Jump to content
Dogomania

Aga - Czakra

Members
  • Posts

    1411
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga - Czakra

  1. Bobek nie boi się strzałów i jest przygłuchy - więc petardy mu niestraszne. Dzisiaj jedna pani o niego pytała, sama ma bouviera w domu i zastanawia się nad kojcem w ogródku dla Bobka. Mam do niej w piątek zadzwonić.
  2. Leczenie jakie do tej pory było prowadzone jest prawidłowe w warunkach schroniskowych. Obiecane odizolowanie Micia i podanie mu oprócz leków specjalistycznej karmy na pewno też pomoże. Jak był w szpitalu i czuł, że jest ważny - wtedy było lepiej. Pogorszyło się po dokwaterowaniu Miciowi kolejnych psów do boksu. Więc biegunki mają również podłoże psychosomatyczne. Dodatkowo Micio nie trzyma moczu - popuszcza. W środę zawiozę mu enterogelan, może też już będę miała karmę, na razie dostaje puszki dla rekonwalescentów. I prośba - Micio na razie zostaje w schronisku na zasadzie hoteliku i tam będzie leczony. Dom jak najbardziej potrzeby - wtedy przeprowadzimy pełną diagnostykę
  3. jestem dzisiaj na konsultacje w sprawie Micia umówiona. Pokażę od razu łapki Bobka - może coś zaradzi
  4. a mnie jakoś te szczeniaki nie ruszają. Fajne są, miłe, zawsze staramy się z nimi trochę pobyć, jakas smyczka, jakaś zabawa - taki socjal podstawowy. Ale to jak Micia zamykam w boksie, jak niosę go przez całe schronisko na rękach, bo on od bramy już się zapiera, to jak się wyrywa z rąk, kiedy zbliżamy się do budynku, to jak skowycze i skacze na mnie kiedy w boksie zdejmuję mu obrożę - to jest straszne... nawet Bobek nie jest taki dołujący, mimo że uwielbiam go tak samo jak Micia, miżo że daje mi tyle radości... Na 16 umówiona jestem z wetem na konsultację, na razie na podstawie zdjęć i opisu. Leki też już mam... co dalej?
  5. rozmawiałam ze swoim wterynarzem - i nie jest za ciekawie.. Jest niechętny podjęcia się leczenia Micia dopóki Micio będzie w schronisku, bo: - solidarność lekarska - brak gwarancji na zastosowanie się do zaleceń, bo każdy lekarz ma swoje ulubione leki, swoje metody i niechętnie słuha drugiego zwłaszcza na swoim terenie - utrudniona diagnostyka i obserwacja przy 360 psiakach schroniskowych wymagających opieki Domki, o których myślałam też dzisiaj odpadły.
  6. niezastąpiona, kochana Vesna...
  7. nie uwierzysz, ale Czakrusia polowała - znajdowała postrzałki. Bouvier nieostrzyżony wygląda jak dzik, więc stracha mieliśmy że ją ustrzelą. Ale postrzałka pięknie dochodziła. Problem był z dzikami, bo mięso zakażone mogło być, a ona zawsze jeszcze ciepłe smakowała. Wiem, że fuj - ale ona to lubiła. Lubiła też wypasać kozy, tzn. nie wypuszczała ich z koziołkowa, żeby się czasem nie zgubiły. Pajtoska tylko duże gabaryty interesowały - krowy kocha. A Bobek - jak nie sprawdzimy, to się nie dowiemy dobranocka już
  8. Hektor znaleziony. Bobek, wybaczysz nam zaniedbania? Nie bądź zazdrosny, że wszyscy twoi przyjaciele u Micia siedzą, ale to przecież też twój przyjaciel. Rzuć okiem przez kraty, co u niego słychać, widać i czuć przede wszystkim. Pa, misiaku
  9. Każdy powinien mieć tyle zwierząt ilu jest w stanie zapewnić prawidłową opiekę bez zaniedbywania pozostałych obowiązków i bez szkody dla życia pozapsiego. Ja akurat przekroczyłam pewną granicę, bo życia pozapsiego już nie mam. Idę spać, bo jutro do roboty I pamietaj, że Micio w Warszawie ma weta i żarełko gratis
  10. Wiem o czym piszesz Pysiu. I u mnie podobnie. Kojec stoi, ale jak nowobogaccy się pobudowali - to kamieniami z balkonów rzucają jak pies szczeka. Moje psy nie mają wybiegu. A stado? Jeden z kotów jest ze śmietnika (wykupiony z domu, gdzie życie sędzał w kuwecie) - to pers z taką traumą, że boi się wszystkiego, a jak sie boi to jak Micio wali pod siebie, tzn.we własne kłaki. Jest z nami 12 lat i niewiele sie zmieniło. Prawie siedemnastoletnia karelka wymaga stałej opieki i izolowania od pozostałych psów. Starość nie tylko w schronie jest okrutna. W domowym stadzie także bywa przykra. Jest spychana z kanapy, na spacerach młodziak niby przypadkiem na nią wpada, więc Goja leży na glebie, w domu podobnie, niby koło niej przechodzi a zawsze ją trąci. Selekcja naturalna, jak to się mówi fachowo. I pomyśleć, że 16 lat temu - ona tak samo zachowywała się do starej suki, która wtedy była w domu. Podobnie było z Czakrusią - jak już chorowała i słaba była - też próbowały ją eliminować. Co do diagnostyki Micia - jutro sylwester i nowy rok, więc pewnie nic nie zrobię.
