Aga - Czakra
Members-
Posts
1411 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aga - Czakra
-
Zlikwidowana pseudohodowla pekińczyków- wszystkie w domkach!!!
Aga - Czakra replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
To nie mnie - to Mańce współczucie jest potrzebna - że umarła na moich kolanach a nie na kolanach swojej pani czy pana. Tym wszystkim biednym psom. Ile z nich zostanie uśpionych, bo stan zdrowia nie będzie rokował na poprawę? Pewnie kilka - i za co? Za ludzką głupotę. Patrzyłam na ten materiał filmowy i wierzyć mi się nie chciało w to, co dziad mówił. A te zamknięte w skrzynce? Też jadły? Chyba siebie. Kryły się pewnie jak leciało, to, co się rodziło pewnie padało od razu, a matki? Przy takiej masie i porównywalnej do niej wielkości szczeniaka małej rasy - przeżywały? Takiego ogromu ludzkiej bezmyślności i psiej tragedii nawet w schronisku nie widziałam, choć jest 400 psów a tu zaledwie 50 -
Zlikwidowana pseudohodowla pekińczyków- wszystkie w domkach!!!
Aga - Czakra replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że dopiero teraz. Mańka umarła wczoraj i coś z jej śmiercią też -
pamiętajcie - to jest stawka europejska, championy z Europy nie jakieś tam burki z Koziej Wólki. Najpiękniejsze i najzdrowsze. Utrzymanie takiego włosa wymaga nie lada wysiłku ze strony właściciela. No i utrzymanie psiaka w jako takiej kondycji fizycznej żeby jeszcze ten włos mógł pokazać. Jaki wzorzec - takie psy. Mnie się nie podobają, ale jak już wspominałam jestem zauroczona naszymi schroniskowymi pekinami, więc gust mam wypaczony.
-
co tam u słońca słońc słychać? mamy sunię prawie w typie... tylko mało plaskata jest. Nie pozwoliła wziąść się na ręce - ze starchu. Ale potem jadła z ręki. Dała się przytulić, ale na ręce - nie ma mowy. Obawiam się, że jest szczenna - taki brzucho duży nienaturalnie. Obfocę ją pewnie dopiero w sobotę. Jest już ponad dwa tygodnie. A jak nowy koleżka Promyczka?
-
nie ma nic przyjemniejszego z rana od oddechu zaspasnego psa prosto w nos i jego żabich oczu prosto w twoje oczy. Można wtedy pomyśleć, że nam się horror śni i dalej spać zamiast o bladym świcie do pracy się zrywać. Promyku - bądź grzeczny dla swojego wymarzonego domku i dla domków innych psiaków także.
-
Połamańcy skazańcy: pr.pekinczyk i pr. ratlerek - maja DOMy
Aga - Czakra replied to agamika's topic in Już w nowym domu
niech lepiej nikt nie robi. Wszystkiego dobrego psiaku dla ciebie, twojej nowej rodziny i twoich schroniskowych opiekunek. -
Omek po złamaniu i operacji żuchwy też był tak karmiony przez blisko pięć miesięcy. Tylko łyżeczek nie tolerował - więc na paluch i na języczek. I w dupsku mu się przez to wszystko poprzewracało - bo teraz "tyż" domaga się karmienia. I jeszcze zostało mu jedzenie na fotelu a ja na kolonach koło niego. Teraz koło miski stawiam mu ulubione gumowe zabawki i pół posiłku sam wtrąbi, reszta po staremu... czyli ja na kolanach. Zgłupiałam kompletnie na punkcie tego psa. A Szczerbatka, widzę, młoda księżniczka. Żeby mi tylko plaskatych kurczaków z tej miłości do koguta nie było!
