-
Posts
662 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monieq
-
Oj, pachnące niespodzianki <3 Wystarczy na chwilę psa z oka spuścić jak luzem biega i zawsze jakieś g.... znajdzie -_- I jeszcze robi to z taką premedytacją, popatrzy mi prosto w oczy i hopsa na grzbiet i tarzanko. Staram się kąpać jak najrzadziej, ale przez takie przygody i tak wychodzi mniej więcej raz na miesiąc, a po około 2 miesiącach zaczyna śmierdzieć jak stara skarpeta, więc i tak się kwalifikuje na pranie :D
-
U nas to samo, za szczeniaka tyle różnych kropli, sprayów wet na Figa wylał, a pies jak przynosił kleszcze tak zbierał je nadal, w ilościach hurtowych. Pomogła obroża preventic (niestety już niedostępna), teraz sprawdza się foresto. Kropelki działają na część psów, a narzekanie na foresto słyszę wyjątkowo rzadko ;)
-
No nieciekawa sytuacja... I na pewno niekomfortowa ani dla was, ani dla psa. Nie jestem w stanie zrozumieć podejścia właścicielki psa, która grozi oddaniem go do schroniska, ale za 3 tygodnie weźmie go z powrotem :/ Do polubienia zwierząt nie da się nikogo zmusić, ale ciężko mi wyobrazić sobie kogoś sympatycznego, kto darzy psy taką nienawiścią... Przypuszczam, że w waszej sytuacji, mimo wszystko szukałabym nowego mieszkania, bo nie wyobrażam sobie codziennego użerania się i kłótni o zwierzaka. Tym bardziej, że dla delikatnego psa takie traktowanie może zaoowocować niezłą szramą na psychice i traumą :( Jeżeli bardziej zależy wam na mieszkaniu, to możecie poszukać dla psa nowego domu przez ogłoszenia albo fundacje (ale już stałego, ciocia pieska nie dostanie), ale to potrafi zająć kupę czasu... Moglibyście też przyzwyczaić psa do klatki, ale to wydatek, dużo nauki i nie rozwiązuje całego problemu.
-
Dużo może zależeć od twojego nastawienia, jeżeli zaczynasz z psem ćwiczyć od razu zniechęcona, bez optymizmu, pies też nie będzie się starał. Spróbuj być dla niego jak najatrakcyjniejsza, warto pokazać psu, jak zrobi coś dobrze, że jesteś naprawdę zadowolona (czyli nie tylko smaczek, ale czasami warto zrobić z siebie piszczącego wariata :D ). Nie wymagaj też od psa za dużo, lepiej się cofnąć o krok i powtórzyć to siadanie od początku, niż rzucać psiaka na głęboką wodę, bo może się zniechęcić. Może po prostu trafiłaś na psa, który nie lubi się uczyć - psy są jak ludzie, każdy jest inny ;) Dlatego musisz przekonać go, że warto robić to, o co prosisz - np. zwiększ atrakcyjność nagrody, zamiast psich ciastek daj kawałek mięsa, pasztetu, coś mega apetycznego. Szkolenie u sprawdzonego trenera to na pewno dobry pomysł. Próbowałaś klikera? Pies łatwiej kojarzy, o co dokładnie człowiekowi chodzi.
-
Jakiś czas temu w TK-Maxie kupiłam takie cudo za grosze: http://www.gingerted.co.uk/shop/dog-toys-and-accessories/muzo-super-plush-2-in-1-dog-toy.html Pies po prostu zakochał się w zabawce, zaczął się dzięki niej znowu bawić i szarpać, ale niestety hantelek już dogorywa :( Może ktoś się na taką zabawkę natknął w jakimś sklepie poza UK? :(
-
Nie boisz się, że pies nie będzie chciał jeść i 15 kg pójdzie do wyrzucenia? ;) Może gdzieś niedaleko Ciebie w sklepie zoologicznym można dostać na wagę na próbę?
