-
Posts
624 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jurmar98
-
Fantastycznie się prezentował w TV.Widać było,że rozpiera go energia.Chociaż po prezentacji,którą zresztą chyba wymusił poza kolejnością jakby się trochę uspokoił.Myślę ,że dzisiejszy program szybko znajdzie mu domek,a kastracja (niestety) i odpowiednie szkolenie pohamują jego temperament.Przypuszczam,że w kwietniu w hoteliku zwolni się już miejsce. Tamb- słowa uznania.
-
Nie mam pojęcia jeśli chodzi o koszty.Ponosi je strona przegrywająca.Na założenie sprawy myślę,że może zebralibyśmy.Tylko najpierw trzeba by ustalić ,czy jest po co zakładać sprawę.Bo jak pieska już nie ma (coraz mocniej w to wierzę ,bo co by szkodziło zrobić parę zdjęć z nowego miejsca pobytu i przesłać do Kikou,żebyśmy się w końcu odczepili)to jaki jest tego sens.
-
[quote name='Dogo07']ale pies jest chyba w mieście nad morzem a nie Warszawie ? chyba ze mnie sie coś od nadmiaru watków pomyliło ?[/quote] Jest (bądźmy optymistami),a przynajmniej powinien być w Koszalinie i to jest problem,bo większość z tego wątku mieszka na drugim końcu Polski(skąd zresztą był przywieziony). Nie mam pomysłu co zrobić ,ale wiem,że wzajemne docinki i złośliwości na pewno nie pomogą.Może jeśli nie ma z dziewczyniskiem kontaktu,to napisać jej list polecony z sugestią o wystąpienie na drogę prawną.Jak zareaguje-nie wiadomo,ale będzie wiedziała,że tak łatwo nie odpuścimy.Czas trochę goni,boję się czy niedługo np. nie będzie z nią kontaktu,bo się wyprowadzi,co miała już przedtem zrobić.Jeśli będzie robić uniki ,to nikt nie da rady się z nią skontaktować ,bo nie wyobrażam sobie czekania kilkugodzinnego pod domem w nadziei ,że może wyjdzie.Można by spróbować popytać sąsiadów,czy widzieli ostatnio u niej psiaka,ale kto to zrobi
-
Fajno Amiga ,to załóż za mnie i od razu jesteśmy umówieni na następną niedzielę.Przy okazji jeśli Fabisiak będzie miał jakieś potrzeby (nie finansowe,bo te ma zawsze,ale coś zaradzimy i nie żołądkowe ,bo to się wie),to napisz mi na PW.Dla Fuksika mam już od dawna fajną twardą gumową kość ,ale jeśli coś będzie potrzebne (też oczywiście poza wałówą) to napiszcie.
-
Co z tym numerem konta (bo nie będzie mnie kilka dni).Czy też następna niedziela to nie jest za późno do przekazania pieniędzy?
-
Zara - malenka śliczna diabełka szaleje w cudownym domku w Krakowie
jurmar98 replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Nie widziałem dotąd lepszych "psich" zdjęć ( nadają się na wystawę)Zwierzaki fantastyczne.Choć trzeba przyznać ,że sunia wygląda ,że ma charakter małego diabełka.Chyba bardzo szybko znajdzie dom. -
Spełnił się mój czarny scenariusz.Ale może i dobrze się stało.Tak jak pisałem wcześniej,ktoś kto spojrzy na Fuksika i nie zabiera go od razu tylko się musi zastanowić ,to nie jest opiekun dla niego.Kiedy sterylka ?Moje deklarowane wcześniej 50zł aktualne.Podajcie jakiś numer konta ,bo do hoteliku będę mógł (wreszcie) przyjechać w tą lub następną niedzielę,a to chyba za późno,by przekazać pieniądze osobiście.
