-
Posts
624 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jurmar98
-
Świetnie Tekla, że i Ty trafiłaś na dogo.Teraz już na pewno wszyscy jesteśmy przekonani,że dalej będziemy mieli kontakt z naszym "tułaczem". I wielkie dzięki dla Ciebie,że powiększyłaś swoją sforę.
-
Może to i lepiej.Fuks powinien być przez kogoś wzięty od razu bez warunków.
-
Pomponiasty pudelek szczęśliwy w swoim nowym domku na mazurach
jurmar98 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Czas ucieka,Pani się denerwuje,a pompom w schronisku nadal czeka. Z tego co pisze Neczka,Pani wydaje się być osobą odpowiedzialną. Czy zatem nie można wydać jej psiaka,bez wizyty przedadopcyjnej,z zastrzeżeniem,że potrzebna będzie niezapowiedziana wizyta poadopcyjna,która jeśli coś będzie nie tak (w co nie wierzę) spowoduje odebranie Pompona. Ja ze swojej strony zobowiązuję się,że o ile zaszła by konieczność odbioru,do zapewnienia mu transportu Co Cioteczki na to? -
Amiga jak mogłaś tyle czasu trzymać w tajemnicy taką wiadomość? A ja już myślałem,że jesteś chora,bo po wizycie u ulubieńca nic nie napisałaś.Z tego co piszesz to wizyta przedadopcyjna ,to tylko formalność. Wygląda na to,że skończą się moje wizyty w hoteliku,bo oba sznupowate go opuszczą,Chyba,że Cioteczki coś wymyślą,bo lista Weszki i Malawaszki jest dość długa.
-
NIe bardzo rozumiem linku Ulki 12 ,czyżby nie wypaliło? Czy Pani była w niedzielę w hoteliku.Dziś miała być adopcja.Ktoś coś wie? Przy okazji.Czy któraś ze sznaucerowych "Cioteczek" ma w swoich zbiorach (lub zna wątek) sznaucerowatego Gabrysia,którego na aukcję wystawiała fundacja "Niczyje".Bardzo bym prosił o informację
-
Zara - malenka śliczna diabełka szaleje w cudownym domku w Krakowie
jurmar98 replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Czyżby to już koniec wiadomości o Zaruni. Szkoda by było. Zróbcie coś Cioteczki.Przydałyby się nowiny i parę zdjęć. -
Pomponiasty pudelek szczęśliwy w swoim nowym domku na mazurach
jurmar98 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Jasne Szpilka,że nie wnoszę sprzeciwu."Allegruj" teraz Leosia.Przy okazji ,czy mogłabyś podrzucić tu jego wątek. Jeśli chodzi o transport Pomponiaka,o ile wszystko by wypaliło.Co jakiś czas jeżdżę do mamy do Żyrardowa.Z Działdowa jest to taka sama odległość jak do Warszawy,a nie trzeba pałętać się po wielkim mieście. Jeśliby Pani się zdecydowała,to mogłaby odebrać go ode mnie w Żyrardowie.Piesek trochę ,by przy okazji odpoczął od jazdy,a Pani nie musiałaby wjeżdżać do warszawskiego molocha komunikacyjnego (bo zdaje się ,że tam gotowa była przyjechać). -
Pomponiasty pudelek szczęśliwy w swoim nowym domku na mazurach
jurmar98 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Szpilka pieniążki wczoraj pieniążki przelałem. Fajnie,że jest zapytanie o malucha.Gdyby wypaliło,to pomógłbym oczywiście w transporcie. -
Czyżby błędny wniosek jaki wyciągnęła Tamb z mojej wypowiedzi okazał się proroczy?Oby!!Niech imię Fuksa okaże się dobrze dobranym. Weszka widzę zmianę awatarka,czyżby "pocałunek" był za długi? A mój (i nie tylko mój) awatar czasem rzeczywiście znika,Nie wiem dlaczego.
-
Piękne widoki! Hektorowi (choć jeśli chodzi o mitologię i jego losy, to bardziej by doń pasowało imię Odys) brakuje już tylko dobrego zdrowia.
