-
Posts
469 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anuka1
-
[quote name='gallegro']Nie, żeby zaraz fochy... ale pomarudzić zawsze można :razz:. To tak na wszelki wypadek, żeby ktoś nie padł ofiarą samouwielbienia :evil_lol: >Wandziu, tak poważnie, to jestem pełen uznania...[/quote] Wanda pojechała po pawicę, bo im jeszcze na tej wsi pawicy potrzeba.:diabloti: Ja to im w końcu z dymem to ptactwo puszczę jak się nie opanują.:ices_bla:
-
[quote name='doddy']Anuka1 ja chetna jak najbardziej ;) I ja chetnie jeszcze przyjade na male SPA i kuracje odchudzajaca. Dzis kupilam Hexoderm dla tymczasowego Filipka - zaplacilam 60zl - kupilam w zwyklej lecznicy. Pisze Ci bo sie pytalas na watku.[/quote] Dzięki. Ale oni to jednak sobie marżę doliczają. W Krakvecie mają 200ml za 17.90 a 500 za 33.90. Bo chyba o tym samym mówimy. Nic innego nie znalazłam.
-
Dlaczego warto nabyć nasz nowy uniwersalny produkt MAXTINUCHA? Maxtinuch posiada cudowną zaletę skrywania w sobie nieoczekiwanych zalet. Do tych, które się ujawniły należy zaliczyć: 1. nabyte skłonności do wegetarianizmu, 2. zainteresowanie poezją i innymi dziedzinami kultury (no bo jak wytłumaczyć fakt, że po powrocie zastaję wyjęte z półki poezje zebrane Miltona (jak widać gust też nie najgorszy) bądź książkę o inteligencji psów otwartą na 15 stronie), 3. umiejętność doskonałego rozdrabniania drzewa, warzyw i innych przedmiotów, 4. samodzielność w wychodzeniu (sama sobie otwiera drzwi, o ile wredna małpa nie zamknie ich kluczem), 5. zdolności terapeutyczne - jest w stanie znieść każde ilości skarg i zażaleń na niesprawiedliwość świata i głupotę ludzką (sprawdzone), 6. zdolności pedagogiczne - kształtuje charakter: - uczy cierpliwości, - uczy stanowczości, - konsekwencji, - spostrzegawczości, - poszerza zdolności paranormalne (telepatia) - nauczysz się odgadywać pomysły Maxtinucha zanim on sam na nie wpadnie. Na wszelkie zażalenia typu przereklamowany produkt odpowiadamy wyrozumiałym milczeniem. Cóż nie każdy jest w stanie dostrzegać zalety, zwłaszcza te ukryte. Drogi kliencie, jeżeli jesteś samotny i sypiasz sam, to możesz mieć pewność, że tylko do momentu nabycia Maxtinucha, który z pewnością już pierwszego wieczoru wpakuje Ci się do wyra. Odpowiednie zaprogramowanie naszego superproduktu powinno zapobiec tej okoliczności, o ile nadal chcesz sypiać sam. Nie masz z kim spacerować, bawić się i brakuje Ci szaleństwa z dzieciństwa - to jedyna okazja - nabądź Maxtinucha. Udoskonalony Tinuch tak szybko nie nudzi się zabawą. Będzie Ci ze szczerą chęcią towarzyszył podczas każdej najbardziej nawet idiotycznej zabawy. Gdy wszyscy Cię opuszczą pukając się w głowę, on jeden superextratinuch zaakceptuje Twoje zidiocenie, bądź zdziecinnienie (jak zwał tak zwał). Maxtinuch posiada niewyczerpany akumulator. Każdorazowo po Twoim powrocie do domu, zostaniesz powitany, jakbyś wrócił przed chwilą z Marsa niezależnie od tego, ile razy w ciągu dnia będziesz wracał do domu. Nigdy nie będziesz miał wątpliwości Drogi Kliencie, że jest ktoś na świecie, kto wyczekuje Twojego powrotu i jest tym powrotem uszczęśliwiony do granic możliwości (nieobliczalności). Tylko pierwszy nieodrzucony kandydat na obsługującego Maxtinucha dostanie od nas pilota gratis w ofercie specjalnej. ZADZWON !!!! i nie zapomnij zapytać o ofertę specjalną. Gdyby ktoś był zainteresowany naszym superproduktem Maxtinuch (wersja w ciągłym ulepszaniu), oferujemy dodatkowo gratis instrukcję obsługi. Ogólna instrukcja obsługi Maxtinuch