Jump to content
Dogomania

Monieq

Members
  • Posts

    662
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monieq

  1. To fajnie, że znalazłaś kogoś z takim podejściem. Powodzenia!
  2. To skoro stosujesz jeszcze kwarantannę to do psiego przedszkola nie powinni go nawet przyjąć.
  3. Jak pisałam o podobnej sytuacji, to twierdziłeś, że powinnam dać się psom zeżreć :> Niestety większość ludzi zupełnie nie umie czytać psich sygnałów. Dla takiego właściciela każda interakcja psów to zabawa, nie ważne, czy się prawie zjadają czy jeden drugiego zamęcza. Najczęściej nie wytłumaczysz, bo przecież on wie lepiej :/ Nie ma szans na utopię w stylu "wszystkie pieski są super wychowane, żaden nie musi chodzić na smyczy, zawsze się ze sobą dogadają". Sam widzisz, że Twój pies też nie zawsze ma ochotę na kontakty z innym psem, dlatego pani z owczarkiem powinna to uszanować i trzymać swojego wariata na smyczy, skoro nie działa odwołanie. Co do kolczatki... Zabawa i trening z psem wymaga poświęcenia czasu, uwagi i pracy. Łatwiej założyć psu kolce na szyję i oszukiwać się, że problem rozwiązany, czyż nie?
  4. Piszczenie, bieganie, uciekanie, machanie rękami - to wszystko dla psa są sygnały do zabawy, więc nieświadomie, ale Twoje dzieci zachęcają psa do takiego zachowania i utwierdzają go w przekonaniu, że to w porządku i że akceptujecie jego gryzienie. Tak jak pisze Berek, liczy się przede wszystkim konsekwencja. Przede wszystkim nauczcie psa, co znaczy NIE, że coś wam się nie podoba i oczekujesz innego zachowania, na przykład tego siadu. Widzę, że z wyszukiwarką ogólnie marnie, nie masz czasu na książki i szkółki, ale przeglądać forum jest czas, więc obejrzyj chociaż to: https://www.youtube.com/watch?v=m9KQegi4r8k Czy ten pies chodzi w ogóle na normalne spacery czy całe dnie siedzi na ogrodzie? Bo wasze podwórko zupełnie nie zapewnia mu zajęcia, gwarantuję Ci to. Każdy pies, nie ważne jak wielki teren ma do dyspozycji, potrzebuje spacerów - innych miejsc, innych zapachów. Twój pies szuka sobie zajęcia, bo Wy mu go nie zapewniacie. Może porzucać psu frisbee? Albo niech się kawałek przebiegnie przy rowerze? Może sesja pływania, aportowania z wody? Kombinuj, masz psie dziecko, które potrzebuje zabawy i zainteresowania.
  5. Babci chodziły, Twoje nie. Ty masz problem, nie my. Nie chcesz słuchać rad, trudno.
  6. Czyli pies ma u was raj na ziemi... Żadnych zasad, zakazów, nic. Nie opiszemy Ci tutaj krok po kroku co masz robić, bo wyjdzie z tego książka... Poczytaj inne tematy na tym forum, ogólnie o wychowaniu jest masa dyskusji. Poza tym np.: http://www.nieprzeczytane.pl/Pies-100-sposobow-na-rozwiazanie-jego-problemow,product220969.html http://www.galaktyka.com.pl/product,,655,16.html w wersji filmowej: https://www.youtube.com/user/PuppyProdigies/videos https://www.youtube.com/user/zakgeorge21 I zdecydowanie przydałaby wam się jakaś psia szkoła, podstawowy kurs, psie przedszkole - dla początkującego to najlepsze rozwiązanie, ktoś doświadczony będzie mógł Ci wszystko wytłumaczyć i polecić metody dobre dla tego konkretnego psiaka.
