Jump to content
Dogomania

jurmar98

Members
  • Posts

    624
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jurmar98

  1. Przywożę do hoteliku w sobotę niewidomego Leara,więc będę wreszcie miał okazję poznać następczynię Fabia.Cioteczko Amigo,jeśli możesz to powiadom Pana Tomka,żebym mógł małą zabrać na spacerek ( o ile oczywiście można).
  2. Szanowne Cioteczki.Ponieważ spędzę z naszym pupilem trochę czasu,(transport plus nocleg),a czas zrobić z niego cywilizowanego pieska ,więc warto byłoby nadać mu imię,bo rozumiem,że Ślepaczek to imię "robocze".Czy ma to być Lear ,czy też jakieś inne.Proszę o szybkie ustalenie,bo piątek niedługo.
  3. [quote name='ciapuś']ja się troszkę orientowałam i wszędzie jest kolejka a w jego przypadku nie jest wskazane dłuższe czekanie w schronisku więc chyba nie ma co zwlekać tylko organizować transport do Krakowa[/quote] Nie ma co organizować,bo wiadomo kto go zawiezie.Kwestia- kiedy i czy mamy już pełną kwotę na hotelik i kto będzie odpowiedzialny za sprawy finansowe.
  4. [quote name='Dogo07']Tak sobie jeszcze myślę jeśli chodzi o hotelik, że w Lednicy miałby fajnie ale czy nie lepszy byłby jakiś dogomaniacki hotelik który prowadzi schroniskowe biedy ? To ślepy psiaczek, i potrzeba mu stałej opieki, nie tylko siedzenia samemu w boksie. Np. u Murki , u Wiosny, u Ani w Brodnicy czy jeszcze gdzieś indziej.[/quote] Dogo 07 jednocześnie Cię lubię (hotelik o biedach ) i nie lubię ,bo chcesz mi go odebrać.To oczywiście żart ,ale rzecz do dyskusji.Wiem,ze boks i spacery( w tym wypadku zawsze w "nieznane") to nie to samo co stałe miejsce, gdzie nawet niewidomy psiak doskonale da sobie radę,ale jeśli jest taki hotelik,który daje więcej niż Lednica to oczywiście (choć z ciężkim sercem,bo jednak ode mnie to zawsze daleko)) jestem za.
  5. [quote name='nika28']Może znacie jakiś dobry hotelik gdzieś blisko Łodzi ? Boże, trzeba mu jak najszybciej pomóc :-([/quote] A czemu blisko Łodzi.W Lednicy k Krakowa jest dobry hotelik (15 zł za dobę).Tam miałby na pewno wiele odwiedzin krakowskich Cioteczek i moje.Tylko potrzeba kilka deklaracji finansowych."Zaoszczędziłem" na Zulusie ,który znalazł domek więc spokojnie mogę zadeklarować minimum 80 zł miesięcznie.Zróbmy zrzutkę (choć wiem,że jest ciężko,bo każdy ma kilku podopiecznych)i władujmy chłopaka do hoteliku.Niech czeka na domek w dobrych warunkach.Chyba,że płatny tymczas.
  6. Poznałem Ślepaczka wczoraj.Idąc do znanego mi z innego wątku Stefana minąłem około 30 psiaków.Jego minąć się nie dało.Tragedia tego zwierzaka jest wypisana na jego mordce .Ciemność ,strach i około metra swobody ,to cała jego egzystencja(trudno to nawet nazwać egzystencją),a jednocześnie jest bardzo delikatny i nieśmiały.Jedzenie z ręki brał bardzo delikatnie i choć było widać,że smakuje to dopominanie się o więcej to było tylko błagalne "patrzenie". Jego ułomność nie jest wielką przeszkodą.Miałem podobnego sznupa - niewidomego Szamana,który po pierwszych dniach,tak się zaaklimatyzował w domku,że chadzał sam na półgodzinne wycieczki "na własną łapę".Ogłaszać nie umiem,ale finansowo,czy transportowo pomogę.Cioteczki-ogłaszajcie-za wyróżnienie,czy inne tego typu sprawy zapłacę.
