-
Posts
624 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jurmar98
-
Pusto,smutno i bez wieści.Nie ma jak się cieszyć szczęściem psiaka.
-
Być może Pani nie może trafić na wątek,bo coś długo brak wieści.Nie niepokoję się,bo jestem pewny,że jest mu dobrze,ale niecierpliwię.Chciałbym znowu zobaczyć tą sympatyczną mordeczkę.
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
jurmar98 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cudo.Wreszcie upały nie będą jej tak męczyć.Pokochać to nie problem.Trzeba mieć jeszcze warunki ,by ją przyjąć do rodziny,ale myślę,że i to jej się uda.Jak na razie to i tak warunki ma fantastyczne i myślę ,że nie bardzo by je chciała zmieniać ,ale zima szybko nastąpi. -
Przykro mi ,że nie dałem rady pomóc.Mam nadzieję ,że coś znajdziecie.
-
Dla mnie trochę większy ten kawał ,zwłaszcza,że cały czas za kółkiem,ale ja jestem przyzwyczajony.Ze względu na to ,że Pani Kasia w schronisku będzie w niedzielę i jesteśmy na ten dzień umówieni na ewentualny odbiór Kudłatego jest to ostatnie moje wejście na wątek.Jeśli do jutra rana nie znajdziemy nikogo do pomocy,to już będzie za późno.Zostanie jedynie druga ewentualność,o której pisałem wcześniej.Lub poszukiwanie na transportowym do transportu Cioteczki ,która się ogłaszała.
-
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
jurmar98 replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewatonieja']a kto ma zakazać? od rozkazywania jest zona/dziewczyna, my nie wchodzimy w kompetencje ww. :lol:[/quote] Akurat nie .Zakazać może osoba, która będzie płacić za hotelik.A moje zastrzeżenie ,to nie żart,bo zdaje sie,że ja będę transportował go ewentualnie do hoteliku,a potem przyzwyczajenie po wspólnej podróży i odwiedziny (ok.200km,czyli sam koszt paliwa jednorazowo to ponad 50zł). -
Już pisałem,że mieszkam w Dąbrowie tarnowskiej.Jeśliby Kudłaty nie bał się facetów,to wyjechałbym z Dąbrowy do mamy do Żyrardowa ,przenocował,pojechał do Konina i wrócił do domu (ok 9ookm).W wypadku jeśliby był ktoś chętny z Konina do opieki nad psiakiem podczas transportu,to scenariusz taki sam dla mnie ,ale osoba towarzysząca musiałaby wracać z Jaworzna na własną ręke (mógłbym gdzieś blisko podwieźć skąd byłoby dobre połączenie).Jesliby był ktoś chętny z okolic Jaworzna ,Katowic,Krakowa,Tarnowa ,to zabrałbym tą osobę jadąc do Konina i po odtransportowaniu pana K. odwiózłbym do domu.Tyle co mogę zrobić.Jeśli będzie ktoś chętny to najlepiej proszę o kontakt telefoniczny (podałem nr na poprzedniej stronie lub 2 str. wcześniej),bo logowanie coraz trudniejsze.Jeśli nie to zostanie tylko druga opisana wcześniej możliwość lub szukanie do transport kobiety (wiem ,że na transportowym takowa się ogłaszała)
-
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
jurmar98 replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Dołożę 50 zł miesięcznie pod warunkiem ,że otrzymam oficjalny zakaz ,by go nie odwiedzać w hoteliku. -
[quote name='Karolcia_ko5']No dobra, ale nawet jak ktoś z nas pojedzie, to musi wrócić, a Jurmar wtedy zrobi kolejne kułko do Konina.. :roll:[/quote] Właśnie i w tym rzecz,że kolejne kółko nie wchodzi w grę ,bo to kolejne ok.300 zł za paliwo (a jak już zaznaczyłem to są koszty moje,od Kudłatego nie chcę nic).Dlatego najlepiej byłoby znaleźć kogoś z okolic Krakowa lub Jaworzna,bo wtedy po transporcir byłby już na miejscu. A teraz włożę kij w mrowisko i prowokująco napiszę.Czy tylko ja ,który jestem na wątku aktywnie od niedawna,mogę poświęcić swój czas i pieniądze dla tego nieszczęsnego czworonoga,czy znajdzie się jeszcze ktoś kto poświęci parę godzin,by psiak mógł dotrzeć na miejsce.Wiem,że istnieją przyczyny obiektywne i niektórzy są uwiązani w domu ,ale czy wszyscy?....Może ktoś zna,Cioteczki z okolic Jaworzna ,Krakowa,które by pojechały na wyprawę (bo wbrew pozorom nie jest to jednak wycieczka-może być trudno) Jest jeszcze jedna możliwość.Być może w przyszłym tygodniu,bedę wiózł czworonoga z Łodzi do Krakowa.Mógłbym wtedy podjechać do Konina wcześniej,by zrobić próbę z Kudłatym.Ale nawet jeśliby się udało,to odwleka to transport o jakieś 2 tygodnie.A więc...?