-
katalog dojedzie do Warszawy prawdopodobnie w środę rano. Ja niestety nie spisywałam zwycięzców stawek, bo akurat w tym samym czasie wystawiane były spaniele tybetańskie, które posiadam więc tu mamy nabazgrolone. Jak tylko moja siostra wróci - ustali to, co będzie mogła ze stawki pekińczyków. Ale i tak nasze schroniskowe są najpiękniejsze
-
moja przygoda z pekinami zaczęła się niedawno, a w zasadzie nawet nie z pekinami - tylko z psiakami w typie pekińczyka. Więc jeszcze niewiele wiem o tych starożytnych psach. Literatura wiadomo - same ochy i achy, a życie swoje... Wystawcy są bardzo niedostępni, a hodowcy nie chcą rozmawiać na temat wynaturzeń - bo to oni przecież do nich doprowadzają i z nich żyją. Kiedyś na yootoubie był pokazywany film z pekińczykiem - wielokrotnym zwycięzcą American Kennel Club - pies był tak zdeformowany, że nie mógł samodzielnie jeść, oddychać, oczy praktycznie martwe - psa poddano kilku operacjom usprawniającym życie a tylko na tyle żeby nie "popsuć" wymaganego przez AKC wyrazu twarzy. Od zeszłego roku w Wielkiej Brytanii trwa prowadzony przez obrońców praw zwierząt bojkot hodowców pekińczyków i buldogów angielskich - właśnie z uwagi na wynaturzenia rasowe. Lobby prozwierzęce jest na wyspach tak silne, że British Kennel Club w pośpiechu zmieniał wzorce obu ras. Bojkot doprowadził też do tego, że po raz pierwszy w historii Crofts'a wystawa nie była transmitowana przez BBC. Ale do sukcesu jeszcze bardzo daleko... O ile buldog angielski jako narodowa rasa Brytyjczyków otoczony jest przez BKC zainteresowaniem, o tyle pekińczyk - jako obca rasa nie będzie miał aż takiego oparcia w pracach lobby. U buldogów już widać różnice, u pekinów - jeszcze nie... W ringu pekińczyki oceniane były głównie w statyce. Oczywiście jakieś marne kółeczko wokół ringu robiły, ale widok był doprawdy żałosny... Psy, które powłóczyły tylnymi nogami były dyskwalifikowane - i chwała za to, ale są to przecież same championy, i nadal w hodowli będą używane. Dyskawalifikacja na Crufcie nie wyklucza z hodowli. Psy mają bezsprzecznie nieprawidłową budowę, uniemożliwiającą sprawne poruszanie się, dodatkowo nienaturalnie spłaszczone kufy. Kwestia włosa jest drugorzędna przy poruszaniu się i nabieraniu masy mięśniowej - psa ubiera się w ortalion i puszcza na żwirek albo przyciętą trawkę. One nie biegają po łąkach ze względu na włos, ale głównie ze względu na zbyt krótkie i krzywe łapki w proporcji do długości ciałka. Ponadto przez zdeformowane przewody nosowe nie są w stanie wystarczająco się wentylować - one były sine, wzrok miały mętny... Wierzcie mi - to był straszny widok. Na prawie setkę pekińczyków nie widziałam ani jednego, któryby samodzielnie zszedł z ringu, ani jednego który machałby ogonem lub rozglądał się z ciekawością. Martwe kupy włosa - takie odniosłam wrażenie. Kupię kiedyś pekińczyka, i to takiego który będzie wygrywał wystawy - ale dopiero wtedy gdy zmienią na tyle wzorzec, że mój pies będzie żył swobodnie i do tego będzie piękny. Poczekam. Mam czas. Na Crufcie średnia wieku wystawców przekraczała pięćdziesiątkę. Mam nadzieję, że się załapię.
