Jump to content
Dogomania

Aga - Czakra

Members
  • Posts

    1411
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga - Czakra

  1. Nie było dzisiaj wetki, a w czwatrek nie było takich rozlizanych placków. Bobek ma prawidłową reakcję na strzały. coraz więcej o nim wiadomo... niedługo książkę napiszę A ta Dziunia jego... chyba sznaucer miał być, dobrze że uszu nie kpiowali. Ogon ma fatalnie przycięty - ani jednego kręgu, ale o Dziuni będzie i Iry
  2. Micio też Figę pozdrawia, bo na tym sam wózku chyba jadą...
  3. no właśnie Miciu taki sam jak Figa
  4. nie, to wasze psaki się stoicy marzą... my też już na nią czekamy, na czarnego muminka...
  5. a potem znowu jakaś laska się do mnie przplątała [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/86/e81e35cb82838dc9.jpg[/IMG][/URL] ja to mam branie...
  6. pomyliłam numer to ten właściwy: 3254/07 (sunia) z d.23.11.2007 r.
  7. potem niestety musiałem asystować przy strzyżeniu Dziuni (całkiem niezła laska z niej wyszła) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/128/1f3cde3282e6ce15.jpg[/IMG][/URL]
  8. no więc: zanim dotarliśmy do Bobka odwiedziliśmy Micia (TRAGEDIA) i po drodze psiakami ze szpitala też trzeba było się zająć. Z końca schroniska zerkałam co tam dziad wyprawia - stał na wybiegu i darł japę. To dobrze, przynakmniej go widać - niech się ludziom pokazuje. Ale po dwóch godzinach chyba mu sie znudziło, bo jak przyszliśmy do niego to spał. Pup puk - Bobku - to my!!! wylazł z budy cały zaspany i zdrętwiały troszkę, ale cieszył się jak młodziak, za smycz łapał zębami, siłował się (ale oddał bez problemu). Na spacerek z Bobkiem poszła nasza kolejna podopieczna Dziunia. Bobek, jak na dżentelmena przystało - przywitał ja z pełną kurtuazją, choć jeszcze uczesana nie była... Na spacerze nie interesował sie nią zbytnio, raczej my jesteśmy jego radością a nie koleżanka. Z Dziunią było podobnie, też wolała nas. Troche patyczków było (na Dziunię warczał wtedy), ale zdecydowanie woli kamienie - to pewnie od gryzienia i noszenia kamienii ma takie zniszczone zeby. No, z odebraniem kamlota był problem - nie warczał, ale zaciskał zębiska. Bobek z koleżanką Dziunią [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/129/d9e5915a7e7674b4.jpg[/IMG][/URL] potem trochę sam biegałem bez baby [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/129/9f52f981c2039adf.jpg[/IMG][/URL]
  9. ani miziać za bardzo się nie chciał, ani smakołyków nie chciał. Mieliśmy symboliczny opłatek z miodem, coby się szczęście psa imało, ale też nie chciał. To tylko nos mu miodem umazałam, żeby choć okruszek szczęścia do niego przylgnął... wyczesałam, dupke wyczyściłam - będzie widać co się dzieje. Smutny był nasz dzisiejszy spacer, a powrót jeszcze gorszy - przez całe schronisko go niosłam a on płakał... koszmar, dobrze że jest na końcu, już tam nie chodziłam żeby go nie denerwować... chciałam zmienić tytuł wątku na bardziej drastyczny, ale po dzisiejszej wizycie boje sie żeby nie wykrakać czegoś złego depresja? 90% psów w schronisku ma depresję ja się boję jej konsekwencji - nawet my go już nie cieszymy...
  10. co prawda begunka chyba ustała, bo nie był bardziej brudny niz poprzednio, ale jest coraz smutniejszy... i spi ciągle w budynku, prawie nie wychodzi na wybieg, dopiero jak go zawołaliśmy - przykuśtykał na swoich krótkich nóżkach. Pocieszył sie, pocieszył ale tak ze smutkiem. Na spacerze też był smutny, tarzał się, ale patyczka nie chciał. Może był zły że sami nie poszliśmy - tylko z nim? Zabraliśmy cała trójkę z miciowego boksu. Stary kudłaty wesoły psiak i przeurocza choć też niemłoda już Mika, a więc Micio, Mika i Miki i obrażony Micio z Mikim