-
Pomponiasty pudelek szczęśliwy w swoim nowym domku na mazurach
jurmar98 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
No to Szpileczko rób te ogłoszenia -z góry dziękuję Majuśka dzięki za przepuszczenie w kolejce i przyszłą kontynuację. -
No to teraz po obejrzeniu zdjęć z nowego domku jestem już zupełnie spokojny o pieska.Czyli nie ma tego złego...Jeśli nie przecierpiałby swego przez francę,to pewnie nie trafiłby do tego raju.
-
Charly,tam nie ma krzyżyka i nie da się tego zrobić. Podróż długa,ale mam nadzieję,że będzie spokojna,oby szybko już był w domu.
-
Mar.gajko chyba się pomyliłaś i wzięłaś na spacer nie tego psa co trzeba.Fuks idący spokojnie na smyczy,to nie do uwierzenia.Chyba,że przedtem z kimś się wylatał. Obyś jednak miała rację,to i szkolenie nie byłoby potrzebne
-
Pomponiasty pudelek szczęśliwy w swoim nowym domku na mazurach
jurmar98 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Majuśka,nie rób mi na razie konkurencji,bo już dawniej obiecałem ,zafundować maluchowi ze dwa wyróżnione ogłoszenia i chciałbym się wreszcie wywiązać.Skończą się moje zafundujesz Ty. Tylko niech ktoś te ogłoszenia zrobi (Ja nie umiem i do maja rzadka mogę zaglądać no dogo) i przyślę mi nr konta i tytuł wpłaty no dogo. -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
jurmar98 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malawaszka-wystaw jej allegro wyróżnione i przyślij mi na pw nr konta i kwotę jaką mam Ci przesłać. -
Tamb to nie optymizm (choć fajnie gdyby do niedzieli znalazł domek-a może?).To ja do pierwszych dni maja już nie będę miał czasu na odwiedziny ,a wejścia na ulubione wątki na dogo będą może raz w tygodniu.Tak,że jeśli coś pilnego (np brak jakiejkolwiek możliwości transportu dla ulubieńców to kontakt ze mną raczej na pw)
-
[quote name='weszka'][B]jurmar[/B] słyszałam o twojej psiej kuchni polowej :D[/quote] No coż.Dwaj panowie "F" wcinali ,aż im się uszy trzęsły (Fabio jeszcze mnie poganiał szczekaniem,by szybciej nakładać,a Fuksior jak poczuł w misce,w bagażniku resztki których nie zjadła parka przyjaciół Tamb,to chybnął do bagażnika i nie mogłem go wyciągnąć). Ale Grot nie chciał jeść.W rezultacie połowę zabrałem do domu i teraz opycha się tym mój Rolfik.
-
Pomponiasty pudelek szczęśliwy w swoim nowym domku na mazurach
jurmar98 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Neczko-druga wiadomość doszła (pierwsza widocznie nie) -
Charly dzięki za wiadomość na pw.Nie mogłem odpowiedzieć na pw,bo reklama zasłania. Jeśli chodzi o wybór zdaję się na Ciebie.
-
Nie sądzisz chyba Dogo,że wiózłbym Fuksa w takich warunkach w bagażniku.Mam wystarczająco miejsca na tylnym siedzeniu.Choć sądzę ,że pojechałby i w bagażniku,gdyby wiedział,ze jedzie do domku. Muszę jeszcze raz stwierdzić,że 15 minut z Fuksem,to więcej niż godzina siłowni,wczoraj po spacerku z nim byłem cały mokry.Chociaż jak już wracaliśmy i dostał pełną michę ,to przez ostatnie metry wracał bardzo spokojnie.Myślę,że gdyby dać mu się wybiegać bez smyczy z 15 minut dziennie to i na smyczy byłby spokojniejszy.A w ogóle,coraz bardziej się w nim zakochuję.Szkoda,że to prawdopodobnie było nasze ostatnie spotkanie.
-
Z pisma nowej opiekunki pieska przebija troska i odpowiedzialność,a już samo to,że pojechała osobiście odebrać "malucha" mogąc liczyć na to ,że zostanie jej przywieziony świadczy o Niej jak najlepiej. Trafił dobrze,aby dłuuuugo tym się cieszył.