-
6 marzec - CRUFTS Dog Show 2009 - KOSZMAR [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/74/388daf7deae20469med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/78/d1925cdc55fd1be7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/78/fafe409048a20979med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/74/39deeedc2f3bb805med.jpg[/IMG][/URL] "zwyciężczyni" [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/78/72b8649da443f98bmed.jpg[/IMG][/URL] Psy mające kłopoty z poruszaniem się - odpadały ze stawki, ale to co zostało i tak przedstawiało pod względem sprawności i zdrowia obraz raczej marny.... Psy dusiły się, nie miały siły poruszać się o własnych siłach, praktycznie cały czas stały na stolikach bądź były noszone. I non stop czochrane
-
Połamańcy skazańcy: pr.pekinczyk i pr. ratlerek - maja DOMy
Aga - Czakra replied to agamika's topic in Już w nowym domu
witam Grzanka w tych niesprzyjających okolicznościach... Czy Grzanek ma czucie w zdrutowanej łapce? (można sprawdzić łąskocząc pomiędzy opuszkami lub kłując lekko) -
Nasza Fundacja i przytulisko Pusia
Aga - Czakra replied to pajunia's topic in Fundacje i stowarzyszenia
www.irasiad-zagubionym.pl możesz też kliknąć w mój banerek. Właśnie wróciłam od doktora i zaraz jedziemy zwieźć mu ze schronu kolejnego połamańca... tym razem miednica - na Kartuskiej powiedzieli, że nie opłaca się operować bezpańskiego psa. Nie pierwszy raz zresztą, mimo iż mają podpisaną umowę ze schronem. Cóż, niektórych przysięga Hipokratesa nie obowiązuje -
Nasza Fundacja i przytulisko Pusia
Aga - Czakra replied to pajunia's topic in Fundacje i stowarzyszenia
a jak tam układa się współpraca z doktorem Z.? Fachowiec, prawda? Nasze psy też leczy, składa połamane, ratuje te nie do uratowania. Na naszej stronce ( irasiad-zagubionym.pl ) mamy wykaz większości pacjentów lecznicy -
a ja czasem mam wrażenie, że to walka bez końca i początku; jednego bierzesz do domu, leczysz, a dwa następne dogorywają w rowach, lasach, schronach... krok do przodu, dwa do tyłu Ira jest z nami od kuleczki szczenięcej - całe życie na specjalistycznej karmie dla owczarków, leki na stawy, na poprawę krążenia - żeby przy swoich zawodowych obciążeniach była jak najdłużej sprawana - ale co ma być to i tak będzie. Neurologia się kłania - a tu nie za bardzo można czas oszukać. jakiegoś leku nie toleruje - dzisiaj rano slalomem wstawalam, żeby w kupsko nie wdepnąć. Mnie się udało - ale psom nie
-
w naszych głowach (moich psów i mojej) nie mieści się możliwość, żeby coś było nie tak ze Szczerbatką. U Kasi były piękne pekińczyki - Muszka, Bobek, taka młoda sunieczka - ale Szczerbatka jest naszą Księżniczką a księżniczkom w psich bajkach nie dzieje się nic złego. A KŚ to przecież jak psia bajka, więc nie mówcie mi, że bajka to bajka a życie to życie. W naszej bajce też nie za wesoło - Omek jest kompletnie ślepy na lewe oko, w prawym pozostało mu 20 - 30 % widzenia. Postępująca degeneracja siatkówki. Mańka - nowotwór sutka cieknie non stop, śmierdzi strasznie, ufajdane wszystko. Od czasu do czasu zamiast niedowładów ma zesztywnienia. Ale weci mówią, że jeszcze nie cierpi. Mnie się wydaje co innego. Ira też się satrzeje, i to bardzo szybko i brzydko. O ile sztywnego miniaturowego pudla jestem w stanie nosić, o tyle owczarka nie - więc musi chodzić, choć ostatnio nie jest to łatwe. Ale nie poddajemy się i całymi symi sercami i nadwątlonymi siłami wspomagamy naszą Małą Księżniczkę
-
dla mnie wystawy zawsze były okazją do spotkania się ze znajomymi. A tybety - zbyt krótko wystawiam i nie umiem, żebym mogła się tutaj w temacie wypowiadać pewnie nie raz się spotkamy - nowe horyzonty znajomościowe zawsze mile widziane
-
same małe championy, ale jak to moja koleżanka powiedziała "wszystkie takie same brzydkie". Śmiesznie wystawia się psa jak jest tylko jeden w klasie, albo nawet w rasie. Nie ma tej adrenaliny wystawowej. Zresztą ja kompletnie nie radzę sobie z takimi maluchami - nie ma to jednak jak wielki pies. Pozdrowienia dla plaskatych i dziękuję za rady