obsługuje się łatwo i przyjemnie pod warunkiem, że osoba obsługująca superulepszoną wersję Tinuchy się nie boi. Maxtinuch wyczuwa bowiem instynktownie strach i zawiesza się podczas obsługi. Komplikacje podczas obsługi obsługujący może napotkać podczas zbyt energicznego rozruszania Mxtinucha. W takim przypadku Maxtinuch słabo bądź w ogóle nie reaguje na pilota. Działanie Maxtinucha należy przyrównać do zjazdu na dupolotce (proszę o abstrahowanie od wulgarności nazwy - jest ogólnie przyjęta wśród miłośników tego sportu): - mała prędkość + łagodny stok = łatwo zahamować, małe konsekwencje, - duża prędkość + stromy stok = da się wyhamować tylko to czasu wymaga i konsekwencje mogą być trochę większe niż poobijany tyłek. Wniosek: Maxtinuch działa doskonale pod warunkiem, że w ekstrymalnych sytuacjach zostaje szybko wyhamowany. Podstawowa zasada obsługi: WYHAMOWYWAC ZANIM OSIAGNIE STAN KRYTYCZNY!!! Do sytuacji o wysokim napięciu należą: 1. nieokiełznana radość podczas witania po nieobecności obsługującego, 2. wpadnięcie w szaleństwo zabawy (Maxtinuch może wykazać w tym przypadku pewną nieobliczalność), 3. sytuacja, gdy Maxtinuch uzna jakiś przedmiot ożywiony lub nie za swoją integralną całość (należy do przedmiotów zaliczyć także ich brak tj. dołek w ziemi). Do przedmiotów tych zaliczają się: jedzenie, płyny, kości, drzewo, szmaty, dołki, lód na chodniku, przedmioty ożywione nazywane powszechnie ludźmi oraz inne zupełnie nieoczekiwane obiekty, 4. sytuacje, gdy Maxtinuch wyczuje lęk bądź zbyt dużą pewność siebie. Pierwszą sytuację wykorzystuje, drugiej się obawia. W pierwszym i drugim przypadku słabo reaguje. Jeżeli obsługujący nie zastosuje się do instrukcji obsługi i nie uwzględni sytuacji wyżej wymienionych, za awarie w obsłudze Maxtinucha producent nie odpowiada. W pozostałych nierozstrzygniętych kwestiach prosimy o kontakt z producentem. Szczegółowa instrukcja obsługi w przygotowaniu.
-
[quote name='doddy']Daria ale Ty jak sie przerzucisz na zielenine to juz znikniesz :eviltong: I tak jak przecinek wygladasz. Ponadto ja nie wiem co na to Jarek... Jak jemu dasz salate to nie wiem czy taki obrotny bedzie :diabloti: Czy ja takze moge wyslac swoje psy? Mambie potrzebna dieta przed liftingiem ;)[/quote] To ja mam propozycję. Wstrzymajta się jeszcze trochę. Za jaki czas wyszykuję gospodarstwo w lesie, to zrobię wczasy kapuściane, hurtowo taniej i przyjemniej. Doddy Tobie promocyjnie przyjmę.
-
[quote name='dariaopole']Anuka - jutro wysyłam do Ciebie moje 4 psy (priorytetem oczywiście) a za tydzień sama się do Ciebie zgłoszę na terapię kapuścianą. Będzie zdrowiej i taniej :evil_lol: zawsze chciałam zrezygnować z jedzenia mięsa![/quote] Jak nie zapomnę, to je odbiorę w tym tygodniu, a jak mi z głowy wyleci, to Ci je odchudzę przy okazji za darmo. Duże te bydlęta? Bo nie wiem jakie zapasy kapuchy zrobić. A Tobie radzę się jeszcze zastanowić dobrze. Jak już do mnie trafisz, to nie ma to tamto.
-
[quote name='andzia69'] A teraz drugie pytanie - czy aby dobrze to rozliczyłaś? Napisałaś od Moniki za gry 50 zł (mój bazarek)...a potem 12.12 - od Moski - 50 zł - czy to nie te same wpłaty??? No chyba, ze Mośka zrobiła bazarek dla Tinki to sorki - ale coby ci się saldo dobra kobieto zgadzało![/quote] Aniele Stróżu mój a czym to ja sobie na Ciebie zasłużyłam? Sprawdziłam. Faktycznie była jedna wpłata. Nie wiem czemu podwoiłam. Tak mi się coś stan konta nie zgadzał, ale przyjęłam, że to ja coś sprzeniewierzyłam. No to zara w rachunkach poprawię.