-
Neczko a czy Pompon ma jakiś swój wątek
-
Zara - malenka śliczna diabełka szaleje w cudownym domku w Krakowie
jurmar98 replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Co chcę sobie poprawić trochę humor i pośmiać się to wchodzę na ten wątek i oglądam zdjęcia.Dawaj Weszka jeszcze -
[quote name='gosikf & dogs']w każdym razie najsampierw należy psa zobaczyć, dotknąć i wiedzieć, że jest i tego się trzymajmy na pierwszym planie ... potem myślę, jeśli siostra nie jest zmyślona(tfu tfu) zapoznać się z nią i zapytać czy chciałaby go zaadoptować lub myśleć nad innymi takimi rzeczami...[/quote] Siostra zmyślona nie jest,ale jak lubi psy mieliśmy możność przekonać się po jej wypowiedziach na temat poprzedniego psiaka na forum Naszej Klasy
-
Nie wiem,czy coś przegapiłem,czy Fuksio nie będzie kastrowany,czy już po zabiegu.Czy mam rozumieć ,że w piątek już na pewno pojedzie do nowego domku,czy tylko na "kocią" próbę.
-
Nie ma dowodu na złe traktowanie jak napisała kikou,ale w umowie chyba jest wyraźne zastrzeżenie,ze nie może oddawać psa innym osobom ,co uczyniła.Jeśli psiak jeszcze u nich jest to jest jeszcze dobra strona wszystkiego,bo przynajmniej przezimował w znośnych warunkach,ale uważam,ze nawet jeśli wróci do poprzedniego "domu",to i tak co chwilę będą kłopoty,(ta osoba nie powinna być opiekunką zwierząt-mimo,że przyznam-pierwsze wrażenie jakie na mnie sprawiła przy przyjmowaniu psiaka to było miłe rozczarowanie-ale to chyba potrafił też i Kuba Rozpruwacz gdy chciał)
-
Przecież jeżeli są kłopoty z psiakiem ,to telefonuję do osoby,z którą miałem kontakt,że rezygnuję z adopcji (co zresztą było zastrzeżone w umowie) ,a nie staram się nie odbierać telefonów i kręcić odnośnie zachowania i miejsca przebywania psiaka.Ci ,co mieli z nim do czynienia wiedzą,że był to kochany i bezproblemowy zwierzak.Najgorsze to to ,że tyle osób zaangażowało się w pomoc,a oddany został chyba najgorszej osobie.Proponuję ustalić,czy rzeczywiście można go jeszcze odebrać i zrobić to jak najszybciej (oby tylko było to jeszcze możliwe).
-
No to fajnie.Obawiam się ,czy w ogóle psiak jeszcze gdzieś JEST.Nie mam koncepcji,ale wygląda,że nie był on potrzebny do adopcji dla tej osobniczki.
-
[quote name='malawaszka']no to trzymam :kciuki: żeby wszystko było w porządku a czemu był u siostry? w mieszkaniu też czy w domu?[/quote] To chyba obojętnie gdzie.Ważne,że w ogóle tam był.A jak siostra lubi pieski wiedzą ci co czytali o poprzednim piesku na wątku Naszej klasy.Dobrze ,że w ogóle psiak jeszcze jest.Moim zdaniem to się będzie ciągnąć.Nawet po 2 tygodniach spokoju potem znów zaczną się problemy.Ciekawe jak on wygląda i czy rzeczywiście miały miejsce zapowiadane wizyty u weta.Będę brutalny,ale uważam,że popracować trzeba nie nad pieskiem ,a raczej nad "opiekunką".
-
Czy to już koniec wątku.Można przestać śledzić losy Judymka?Nie dowiemy się,czy jest jakaś szansa na uratowanie wzroku i czy można jakoś pieskowi pomóc (moje deklaracje na hotelik na szczęście dla psiaka zostały niewykorzystane,więc może można by było jakoś inaczej je wykorzystać-ale wygląda,że nic mu już nie brakuje)
-
Mimo że niechętnie wiozłem psiaka do Koszalina,to wrażenie jakie sprawiła przyszła opiekunka było pozytywne(zwłaszcza po opublikowaniu zdjęcia w pościeli).Potem starałem się dodzwonić do niej kilkanaście razy, odebrała tylko raz.Wziąwszy pod uwagę wszystko to ,co było przedtem i to co teraz jestem pełen czarnych myśli.Czy ,aby na pewno piesek tam jeszcze jest?Czy ktoś kto totalnie lekceważy i olewa ludzi jest zdolny we właściwy sposób zaopiekować się takim pieskiem jak Axel (z trudem używam tego imienia).Młoda samotnie mieszkająca dziewczyna z niedawnymi kłopotami nie mająca czasu na odebranie telefonu (lub nie chcąc odebrać ,bo jest coś nie w porządku),czy będzie miała czas na zajmowanie się zwierzakiem.Co mogło spowodować,że psiak "nauczył "się sikać w domu,mimo że początkowo tego nie robił.Odpowiedź nasuwa się sama-długotrwała nieobecność kogoś kto mógłby wyprowadzić go na spacer.Chciałbym się bardzo mylić,ale myślę,że jest bardzo źle.