-
Składy dosyć porównywalne, mięsa będzie pewnie mniej więcej tyle samo (w fitminie trzeba będzie odjąć trochę wody z tego świeżego mięsa, więc procentowo jest trochę mniej, w bricie nie piszą, czy te 42% to świeże czy już wysuszone mięso), zboża na podobnym miejscu w składzie, tyle samo tłuszczu i białka. Brit ma mniejsze dawkowanie, czyli teoretycznie worek starczy na dłużej: Na 10 kilo zwierza brita zalecają dawać 112 gram, a fitmin 145 (inna sprawa, jak to dawkowanie wychodzi w praktyce). Ciężko powiedzieć, która lepsza, najlepiej wypróbuj na swoim psie ;) Worek 3 kg obu karm kosztuje ok. 30 zł, warto sprawdzić czy będzie jadł i czy będzie mu służyć (brity można też znaleźć w workach po 1 kg)
-
Boniunio, tej cenie da się znaleźć coś sensownego, może coś akurat podpasuje twojemu psu, poczytaj składy i najlepiej na początek weź małe opakowanie ;) Możesz popatrzyć na karmy: - Markus Muhle (ok. 110-130 zł/15 kg) - jedna z lepszych opcji, ale np. mój pies nie chciał jeść karmy w takiej formie, bo granulki są bardzo twarde, ale poza tym jest podobno chętnie jedzona i służy :) - Brit Care (ok. 130zł/12 kg) - Brit Premium (ok. 100 zł/15 kg) - Fitmin (ok. 100 zł/15 kg) - Josera (ok. 130 zł/15 kg)
-
Czas na reaktywację :D Fisiek ma nową towarzyszkę życia, królicę o imieniu Aurora. Słodka jak miód, ale tak naprawdę to wstrętne króliczysko ]:-> Pożeracz kabli, pościeli i psich zabawek. Zapewnia równowagę w ilości sierści fruwającej po mieszkaniu, sypie się z niej jak z 5 psów. Ale jest kochana, zawsze podstawia główkę do głaskania, no i z Fiśkiem dogadują się bez problemów. Fiś czasami urządza sobie drzemki w króliczej klatce, a mała śpi mu na legowisku. No i urządzają zawody w podkradaniu marchewek :D Wcześniej, niestety tylko przez 2 lata, był z nami Ciapek [*]
-
Dlatego mówię o pecie, czyli psie z wadą wykluczającą go z hodowli. Może to być np. wada zgryzu, nieuznawane umaszczenie, wnętrostwo... Kosztują najczęściej w okolicy 1000-1500 złotych. Tylko trzeba trochę podzwonić, popytać po hodowlach, czy w danym miocie jest taki piesek. Poza tym, moim zdaniem lepiej poczekać, "uciułać" kasę na wymarzonego psiaka, w końcu to inwestycja na paręnaście lat. A jak nie - w schroniskach i fundacjach przyjaciół dają za darmo ;)
-
I pewnie przypadkowo wszystkie mioty są na raz: sznaucery, yorki i shih-tzu... W kwietniu do odbioru były yorki i mopsy, w lutym shih-tzu. Niezła masówka. Dołożysz trochę do tych 800 zł i możesz mieć fajnego niewystawowego psa z ZKwP, gdzie przynajmniej można jakoś sprawdzić hodowlę.
