-
Posts
662 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monieq
-
Angi, mi się marzyły żółte dla szczyla, ale boję się, że będą wyglądać jak siki na śniegu xD Skończyło się na truelovach, zobaczymy jak się sprawdzą.
-
Skład wersji lamb & rice wydaje się bardziej przejrzysty, bo masz mięso jagnięce i drobiowe, a w tej drugiej pewnie skład każdego worka będzie się różnić procentową ilością tej wołowiny, wieprzowiny i drobiu zależnie, czego akurat w fabryce będzie więcej. Procentowo ilość mięsa w obu karmach będzie w okolicach 30%. Brałabym chyba wersję jagnięcą, ale tak naprawdę możesz psu te smaki zmieniać co jakiś czas jeśli będzie je dobrze tolerował :)
-
Karma light wcale nie jest najlepsza dla psów z nadwagą ;) Przy niezmienionym dawkowaniu na karmie light pies prawdopodobnie przytyje, bo te "lajty" zawierają więcej węglowodanów, czyli więcej wypełniaczy kosztem mięsa. Już lepiej odchudzać psa na tej samej karmie, na której był, tylko zmniejszając dawkowanie i eliminując z diety przekąski. A o ironio najszybciej schudnie na karmie typu active/endurance, z dużą ilością białka, bo szybciej się nasyci a białko zwierzęce nie powoduje tycia. Co do karm z jagnięciną, to przede wszystkim patrz na skład, czy to faktycznie jest karma z samą jagnięciną, czy tej jagnięciny jest tylko kilka procent dla smaku, a podstawą i tak jest kurczak. Przy psie bez alergii możesz sobie pozwolić na podawanie każdego rodzaju mięsa, karmy "dla alergików" wcale nie są tylko dla alergików ;)
-
Może zmieniliście karmę, albo zaczęliście podawać jakieś nowe przysmaki? Jeżeli cokolwiek się zmieniło w diecie to to może być przyczyną, że po prostu psu się częściej chce. Ewentualnie może problem jest w porach karmienia i spacerów? Np. jeśli pies dostaje jedzenie na noc, albo ostatni spacer jest za wcześnie. Przydałoby się też wykluczyć problemy zdrowotne, warto zrobić badanie kału i moczu raz na jakiś czas, bo może coś jest faktycznie nie tak, skoro nocne załatwianie pojawiło się nagle.
-
Pierwsze co przyszło mi do głowy to berneński pies pasterski, idealnie by się wpasował w wasze kryteria. Celowałabym ogólnie raczej w rasy pasterskie, retrievery albo niektóre ze spanieli. Nie szalałabym z tą nieufnością do obcych, bo tym charakteryzują się raczej rasy trudniejsze i często ta wrodzona nieufność w niedoświadczonych rękach może się przerodzić w agresję czy lęki. Można psa nauczyć, że ludzie mijani na spacerze nie są interesujący, nie pozwalając za szczeniaka na ciumcianie przechodniów do psa. Uczysz po prostu psa skupiać uwagę na Tobie, bo to Ty masz zabawki i jedzenie, a ignorować całą resztę świata :)
-
Problem ze szczeniakiem - ON (strachliwość, szczekanie, gryzienie)
Monieq replied to kiira's topic in Wychowanie
Tak jak pisała Sowa - warto uczyć innego traktowania rąk - ja np. smarowałam ręce psim pasztetem z tubki, zaciskałam w pięść i psiak musiał wylizywać go spomiędzy palców. Warto też te gryzaki podawać trzymając drugi koniec w ręku - i będzie się uczyła, że gryzie się gryzak, a nie rękę, a i łatwej nauczyć odbierania i oddawania czegoś z pyska. Ja w sytuacji kiedy już naprawdę miałam dosyć podgryzania i żadne przekierowywanie na zabawki nie działało, kiedy próbował mnie gryźć wkładałam mu głębiej palec do pyska i w końcu mu przeszło bycie piranią. Co do innych psów i zachowania na spacerze - nie zmuszaj malucha do stawiania czoła sytuacjom, które go bardzo przerastają. Na twoim miejscu wybierałabym na spotkania z innymi psami te łagodniejsze, spokojniejsze, które się nie narzucają do zabawy. Zaczynałabym od wspólnych spacerów na smyczy obok siebie, żeby przyzwyczajała się że psy są ok, nie zawsze trzeba się z nimi bawić i wchodzić w bliższe relacje, jeżeli ona nie ma na to ochoty. A jak już poczuje się w towarzystwie tego psa swobodniej to spuścić ze smyczy. Jest w takim wieku że wszystko co nowe będzie ją dziwić i szokować, więc będzie wszystkie dziwne rzeczy i ludzi oszczekiwać. Czasami warto odwrócić uwagę, skupić psa na sobie zabawką czy smakiem albo nawet posadzić na chwilę, a czasami warto skonfrontować psa z "niebezpieczeństwem" - u mnie najdramatyczniejszy szczek był przy maszynie do czyszczenia chodników z liści. Darł się, najeżał, a wystarczyło podejść, obwąchać i nagle diabelstwo przestało być przerażające :) No i ważne, a często niezauważane: unikać "ciućkania". Pies nie zrozumie, że się nad nim użalasz i próbujesz wspierać, dla niego "łojejku biedny piesek popatrz nie jest strasznie" będzie pochwałą za strachliwe zachowanie. Czasami lepiej dać się psu skonfrontować ze swoim lękiem, tak jak warto dziecku dać spaść z rowerka, zamiast cały czas chuchać i dmuchać ;) Przyda Ci się dużo cierpliwości do tego malucha, ale z dobrym nastawieniem i małymi kroczkami na pewno dużo razem osiągnięcie, bo widać po tekście, że jesteś ogarniętą i chętną do pracy z psem osobą :) Powodzenia!- 6 replies
-
- 1
-
-
- strachliwość
- szczeniakie
- (and 7 more)
-
Kocurkotka, mam od Sowinki szelki guard w batmany, bardzo solidnie wykonane, niczym od np. kudłatego nie odstaje ;)
-
Też mamy takie identyfikatory z furkidza, tfu tfu póki co nic się z nimi nie stało, a noszone są codziennie. I ślicznie się prezentują :) Tylko faktycznie, M jest bardzo mała.