-
[quote name='tamb']Było spotkanie, pani zainteresowana adopcją Fuksika zna jego wątek na dogo. Teraz musi wszystko dokładnie przemyśleć i niebawem dostaniemy odpowiedź.[/quote] No to chyba klapa.Takiego Fuksa już po pierwszym widzeniu należy pokochać i zabrać.A jeśli sprawę chce się przemyśleć ,to pachnie mi delikatnym wycofaniem się.Obym się mylił (chociaż może nie -niech maluch znajdzie kogoś kto go weźmie od razu,bez "przemyśliwania".)
-
[quote name='AMIGA']No widzisz Fabioso? No widzisz? Nikt już o nas nie pamięta :-( Nie martw się, jutro przyjadę się trochę poprzytulać i posłuchać twojego zadowolonego mruczanda:loveu:[/quote] Amiga nie prowokuj.Ja również cały czas tu zaglądam,a że nie piszę -to sama wiesz dlaczego.Szykuję się mimo to ,by odwiedzić Fabiosa i Fuksika,ale jak już pisałem jest to zależne od możliwości dojazdu.Ale wyżera jak i wsparcie finansowe będzie. Przy okazji-Drogie Cioteczki -podajcie jakiś numer konta do odpisu 1 procenta na zwierzaki,bo nie mam czasu szperać po necie, a na pewno podacie mi ten "właściwy".
-
Niestety ,ze względu na warunki pogodowe nie pojadę chyba jutro do Lednicy (tym bardziej ,że nie mam założonych zimowych opon,a trasa w obie strony to ponad 200km)A szkoda bo piersi z kurczaka ugotowane,smakołyki i gumowa kostka do zabawy dla Fuksia kupiona. Wizytę trzeba będzie jednak odłożyć (być może do przyszłego tygodnia). Jeśli obiecane przeze mnie 50 zł dla Fuksia jest niezbędne teraz,to proszę o podanie konta,na które można wpłacić.Jeśli nie to zostawię pieniądze przy wizycie w hoteliku.
-
Prawdopodobnie wybiorę się w niedzielę do hoteliku więc mogę dorzucić 50zł na kastrację (choć jako mężczyźnie wcale mi się to nie podoba,ale wiem że i tak zrobicie to,więc moje zdanie się nie liczy)Zostawię u p.Tomka tylko napiszcie dla kogo. Druga sprawa- czy pieskowi oprócz dobrego jedzenia,które oczywiście przywiozę jest coś potrzebne.Jeśli któraś z Cioteczek ma jakąś propozycję to niech napisze.W miarę możliwości postaram się pomóc (może coś z zabawek,o ile Fuksio potrafi się bawić ,bo z tym bywa różnie)
-
[quote name='AMIGA']No i[B] jurmar[/B] ma też, ale [B]jurmara[/B] za to nie ma:shake:[/quote] Akurat znalazłem 5 minut,by przejrzeć parę wątków.Nr tel. do Koszalina mam,ale nie mam czasu telefonować .Dopiero od czwartku ewentualnie poniedziałku będę swobodniejszy.Jeśli ktoś chce mogę podać na pw
-
O ile dobrze pamiętam Fuksik miał kwarantannę po szczepieniach do 21 stycznia,a potem miał być przywieziony do hoteliku.Czy coś się zmieniło.Kiedy będzie w Lednicy?