-
Nie znam się na dobkach, o hodowli słyszę pierwszy raz, ale wygląda nieźle. Mają tylko 3 psy, podane wyniki wielu badań (oczywiście warto sprawdzić oficjalne wyniki badań już w kontakcie z hodowcą), psy mają osiągnięcia sportowe, obi, ipo, pt, czyli coś z tymi psami robią. Nie kryją rok po roku, ale chyba nie mają jakiegoś konkretnego planu hodowlanego dla dobra rasy, bo oba mioty po swoim reproduktorze. Myślę, że ta hodowla powinna być jak najbardziej ok. Ale to tylko wg danych ze strony ;)
-
Powinieneś już teraz zacząć zapoznawać psa ze zmianami, które zajdą w waszym życiu, oczywiście w miarę możliwości. Dla psa, w dodatku takiego, to będzie wywrócenie życia do góry nogami. Możesz nosić po domu w rękach lalkę, tak, jak będziesz nosił dziecko, zobaczysz, jak pies się zachowuje. Jak masz możliwość i jakiegoś znajomego bobasa, pożycz coś, co pachnie dzieckiem i zapoznaj z tym psa. Naucz go siadania i zostawania w miejscu na komendę i trenuj do perfekcji, jak będziesz coś robił przy dziecku to pies powinien grzecznie siedzieć, a nie obskakiwać i próbować się dostać do dziecka. Co do wąchania, nie wiem, zależy, jak pies będzie się zachowywał, jeśli będziesz miał wątpliwości co do jego reakcji, lepiej nie dopuszczać psiego pyska do twarzy dziecka, ale niech się wypowie ktoś bardziej doświadczony w temacie ;)
-
Linka to po prostu dłuższa smycz, żeby móc psa "spuścić ze smyczy", ale mieć go pod kontrolą (linkę można np. łatwo nadepnąć i psa zahamować ;) ) Musicie psa powoli wprowadzić do "społeczeństwa" ;) Nie możecie tolerować jego agresywnych zachowań, nie bójcie się go skarcić, samym ciumcianiem może się nie udać. Rzuca się - korekta, "nie", jak się uspokoi pochwalić i dać coś dobrego, smaczka, mięso. Spróbujcie nie patrzeć na niego jak na słodkiego yorka, tylko jak na psa - wyobraź sobie, że masz na smyczy owczarka :>
-
Z tego co piszesz, to pies nie był traktowany jak pies, tylko raczej zabawka-przytulanka. Skoro nie wychodzi na spacery, nie ma kontaktów z innymi ludźmi i psami poza wami to nie ma się co dziwić, że go wszystko co obce przeraża. Możecie zaaranżować jakieś spotkania ze znajomymi, nagradzać psa za spokojne zachowanie, stopniowo zmniejszać odległość między psem a człowiekiem. Tylko do tego potrzeba dużo czasu i cierpliwości. Najlepiej skontaktujcie się z jakimś dobrym behawiorystą z okolicy, bo nad psem trzeba sporo popracować, żeby się to źle nie skończyło...
-
Przede wszystkim chodziło mi tu o kontrast między tymi sytuacjami. Rozumiem, że co człowiek to inne podejście, ale to nie znaczy, że wszystkie muszę akceptować. I nie uważam, że jedzenie psów powinno być społeczne akceptowalne bo "to taka kultura". Nie i tyle. Jeżeli ktoś decyduje się trzymać ze sobą niesterylizowane zwierzaki, to oczekiwanie, że szczeniaków z tego nie będzie, jest głupotą. Dog chow nie jest może najgorszą karmą, ale jedną z gorszych na pewno. Nie wiem, jaka to obora, ale patrząc po zdjęciach czterech gwiazdek się nie spodziewam. A wyżeł czy nie wyżeł, powinien mieć za szczeniaka jak najwięcej kontaktu z ludźmi, nie ze świniami. Nie zakładam i nie sugeruję, że szczeniakom działa się krzywda. Prawdopodobnie ci ludzie zapewniali im najwyższy według nich standard trzymania zwierząt. Rozmowa dotyczyła głównie socjalizacji - bo przy takich warunkach, jakie psy miały zapewnione, ciężko oczekiwać, żeby były oswajane ze światem w takim stopniu, jak w hodowli, dlatego w psa należy włożyć więcej pracy...