  11. Oj Marsik, Marsik - a ty tu ciągle siedzisz i miejsce innym zajmujesz? Nie zaglądamy - bo Micio nas teraz bardzo potrzebuje. Taki sam bidok jak i ty, tylko brzucho ma chore. Trzymaj się Marsiku i pomyśl o Miciu
  12. już wysłałam maila. Jutro zadzwonię, ale musicie wiedzieć, że denerwują mnie teksty w stylu "profesjonalna opieka, świetna zabawa, szkolenie...". Ja niejednego psa miałam, niejednego mam. Wystawiam, hodowałam, leczyłam, szkoliłam, zawodowo pracuję z 45 psami, mąż z nie wiem z iloma - bo nie gada ze mną, ale nie stać mnie na stwierdzenie "profesjonalna opieka..."
  13. Nie chcę pieniędzy. Zostawcie je na psy, o które nikt nie dba. Zakup karmy i leków to w tym przypadku najmniejszy problem. Nie zapominajcie tylko o nim. To, że pozwoliłam by został w schronisku na zasadzie hotelu - nie powoduje, że Micio nie potrzebuje już pomocy. Proszę - szukajcie domu, który będzie odpowiedzialny i będę miała pewność, że Miciowy posag trafi do niego a nie na coś innego
  14. Moja 17-letnia karelka też ma takie narośla o różnym pochodzeniu. Jedne to tłuszczaki, drugie niewymawialne, ale włos na nich nie rośnie i skóra jest właśnie tak zmieniona - czarna, ajkby lekko zrogowaciała, ale nie drapie się, nie swędzi ją, razem z guzem zmienia się chyba struktura skóry i obumierają mieszki włosowe. Ona ma jeszcze na lewym boku gózka, w okolicach ostatniego żebra. Ten góz jest twardy i chyba gorszy od tego dużego
  15. Nie miałam przyjemności spacerować z Agą, ale widziałam jak Olę ciągnęła za sobą. Żywiołowa, spontaniczna, ale ma reakcje lękowe na gwałtowne gesty, krzyki. oczywiście jak nasze wszystkie psiaki Aga - moja imienniczka, jest pod skrzydłami "Irasiad - na ratunek" [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101390[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images31.fotosik.pl/72/d0fd1b83b04e74c3.jpg[/IMG][/URL]
  16. Gabi - to może zrobisz allegro Hektorowi zamiast Bobkowi? Ja nie wiedziałam, że nie można tak... Hektorek jest u Iry i na swoim watku, który Ola podała wcześniej. One u nas wszystkie razem. Ja Bobka załatwię z tym kolegą, więc prosimy o Hektorka.
  17. Nie, to ja wam dziękuję za zainteresowanie i pomoc. Z domów w trójmieście, jakie mi podałyście - jeden się ze mna skontaktował, ale zajęty U Murki komplet Niepołomice - czekam na info od albiemu. Tyle, że Bianka nie jest chora, chyba że na brak człowieka...