-
Sytuacja się skomplikowała.Rozmawiałem dziś z Panią Kasią ze schroniska w Koninie,by umówić się na odbiór psiaka i stwierdziła ,że znając Kudłatego mogą być kłopoty z jego transportem o ile będzie wieziony przez samego mężczyznę, bo maluch panicznie boi się facetów.Można by mu podać środek uspokajający,ale też nie wiadomo jak zareaguje,gdy środek przestanie działać.Bez obecności kobiety zajmującej się psiakiem Pani Kasia nie widzi możliwości transportu (i muszę przyznać,że mnie o tym przekonała,mimo,że uważam,że mam odpowiednie podejście do psów).Ja niestety nie mam za bardzo kogo ze sobą w tym wypadku wziąć,więc transport może nie wypalić.Chyba,że ktoś z Konina lub okolic Jaworzna by się poświęcił na wspólną jazdę ,ale trudno tego od kogoś wymagać.Chyba,że są inne kostruktywne propozycje.Odbiór wtedy miałby nastąpić w niedzielę.
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
jurmar98 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cioteczki,a czy ktoś ją ogłasza?Może potrzeba kasy,bo ogłoszeń nie umiem robić? -
No może nareszcie coś ruszy,bo to już 3-ci dzień odkąd go zaoferowałem się zabrać.Sytuacja trochę przypomina sytuację Ślepaczka,którego zawiozłem z Łodzi do hoteliku pod Krakowem,a po tygodniu znalazł domek w Gdańsku.Oby się powtórzyła. Ponieważ ustalenia na wątku idą jak krew z nosa ,a ja mam coraz większe trudności,by się zalogować.Poproszę na PW o numery telefonów Karolci (bo wnioskuję ,że Ona będzie odpowiedzialna za wydanie pieska ze schroniska) i lunarmermaid oraz adresy schroniska i domku w Jaworznie.Resztę ustaleń będzie trzeba zrobić telefonicznie.
-
Wiem,że jest płochliwy i że może być kłopot,dlatego nie mam nic przeciwko,że by ktoś ze mną pojechał,chociaż pewnie i sam dałbym radę,ale ze stratą psychiczną Kudłatego (stres zawsze będzie).Tylko moim zdaniem ,długo to wszystko trwa,a na przyszły tydzień znów mam długi kurs z czworonogiem.Cioteczki zmobilizujcie się ,bo być może znowu trzeba będzie szukać mu transportu,a szkoda jeśli wszystko przygotowane do lepszego życia Kudłatego.Jak dotychczas nikt się ze mną nie skontaktował i nawet nie wiem ,czy moje warunki zostały przyjęte.A inne bidy też czekają.
-
Sprawdzałem jaką trasą miałbym ewentualnie jechać i stwierdziłem,że oprócz śląskiego Jaworzna są jeszcze dwa.Które jest właściwe?Kto będzie odpowiedzialny za wydanie pieska (proszę o kontakt).Ponieważ kilkakrotnie wiozłem czworonogi,po których musiałem wyrzucać kocyki i poduchy i wietrzyć auto parę dni,dobrze by było przygotować psiaka do podróży (są suche szampony),o ile to będzie konieczne.Obrożę smycz,jedzenie i picie zapewniłbym sam.Jeśli mam go wieźć,to proszę o dokładne namiary do przyszłego domku zwłaszcza jeśli to Jaworze śląskie .Ponieważ coraz ciężej jest coś napisać na dogo (posty uciekają) zostawiam nr telefonu 605 788 694 (jurek).Jeśli moje warunki będą przyjęte ,to jestem do dyspozycji w każdej chwili,o ile da mi się znać dzień wcześniej przed planowaną datą transportu.
