufać w 100%. Poza tym sprawdź, jakie są przepisy w miejscu, gdzie mieszkasz. Czy nie ma ograniczeń typu lista psów niebezpiecznych, czy psy mogą być puszczane bez smyczy bez kagańca, lepiej wiedzieć, zanim zdecydujesz się na TTB. Przyszedł mi do głowy jeszcze rhodesian ridgeback - psy odporne na wysokie temperatury bo wywodzące się z Afryki, bardzo aktywne, na pewno chętnie towarzyszyłby Ci w biegach. Ale to też są psy trudniejsze, charakterne.
  4. U mnie jest ta sama historia :) Pies na własnej piersi wychowany, ale to narzeczony jest tym ulubionym. Jak tylko go zobaczy to włącza się ptasi móżdżek i tryb miłość. Do toalety za nim wejdzie, żeby się nie rozstawać. Dodatkowo - co trochę mnie drażni - to właśnie on ma u psa większy posłuch. Wydaje mi się, że trochę innne wrażenie na psie robi męski głos niż kobiece popiskiwanie ;).
  5. Hodowle ZKwP nie są kryształowe, ale przy mininmalnym wysiłku można je sprawdzić. Tak samo jak w Związku są patologie, tak w innych stowarzyszeniach znajdą się ludzie, którym zależy na zwierzakach. Pomijając szeroko pojęty dobrostan zwierząt i szanse na choroby, to jeżeli ktoś chce psa rasowego i szuka go w stowarzyszeniach, które rasowość nadają po zdjęciu, bez jakiejkolwiek dokumntacji pochodzenia - jaki to ma sens? Nazywanie tego świskta, który dostaje szczeniak "rodowodem" to pomyłka.
  6. Orijen i Acana są bardzo ok (chociaż słyszałam, że na orijenie niektóre psy bardzo szybko tyją). Na Twoim miejscu już nie wybierałabym karm z kurczakiem, skoro zmiana pomogła. Jagnięcina, wołowina, ryby powinny być ok :) Najlepiej jak w składzie nie będzie nawet tłuszczu z kurczaka na dalszym miejscu, bo niektóre psy potrafią źle reagować nawet na jego minimalne ilości. Powodzenia ;)
  7. Mopsinka, a jakich karm próbowałaś? (3 tygodnie to moim zdaniem powinno się sprawdzać jedną karmę)
  8. Przyczyną większości problemów z psami jest brak ruchu i zajęcia. Tak jak napisała Paula, zorganizuj mu jakieś zabawy, żeby nie szukał rozrywki na własną łapę. Wydłużyłabym też spacery, bo krótki pysk to jedno, ale położy się pewnie na chwilę, odpocznie i ma siłę znowu. Poza tym ćwiczenie i konsekwencja. Więcej psa nadzoruj, jak tylko zobaczysz, że dobiera Ci się do ubrań - nie i zabawka w pysk. Pytanie, czemu sika na te rzeczy... Psy nie bywają złośliwe, więc coś musi w tym być.
  9. Bokser byłby idealny. Oprócz tego mało co mi do głowy przychodzi... Shiba może? Pudel średniak? Albo collie smooth?
  10. A chcesz zmieniać znowu na Hillsa bo...? (serio pytam, bo jak na moje oko to ta karma jest tak ze 2x za droga jak na swój skład)
  11. Borze szumiący, jaka licytacja... Pies to pies, o ile nie ma wklęsłej mordy albo nie jest grubą baryłą to biegać będzie. Trochę szybciej albo trochę wolniej, dłużej albo krócej, ale będzie. I każdy to lubi i każdemu to potrzebne. Naprawdę zajebistość psa i rasy definiuje to, po ilu kilometrach zaryje pyskiem w glebę? Albo ile sztuczek natrzaska na treningu? Nie powinno chodzić przypadkiem o to, żeby sobie każdy mógł dopasować do siebie jedną z tych wieeelu ras i żyć szczęśliwie tak, jak mu to odpowiada? Nieważne, czy pies ma łapać dysk czy martwe kaczki, ważne, że się z właścicielem dobrze bawi...
  12. Merytoryczny poziom dyskusji robi naprawdę piorunujące wrażenie... Jestem przekonana, że ktoś to wejdzie na ten temat szukając pomocy w nauce odwoływania swojego psa będzie przeszczęśliwy, że zamiast porad znajdzie tu odcinek trudnych spraw.
  13. Kiedy w ogóle pies pierwszy raz zobaczył ulicę i jeżdżące samochody? Bo to wygląda na brak podstawowej socjalizacji z otoczeniem. Spróbuj w domu puścić psu dźwięki ulicy, silników i klaksonów, zobacz, czy zrobi to na nim wrażenie. Powinieneś też moim zdaniem stopniowo przybliżać psa do źródła lęku. Czyli nie od razu iść z nim na chodnik przy ruchliwej ulicy, ale wybrać najpierw taką mniej uczęszczaną, ustawić się z psem w pewnej odległości, gdzie jeszcze się nie boi i tam się z nim bawić, ćwiczyć komendy itd. i stopniowo zbliżać się do ulicy. Jeżeli pies zacznie się bać - cofnij się trochę i powtarzaj wszystko od początku. Takie odwrażliwianie powinno pomóc.