-
[quote name='doddy']Jak zwykle sie usmialam czytajac Twoje wypowiedzi :evil_lol: ale pisze by zapytac jak z kosztami? Czy Ty sobie dajesz rade? Jestes na plusie czy na minusie za leczenie? Moze gdzies bylo cale rozliczenie ale ja przegapila :oops: Jesli cos trzeba to krzycz! To se moze ksiazki kupie :p Co by bylo przy tym centralnym co czytac :diabloti:[/quote] Doddy jestem na dużym plusie. Rozliczenie wpisałam na stronie. Może znasz jaki sklep niedrogi i blisko centrum w Warszawie, żeby kupić Hexoderm? W Krakvecie mają tanio ten 500ml. Jeżeli brat będzie w ten weekend jechał do Krakowa to go poproszę. Pewnie będę w tym tygodniu w Warszawie.
-
[quote name='wanda szostek'][COLOR=#800080]Nie jest rodowodową pitbulką red nose, ale wyglądem i cechami charakteru niewiele od niej odbiega. Nazywa się Tina, ma półtora roku i przebywa w domu tymczasowym. W stosunku do ludzi jest kontaktową, wielką przylepą. Jest bardzo ciekawa świata, innych psów i ludzi, czujna, czasami uparta, uwielbia się bawić i przebywać z człowiekiem. Potrzebuje dużo ruchu, ładnie chodzi na smyczy. Nie przejawia agresji do innych psów. Jest psem nauczonym czystości. Na dworze stara się załatwić zawsze w miejscach pobocznych. Nie lubi zostawać sama w domu, ale pozostawiona nie demoluje. Preferuje jedzenie gotowane, ale je również suchą karmę. Zdecydowanie jest to pies domowy. Została wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona. Szukamy dla niej odpowiedniego domu ( bez innych zwierząt) i opiekuna spokojnego, ale stanowczego kochającego zwierzęta, doświadczonego, znającego rasę i dobrze radzącego sobie z psami.[/COLOR] [COLOR=#800080][B][COLOR=black]Proszę o komentarze [/COLOR][/B] [/COLOR][/quote] Ogłoszenie jest w sam raz. Dziękuję.
-
Rozliczenie nr.1 (stare) Wpłynęło do mnie: od Moniki za gry - 50 zł od Uli za wazon - 67 zł od Kilroya za książkę - 46 zł od Doddy za książki - 80 zł Razem: 243 zł Na wysyłkę poszło: książki do Kilroya - 6.50 zł wazonu do Uli - 24 zł 243 zł - 30.50 zł = 212.50 zł Wydatki: transport Tiny do Siedlec (PKP) - Siedlce - Grodzisk Mazowiecki i Warszawa Śródmieście - Siedlce: 15 zł + 15.75 = 30.75 zł szczepienie przeciw wściekliźnie - 20 zł wizyta u weterynarza: obroża Preventic + zakraplacz Advocate + Roboran H + 2 zastrzyki = 30 zł transport Siedlce - Zbuczyn (do weta) i Zbuczyn - Siedlce (PKS) - 5.30 zł + 5.40 zł = 10.70 zł badania: parazytologia + bakteriologia + mykologia = 50 zł odżywka w płynie Viyo - 21 zł Mariomigran - 9 zł 30.75 zł + 20 zł + 30 zł + 10.70 zł + 50 zł + 21 zł + 9 zł = 171.45 zł 212 zł - 171.45 zł = 40.55 zł Zostało 40.55 zł Sterylizację zasponsorował wet, czyli nic nie kosztowała. Rozliczenie nr. 2 (nowe) Z rozliczenia nr.1 zostało - 40.55 zł wpłynęło: 31.12.2007 od Clockwork na polecenie Pixie - 45 zł 2.01.2008 od Antoniny dar dla Tinki - 50 zł 4.01.2008 od Mimiś za książkę - 25 zł 11.01.2008 od Antoniny dar dla Tinki - 100 zł 40.55 zł + 45 zł + 50 zł + 25 zł + 100 zł = 260.55 Wydatki: na wysyłkę książki dla Mimiś - 4.30 zł odżywka witaminowa Can-Vit - 7.20 zł antybiotyk dwa razy (na wymioty i biegunkę) - 20 zł odrobaczanie