  7. Łooooo. To trochę za późno na wojnę z hodowcą moim zdaniem. Teoretycznie jeszcze można, ale teraz to Ty musiałabyś udowodnić, że wada nie powstała u Ciebie, tylko u hodowcy.
  8. Pytanie - masz ogólnie pojęcie, jak się zajmować szczeniakiem, jak go uczyć i koncentrować na sobie? Ktokolwiek w rodzinie jest dla psa autorytetem czy wszystkich olewa? Super, że córka uczy aportować, a jakieś potrzebniejsze rzeczy? Samokontrola, wyciszanie, skupianie się, zostawanie w siadzie... Cokolwiek, żeby trochę opanować jej energię? Nadal wydaje mi się, że pies potrzebuje przede wszystkim porządnego zmęczenia. I to nie tylko długiego spaceru, ale też wysiłku umysłowego.
  9. Słuchaj dalej genialnych rad sąsiadów i niedługo usłyszymy jak to musisz oddać psa bo agresywny... :/
  10. Furie, wybrałaś rasę, której będzie to sprawiało przyjemność, czyli nadal robisz to dla psa, a przy okazji sprawia to przyjemność Tobie - jest idealnie ;) Zawsze można wziąć psa rasy do sportu, który okaże się totalnie tym niezainteresowany i zmuszanie go do tego w imię własnych ambicji to będzie dopiero męczenie zwierzaka. Sportów teraz tyle, co grzybów po deszczu i zawsze można coś dopasować do psa, jeżeli nie uda się dopasować psa pod sport.
  11. Havanese, ile czasu minęło od kiedy kupiłaś psa?
  12. To - sport dla psa, a nie pies do sportu - jest chyba najlepszą radą, jaką można dać. I powinno być drukowane na koszulkach czy coś, pomyśl o tym. ;)
  13. Najprościej - stanowcze "nie wolno" i coś w pysk (gryzak, kość, zabawka...). Przy gryzieniu w ręce itp. często działa piszczenie, imitowanie dźwięku innego psa, który daje znać, że przekroczono granicę zabawy. Od początku pies powinien mieć zakaz gryzienia człowieka, bo przy szczeniaczku to może być słodkie, potem robi się tylko gorzej i można się obudzić z ręką w nocniku. Liczy się konsekwencja, nie możecie raz pozwolić, a drugi raz karcić. I broń boże dawać psu gryzaków w formie butów czy starych skarpet, bo tylko wzmocnicie nawyki. Poza tym - czy psu się przypadkiem nie nudzi? Bo wiele, naprawdę wiele problemów można rozwiązać ruchem i zajęciem. Pies, tak samo jak dziecko, będzie szukał sobie zajęcia, jeżeli wy mu go nie zapewnicie. Dziecko pomaluje wam kredkami ściany, a pies zeżre wszystko w zasięgu pyska. I tak samo jak dziecko może po prostu próbuje zwrócić na siebie waszą uwagę?
  14. Wydaje mi się, że jowita10503 nawiązuje do dyskusji z tematu o definicji psa sportowego (albo w jakimś innym - nie pamiętam). Tam parę osób pisało o tym, że część uprawiających na poważnie psie sporty jest nastawiona tylko na sukcesy i odbija się na tym dobro zwierzaków.
  15. Monieq