  7. Na wątku zrobiło się bardzo przyjemnie.Okazuje się ,że można dyskutować w normalny sposób ,mimo różnicy zdań.Sytuacja może nie jest łatwa,ale pamiętajmy,że wartość człowieka poznaje się dopiero w sytuacjach trudnych.Wydaję mi się,że w tym wypadku wszyscy wyjdą z tej sytuacji zwycięsko.Tyle filozofii. Wczoraj poznałem wielu wspaniałych ludzi i jednego FANTASTYCZNEGO czworonoga.Opis Zulusa nie w pełni oddaje charakter tego zwierzaka.Przez te kilka godzin,które spędziliśmy razem trochę go poznałem i wydaje mi się,że po pierwszych trudnych adaptacyjnych chwilach WSZYSCY go polubią (mam tu na myśli również i Odiego). Trochę się winię za efekt poznania Odiego i Zulusa,które odbyło się przed domem (trochę za blisko, Odi poczuł się gospodarzem,a widział Zulusa już z podwórka,więc trudno dziwić się reakcji ),ale byłem trochę ogłupiały zwłaszcza,że na ostatnim postoju zgubiłem okulary,bez których prowadzę jak ostatnia łamaga. Trzymajmy kciuki i bądźmy dobrej myśli.Najtrudniejsze są początki ,a już pierwszy dzień za nami. Popierając Ciapuś zapraszam Cioteczki na wątek Ślepaczka,którego miałem okazję poznać.Ratujmy istotę,której życie składa się z ciemności,strachu,jazgotu towarzyszy niedoli i możliwości zrobienia dwu lub trzech kroków na króciutkim łańcuchu.
  8. Mam wrażenie ,że Agamika się naćpała.Agresja,brak zrozumienia nieumiejętność pisania po polsku mówi samo za siebie.Ale może ja się mylę.Zostawiam sprawę do rozstrzygnięcia przez Cioteczki.Ja tylko wyraziłem swoją opinię.Może być błędna,proponuję pomoc która nic nie kosztuje a dużo może Zulkowi dać.Gdybym chciał to i tak zrobiłbym co myślę ,(przyjeżdżam -adoptuję -oddaję innym,a jak się nie uda to będę miał dwóch "bliźniaków"- choć jeden będzie w hotelu),ale szanuję to ,że tyle osób jest zaangażowanych w to by Zulus znalazł wreszcie dom.Mądrzenie się typu "ja lepiej się na tym znam" osoby która mogłaby byc moją wnuczką traktuję jako przywilej młodości,dlatego nie będę się więcej wypowiadał na temat histerii.
  9. Mając chwilę czasu przeczytałem jeszcze raz cały wątek Zula do początku.Nasuwa mi się kilka refleksji. Pierwsza,czy nie jesteście zbyt ostrożni w stosunku do rodziny,która chce adoptować malucha.To ,że ma to być ich pierwszy piesek i nie mają doświadczenia nie musi być jednoznaczne z tym,że sobie nie poradzą.Ważne jest ,BY GO POKOCHALI,a jak wiadomo miłość zwycięża wszystko.To,że ktoś boi się Odiego,albo ,że go nie pogłaskał to żaden argument (ja też parę razy bałem się pogłaskać jakiegoś psiaka,a nie jestem jeszcze w podeszłym wieku)Patrzmy na ludzi z nadzieją i optymizmem.Przecież oni czekają na Zuluska,zrobili dla niego zakupy,to są argumenty za.Agamiko mimo całej sympatii wydaje mi się ,że trochę dramatyzujesz w ocenie Państwa .Kłamali o dyżurach?-a być może w rozmowie padło zdanie "to będziemy pełnić dyżury"-być może nieprzemyślane,nieuzgodnione z drugą stroną ,ale wypowiedziane w dobrej wierze (znając sąsiadów mówiący ,był przekonany,że się zgodzą). Druga sprawa.Pamiętajmy,że to Zulus ma jechać do nowego miejsca,gdzie są już dwa zadomowione zwierzaki.Niekoniecznie on może być tym strasznym "agresorem",właśnie to on może czuć się nieswojo.Czy przypadkiem nie odbieramy mu chwil szczęścia bojąc się zaryzykować,czy ostrożność zawsze popłaca? Ja jednak bym zmienił kolejność 1.domek-a jeśli nie wypali 2.-hotelik Bo weźmy pod uwagę,że nie mamy jeszcze całej kwoty na utrzymanie pieska w hoteliku.Druga sprawa,czy hotelik tak bardzo poprawi sytuację Psiaka?Zamiast łańcucha 1,5 m niewiele większy boks tyle że więcej spacerków,Zamiast odwiedzin jednych Cioteczek odwiedziny innych.Ale i inne miejsce -co zawsze wiąże się ze stresem. I trzecia sprawa dot. transportu.Ania i Kajber pisze ,że bywa w schronisku po 16.00.Nic to nie da jako,że w hoteliku są określone godziny przyjęć i gdybym go zabierał po południu to na miejscu bylibyśmy późną nocą.Optymalna godzina odbioru to 12.00-13.00. i dobrze by było ustalić odpowiednio wcześniej osobę odpowiedzialną za to w Łodzi. Tyle moich dywagacji.Przepraszam,jeśli ktoś poczuł się urażony.Jeśli będę potrzebny to jestem do dyspozycji we wcześniej podanym terminie. Na zakończenie.Dajmy mu szanse chociaż na chwilę szczęścia.