podwójne (6 sztuk) - 30 zł trzy zastrzyki amoksycyliny + tabletki na kurację (przez 10 dni) - 55 zł avocate (do zakroplenia) - 25 zł wydatki mniej konieczne: szampon z odżywką dr Seidla - 13.80 zł kaganiec 14.50 zł kliker - 8 zł (zdecydowałam się na nie bo Hexodermu na razie w tej dziurze nie dostałam, w kagańcu Hienka Tina strasznie wyglądała (za duży), kliker może pomoże mi przezwyciężyć jej upór) 4.30 zł + 7.20 zł + 20 zł + 30 zł + 55 zł + 25 zł + 13.80 zł + 14.50 zł + 8 zł = 177.80 zł 260.55 - 177.80 = 82.75 zł Niestety nie byłam jeszcze w Warszawie i nie odebrałam pieniążków od Worel (moja wina, moja wina). Razem z tymi pieniędzmi mamy dużą rezerwę. Chciałam w końcu na forum publicznym bardzo baaaaaardzo podziękować Antoninie. Dzięki temu wsparciu nie muszę się martwić i pożyczać po ludziach (a niestety należę do tych co wiele zrobią aby nie pożyczać). Antonino strasznie dziękuję
-
A teraz autoreklama. Jeżeli ktoś potrzebuje psa na wegetarianizm przenieść, to służę. Ja już trzy z przymusu (bo mięsa w domu mało) przysposobiłam. Tinucha też na początku trochę gotowane, ale surowe, no ten tego takie nie wiadomo co to dla niej było. Próbowała i wypluwała. Nasza firma Anukamax oferuje Pańswtu nową Tinuchęmax. Tinuchamax z własnej nieprzymuszonej woli wyszukuje surową kapustę, kradnie, rozdrabnia i wcina aż miło. Wczoraj właśnie to nam zaprezentowała. A ponieważ to była czerwona kapucha, to dziecko tak się ubabrało. Trzeba widzieć jak dwie mięsożerne paskudy Maxhienio i Maxtinuch w...ają czerwoną kapuchę, żeby uznać, że w tym świecie wszystko jest możliwe. Tylko u nas, tylko teraz przekwalifikwywanie mięsożerców na kapuchożerców. Polecamy.
-
[quote name='andzia69']no przeciez to tylko z obawy o ciebie:evil_lol:, bo jak masz takie wymagania to i domek bedzie ciężko znaleźć - bo każdy bedzie wypaczony w każdą stronę!:eviltong:[/quote] Andzia ja taki ekstrymalny charakter mam. Wszystko zachciewa mi się robić na maxa. To choroba. Potrafi człowieka zakręcić i wyrolować, że sam nie wie kiedy dał się tak szybko własnemu charakterowi na szaro zrobić. Uprzedzałam, że wymagania to ja mam. Jak jej pisany, to się znajdzie - ja Ci to mówię szelmo. Nie ma co rezygnować tak szybko z własnego podejścia do rzeczywistości.
-
[quote name='andzia69']Oj Anuka - chyba jednak jest coś nie tak bo piszesz podwojne posty - tylko ciut się rożniace!:eviltong:[/quote] Bo tak to jest używać darmowego (państwowego). Ostatnim razem jak coś próbowałam wpisać w Miejskiej Bibliotece, to mi błąd wywalało. A Pedagogiczna Biblioteka nadgorliwością się wykazuje. Nie prawda, nie prawda ze mną jest wszystko dobrze, to Tinuch mnie do grobu wpędzi. Jak wtedy wróciłam to była skruszona do następnego dnia. A rankiem dnia drugiegi identyczny numer wycięła tylko, że tym razem powodem był mały kajtek. Zachciało jej się nową znajomość nawiązać. Na własny użytek mam taką hipotezę, (co by się całkiem nie załamać) że panna dawno nie była na spacerze poza posesją i cni jej się za światem. Młoda jest, trzeba zrozumieć. Ja to już stare próchno, to co się dziwić, że zgorzkniała i ponurak. Ale ona...