    fci, a pet?

    Zdarzyć się może zawsze. Musisz wziąć pod uwagę, że kupując szczeniaka w wieku tych 8 tygodni nie wszystko jest widoczne, niektóre cechy i wady wyjdą na jaw dopiero po pewnym czasie, dlatego to zawsze jest trochę kot w worku i nie da się kupić psa z gwarancją na championa. Tak samo nie da się wywróżyć przyszłych chorób psa. Badań nie robią, bo akurat w tej rasie nie ma predyspozycji np. do dysplazji, której wystąpienie da się częściowo wykluczyć, jeżeli rodzice i dalsze pokolenia są zdrowe (chociaż i w idealnych liniach zdarza się dysplazja, nie ma zasady). Ale kupując szczeniaka jest tak jakbyś kupowała jakąkolwiek rzecz, spisujesz umowę i masz uprawnienia z tytułu rękojmi, tak samo jakbyś kupowała samochód czy mieszkanie. Jeżeli hodowca nie informuje Cię o danej wadzie, o której wiedział i która powstała, kiedy pies był jeszcze u niego możesz żądać obniżenia ceny a nawet zwrotu psa (o ile oczywiście by Cię to interesowało). Przejrzyj wzorzec, pooglądaj zdjęcia, poczytaj jakieś książki o westach (http://www.gandalf.com.pl/b/westie/?gclid=Cj0KEQjw27etBRDA3-ux4p3c58EBEiQAkJzTAP4-ejhN1Y7HQBjimpqoefGj6wT5QtQ9aqkEMhZfy20aAvKT8P8HAQ&gclsrc=aw.ds - np. tu, bardzo fajnie rozrysowane poprawne postawy psa itp.), tak żebyś sama też mogła psa ocenić, czy wygląda tak, jak powinien. Polecam też przejrzenie starego westowego forum, to niezła skarbnica wiedzy o białasach: http://old.westie.net.pl/;) Gdybyś miała jakieś pytania możesz pisać na priv :)
  16. Człowiek pierwszy, pies pierwszy, równo czy między nogami - moim zdaniem obojętne, o ile pies jest na smyczy :P Bo rozumiem, że ten konkretny pies jest nie do zatrzymania komendą, więc totalną bzdurą jest puszczanie takiego zwierzaka, tym bardziej potężnego amstaffa, który nie zdaje sobie sprawy ze swojej siły i wagi, bez smyczy w miejscach pełnych ludzi...
  17. http://www.amazon.com/Pawhut-Deluxe-Pet-Booster-Seat/dp/B00AJU8YWC/ref=sr_1_52?s=pet-supplies&ie=UTF8&qid=1437478413&sr=1-52 Coś takiego widziałam ostatnio w TK Maxxie, za około 80 zł, ale nie sprawdzałam rozmiaru. Nie wiem, czy robią takie na psy w okolicach 15 kg, ten konkretny ma limit 13.5 :( Jakby udało się to wyregulować tak, żeby leżało na siedzeniu a nie wisiało, to myślę, że by się sprawdziło. Tak jak to: http://www.amazon.com/MeowWoof-Safety-Cover-Booster-Polyester/dp/B00W4RP9PI/ref=sr_1_146?s=pet-supplies&ie=UTF8&qid=1437478662&sr=1-146-spons
  18. Monieq

    fci, a pet?

    Prawdziwy west to zdrowe zwierzę ;) Pojawiają się problemy skórne, ale to najczęściej wina złej pielęgnacji i strzyżenia, zamiast trymowania, częste są alergie, ale tutaj nic raczej zrobić się nie da oprócz przebadania swojego psa. Zdarzają się też zatkane kanaliki i suche oko. Moja weterynarz skarżyła się na nagminne problemy z uszami u westów i westopodobnych, ale to też zaniedbania właścicieli. W sumie nic, co kwalifikowałoby się do badań.
  19. Monieq

    fci, a pet?