-
Alpha Spirit robi fajne smakołyki, Rinti, Ontario, Dokas, wspomniane wcześniej Planet Pet i Brit Care. Najfajniejsze są właśnie te suszone kawałki mięsa. Trixie ma niektóre fajne smaczki - na przykład suszoną kaczkę czy rybne sushi. Ostatnio poprawił się też Vitakraft i mają kilka mocno mięsnych smaczków (ale z produktami pochodzenia), Britki premium treserki, 8in1 czy bosche fruitees też są fajne
-
Małgorzata54, nauka sztuczek to jedno, wychowanie psa to drugie, ale skoro pies się czegoś tam nauczył, to znaczy, że jest chętny. Szkoleniowiec to najlepszy pomysł, a przynajmniej jakieś książki o wychowaniu psa (byle nie Fishery i inne Fennele - ble ble fuj!). Na twoim miejscu pierwsze co to zamieniłabym dławik na szelki easy-walk (o coś takiego: )i wypchałabym kieszenie/saszetkę smaczkami i mięchem i zabierała to ze sobą na spacery. Potem smaczek w rączkę, rączkę przy nodze i chwalenie za grzeczne spacerowanie. I tak dalej, i tak dalej... Smakołykami i zabawą w nagrodę za dobre zachowanie można bardzo dużo osiągnąć, tym bardziej ze szczeniakiem ;) Ustal w domu i na dworze konkretne zasady - co jest dopuszczalne, a czego psu kategorycznie nie wolno i tego się trzymaj. Robi coś co Ci się nie podoba - "nie" i nie ma zabawy. Robi coś dobrze? Chwalić, chwalić i nagradzać! Warto ćwiczyć w domu takie rzeczy jak samokontrolę (niebranie jedzenia z podłogi i podchodzenie do miski dopiero na komendę), pozostawanie w siadzie, skupianie uwagi na Tobie i wykorzystywanie to potem na spacerach. Konsekwencja, cierpliwość i duuużo pochwał to klucz do sukcesu ;) No i przydałoby się zapewnić psiakowi jak najwięcej ruchu i wysiłku umysłowego, bo zmęczony szczeniak to grzeczniejszy szczeniak.
-
Paula4494, nie oszukuj się, że wielką różnicę robi czy kupisz pedigree, winstona czy innego mrdoga. W każdej z tych karm podstawowym składnikiem jest bezwartościowe, tuczące zboże, mięsa tyle co kot napłakał (o ile "produkty pochodzenia zwierzęcego" w ogóle można nazwać mięsem - przecież to wełna, kopyta, pióra i cała reszta odpadów), a żeby granulki było kolorowe, ładuje się w te karmy sporo chemii. Lepiej dla psa i na dłuższą metę dla twojego portfela wyszłoby zamówienie przez internet jakiejś taniej, ale porządniejszej karmy typu bosch, josera, brit premium. Więcej mięsa, brak chemii i sporo mniejsze dawkowanie niż przy marketówach. A zamawiając za ok. 100 przesyłka kurierem w większości sklepów jest darmowa.
-
Jak nauczyć przyjścia na komendę? 8 miesięczny West ignoruje komendy.