  18. Na chwilę obecną Micio ma mieć od jutra zapewniony osobny boks z pomieszczeniem i wprowadzoną dietę. Mam zgodę na zakup preparatów wspomagających, polecono mi taki preparat - enterogelan, osłonowo na jelita zamiast siemienia lnianego, będę mu też dowozić specjalistyczną karmę dietetyczną, zawsze to lepsze niż papka schroniskowa. Może uda mi się wywalczyć zgodę na wstępną diagnostykę w przychodni. Nie wiem czy to wystarczy, ale zawsze coś. Dziewczyny - hotel czy płatny dom tymczasowy poza trójmiastem albo poza warszawą - odpada, bo nie mamy żadnych perspektyw na adopcję psiaka. Jedna osoba o niego pytała - tylko jedna... Mam gwarancje na pokrycie kosztów hotelu, kliniki - ale na jak długo? Musimy zdawać sobie sprawę, że takich Miciów są tysiące i nikt za bardzo się nimi nie interesuje. A co zrobimy za pół roku? Doba hotelowa - ok.25 zł/dziennie z wyżywieniem i postawową opieką - ale to nie wszystko: - wyżywienie Micia - najprawdopodobniej Royal Canin Intensinal 250 zł. - 15 kg, może na 3 m-ce wystarczy taki worek (nie wiem, bo ja mam tylko duże psy i one jedzą ok.15 kg. suchej karmy miesięcznie na każdego). Przy jelitach można gotować rybę z ziemniakami, ale w hotelach raczej się nie gotuje - Micio będzie wymagał więcej niż podstawowej opieki - w gdańsku i warszawie poradzę sobie, gdzie indziej nie. To jest ulubiony psiak mojego syna - staram się mu pomóc na tyle na ile mogę, ale znam swoje możliwości i muszę patrzeć racjonalnie. Dzisiaj i jutro Micio - ale pojutrze pojawią się kolejne psiaki potrzebujące naszej pomocy. Staram sią załatwić to własnymi środkami finansowymi, nie obciążając żadnej z was - potępiajcie mnie lub nie, ale pomóc Miciowi mogę tutaj na miejscu i tutaj jest dom tymczasowy potrzebny. Jeżeli Micio trafi gdzie indziej, jeżeli ktoś zainteresuje się nim na stałe - nie umywam rąk, zawsze będzie miał we mnie wsparcie, karma już jedzie więc sama jej nie zjem
  19. Bobek ma allegro, zrobione przez mojego znajomego, ale za dwa dni sie kończy i za bardzo nie wiem co dalej [URL="http://www.allegro.pl/item286325802_bouvier_des_flandres.html"]http://www.allegro.pl/item286325802_..._flandres.html[/URL]
  20. a Murka skąd jest? chodzi o to, że ja tutaj albo w warszawie mogłabym Micia leczyć po kosztach u ekarzy, których znam i w miarę im ufam.
  21. wysłałam do pani kierownik dramatycznego smsa, żeby Micia w schronie jak psa na hotelu potraktować. Hotele dla psów - to nie szpitale, nie wezmą chorego psa. Ale będziemy dzwonić. Klinika w gdańsku - jedno wielkie oszustwo.
  22. dziękuję. Maile te wysłałam. Kasa będzie. Lekarz też czeka. Tylko miejsca dla psa nie ma
  23. takie: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images27.fotosik.pl/132/abbf3e1bddcd64a8.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101390[/URL] z tego wątku mozna wejść na poszczególne psy, str.2 - wykaz psiaków, U Micia jest najwięcej informacji na temat warunków i opieki w schronisku
  24. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/91/01e71c3977d8591b.jpg[/IMG][/URL] Mika jest bardzo żywiołowa i energiczna. Nie lubi stagnacji. Potrafi chodzić na smyczy, nie ciągnie. Mika jest na forum dzięki "Irasiad - na ratunek" [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101390[/URL]
  25. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/91/085ee4b22eebf6b1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/128/8e1804a28a1c4b10.jpg[/IMG][/URL] Mika jest przyjacielska do psów. Na nieznane psy reaguje nastroszeniem futra, ale trwa to do pierwszego niucha. Nie ma problemów ani z samcami ani z sukami. Próbuje zachęcać do zabawy. Reacje z dziećmi - prawidłowe.
×
×
  • Create New...