  10. Bez paniki.Nic wielkiego się nie stało.Nie mogłem wczoraj dłużej czekać na kontakt,bo poza innymi sprawami taka wyprawa (w sumie cała trasa to dla mnie ponad 600km)wymaga trochę przygotowania.Zostaje aktualny drugi termin t.j sobota ,niedziela lub poniedziałek.Prosiłbym tylko Cioteczki o dogranie wszystkiego bo naprawdę szkoda,że psiak ma szansę ,która mogłaby zostać niewykorzystana.
  11. Niestety dłużej na kontakt nie mogę czekać.Wygląda na to,że nie ma zgody na odbiór pieska,lub nikt nie ma czasu. Trudno Zulusku będziesz musiał jeszcze poczekać
  12. Jeśli chodzi o transport to mógłbym go przywieźć w poniedziałek lub następna sobota ,niedziela poniedziałek.Z tym ,że nie do samego Krakowa,po którym nie lubię jeździć. ( a dokąd on ma być zawieziony w Krakowie).Coś zaczyna mi szwankować net wię jeśli byłbym potrzebny to na wszelki wypadek podaję nr telefonu 605 788 694 (jurek)
  13. Mowa jest o hoteliku,ale nie ma jeszcze żadnych deklaracji.To może ja zacznę na dobry początek.Deklaruję 60 zł miesięcznie (plus odwiedziny prezenty i dokarmianie "małego"). Tamb nie odpowiedziałem na wiadomość,bo późno ją przeczytałem,a potem czekałem ,aż się sytuacja Zula wyklaruje.
  14. Jeśli takim problemem są zdjęcia to może ja mógłbym pomóc.Będę około 80 km od Łodzi w sobotę i niedzielę .Jednak nie znam miasta i ktoś musiałby mnie pokierować.Jesli będzie potrzeba i chętna osoba do pokierowania nie mnie do schroniska to podaję nr 605 788 694 jurek
  15. Śledzę wątek Zulusa już od dawna,ale jestem teraz trochę zagubiony.Czy psiak potrzebuję transportu.Będę w sobotę i niedzielę w żyrardowie (80 KM OD ŁODZI).Gbyby trzeba było mógłbym gp dowieźć w okoliceKrakowa (w niedzielę lub poniedziałek.
  16. Cioteczki ,niech któraś zrobi mu allegratkę,i da mi znać to przyślę kod na wyróżnienie ogłoszenia. Faktycznie bardzo podobny do Fuksa.Nóż się w kieszeni otwiera na myśl o zwyrodnialcu,który doprowadził go do takiego stanu.Ale teraz już będzie tylko lepiej.
  17. Cioteczki dawajcie szybko informacje kto ją wziął i jaki jest jej nowy domek,bo nie mogę się doczekać.
  18. No to z niecierpliwością czekam na wiadomości jak mała zaaklimatyzowała się w Lednicy.Pewnie pierwsze dni nie będą najlepsze.
  19. Neczka przesłałem kod na wyróżnienie malutkiej
  20. Ciekawe,czy ta niechęć do sznaucerów olbrzymów wynikła z krótkiego pobytu u mnie? Po małej scysji w kłótni o piłeczkę,Czarek cały czas chodził za moim Rolfem (sznaucer olbrzym w 95 procentach) i zapraszał go do zabawy,a Rolf cały czas go unikał i nawet powarkiwał.Może zapamiętał gbura i teraz odpłaca jego 'rodzinie". Fajnie,że już jest lepiej z kotką.
  21. Witam wszystkich! Nawet nie wiem jak tu się znalazłem.Widzę ,że weszkowatoamigowate Cioteczki znalazły już zastępcę Fabia.Bardzo się cieszę ,bo znowu będę miał kogo odwiedzać w hoteliku.Oczywiście jakimś tam małym stopniu zobowiązuję się partycypować w kosztach.Ale to dopiero w maju jako,że teraz jestem do tyłu z czasem .
  22. [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/2364/dasza7.jpg[/IMG]
  23. [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/2756/dasza1.jpg[/IMG][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/4050/dasza4.jpg[/IMG]
  24. Malutka jak zwykle fantastyczna.Wydaje się,że trochę podrosła (o czym świadczy też jej zainteresowanie kosmetykami-to typowe dla starszych dziewcząt i kobiet) Spoon odnośnie zostawiania psa samego mnóstwo rad znajdziesz w necie,wystarczy wbić w wyszukiwarkę odpowiednią kwestię np "zostawianie psa samego ".Inna sprawa to realizacja rad.U mnie psiak zaczął spokojnie zostawać sam dopiero po paru miesiącach,ale Zarunia jest młodziutka,to szybciej się przyzwyczai. Dawaj informacje o małej jak najczęściej,bo to po prostu "miód na serce".
  25. Czyżby mała najlepiej czuła się w boksie,jak ją wyprowadzałem w zeszłym tygodniu to nie chciała z kolei wyjść za bramę schroniska.Ale potem się już rozkręciła. Może znajdę jeszcze chwilę czasu w następną sobotę lub niedzielę,to byśmy nadrobili spacerowe zaległości.
×
×
  • Create New...