-
Śliczna jest ;) Może załóż jej galerię? Będziemy mogli ją podziwiać częściej :D
-
Trochę to zabawne, na innych wątkach można poczytać, że należy prześwietlić hodowlę z ZKwP, bo potrafią nie być tak kryształowe, jak się wydaje. Żeby pytać o rodziców, o badania, o sporty, o karmę, program socjalizacji itp. itd. A tu się okazuje, że pan rolnik jest super hodowcą i kynologiem i na pewno dba o to, żeby psiaki były gotowe na spotkanie ze światem. Albo ci ludzie prowadzą sobie pseudohodowlę, albo są skrajnie głupi i nieodpowiedzialni (bo jak wytłumaczyć trzymanie razem niekastrowanego samca i 2 niesterylizowane suki?). Szczeniaki trzymane w oborze, karmione jedną z gorszych karm, szczepienia na słowo honoru... Łąkówka Liliowa - dobrze, że pytasz i szukasz pomocy w sprawie pieska, szkoda, że nie wzięłaś pod uwagę podpowiedzi z poprzedniego wątku.. :( Teraz naprawdę postaraj się włożyć w psiaka jak najwięcej serca i pracy, żeby uniknąć problemów w przyszłości. Weterynarz!, dobra karma, spokojne zaznajamianie psa ze światem, dużo smaczków. Powodzenia i dużo cierpliwości życzę. Dawaj znać, co z psiakiem.
-
1) mimo ostrzeżeń i próśb wzięłaś psa z niepewnego źródła... tyle dobrze, że za darmo... 2) pies na 99,9% nie był w ogóle socjalizowany, więc masz psa półdzikiego, musisz włożyć teraz dużo wysiłku w przyzwyczajanie jej do wszystkiego - zacznij jak najszybciej i z dużą dozą cierpliwości - przyzwyczajaj ją do obcych ludzi, do dźwięków w domu (odkurzacz, mikser...), do wszystkiego, co może ją w przyszłości przerażać. Musisz włożyć w nią kupę pracy, coś za coś... 3) w te pędy do weterynarza! Jeżeli cokolwiek Cię martwi, to lepiej wykryć prędzej niż później. Może wcale nie była szczepiona, może jest zarobaczona, kij wie. 4) lepiej zastosować się do kwarantanny, bo nie wiadomo, jak u niej z odpornością, tym bardziej biorąc pod uwagę warunki, w jakich żyła :/ Ale żeby nie zaprzepaścić tego czasu możesz wynosić ją na rękach na dwór, zapoznawać ją z samochodami na ulicy, rowerami, ludźmi itp. 5) karma, którą jej podajesz, to samo zboże, pies to nie kura... Najlepiej zrobisz, jak będziesz jej gotować, ale wtedy musisz zainwestować w preparaty uzupełniające dla zbilansowania żywienia. Albo zmień karmę na cokolwiek lepszego (brit, bosch, totw, acana, i tak daaalej, byle w składzie na pierwszym miejscu było mięso, a już w ogóle najlepiej bezzbożową). To duży pies, powinnaś zapewnić jej dobre żywienie, żeby się prawidłowo rozwijała. 6) poczytaj trochę o wychowaniu szczeniaka, socjalizacji... (np. http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu) Nie najlepszym pomysłem jest zostawianie psiaka, który jeszcze w ogóle się nie zaaklimatyzował samego na 3 godziny, wszystko powinnaś robić małymi kroczkami. Nie zmuszaj jej do kontaktu, pozwól jej się zadomowić, niech poczuje się przede wszystkim bezpiecznie i Ci zaufa.
-
Garnizowski, w cholerę zabawne... Może trochę mniej oceniania innych po kilku zdaniach? Allaniana, sprecyzuj troszkę bardziej swoje wymagania, bo w tej chwili baaardzo wiele ras dałoby się dopasować. Masz jakieś preferencje co do sierści? Krótka, długa, szorstka? Ile jesteś w stanie czasu/pieniędzy poświęcić na pielęgnację? Może jakiś typ psa najbardziej Ci się podoba? Chciałabyś z psem robić coś więcej, jakieś sportowe zabawy, treningi posłuszeństwa, czy ma być po prostu psem towarzyszem? Rozważałaś adopcję? Jest wiele opcji, jeżeli schronisko Ci nie odpowiada - można wziąć psa z fundacji albo domu tymczasowego, gdzie ludzie znają swoich podopiecznych i pomogą Ci dobrać najlepszego dla Ciebie psiaka. Często przygarnąć można także szczeniaki, jeżeli o to chodzi ;)
-
Nie wierzę, jaki on jest fotogeniczny :D Psi model <3