  14. bigjack, Friskies kosztuje za duży wór 80-90 zł, za tyle samo masz 10 kilo tego: http://www.modze.boo.pl/index.php/shop-2/produkt/produkt/karma-dla-szczeniat-ras-malych/ Mój szczeniak jest teraz na tej karmie, wszystko jest super. Albo coś typu TOTW, Brit Care i tak dalej... Ważne, żeby na początku w składzie było mięso i żeby tego mięsa było jak najwięcej. Ty też wolałbyś schabowego z ziemniakami niż codziennie na obiad cornflakes z połową parówki :P:P
  15. Laetitia, Angi - dzięki, przekonałyście mnie :) Od tygodnia się noszę z tym zamówieniem i nie mogłam się zdecydować. To lecę pisać do Sowinki, niech nam szyje batmany! :D
  16. Nawet najlepsza i najdroższa karma może być zła dla danego psa. To co jednemu służy innemu może szkodzić. Na Twoim miejscu, jeżeli wykluczone są pasożyty, przed kolejną wizytą u weterynarza spróbowałabym zmienić karmę na coś o bez zboża i bez kurczaka. Mój pies potrafił załatwiać się naprawdę brzydko po jakimkolwiek nowym jedzeniu (po kilku smaczkach, odrobinie mięsa, czymkolwiek). W sumie dopiero niedawno, w wieku 8 lat znalazłam dla niego karmę, która daje zadowalające kupy. A przebadane miał wszystko, od moczu przez krew i USG, zdrowy jak ryba... Nie ma co wpadać w panikę, jeżeli nie ma regularnej biegunki to zmiana karmy powinna załatwić sprawę. Dla świętego spokoju warto te testy alergiczne zrobić ;)
  17. Laetitia, dzięki :) Bo właśnie zastanawiam się nad szerokością dla szczyla, teraz w wieku 10 tygodni waży tyle co Twój (docelowo 9-10 kg), a chciałabym taśmę 2,5 cm i nie wiem, czy nie będzie za szeroka jednak...
  18. Friskies? No to już lepszy jest dog chow, a to i tak szit. Czytałeś w ogóle skład? Zboża, mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (10%)*, roślinne ekstrakty białkowe, oleje i tłuszcze (0,6% oleju z ryb będącego źródłem DHA), produkty pochodzenia roślinnego, różne cukry, minerały, mleko i pochodne mleka (w granulkach w kształcie kości: 0,7% odtłuszczonego mleka w proszku równowartość 4% mleka odtłuszczonego), warzywa (warzywa w proszku 0,08% odpowiadające 0,5% zawartości warzyw). Dajesz psu zboże z cukrem :( Nic dziwnego, że ma jakieś braki i czuje potrzebę zjadania kup. Zmieniaj karmę, daj mu jakieś żwacze do gryzienia i może będzie po problemie.
  19. Żeby pies zajął się sobą najlepsza jest wielka kość albo jakieś smrody (suszone żwacze, płuca, penisy - pełen przegląd :D). A z zabawek to w internetach są całe tony takich, które można nadziać albo wysmarować w szparach czymś dobrym i mieć psa na trochę z głowy, np. http://toys4dogs.pl/zabawki-na-smakolyki,c31.html http://www.karusek.com.pl/kategoria.php?cat=867&page=1 Łatwo możesz też takie zabawki zrobić sama, np. wsyp do pustej butelki po wodzie małe smaczki i odkręć nakrętkę, albo powycinaj w niej dziurki.
  20. Jak jeździ i nie płacze całą drogę to i tak już pół sukcesu ;) Pracuj z nim powoli nad wsiadaniem, tak czy inaczej coś bym mu podstawiła, żeby nagradzać każdy krok i każdą próbę wejścia do auta. Miałam podobną sytuację z niebraniem smakołyków przy zapinaniu obroży szczeniakowi.Psiego przysmaku nie weźmie, ale gotowanemu mięsu się nie oprze ;)
  21. Laetitia, jaką szerokość mają te szeleczki? I ile waży to puchate cudo? ;)
  22. skoczus, czyli problem jest w sumie z samym wejściem? Nie spadł przypadkiem jak próbował wejść, albo coś? Bo może obawia się samego wskakiwania. Spróbuj może na początek podstawiać mu chociaż jakąś skrzynkę, schodki albo kładkę/rampę dla psów. Wtedy będziesz mogła go stopniowo wprowadzać. I pamiętaj, że im smaczniejszy motywator tym szybciej pójdzie ;)
  23. Weź porcję super mięsa albo kość i włóż do bagażnika. Powinien wskoczyć ;) Powtórzysz to kilka razy, psu zacznie się bagażnik kojarzyć z ekstra jedzeniem i będzie po problemie ;) Poza tym - gdzie wozisz psiaka? Spróbuj nie jeździć nim samochodem tylko do weta, ale też zabierać go autem na spacer, żeby samochód kojarzył mu się z przygodą, a nie lekarzem ;)
  24. U mojego psa pomogły żwacze i inne śmierdzące przysmaki - pies zupełnie przestał się interesować innymi świństwami, skoro dostawał swoje prywatne ;) Plus podobno żwacze uzupełniają mikroelementy, których brakuje, jeśli interesuje się odchodami.
×
×
  • Create New...