    Dysplazja u westów? ;) W tej rasie chyba żadna hodowla badań nie robi (chyba że alergiczne, ale to tylko dla swojej wygody). Ja mam właśnie westa "na kolanka", bo jest wnętrem. Ogólnie pies może według hodowcy nie rokować wystawowo, bo mu się po prostu nie podoba i nie wróży mu kariery, może mieć kiepski zgryz, nie takie uszy, ogon za długi, kiepską sierść... Możliwości jest sporo. Dostajesz metrykę tak samo jakbyś kupowała psa na wystawy, później możesz wyrobić rodowód, ale to bez sensu - i tak się nie przyda a tylko wyłożysz niepotrzebnie pieniądze w ZKwP. Wady nigdzie nie są wpisane, ale możesz mieć w umowie zapis, że pies nie może być wystawiany i rozmnażany, czasami z zobowiązaniem do kastracji/sterylizacji, zależy od hodowcy. Możesz przeglądać grupę na Facebooku "Szczenięta FCI na sprzedaż - niewystawowe (not for show)", albo po prostu dzwonić do hodowli, gdzie mają szczeniaki i pytać, czy są jakieś psy na kolanka.
  20. Nie znam się, ale się wypowiem. Rasę znam bardzo pobieżnie, tylko z opisów i opinii. Ale czytając powyższe posty i po zapytaniu wujka Google jestem w stanie uwierzyć, że szelciaki mają problem z nadmierną lękliwością. Bo skoro podano tyle przykładów, a na pierwszym lepszym forum jest temat o lękliwości na ponad 100 stron, to coś jest na rzeczy i w rasie jakiś problem jednak jest. Co oczywiście nie znaczy, że wszystkie sheltie robią pod siebie ze strachu... Gdybym ostrzyła sobie ząbki na takiego psa to pewnie nie zniechęciłoby mnie to do zmiany rasy, tylko dokładniej prześwietliłabym hodowlę, zrobiła lepszy wywiad środowiskowy i poznała osobiście psy, po których chcę szczeniaka i inne psy w danej hodowli.
  21. Zdecydowanie nie poleca i jeżeli kupujesz psa nie widząc go, to powinien Cię poinformować, że zęby są nie w porządku i sprzedać psa na kolanka...
  22. Dołożyłabym do tego filmy i bajki z psami, książki z psami - powinny pomóc budować pozytywne skojarzenia.
  23. Nawet gdyby chciała go tylko na kolanka to hodowca sprzedał jej psa "dobrze rokującego", czyli w domyśle zdrowego i zgodnego ze wzorcem. Ani rzepka, ani zgryz nie wskazują psa dobrze rokującego, wiec to hodowca jest tutaj nie w porządku. A to, że zdecydowała sie na zakup w taki sposób nie powinno w przypadku uczciwego hodowcy nic zmieniać.
  24. Na Twoim miejscu wysłałabym pismo z żądaniami, np. zwrotu połowy ceny, albo usunięcia wady (czyli np. współfinansowania leczenia), powołując się na przepisy dotyczące rękojmi. Później: "Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do reklamacji. Jeżeli konsument żądał naprawy, wymiany albo obniżenia ceny , a przedsiębiorca nie zrobił tego w tym terminie, należy przyjąć że uznał reklamację za uzasadnioną. Nie oznacza to jednak, że musi on w tym czasie przywrócić towar do stanu zgodnego z umową." Najlepiej wysłać to przez pocztę, pisemnie, ze wszystkimi potwierdzeniami nadania i odbioru. https://docs.google.com/document/d/15bE_l8G78tVWTwu33Y38nz8CLWqBLpPGcq9StLwDR6w/edit Później, jeżeli to nie zadziała, wysyłasz wezwanie przedsądowe (nie zgadzasz się z rozpatrzeniem sprawy + zagrożenie skierowania do sądu). Oczywiście, jeżeli wszystkie terminy i inne pierdoły będą ok. Jesteś w uprzywilejowanej sytuacji, bo była to sprzedaż na odległość. Ale nadal - im szybciej, tym lepiej.
  25. Owszem, mógłby ją pozwać o zniesławienie. Moim zdaniem tutaj nie ma nic, co mogłoby być podstawą takiego oskarżenia, o ile cała sytuacja jest zgodna z prawdą, ale rozumiem obawę przed publikowaniem danych. Poza tym, ktoś sprzedając psa, firmując go swoim przydomkiem, powinien zdawać sobie sprawę z tego, że zwierzak będzie jego przedstawicielem, chodzącą reklamą albo antyreklamą. Trochę tak, jakby np. Nike nagle zaczęło się wypierać swoich butów, bo mają wadę fabryczną.
×
×
  • Create New...