-
To są dane do opisu Tiniuszki jeśli by ktoś potrzebował do ogłoszeń o domek: 1. imię: Tina 2. płeć: suka 3. wiek: ok. 1,5 roku 4. rasa: pitbullka rednose z lekkim zmieszaniem 5. stosunek do ludzi: bardzo kontaktowna z małymi wyjątkami, przylepa 6. stosunek do dzieci: w wieku szkolnym przyjazny (innych nie sprawdzono) 7. stosunek do psów: przyjazny 8. stosunek do innych zwierząt: może na nie polować, szczególnie na koty 9. transport: a) samochodem: bardzo dobry (czuje się w nim swobodnie, śpi lub przygląda się światu) b) pociągiem: dobry (śpi, lub ogląda innych podróżujących) c) PKS: dobry- (blisko podłogi trzęsie i to trochę ją dezorientuje, ale z pewnością przyzwyczaiłaby się) 10. zostawanie w domu: nie lubi zostawać sama w domu, ale nie demoluje. 11. jedzenie: je zarówno gotowane (także warzywa) jak suchą karmę, przy czy preferuje gotowane) 12. zdrowie: stan dobry; jest w trakcie leczenia 13. szczepienie: została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie i odrobaczona, jest wysterylizowana 14. charakter: kontaktowna, ciekawa świata, innych psów i ludzi, czujna, czasami uparta, uwielbia się bawić i przebywać z człowiekiem 15. czystość: bardzo czysta (załatwia się na dworze i też w miejscach pobocznych) 16. wymagania: a) wymaga bliskiego kontaktu z człowiekiem (nie może długo przebywać sama) b) wymaga człowieka spokojnego, ale stanowczego kochającego zwierzęta i odpowiedzialnego c) wymaga ciepłego miejsca (nie może mieszkać na dworzu, w budzie) d) wymaga dużo ruchu e) powinna mieszkać w domu bez innych zwierząt, chyba że opiekun jest doświadczony i dobrze radzi sobie z psami oraz zna rasę f) ze względu na rasę powinna być szkolona
-
[quote name='dariaopole']Anuka - moje dwie dziewuchy to istne szataniska :mad:. Uciekają jak tylko mają sposobność. Przed świętami obie zwiały i biegały po wsi. Złapałam jedną ( u sąsiada na ogrodzie) to musiałam najpierw ją zanieść do domu a potem wracać po drugą która zaczepiła na ulicy jakiegoś wiejskiego burka i doszła do wniosku że z nim pobuja po rejonie. ( wyobraź sobie sukę amstaffkę - wielką cielaczkę 35 kilo i mały pyrtek wielkości ratlerka biegający swobodnie po wsi i wlatujący ludziom na podwórka :diabloti:) zachowywała się jakby to był jej stary kumpel a ja się bałam ,że ona go pogryzie i będę musiała jeszcze do weta z nim jechać. Znalazłam ją około 300 metrów od domu w ogrodzie sołtysa :mad: mój jarek powiedział ,że one to nas chyba nie kochają :evil_lol:, jedynie Johnuś się boi uciekać on zresztą wszystkiego się boi i koło pańci na kanapie mu najlepiej:evil_lol:[/quote] Dariaopole rozumiem, że chcesz mi powiedzieć, że nie jest ze mną aż tak źle jak zaczęło to wyglądać? Dzięki. Będę pamiętać jak znowu spróbuje nawiać.