-
W każdej chwili
-
Napisałem,że przewiózłbym go za połowę ceny ,co wynosiłoby chyba ok. 150 zł,(mieszkam w Dąbrowie Tarnowskiej i cała trasa to jakieś 900 km),ale trochę mi wstyd z tego powodu,bo pierwszy raz wiózłbym odpłatnie psa,który jest w moich ulubionych wątkach.Dlatego może byśmy zrobili tak :jeśli nikt się nie zgłosi na transportowym,to zawiózłbym go za 50 zł ,które by zostały przelane na konto wskazanego przeze mnie psiaka.Inne ustalenia-bezpośrednio przed transportem
-
Śledzę wątek nieboraka od początku,ale dopiero teraz mam coś do powiedzenia.Przecież transport to już drobnostka w stosunku do tego,co zostało zrobione.Jednak jak patrzyłem,to na wątku transportowym jeszcze Kudłatego nie ma,a przecież dużo ludzi jeździ.Sam bym pewno się zgłosił,ale ostatnio wyczerpały mi się finanse ,ponieważ wiozłem kilka psów na dość długich trasach.Kwestia jak psiak zachowuje się podczas podróży,bo trasa dość długa i jeszcze kwestia jego nieufności do mężczyzn.Proponuję by ktoś szybko zaznaczył go na transportowym-powinno się coś znaleźć,a jeżeli nie to może mógłbym go zawieźć ,ale niestety za połowę kosztów paliwa,bo jak pisałem "psie pieniądze" na ten miesiąc mam wyczerpane.
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
jurmar98 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oby się udało jak najprędzej,bo mogą być kłopoty z transportem suni.Jeśli wcześniej trudno było zawieźć ją parę kilometrów , bez obecność opiekunki ,to co będzie teraz,gdy dziewczynka bardziej przyzwyczajona się do miejsca i osoby. -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
jurmar98 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z tego co wiem,to niebawem odwiedzi Tarunię bardzo sympatyczna Cioteczka i planowany jest fryzjer.Ma być również coś co posłuży małej jako basenik,tak że upały będą niestraszne. -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
jurmar98 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurcze znowu wpadłem tzn zakochałem się.Już kombinuję jakby tu w najbliższym czasie odwiedzić naszą panienkę.ale to niestety daleko.Trzeba będzie kupić jej basenik dziecięcy,żeby mogła kąpać się w te upały.Zdjęcia wyślę ok.10.00,bo na razie muszę podładować baterie do aparatu. -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
jurmar98 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak zobaczyłem dziś w jakich warunkach przebywa Tarunia,to zbytnio się nie zmartwię jeśli nie dojdzie do zapowiadanej adopcji (opiekunka Tary kiepsko rokuje adopcje,do domku gdzie będą inne psy,o kotkach oczywiście nie wspominając).Dziewczynka ma do swej wyłącznej dyspozycji praktycznie ranczo (budynek do spania plus ogrodzony zadrzewiony i "zatrawiony" b. duży teren).Bardzo lubi "umartwiać się" wylegując się w upał na słoneczku ,a potem włazi do wiadra z wodą.Zapoznaliśmy się przy pomocy pół kg gotowanego fileta z kurczaka,ale myślę,że i bez tego lgnęła by do mnie tak samo.Opiekę moim zdaniem ma bardzo dobrą,widać ,że pani "I" bardzo na piesku zależy,wypasiona jest należycie.Jedyne czego jej może brakować to "własnego ludzia",do którego łózka mogłaby wleźć w nocy.We właściwych warunkach powinna się szybko zaaklimatyzować i na pewno byłaby obopólna miłość.Psinka jest po prostu przesłodka.Zrobiłem parę fotek,ale nie umiem wklejać,więc wyślę je (jutro,bo dziś-zmęczenie po podróży)Cioteczce Malawaszce i ją ewentualnie należy atakować,by się pojawiły na wątku. -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
jurmar98 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A w jakiej konkretnie ona jest miejscowości -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
jurmar98 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neczka']Witaj Jurek :) Narazie może poczekajmy z Frociakowymi wyróżnieniami. Kiedy odwiedzisz Orzechowskie psiaki ? ;)[/quote] Dopiero po połowie lipca.Na razie mam dość napięty terminarz wyjazdowy.Jak będę jechał to dam znać ,można będzie zabrać parę osób.