  11. dziewczyny, ja przepraszam, że o innym psie, ale na Paluch nie mogę się dodzwonić, wysłałam chyba 08.12.2007 r. maila do morrisowej na adres podany na stronie adopcyjnej - i cisza. Interesuje mnie adopcja psa o nr 3254/07 (sunia) z d.23.11.2007 r. Podobny do karelskiego psa na niedźwiedzie. Nie otwiera się strona ze zdjęciami z paluch więc nie moge fotki wkleić. ale bardzo proszę o wiadomości dotyczące psa
  12. Słoneczko było dzisiaj, co się tutaj nad morzem nieczęsto zdarza o tej porze roku. Bobka zaczynają boleć stawy nagdarstkowe, całe wylizane, aż do ranek. Potem fotki z nową koleżanką. Małgosia nie mogła dzisaj przyjechać do Bobka, ale na pewno niedługo się poznamy, cała nasza trójka. Potem fotki wkleję i napiszę co Bobek wyprawiał
  13. ja nie wiem czy Micio z nami długo zostanie.... coraz gorzej z nim
  14. opłatek będzie z miodem - bo to podobno szczęście przyciąga ale pewnie nie będzie przy stole
  15. [COLOR=red][B]dom z ogrodem w Poznaniu dla syberian husky, pani ma około dwulatka haszczaka, też z odzysku, po przejściach[/B][/COLOR] [B][COLOR=#ff0000]podałam Pani powyższy adres[/COLOR][/B]
  16. tam jest problem z pozostałymi psami. Rodzice mają azjaty... teraz wszystko w łapkach Bobka
  17. bo właśnie tylko cierpliwością i spokojem można coś osiągnąć przy skrzywdzonym psie. Ona ufa Tobie - to Twój wielki sukces i sukces Sally zarazem, nawet nie wiemy ile wysiłku ją to kosztowało... najtrudniejsze jest właśnie zwalczanie swoich prywatnych demonów... my mamy w schronie teraz taką w typie goldena - leży na betonie, nawet nie patrzy na nic, na nic nie reaguje, nie rusza się ze szmaty na której ją przywieziono...
  18. buszujący w trawie ma ogłoszenia: http://kupiepsa.pl/detail.php? ;-)http://www.eoferty.com.pl/id60655.html http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/...gl_prez=956690 Micio http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=13211 http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz...2057&id_kat=11
  19. Ta babka z allegro- Małgosia,imo iżnie może teraz Bobka zabrać - zaproponowała pomoc przy psiaku. Myślę, ze jak Bobka pozna osobiście, zakocha się w nim na zabój. Jutro albo w niedzielę spotkamy się u Bobka na kawce - to omówimy co i jak, no i co schron na to
  20. MICIO ma allegro: http://www.allegro.pl/item286320272_...ez_szans_.html na jakich innych portalach, widzisz to są moje pierwsze kroki i nie wiem o co chodzi, Micio ma dużo ogłoszeń, Vesna porobiła, o portalach nic nie wiem. Hotel, płatny DT? a jak Micio będzie tam musiał zostać na zawsze? Ile to kosztuje? Schronisko raczej nie pokryje kosztów
  21. w biurze nie może mieszkać - bo tam mieszka dziadek, w dodatku Micio jest zadziorny i podobno ma tendencie do włóczęgostwa... więc nie da rady w szpitalu? wydaje mi się, że tam był weselszy, ale w szpitalu nikt go nie wiedzi błędne koło
  22. Hodwoczyni bouvierów, ta od której miałam Czakrusię, powiedziała wczoraj, że każdy pies ma swój dom, tylko czasem trzeba długo czekać
  23. Nam bez problemu oddaje patyczki, nawet do głowy mi nie przyszło że mógłby mi nie oddać. Ja go traktuję jak swojego psa... Pani nie może teraz, może w kwietniu... ale mam nadzieję, że nie będziemy tak długo czekać
  24. a potem smutny powrót do boksu schroniskowego... i wycie znowu... i zwrot o 180 stopni znowu... nie mam siły patrzeć na brudne dupsko Micia, ręce mi opadają. Nikt nie jest nim zainteresowany, a to fajny psiak. Ja niestety - nie mogę, mam już zbyt dużo czterech łap w domu w dodatku samczych. Micio jest trochę zadziorny, więc przy trzech moich samcach... ale patrzeć nie mogę jak taki obsrany opiera sie o siatke i wyje.... co mogę eszcze zrobić? pies nie toleruje schroniska a ja domu dla niego nie mam!!!!!!!!!
  25. bawiłem się sam... i z Bobkiem też, ale warczał jak chciałem zabrać mu patyk...
×
×
  • Create New...