Monieq replied to bigjack's topic in Wychowanie
Najlepiej zadziała moim zdaniem ćwiczenie w rozproszeniach - skoro pies już rozumie, co znaczy "wróć", to trzeba ćwiczyć jej skuteczność w różnych sytuacjach. Nie ma się co porywać z motyką na słońce i wydawać komendę, jeśli jesteś pewien, że pies nie przyjdzie, bo tylko palisz komendę i pies się uczy, że może ignorować twoje wołanie. Zacznij od rzeczy, które go mniej rozpraszają, np. od przywoływania na chodniku pod domem, potem w okolicy gdzie dzieje się coś więcej, potem w odległości x od jakiegoś zaprzyjaźnionego psa i tak dalej, stopniowo zwiększając poziom trudności. Warto poprosić o pomoc jakiegoś znajomego z psem, żeby móc ćwiczyć pod względną kontrolą ;) -
JOLY, a co więcej o karmie od składu powie wet albo hodowca? Weterynarze najczęściej polecają royala i hillsa a to nadal jest drogie zboże w ładnym opakowaniu. Hodowcy też nie zawsze mają większe pojęcie o żywieniu suchym niż przeciętny psiarz. Jeżeli już, to lepiej wybrać konkretne karmy i pytać osób, które nimi psy karmiły. No a i tak każdemu psiakowi służy co innego i tak czy inaczej trzeba eksperymentować na własnej skórze. Mój starszy pies jest bardzo wybredny i karmy nudzą mu się po ok 6-10 kilogramach i od częstych zmian jakoś nic mu się nie stało... Wiadomo, nie można przesadzać i podawać co chwila co innego, bo nawet nie zdąży się sprawdzić, jak karma działa na psa. Najlepiej dać psu przejeść jakieś 3 kg i wtedy ocenić, czy warto na niej zostać czy szukać dalej. I zmiana karmy powinna trwać ok. tygodnia, żeby dobrze się przyjęła. Tobiś - na twoim miejscu celowałabym w karmy rybne, albo dodawała do innej suchej olej z łososia, to bardzo fajnie działa na sierść ;)
-
Weź poprawkę na ludzi w zoologicznym, bo mogą dostawać prowizję za sprzedaż konkretnej marki ;) Powiedz dokładniej, czego szukasz w karmie, to na pewno coś fajnego znajdziemy.
-
dubel
-
Moim zdaniem to są raczej średnio-dobre karmy z naciskiem na średnio ;) No i produkowane przez wielkie koncerny o niekoniecznie najlepszej renomie. Wybór karm jest ogromny, wystarczy poczytać składy i porównać. Najlepiej szukać karmy, gdzie jest jak najwięcej mięsa (i jeżeli jest opisane jako mięso świeże to realnie procentowo będzie go w składzie dużo mniej, bo w karmie jest mięso suszone/odwodnione), unikać zbóż i produktów pochodzenia zwierzęcego (kopytka, wełna, piórka...) W podobnej cenie co napchaną kukurydzą i pszenicą eukanubę można kupić fajne karmy bezzbożowe - Taste of the wild, Brit care, Lukullus, Simpsons... Trochę drożej, bardziej w okolicach cenowych acany są np. Exclusive of Gosbi, AlphaWolf, Symply, Marp, Carnilove, Farrado, Naturea...
-
pykpyk, to jest normalna karma dla dorosłych psów, czyli przy małych rasach od 10 miesiąca, a u dużych psów od 1 roku. Ale jak się wcześniej przejdzie to też się nic strasznego nie stanie. Można w ogóle nie podawać karmy dedykowanej dla szczeniąt, a zamiast tego karmić dobrze zbilansowaną uniwersalną karmą dobrej jakości.
-
.Agata. dzięki :) To zdecyduję się na S, na weściory Mka byłaby pewnie za duża w tych zabudowanych częściach.
-
W każdym gabinecie przyjmą, kubeczek może być taki zwykły jałowy z apteki, weterynarz i tak wyśle to kurierem do laboratorium. Mi weterynarz powiedziała, że mocz najlepiej zbierać na pierwszym spacerze i jak najszybciej świeży zanieść do przychodni.
-
Wyrzucić z domu matę. I być cierpliwym i szybszym od szczeniaka w wychodzeniu na dwór ;)
-
Chcę kupić łosiom szelki tip-top ( https://www.tiptop24.pl/index.php?view=produkt&prod_id=10 ) i mam pytanie - czy ktoś się orientuje, czy ta rozmiarówka jest dokładnie taka jak opisana? Czy te maksymalne 56cm w klacie w rozmiarze S to naprawdę jest 56 cm czy mniej? Bo moje mają ok. 53 w klatce, młody jeszcze kapkę urośnie i nie chciałabym kupić za małych szelek.
-
Ja odpuściłam sobie chochelkę i używam teraz lejka własnej roboty :) Bierzesz zużytą, dużą (1,5 l) butelkę po wodzie, wycinasz denko i po łuku po skosie, żeby powstał taki lejek. Takim cudem się łatwo łapie ;) Podstawowe badanie moczu u weterynarza to koszt jakichś 30 zł, trochę więcej, jeśli chcesz robić poszerzone. Warto przebadać psiaka kontrolnie ze 2 razy w roku.
-
Ja bym na twoim miejscu celowała w okolice min. 80cm długości, żeby się mógł wygodnie wyciągnąć (nie, żebym na westa miała 70 ]:->). I polecam pozwiedzać TkMaxxy, można trafić fajne, porządne wyrko za śmieszne pieniądze.
-
Np. zooplus (ale tu z małych chyba tylko markus), zoodragon, pupilexpert, zooexpress, animalia, karusek.
-
Figo 9 z małym hakiem, maksymalna waga westa to 10 kg. Olaf już powinien zwalniać z rośnięciem i mam nadzieję, że tej dyszki nie przekroczy.