-
Zastanawiałam się jak tu ująć charakterystyczne cechy charakteru Tiniuszy. No i na razie to mam tylko to: "Moje nigdy nie jest tak dobre jak Twoje" (Taaaa tą cechę dzielimy, nie umiemy się cieszyć tym co mamy) "A jak coś jest moje, to jest moje i wara wszystkim od tego". (tu chyba trochę przesadziłam, aż taka to ona nie jest) "Czasami nie słucham, bo nie chcę, bo tak, bo jestem kobietą. A co niby nie całkiem? Ta, z którą mieszkam jest i co z tego, żadnego pożytku." Wczoraj mieliśmy gości. Z dwójką z nich Tinucha miała kontakt, ale Pawła spotkała pierwszy raz. Dopóki go nie zobaczyła, to merdała ogonem i usposobiona była przyjaźnie. Widok Pawła jednak wszystko zmienił. Zaczęła szczekać, warczeć i cała się trzęsła. Żadne uspakajanie i tłumaczenie, że to swoi - nie pomogło. Założyłam kaganiec i zaniosłam ją na miejsce (znaczy fotel). Uspokoiła się, ale i tak do końca spotkania nie dała się do niego przekonać, mimo że podszedł do niej i pogłaskał. Muszę dodać, że Paweł to kawał pewnego siebie chłopa, więc zdaje coś mi się, że skojarzył jej się z którymś z chłopów ze wsi, którzy ją przeganiali. Ona była przerażona i całkowicie nastawiona na nie jak go zobaczyła. A dzisiaj Tina udowodniła, że nauka nie poszła w las i pojętna z niej uczennica. Znaczy zwiała sama na ulicę. Jak mnie zobaczyła to w drugą stronę i chodu, że tylko się kurzyło. No wiecie jakby gonił ją hycel na smalec i od rozwiniętej szybkości miało zależeć jej życie. Trudno powiedzieć czy tak na mój widok zareagowała z tego samego powodu co Hienek (Hienek wychodzi z założenia, że i tak go złapię, ale jeżeli podbiegnie, to zdąży jeszcze oblać jedno drzewo i powąchać te dwa obok), czy po prostu serdecznie ma mnie dosyć. Nie no ja rozumiem, że nie jestem przymilna, że ciężko ze mną żyć i czasami wytrzymać, ale żeby aż tak....:hmmmm: No i znowu na Mickiewicza ludzie za darmo mieli widowisko. Zwiewający z prędkością perszinga pies, a za nim krzycząca opiekunka. Nawet nie chcę myśleć jaką muszę być opiekunką jeżeli pies z taką desperacją zwiewa. Normalnie diabeł w nią wstąpił czy jak, bo Tinuszka to przecież swojej kochanej Pani by nie zostawiła:angryy: No to masz Andzia sama widzisz jak jej dobrze u mnie. "Jak sądzisz, że tak u niej dobrze, to sama sobie tam mieszkaj". W końcu na sąsiedniej ulicy udało mi się ją złapać i przyprowadzić do domu. Właściwie, to się nie dziwię, że jak wychodziłam, to nie była w stosunku do mnie bardzo rozmowna. No niech panna sobie przemyśli, jak nieodpowiedzialne było jej postępowanie. Przecież mogła pod samochód wpaść, psy ją mogły pogryźć, jaki nijaki człowiek mógł ją złapać i na wieś wywieźć.......:motz:Ciekawe czy już jej przeszło i okaże skruchę jak wrócę.:flaming:
-
[quote name='doddy']Jak zwykle sie usmialam czytajac Twoje wypowiedzi :evil_lol: ale pisze by zapytac jak z kosztami? Czy Ty sobie dajesz rade? Jestes na plusie czy na minusie za leczenie? Moze gdzies bylo cale rozliczenie ale ja przegapila :oops: Jesli cos trzeba to krzycz! To se moze ksiazki kupie :p Co by bylo przy tym centralnym co czytac :diabloti:[/quote] W niedzielę wpiszę rozliczenie, bo mam w sobotę dostać jeszcze pieniądze od Worel. Póki sama nie usiądę i tego nie rozliczę, to nie wiem czy na plusie, czy na minusie, ale jak wpłyną pieniądze od Worel to na pewno będę na plusie.
-
[quote name='lamia2']Matko, brzmi jabyś się tłumaczyła, że mi psa ukradłaś :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Anuka1, nie martw się psiurów Ci u mnie dostatek, szukaj domku dla Tiny a ja osobiście przywiozę Ci następną pitbullkę :eviltong::eviltong::eviltong:[/quote] No tłumaczyłam się. Mamy tak z bratem, wrodzone poczucie winy, że nas w ogóle spłodzono itd..:nerwy: A Ty to sobie z głowy wybij, że mi coś podrzucisz, to że ukradłam to jeszcze nie znaczy, że aż na taką karę zasłużyłam :mad:. A tak serio to jeżeli Tinka pójdzie w świat, to muszę więcej czasu poświęcić Hieniowatemu, bo go zaniedbałam ciut ciut no i postawić siebie na finansowe nogi, co by po ludziach o wstrętną mamonę nie żebrać. A potem obaczymy. Tak po głowie mi chodzi jeden sposób na pozyskiwanie dukacików na pomoc dla wszelkich istot, wobec których ludziska zawiniły.